Październikowe szczęścia 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Czy któraś szczepila już na ospe? Ja planowałam w jesieni razem z mmr, ale życie napisało inny scenariusz. Okazało się, że mały miał wczoraj kontakt z osobą chorą na półpasiec. Osoba ta nosiła go na rękach, mały mógł dotknąć jej twarzy, a półpasiec akurat zrobił się w okolicy ucha. Dzisiaj szybka decyzja, rano wizyta w przychodni i dawka varilrix przyjęta. Nawet jeśli doszło do zakażenia, to powinien przejść albo bezobjawowo albo lekko.
-
nick nieaktualnyPrzy polpascu zarazic się można przy kontakcie z płynem, który znajduje się w pecherzach. Na pewno przy ospie jest największe ryzyko zarażenia jeszcze przed pojawieniem krost, ale czy przy polpascu też, to chyba nie.
Ja zaplanowałam szczepienie na ospe razem z mmr w listopadzie. Myślałam, że uda się wcześniej zrobić sama ospe, bo od października agatka będzie chodzić do żłobka, ale w przychodni jak zapisywalam, to pielęgniarka powiedziała, żeby zrobić je razem. -
nick nieaktualnyW mojej przychodni pediatra łączy te dwie szczepionki, na grupie fb "szczepienia rozwijamy wątpliwości" czytałam, że to jest czesta praktyka.
Monika, nie jest obowiązkowe. Jeżeli dziecko chodzi do żłobka lub klubiku dziecięcego to z zaświadczenie z placówki ma to szczepienie za darmo. -
Półpasiec zaraża dopiero po pojawieniu się krost (w przeciwieństwie do ospy). Normalnie szczepu się razem z mmr i my tak będziemy szczepić, ale już drugą dawkę ospy. Ospa nie jest obowiązkowa, lecz zalecana i odpłatna. Ja uważam, że warto, bo szkoda cierpienia dziecka oraz nerwów rodziców. Nigdy nie wiadomo, czy nie będzie to ciężki przebieg.
-
Ja mam bliznę na nosie po ospie, jak byłam mała to ją lubiłam ja nie wiem czy bym szczepiła, ale pewnie ze względu na żłobek zaszczepimy, tym bardziej, że w takiej sytuacji jest bezpłatnie.
Dziewczyny ja się zrobiłam jakąś miękka buła normalnie, jak patrzę na Szymka jak on się szybko rozwija to się zastanawiam jakim cudem ten czas tak szybko minął! Robi już papa (na przywitanie też), brawo, mówi mama, baba, tata, dada i jakieś tam swoje dziwne połączenia. Jak jest głodny to mama jest takie rozpaczliwe, przypomina amam i otwiera buzię tak śmiesznie 😅 a jeszcze niedawno nie miałam pojęcia czego on chce, co mam zrobić, czemu płacze. Weźcie zatrzymajcie ten czas 🙈
www.zcukremalbowcale.com -
Mój za chiny nie chce zrobić papa. Jak ja robię, to patrzy na mnie jak na ufo. Brawo czasami zdarza się, ale to raczej tak przypadkowo (nie na zawołanie). I nadal czekam na baba, tata itp.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lipca 2019, 15:18
-
nick nieaktualnyMam pytanie odnośnie dziennego jadłospisu, szczególnie do dziewczyn, których dzieci są strasznymi mlekoholokami. Jak wygląda dzień pod względem posiłków? Karo, jak jest u Ciebie?
Agatka mogłaby żyć o samym mleku. Nawet jak je obiadek, to musi być mleko. Próbowałam zrezygnować z mleka jak jest obiadek i dać większą porcje, ale po zjedzeniu marudzila i uspokoiła się dopiero jak zjadła mleko. -
nick nieaktualnyMonika, to u nas to samo. Kasza, to może 1/4 porcji, obiadek kilka łyżeczek, owoce (obecnie daje sezonowe maliny, porzeczki) to też tylko kilka sztuk. I mleko, mleko, mleko...
Może zęby? Kilka dni temu pojawił się u Agatki pierwszy ząbek,to może teraz szybko druga jedynka wychodzi? -
My się kp i od 3 dni Mała by tylko na cycu wisiała. Obiadku i owoców zje po łyżeczce i zaciska usta dziąsła rozpulchnione i mocno czerwone chciałam jej dziś na noc posmarować maścią to nawet przez sen zaciska usta. I w nocy strasznie się rzuca.
Wiara czyni cuda, trzeba wierzyć, że się uda!
-
Buko, u nas się sporo zmieniło w tej kwestii. Od czasu przeziębienia z przełomu maja/czerwca Kinga je mleko tylko na noc i nad ranem, jak się pierwszy raz obudzi. Nie mogła sobie wtedy poradzić z jednoczesnym ssaniem, przełykaniem i oddychaniem przez buzię. Zaczęła zjadać wtedy większe porcje posiłków stałych i tak już zostało. Oczywiście w ciągu dnia jej proponuję mleko, dodaję tez do kaszki kilka miarek, bo boję się, że się nabawi niedoborów, ale weźmie tylko 2-3 łyki i koniec.
Kinga zjada takie ilości, że jestem w szoku. Kaszkę holle robię jej z 6 łyżek stołowych, dodaje do tego 3 miarki mm i pół słoiczka z owocami. Zjada wszystko. Na obiad dostaje słoik robiony przez prababcię- najczęściej pojemności 300 ml, zjada wszystko. Na podwieczorek zjada albo mus z owoców z tubki albo normalne owoce (np pomarańcze czy banana). Na kolacje zjada kolejny słoik, tym razem ze sklepu, chyba 220 ml (te duże). Do tego butla na noc i na dzień dobry, na 180 ml wody. I wszystko to, co jej się uda ode mnie wysępić- kanapki z wędliną albo serem żółtym, jajka w różnych postaciach, zupy, warzywa z obiadu i różne „zakazane” rzeczy.. Do tego przegryza tez chrupki kukurydziane. Ten dzieciak to studnia bez dna je wszystko, co jej się poda, ale nie przepada za polskimi owocami sezonowymi. -
nick nieaktualnyKaro, to faktycznie duża zmiana, bo pamiętam jak pisałaś wcześniej co je Kinga, to bylo tam bardzo dużo mleka.
Agatka niby by chciała jeść to co my, ale jak dostaje do spróbowania to wszystko wypluwa. Zaczynam się już martwić, że jak pójdzie do żłobka to nic tam nie będzie chciała jeść. -
Cześć dziewczyny.
Buko u nas wychodzi ostatnia dwójka i przy każdej poprzedniej było to samo. Nie chciał nic jesc - kaszki dosłownie łyżeczka, obiadek Max dwie i odpychał, kisiel na deser zjadł tez tyle co kot napłakał. Daje zastępczo mleko raz czy dwa w ciągu dnia żeby zjadł cokolwiek. Jak nie zabkuje to mamy dwie porcje - 240 ml na noc i 180 koło 7 rano.
Ja mam inny problem za to. Nie mogę odjeść na metr. Nie mogę wstać z maty. Nie mogę nic. Jest krzyk, płacz jęk i od razu pędzi za mną. Bawi się jak jestem obok sam, ale ma tez dni ze tylko by się po mnie wspinał. Funkcjonuje tylko jak ma drzemki albo... poprostu daje mu jęczeć bo inaczej żyć się nie da. Czy któraś ma jeszcze ten etap? Wiem ze hedgehog miała podobnie. Mam nadzieje ze to kiedyś minie..
-
A powiedzcie czy Wasze dzieci moja się waszych znajomych,rodziny ? Której nie widzą na codzien. Kacper to idzie na ręce tylko do szwagierki i mojej mamy. Teściowej i wszystkich innych się boi. Chyba to kiedyś przejdzie ? Bo teściowa jest załamana hehe