Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Rutelka wrote:No właśnie, to zależy co dają w szpitalu.
U mnie w szpitalu wszystko muszę mieć. Nic nie dają. Stąd 3 torby. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
diewuszka86 wrote:Hej dziewczyny. Porobiło się u mnie.. jestem po wizycie. W 3 tyg szyjka skróciła mi się z 45 mm na niecałe 25
Do tego mam twardnienia brzucha i mocne bóle miesiączkowe, brzuch czasem jak kamień, do tego faktycznie zaczął się obniżać. Dostałam końską dawkę luteiny i magnez na te skurcze. I mam leżeć. Za tydzień kontrola, jak dalej będzie się skracać to mam iść do szpitala. Do końca września muszę co najmniej wytrzymać, bo dla mojego maluszka to jeszcze zdecydowanie za wcześnie
Eh..
Miałam założony pessar i zalecone leżenie. 2x1 luteina 50mg.
Twardnial mi brzuch tez jak cholera i jednego dnia trochę przegielam z chodzeniem i dźwignię. Wylądowała w szpitalu bo miałam regularne twardnienie brzucha ale to nie był skurcz porodowy. Różnica totalna jest. Ale szyjka poszła ponoć do góry na 2.5 cm dzięki lezeniu ale niestety mam rozwarcie na 3 cm.
Z córką jak byłam już na porodowce miałam 4 cm
. A tu nawet tego nie poczułam. Pessar ledwo siedzi...
Aktualnie mam znów 2x1 luteine i magnezin 3x1.
Dalej leze. Aby nie dźwigaj. Dużo nie chodź. Podłoż poduszki pod tylek i najwięcej odpoczywaj na lezaco. Siedzieć tez nie za długo. Bwdzięczny dobrze... wytrwaszdiewuszka86 lubi tę wiadomość
-
sarcia123 wrote:mizzelka
No moj synus wg pierwszego usg tez byl terminem na 12.10 , a wg om na 2.10
Córka wg OM 5.03.2016 (tez po owulacji wiedziałam kiedy byla)
Pierwsze usg 09.03.2016. Urodziłam wg 1 usg.
Teraz to na pewno nie ogarnę do 10.10... aby wytrwać do poniedziałku i bd donoszona. -
nick nieaktualnyMizzelka
no widzisz ja juz chyba pisałam to dzisiaj ze ja jestem przypadkiem gdzie ciaze mam donoszoną i musze donosic drugi razbo wg om jestem w 38 tc(37+2) a wg usg jutro bedzie 37 tc(36+0) i ot bądź tu czlowieku mądry w ktorym tygodniu jestes
ja mam termin ciecia wyznaczony na 7.10 ale nie wiem czy do niego dochodze, coraz mniej mocy mam , się okażemizzelka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnymizzelka wrote:Niby dalej termin na 10.10... ale na pewno ecie wytrzymam tyle. Wg usg co mi robili 1 września to miał wymiary na 37 tydzień. W sumie moja córeczka tyle ważyła w tym prawdziwym 37 tyg. I urodziłam w równym terminie i ważyła 3 tyg później 3800g
A na aparacie na pewno się nie pomylił bo najnowszy sprzęt w tym szpitalu jest. Wiadomo że może być granicą błędu w wadze.
Lekarz co mnie badał nie mógł uwierzyć że to skończony 34tc tylko... bo mówił ze i brzuch nawet na ten tydzień nie wygląda tylko na 37... bo jest wieleki. I nawet podgadawali ze może być tak że jak znów akcja ze skurcz ami by się rozwinęła to by może nie zatrzymywał bo mój prowadzący może się mylić.
Synek wg 1 usg był TP na 12.10.2016.
Owulacje miałam 18 stycznia wiec wg OM niby 10.10.2016. A usg to już w ogóle fantazja TP wcześniejsze o 3 tyg prawie. W czwartek wizyta i zobaczę czy znów przybiera tak ostro.. może się uspokoiło? Ponoć u chłopców tak może być taki duży przyrost. A ile masz wód? U mnie około 17. Wiec norma. Przepływy tez ok. Cukrzycy nie mam i skąd takie wymiary to nie ogarniam.
Tylko żeby ta szyjka była moja ok... ehh
To widzę ze mamy duże dzieci. Myślałam że moja córka była duża. .. ale synek pobił rekord....
Tak dane są Okitylko z imieniem dalej problem ale może będzie Dawid albo Tomek.
No mój według pierwszego USG przed 9 tygodniem ciąży był na 9.10, a podobno to usg do 9tc jest najbardziej wiarygodne jeśli chodzi o termin porodu. Potem zaczął szybko rosnąć i na kolejnych usg termin się przesuwał w stronę września. Ostatnie dwa usg - z lipca i z początku września - wskazują na termin 24.09. Ale moja gin nie kazała się tak mocno tym sugerować, bo powiedziała, że dzieci na tym etapie już się różnicują tzn. jedne będą drobne, a drugie dorodne.No więc chyba będę miała dorodnego syna - ja przy porodzie ważyłam 3800g, a mój mąż 3700g, więc chyba idzie w rodziców.
Nie wiem ile mam wód, tak dokładnie mi nie podają. Piszą po prostu wody w normie. Przepływy też mam w normie. Cukrzycy też nie mam (a lekarz w czerwcu po usg stwierdził, że może być cukrzyca i dlatego dziecko duże, ale zrobiłam krzywą i wyszła prawidłowo).
To zaraz zakutalizuję listę. Imienia nie wpisuję, skoro jeszcze do końca nie wybrane. My też mamy dylemat z imieniem. Prawdopodobnie będzie Szymon, ale były już różne opcje: Szymon, Dawid, Eryk, Aleksander, Jakub, Jonatan, Gabriel.... ach a teraz znów powrót do Szymona.A i tak jeszcze na 100% nie wiemy.
-
Z córką smakowała się jak na wojnę a okazało się ze podkłady na łóżko i te długie podpaski dawali w szpitalu. Dodatkowo córka miała ubiór szpitalny wiec niepotrzebnie brałam tyle ciuszków dla niej
poczytajcie na gdzierodzic.pl tam może bd info co i jak.
Teraz bd mądrzejsza i wezmę kilka pampersy w bo oni też tam zmieniają. I kilka podkładów gdyby coś się wylałoi kilka długich tym podpaski. A ubranek zero. Mąż dowiezie.
Musze aby dopasować pojemnik mały do robienia płukanek z tamtum rosa i dokupić octenisept. -
Rutelka Oki
No moj mąż miał ponoć ponad 4 kg ale był tydzień po terminie.
Może być tak że teraz twój synek miał gwałtowny przyrost a potem trochę się uspokoi
Moja córka potrafiła nawet o 2 tyg lecieć do przodu z USG A później jak robiłam w 37 tyg i ważyła ponad 3 kg to pokrylo się z terminem z 1 usg a tak to połowkowe wielka.
Potem też wielka
Dasz rade...ja bez znieczulenia i szybko w miarę urodziłam jak na 1 raz.. po północy wody poszły a o 7 urodziłam. Główka była 35 cm to tez dużą. .. teraz ciekawe czy zdążę na porodowke
bo juz na starcie mam 3 cm rozwarcia
Rutelka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJa podpaski biore swoje i te majtki jednorazowe z canpola kupilam, bo ja po cesarce nic wietrzyc nie musze wiec moge sobie normalnie gatki nosic
noo jak juz wspominalam u nas tez wszystko daja wiec ja tam sie pakuje w podreczna torbe tylko, a eszte rzeczy na wyjscie to maz przywiezie co bedzie mi pottzebne
-
Sylwia91 wrote:Mi na ostatniej wizycie gin powiedziała że skończony 36 tydzień to jest już bezstresowa i bezpieczna granica, chociaż wiadomo że i w 34 tc dzieci świetnie sobie radzą. No i nie zapominajmy o 600 gramowych okruszkach które walczą o życie w inkubatorach a potem wyrastają na zdrowe dzieci
będzie dobrze!
Znam okruszka z 26tc a teraz Dominik jest niezłym lobuzem... wszystko ok jest
Będzie dobrze dziewczyny... wiem ze ciężko się nie stresować ale to i tak mi nic nie dało. .. aby miałam dola...
Zakupy zrobiłam przez neta. Siostra z mama wyprały i wyprasowaly.
-
nick nieaktualny
-
Sarcia ja też mam majtki siateczkowe najlepsze były dla mnie takie fioletowe ale nie pamiętam tej firmy i do tego podklady/podpaski z bella i canpol. Najgorzej leci po sn i nacięciu w szpitalu a po 3 dobie juz normalne bella podpaski brałam. Wolałam jakoś takie waciakowe duże hehe
-
sarcia123 wrote:Luiza
noko ja tez nie cierpie miec tak "pozno" wizyt bo sje krece po domui na zegarek co ruszz zerkam, ale tym razem sie udalo z ranaDobrze, że została ostatnia wizyta 26.09, bo te dojazdy w upale mnie wykańczają...
-
nick nieaktualnySztucce i kubki ja zawsze biore swoje bo tego akurat nie daja, papier toaletowy zawsze jest z tym ze wiadomo szary ja biore swoj Foxy zawsze
bylam w kaufie kupilam gabke, paste, recznik papierowy, szczoteczko do zebow, 2 wody z dziubkiem hmm... i mysle co jeszcze potrzebuje...
mizzelka
no po cc tych odchodow porodowych nie ma za duzo raczej to jak normalny okres, ale i tak kupiłam podpaski bella mama co by to nic nie ubrudzic przy moich poxzatkowo nie skoordynowanych ruchach