#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Ola8999 wrote:Dziewczyny czy w szpitalach w których będziecie rodzic jest na 100% dostęp do zzo ? Ja się wczoraj dowiedziałam na szkole rodzenia że w moim wybranym szpitalu nie ma już anestezjologa i nie ma znieczulenia 😱 nie wiem teraz co robić, może do lutego ogarną nowego. Za tydzień idę tam na dni otwarte, wczoraj już szukalam i w dwoch innych szpitalach są tego samego dnia a w innych nie ma informacji. Wybieracie się w ogóle na dni otwarte szpitali ?
U mnie w szpitalu jest normalnie dostęp, ale ja raczej nie planuję korzystać, bo chcę rodzić do wody, a po drugie to po zzo nie za bardzo można jeść, więc odpada 😂 Także mam nadzieję, że nie będę musiała z tego korzystać. A o dniach otwartych nie myślałam, raczej jestem zdecydowana na ten szpital, w którym robiłam szkołę rodzenia i tam mieliśmy oprowadzanie itp.
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny jak Wasze samopoczucie ? Pytam o to psychiczne...
Ja mam jakiś kryzys 😟 jest poprostu fatalnie ...
Nic mi się nie chce, nic nie sprawia mi radości.
Całymi dniami siedzę sama, sprzątam gotuje leże, odwożę i przywożę córkę że szkoły. Czuję się jak automat 🥺 Nie wiem czy to kwestia tego że już mi się nudzi, czy może tego że w nocy źle śpię i stąd w ciągu dnia czuję się taka "rozwalona"
Nie bardzo wiem co mogłabym zrobić aby poczuć się lepiej, żeby poczuc się bardziej potrzebna, co mogłabym robić co zajęłoby mi czas i przy tym czuła się zrelaksowana .... -
Co do dni otwartych to w szpitalu, w którym planuje rodzic nie ma narazie informacji o takim wydarzeniu, ale były w czerwcu i we wrześniu więc może jest szansa że jeszcze przed terminem porodu zorganizują taki dzień 🙂 chętnie bym się wybrała zobaczyć co zmieniło się przez te 10 lat 😊
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Pocieszę Cię, mi już przeszło 😊 Od kilku dni lepiej się czuję, ale był kryzys. Płakać mi się chciało, mogłam mieć łzy w oczach na zawołanie. Szukałam zaczepek, żeby dać upust emocjom. I być może dobrze łączysz, że monotonia tak na Ciebie działa. Mogłabyś zapewne robić pierdyliard rzeczy, ale doskonale Cię rozumiem, bo po prostu się nie chce. Może zaraz przed świętami się rozruszasz, bo pewnie jakaś robota się znajdzie. My za to w końcu, po raz kolejny, ruszamy z meblowaniem. Także mam misję 😎assialbnn wrote:Dziewczyny jak Wasze samopoczucie ? Pytam o to psychiczne...
Ja mam jakiś kryzys 😟 jest poprostu fatalnie ...
Nic mi się nie chce, nic nie sprawia mi radości.
Całymi dniami siedzę sama, sprzątam gotuje leże, odwożę i przywożę córkę że szkoły. Czuję się jak automat 🥺 Nie wiem czy to kwestia tego że już mi się nudzi, czy może tego że w nocy źle śpię i stąd w ciągu dnia czuję się taka "rozwalona"
Nie bardzo wiem co mogłabym zrobić aby poczuć się lepiej, żeby poczuc się bardziej potrzebna, co mogłabym robić co zajęłoby mi czas i przy tym czuła się zrelaksowana ....
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
assialbnn wrote:Dziewczyny jak Wasze samopoczucie ? Pytam o to psychiczne...
Ja mam jakiś kryzys 😟 jest poprostu fatalnie ...
Nic mi się nie chce, nic nie sprawia mi radości.
Całymi dniami siedzę sama, sprzątam gotuje leże, odwożę i przywożę córkę że szkoły. Czuję się jak automat 🥺 Nie wiem czy to kwestia tego że już mi się nudzi, czy może tego że w nocy źle śpię i stąd w ciągu dnia czuję się taka "rozwalona"
Nie bardzo wiem co mogłabym zrobić aby poczuć się lepiej, żeby poczuc się bardziej potrzebna, co mogłabym robić co zajęłoby mi czas i przy tym czuła się zrelaksowana ....
Wczoraj też miałam kryzysowy dzień, brak chęci na robienie czegokolwiek, jakieś beznadziejne przygnębiające myśli i płacz co chwila 😵💫
Chyba hormony szaleją i dają nam w kość po prostu, dzisiaj z kolei wstałam zmotywowana do działania z planem dnia w głowie, wszystko odhaczyłam z listy co miałam zrobić i nawet sobie szybką sesję na 7 miesięcy ciąży machnęłam 😇
Także głowa do góry, może jutro będzie lepszy dzień, nie zadręczaj się, jak musisz po prostu posiedzieć sama ze sobą to posiedź, świat się nie zawali.
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Hej mamuśki 🥰
Ja ostatnio miałam dobry humor ale dzisiaj sobie trochę popłakałam 😁 staram się tego nie robić bo jak płacze za długo i się mocno denerwuje czymś to czuje się jakbym miała kaca następnego dnia.. w sensie, że strasznie boli mnie głowa i nie funkcjonuje normlanie..
Nie, no ogolnie pod względem humorów gorszy był dla mnie początek ciąży.
Mnie też ciagnie brzuch jak chodzę troche..ale nie wiem wydaje mi się, że za szybko brzuch ostatnio rośnie może?
A z moim twardym brzuchem dochodzę do wniosków, że to mój bobas mi sie tak układa tak w okolicy pępka i normlanie jak kamień ale co raz częściej zauważam to, że się przesuwa i zaraz w innym miejscu jest tak twardy.
Ruchy są teraz już intestywniejsze i często się pojawiają 😊 mnie w nocy nie budzi moje maleństwo a nawet zauważam, że on budzi się razem ze mną i funkcjonuje tak jak ja jak na ten moment 😄 czyli jak śpimy to śpimy a jak nie śpimy to szalejemy w brzuszku. 😃
A na dni otwarte sie wybierałam ale zrezygnowałam bo w szkole rodzenia będzie możliwość odwiedzić porodowke i ponoć troche to trwa a na dniach otwartych tyle się nie dowiemy.
Ja nie planuje korzystać ze znieczulenia i właściwie musze się zorientować czy robia w tym szpitalu bo nie zainteresowałam się jakoś jeszcze tym.
Wyprawka idzie do przodu, sporo rzeczy ostatnio u mnie zawitało więc jestem zadowolona.. alee budowa dalej w rozsypce ale do przodu a ja juz chciałabym pakować walizę do porodu powoli 🤣 duzo prania jest i tego wszystkiego przed a ja chce juz u siebie to robić.. pomagam jak mogę bo dzisiaj znowu jedno okno umyłam, podłogi tez ale siły juz nie te same niestety...
W poniedziałek wizyta u mojej ginekolog. Zobaczymy co powie na te wyniki moczu.
I tak to u mnie wygląda. 😊
Asiu głowa do góry być może wszystko nałożyło się na raz i pogoda też nie sprzyja nastrojowi.. ale uważam, że hormony swoje robia.. 😁
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Hejka
Dziewczyny ja nawet nie sprawdzam metod znieczulenia bo nastawiam się na cesarkę.
Ja mam kryzys w 2 stronę nosi mnie chętnie bym cos porobiła a tu mam reżim zero prac domowych tylko odpoczynek i jak najwięcej mam leżeć.
A ja mam inne pytanie ile litrów płynów pijecie dziennie bo ja mam problem żeby wypić te 2 litry już liczę ile kubków lub szklanek dziennie wypijać zmuszam się do tego
-
Anek ja ostatnio pije więcej bo jakoś mi się chcę.. ale pije w kuflu do piwa i łatwiej mi przychodzi kontrolowanie tego. Ponad 2 l wydaje mi się, że jestem w stanie wypić. W nocy sporo pije, za każdym razem jak ide siku to pije. Taki kufel na noc wypijam na pewno a nawet czasami dolewam. 🙃 tak od ponad tygodnia funkcjonuje bo wcześniej jednak piłam mniej... sporo mniej.
Melka96 lubi tę wiadomość
-
Ja piję max litr wody i ze 3 herbaty. Czyli jakieś 1,5l,.trochę za mało 🙄
Co do samopoczucia ja od jakiś 2tyg mam tak w kratkę wzloty i upadki. Denerwuje się byle czym, mam też duże obawy jak to wszystko będzie wyglądać poród, połóg. Ale to chyba normalne. Do tego jeszcze ta skracająca się szyjka i to info o szpitalu 🙄Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 grudnia 2025, 00:19
-
Hejka dziewczyny, u mnie też humorki nie z tej ziemii. Wściekam się o wszystko, płaczę też o wszystko. Odpukać ostatnie kilka dni widzę poprawę ale boję się pochwalić że wróci mi to 🤣
Aktualnie w moim brzuchu trwa trening jakiegoś chyba pilatesu więc nie śpię 😅 niunia bardzo ruchliwa, ma kilka takich aktywnych dni a po nich kilka leniwych i oczywiście panikuję wtedy.
W moim szpitalu zzo jest, anestezjologów jest kilku więc raczej szansa na to, że byłoby ono niedostępne jest bardzo niska.
Przyszło mi dziś trochę wyprawkowych rzeczy, niby mam już sporo a ciągle końca nie widać 😫 miałam plan do końca roku ogarnąć wszystko ale nie dam rady.
Ola8999 lubi tę wiadomość
👩🏼27 - niedoczynność tarczycy, insulinooporność, PCOS
🧔🏽♂️29
27 cs i mamy to ❤️
10.06 transfer blastki 5.1.2 -> 4 blastki na zimowisku ❄️ (5.2.2, 4.2.2 x2, 3.2.2)
5dpt ⏸️
6dpt 19 mIU/ml
8dpt 72 mIU/ml
10dpt 213 mIU/ml
13dpt 806 mIU/ml
17dpt jest pęcherzyk 🫶🏻
24dpt 6+1 migocze ❤️
9+4 crl 2,71 cm 😍
13+1 crl 7,29 cm zdrowej dzidzi, prawdopodobnie jesteś dziewczynką 🩷

Niech ta chwila trwa 🥰 -
Ja też ciągle coś zamawiam a lista nadal długa 😅 dziś zamówiłam wanienkę że stelażem.
-
Mi z wyprawki zostal wozek na który czekamy, materac do chicco i prześcieradła do niego, pieluszki flanelowe(przy Synku mam sie przydały w szpitalu a później jak gdzies jechałam to rozkładałam tam gdzie leżał) i cała wyprawka apteczna plus pampersy dla małego. Tak to mamy wszystko.
Bylam na wizycie wczoraj, bąbel waży 1300g. Te moje bole brzucha i skurcze to skurcze przepowiadające, z szynka nie dzieje sie nic złego. Mam po prostu zwolnić i wiecej odpoczywać 🤷♀️
Joanne, Ola8999 lubią tę wiadomość
-
Nie pamiętam czy Wam pisałam, ale mnie dorwał covid. Przeszłam go dość łagodnie (nie to, co za pierwszym razem), ale i tak łatwo nie było. Najgorsze było to zmęczenie, a zamiast poleżeć w łóżku musiałam zajmować się córką. Chorowanie z małym dzieckiem w domu, to już inny level. Na szczęście córka się nie zaraziła ode mnie.
W przyszłym tygodniu mam wizytę u ginekologa, diabetologa i hematologa. Coraz ciężej jest mi to łączyć z pracą i cieszę się, że w połowie stycznia zaczynam urlop macierzyński (w DE jest 6 tygodni przed i 8 tygodni po porodzie okres ochronny dla matki, gdy nie może pracować). W końcu będę miała czas ogarnąć rzeczy dla maleństwa. Wydaje mi się, że wszystko mam (po córce), ale muszę to przejrzeć i dokupić jakieś apteczne rzeczy.
Czasem zastanawiam się, co macie na myśli pisząc, że macie już tyle rzeczy, a jeszcze dużo zostało do kupienia 🤔
Wydaje mi się, że dziecko na początku nie potrzebuje wcale tak dużo. Nie ma też co kupować za wczasu z myślą, że się przyda, bo może się nie przydać. A jeśli okaże się niezbędne, to zawsze można kupić wtedy. -
A jeśli chodzi o samopoczucie, to ja wszystkim mówię, że mogłabym być non stop w ciąży 😊
Czuję się bardzo dobrze zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Ostatnio zaczęły mi się jakieś ciągnięcia i bóle brzucha, gdy siedziałam parę dni chora w domu.
Zdecydowanie lepiej funkcjonuję, gdy się ruszam i od razu mi się poprawiło, gdy wróciłam do pracy.
Myślę, że gdybym siedziała całe dnie sama w domu, to czułabym się dużo gorzej. Zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Ale ja jestem tym typem człowieka, który uważa, że skoro mam covid i nie mogę iść do pracy, to super okazja, żeby zrobić generalne porządki w domu 🫣
Oczywiście ich nie zrobiłam, bo okazało się, że to ponad moje siły, ale tak sobie planowałam 😅
Nie umiem siedzieć bezczynnie i w moim przypadku praca i kontakt z ludźmi jest dla mnie wybawieniem.
Runnerka, Aliana, Ola8999 lubią tę wiadomość
-
Wspaniale, że wszystko dobrze z dzidziusiem i że szyjka się nie skraca 😊Mamatrzechaniołków wrote:Mi z wyprawki zostal wozek na który czekamy, materac do chicco i prześcieradła do niego, pieluszki flanelowe(przy Synku mam sie przydały w szpitalu a później jak gdzies jechałam to rozkładałam tam gdzie leżał) i cała wyprawka apteczna plus pampersy dla małego. Tak to mamy wszystko.
Bylam na wizycie wczoraj, bąbel waży 1300g. Te moje bole brzucha i skurcze to skurcze przepowiadające, z szynka nie dzieje sie nic złego. Mam po prostu zwolnić i wiecej odpoczywać 🤷♀️
Ostatnio coraz więcej czytam o problemach z szyjką i to chyba dość powszechny problem.
Ja akurat mam problem odwrotny. Moja nie chciała się skracać nawet po terminie porodu 🫣
Ciekawe jak będzie teraz, bo na ostatnim badaniu miała 5,5 cm 🙃 -
Część dziewczyny 🙂
Giosiek, dobrze rozumiem, że jeszcze pracujesz? Chodzisz do pracy czy raczej z domu? W ogóle mamy chyba termin na ten sam dzień - 25.02 🙂 ja też jeszcze pracuję, na święta chce wziąć 2tyg zwolnienia a potem jeszcze na troszkę wrócić do pracy.
Co do picia wody ja mam z tym ogromny problem. Myślę że czasami to ledwo litr wypijam. Ja ogólnie zawsze mało piłam. Ostatnio na szkole rodzenia położna mnie trochę nastraszyła. Opowiadała jak na patologie ciążę trafiła kobieta skierowana przez swojego ginekologa z za wysokim tętnem dziecka, w szpitalu okazało się, że tego dnia prawie nic nie piła. Kazali jej w 10 minut wypić litr wody i nagle tętno wróciło do normy. Więc to nawodnienie jest naprawdę ważne…
W moim szpitalu jest zzo. Ja się nie nastawiam w żaden sposób czy chce znieczulenie czy nie, wyjdzie w trakcie. Uważam się za osobę odporną na ból, ale jeszcze się pewnie mogę zdziwić. Wczoraj poczytałam trochę o porodzie do wody i pozycjach wertykalnych i trochę mi to chodzi po głowie, ja uwielbiam kucać 😀 myślę że to pozycja stworzona dla mnie!
W ogóle dziewczyny, czy mierzono wam miednicę? Mi wczoraj położna przed wizytą zmierzyła tzw. Sprzężona zewnętrzna i wyszło tylko 18cm, gdzie do porodu naturalnego optimum to 20-21cm. Podobno przy większym dziecku może być ciężko 🙁
Ola8999 lubi tę wiadomość
🏃🏻♀️ 35
AMH - 1,24 (06.2024) -> 1,72 (12.2024)
Sono HSG 🆗
Cykle regularne, owulacje potwierdzone
Badania w 3 d.c. i 9 d.p.o 🆗
Cytologia - NILM 🆗
Wymazy MUCHa & biocenoza & wirusy 🆗
🏋🏼 36
Badanie nasienia 🆗 fragmentacja DNA plemników 🆗test MAR 🆗 HBA 92%
15 cs - 0 ⏸️
01-03.2025 3 x IUI ❌
04-05.2025 IMSI (protokol dlugi): Marvelon ➡️ Gonapeptyl Daily ➡️ 💉75j Menopur + 150j Gonal f ➡️ 🔬 punkcja - pobranych 10 🥚mamy 5❄️❄️❄️❄️❄️ (8A, EB2, 3BA, 4BA, 5BB)
1️⃣FET 13.06.2025 (EB2) 6dpt ⏸️ bHCG 7dpt 76,4 ➡️ 10dpt 402 ➡️ 12 dpt 1518 ➡️ 16 dpt bHCG 23 688 ➡️ 21dpt 46 825 ➡️ 25dpt 84 153
09.07 CRL 6,9mm i ♥️
18-19.08.2025 prenatalne & NIFTY PRO - niskie ryzyka, bedzie 💙
17.02.2026 witamy na świecie 🥳 38+6, 3,5 kg, 58cm 👶

-
Gosiek ja też zauważyłam u siebie pogorszenie gdy leżałam wiecej przez chorobę.. tu już coś ciagnie, to plecy bolą.. i stwierdzam, że też muszę się ruszać jak najwięcej tym bardziej, że mam siłę jeszcze a szyjka u mnie też się nic nie dzieje.
No właśnie ja musze też dowiedzieć się z tą miednicą.. -
Cześć dziewczyny 🙂 jesteśmy już po usg ❤️ z dzidziusiem wszystko dobrze 😊 wszystkie narządy i pomiary w normie 😊 Waży 1810g 🩵 (czyli więcej niż mi się przyśniło 😂) ale waga odpowiada dokładnie tc w którym jestem. Lekarz powiedział że jest w normie i do porodu na jego oko powienien przybrać drugie tyle 🙃 Buzia schowana, leży twarzą do mojego kręgosłupa także żadnej fotki nie mam 🙄 Ale najważniejsze że wszystko jest dobrze ❤️
Joanne, Ola8999, Bezowata, MroziaMM, Nickki, Cyprysek , Zosia667 lubią tę wiadomość
-
Hejka

Dziś 29 tydzień i 2 dzień
Ja dziś z ciekawości stanęłam na wadze i od zajścia w ciążę przytyłam 4 kg a mam 150 cm wzrostu trochę się martwię czy to nie za mało ale ja w ogóle w ciąży nie mam dużego łaknienia jem tak 3-4 posiłków dziennie i do tego zmuszam się do wypicia tych 2 litrów płynów głównie sok Kubuś z malinami i herbata roibos
A jak wychodziłam w zeszły czwartek ze szpitala to był 28+0 to moja Hania ważyła 1300











