#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej 🙃 dopóki dzidziuś rośnie nie masz czym się martwić 😊 fakt jestem grubsza osoba ale od początku ciąży przytyłam tylko 2 kg 😁Anek86 wrote:Hejka

Dziś 29 tydzień i 2 dzień
Ja dziś z ciekawości stanęłam na wadze i od zajścia w ciążę przytyłam 4 kg a mam 150 cm wzrostu trochę się martwię czy to nie za mało ale ja w ogóle w ciąży nie mam dużego łaknienia jem tak 3-4 posiłków dziennie i do tego zmuszam się do wypicia tych 2 litrów płynów głównie sok Kubuś z malinami i herbata roibos
A jak wychodziłam w zeszły czwartek ze szpitala to był 28+0 to moja Hania ważyła 1300
Ps. Moja córka w 27+5 według usg ważyła 1310g 🙃 urodziła się 3600 😉 -
Giosiek u mnie pierwsze dziecko więc nie miałam nic, łóżeczko, materac, wózek, fotelik, wanienka, pieluszki tetrowe, ubranka, kocyki, otulacz, rożek, prześcieradła, koszule do karmienia, wyprawka apteczna podkłady podpaski no zbiera się tego.
Ja nie miałam mierzonej miednicy 😱 -
Co do mierzenia miednicy to pamiętam że w ciąży z córką miałam mierzoną pod koniec ciąży 🙂Ola8999 wrote:Giosiek u mnie pierwsze dziecko więc nie miałam nic, łóżeczko, materac, wózek, fotelik, wanienka, pieluszki tetrowe, ubranka, kocyki, otulacz, rożek, prześcieradła, koszule do karmienia, wyprawka apteczna podkłady podpaski no zbiera się tego.
Ja nie miałam mierzonej miednicy 😱
Teraz jest czas kiedy ona zaczyna się najbardziej "rozchylac" z tego co się oriatuje 🙃 niedługo będziemy chodzić jak kaczki 😂
Ola8999 lubi tę wiadomość
-
Ja od początku ciąży 10 kg zaraz wskoczy. 😁 Ale szczerze mówiąc nie widac tego az tak bardzo po mnie 😊albo mi się wydaję 🤣 a byłam szczupła jak zaczynałam ciążę - 52kg. A z jedzeniem u mnie roznie jest czasami mało zjem ale pozniej za to za dużo się napcham... ale teraz zaczelam jesc wartościowe posiłki bo wpadłam w zajadanie się chipsami i słodyczami swojego czasu.. ale jestem z siebie dumna bo jakos do MacDonalda mnie mocno nie ciagnie..
-
U mnie też +10kg.
Ja teraz jestem na antybiotyku 🙈 tak mi zawaliło zatoki, że nie dało się inaczej. Juz się czuje lepiej ale ten kaszel 🙈🙈🙈 a najlepsze jest to,ze mój syn wogole na niego nie reaguje 😂 chyba do usypiania bede musiała go energicznie podrzucać 😂 a wystarczy, że wsiądę do auta a już rozrabia.
Moja wyprawka praktycznie gotowa, niby drugie dziecko i nie wszystko musialam kupować ale i tak się nazbierało:)
U mnie w szpitalu jest Zzo ale możliwość skorzystania zależy od dostępności anestezjologa. W pierwszej ciąży nie skorzystałam (w sumie chyba nawet mi nie proponowali dostalam jakieś czopki i gaz) teraz raczej tez nie planuje a przede wszystkim sie na nie nie nastawiam
Ola8999 lubi tę wiadomość
♀️ 36 lat
♂️ 39 lat
✅️ 2019 -> 2 x IUI ❌️
✅️ 2020 -> laparo+ histero
✅️ 2020 -> ⏸️
✅️ 2021 -> 3750g i 56 cm szczęścia♀️
✅️ 2025 -> ⏸️ -
Ja też nie zamierzam korzystać ze znieczulenia. Dwa razy rodziłam bez i dałam radę, zresztą bałam się trochę komplikacji które mogą wyniknąć albo unieruchomienia itd. Zresztą teraz po raz drugi planuję rodzić w domu, więc tym bardziej nie mam wyboru w tej kwestii 😜
Ola8999, MroziaMM lubią tę wiadomość
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
Ja mam nadzieję że wyląduje w szpitalu tak późno że pójdzie raz dwa i i tak by nie było zzo 😅
Frida91 lubi tę wiadomość
-
Ola8999 wrote:Dziewczyny czy w szpitalach w których będziecie rodzic jest na 100% dostęp do zzo ? Ja się wczoraj dowiedziałam na szkole rodzenia że w moim wybranym szpitalu nie ma już anestezjologa i nie ma znieczulenia 😱 nie wiem teraz co robić, może do lutego ogarną nowego. Za tydzień idę tam na dni otwarte, wczoraj już szukalam i w dwoch innych szpitalach są tego samego dnia a w innych nie ma informacji. Wybieracie się w ogóle na dni otwarte szpitali ?
No pewnie,.ja byłam już dwa razy na drzwiach otwartych w jednym i czekam na termin w drugim.
Tutaj zapewniają na życzenie znieczulenie, ale ja podobnie jak Asia myślę o wannie - tutaj babki mówiły że często jest wolna, bo większość babeczek decyduje się na znieczulenie - a jakąkolwiek farmakologia wyklucza możliwość skorzystania z wanny.
Ola8999 lubi tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
assialbnn wrote:Dziewczyny jak Wasze samopoczucie ? Pytam o to psychiczne...
Ja mam jakiś kryzys 😟 jest poprostu fatalnie ...
Nic mi się nie chce, nic nie sprawia mi radości.
Całymi dniami siedzę sama, sprzątam gotuje leże, odwożę i przywożę córkę że szkoły. Czuję się jak automat 🥺 Nie wiem czy to kwestia tego że już mi się nudzi, czy może tego że w nocy źle śpię i stąd w ciągu dnia czuję się taka "rozwalona"
Nie bardzo wiem co mogłabym zrobić aby poczuć się lepiej, żeby poczuc się bardziej potrzebna, co mogłabym robić co zajęłoby mi czas i przy tym czuła się zrelaksowana ....
Mi brakuje ogólnie jakiegoś planu - zawsze żyłam z kalendarzem, a teraz jedynie co planuje to terminy kolejnych wizyt.
Tak rozwalona to dobre słowo, też się tak czuję, jakbym nie miała jakiegoś planu.
Zapisałam się na gimnastykę 2 razy z tygodniu, dzięki czemu wiem jaki mamy dzień tygodnia, trochę pomogło a i można się zrelaksować
Ola8999 lubi tę wiadomość
Starania od 10/2024
Pierwsza wizyta w klinice 06/2025
10cs Cud 😍
24.06 beta 410 | prog 25,40
26.06 beta 1217
02.07 beta 13.641 | prog 29,64 | TSH 2.06 | ft3 4,73 | ft4 17,8
03.07 pęcherzyk ciążowy (4t6d)
17.07 1,2cm ❤️
12.08 5,19cm 😍
20.08 6,49cm 😍🩵
09.09 10,7cm ♂️
07.10 12,9cm, 290g
15.10 360g
04.11 600g
16.12 1400g
13.01 2200g

-
Runnerka wrote:Część dziewczyny 🙂
Giosiek, dobrze rozumiem, że jeszcze pracujesz? Chodzisz do pracy czy raczej z domu? W ogóle mamy chyba termin na ten sam dzień - 25.02 🙂 ja też jeszcze pracuję, na święta chce wziąć 2tyg zwolnienia a potem jeszcze na troszkę wrócić do pracy.
Tak, nadal pracuję. Plan mamy bardzo podobny, bo chcę pracować tak do połowy stycznia, czyli 34 tc. Może trochę dłużej, zależy jak będę się czuła. Z córką pracowałam do 36.
Pracuję poza domem (na 3/4 etatu). Odwożę rano córkę i jadę do pracy, odbieram ją w drodze powrotnej.
Teraz będę miała wizyty u ginekologa (i do tego jeszcze KTG) co 2 tygodnie. Poza tym regularne wizyty u diabetologa i hematologa. Zaczyna się kombinowanie, by godzić to z pracą i opieką nad córką 🙃
Runnerka lubi tę wiadomość
-
Osobiście nie wydaje mi się to dużo, ale może to dlatego, że ubranka dostałam. Odpadło mi więc dużo czasu na zastanawianie się czego i ile sztuk wybrać.Ola8999 wrote:Giosiek u mnie pierwsze dziecko więc nie miałam nic, łóżeczko, materac, wózek, fotelik, wanienka, pieluszki tetrowe, ubranka, kocyki, otulacz, rożek, prześcieradła, koszule do karmienia, wyprawka apteczna podkłady podpaski no zbiera się tego.
Łóżeczko kupiłam razem z materacem i prześcieradłami (mam ze stokke). Sporo czasu poświęciliśmy na wybór wózka i fotelika, bo to akurat było dla nas ważne.
Przewijak oraz wanienkę mamy najprostsze i w ogóle nie spędzało nam to snu z powiek. Dość szybko zaczęliśmy przewijać córkę na podkładzie kładzionym na łóżku/kanapie/macie. A gdy miała jakieś 4-5 miesięcy, to zaczęliśmy kąpać ją w wannie.
Pieluszki tetrowe, kocyki, rożki i otulacz do fotelika kupiłam z Jukki na BF.
Myślę, że najwięcej czasu zeszło mi na zdecydowaniu, czego potrzebuję. Bo jak już miałam listę, to zrobienie zakupów typu podkłady, podpaski, rzeczy związane z karmieniem (kompresy, lanolina, wkładki laktacyjne), kosmetyki dla dziecka, zajęło mi tylko chwilę.
dinozaurowa lubi tę wiadomość
-
Ja jestem na zwolnieniu od 12tc 🙂 po pierwsze ze względu na to że pracuje w żłobku i nie było to bezpieczne miejsce dla kobiety w ciąży, po drugie myślę że byłoby mi ciężko pracować w zaawansowanej ciąży w takim miejscu. W sumie cieszę się że poszłam na L4 bo dodatkowa kasa się przydaje a na l4 biorę ponad tysiaka więcej niż normalnie 🙃 chociaż z drugiej strony brakuje mi tego rytmu dnia, który nie pozwalał myśleć o głupotach i odkładaniu czegoś na później 🙈 teraz jestem rozmymlana i najzwyczajniej w świecie mi się nudzi 😂Giosiek wrote:Tak, nadal pracuję. Plan mamy bardzo podobny, bo chcę pracować tak do połowy stycznia, czyli 34 tc. Może trochę dłużej, zależy jak będę się czuła. Z córką pracowałam do 36.
Pracuję poza domem (na 3/4 etatu). Odwożę rano córkę i jadę do pracy, odbieram ją w drodze powrotnej.
Teraz będę miała wizyty u ginekologa (i do tego jeszcze KTG) co 2 tygodnie. Poza tym regularne wizyty u diabetologa i hematologa. Zaczyna się kombinowanie, by godzić to z pracą i opieką nad córką 🙃
Dziś wzięłam się za większe porządki i robię to szybko póki mam wenę bo w każdej chwili może się to zmienić i zostawię wszystko tak jak stoi 😵💫😵💫😵💫 -
Gdybym dostawała więcej kasy za siedzenie w domu niż pracowanie, to też bym pewnie skorzystała 😉assialbnn wrote:Ja jestem na zwolnieniu od 12tc 🙂 po pierwsze ze względu na to że pracuje w żłobku i nie było to bezpieczne miejsce dla kobiety w ciąży, po drugie myślę że byłoby mi ciężko pracować w zaawansowanej ciąży w takim miejscu. W sumie cieszę się że poszłam na L4 bo dodatkowa kasa się przydaje a na l4 biorę ponad tysiaka więcej niż normalnie 🙃 chociaż z drugiej strony brakuje mi tego rytmu dnia, który nie pozwalał myśleć o głupotach i odkładaniu czegoś na później 🙈 teraz jestem rozmymlana i najzwyczajniej w świecie mi się nudzi 😂
Dziś wzięłam się za większe porządki i robię to szybko póki mam wenę bo w każdej chwili może się to zmienić i zostawię wszystko tak jak stoi 😵💫😵💫😵💫
W Niemczech nie ma czegoś takiego jak L4 ciążowe. Można dostać zakaz pracowania, jeśli praca jest ciężka fizycznie lub w jakiś sposób zagraża ciąży (np przy chemii, w szkole, szpitalu czy tym podobne) lub pójść na zwolnienie zdrowotne, ale jeśli faktycznie są ku temu przesłanki (ciąża wysokiego ryzyka, skracająca się szyjka itd).
Osobiście mogłabym pójść na L4, bo moja ciąża jest teoretycznie wysokiego ryzyka (wiek 40+, ciąża po ivf, cukrzyca ciążowa, ryzyko trombofilii), ale dostałabym tylko 70% mojej wypłaty.
Po porodzie dostanę przez rok 65%, także też bez szału. Mam lekką pracę, którą bardzo lubię, więc wolę jak najdłużej korzystać z pełnego wynagrodzenia 😉 -
To faktycznie kusi u Ciebie to l4 🙈 jak i macierzyński... Powiem Ci szczerze że gdybym miała pracę, która mogłabym wykonywać bez ryzyka i która nie wymagałaby większego wysiłku to z chęcią bym pracowała jeszcze jakiś czas, ale niestety ... teraz mam co mam więcej kasy i kupę czasu na myślenie o głupotach i brak chęci na cokolwiek 😱🙈Giosiek wrote:Gdybym dostawała więcej kasy za siedzenie w domu niż pracowanie, to też bym pewnie skorzystała 😉
W Niemczech nie ma czegoś takiego jak L4 ciążowe. Można dostać zakaz pracowania, jeśli praca jest ciężka fizycznie lub w jakiś sposób zagraża ciąży (np przy chemii, w szkole, szpitalu czy tym podobne) lub pójść na zwolnienie zdrowotne, ale jeśli faktycznie są ku temu przesłanki (ciąża wysokiego ryzyka, skracająca się szyjka itd).
Osobiście mogłabym pójść na L4, bo moja ciąża jest teoretycznie wysokiego ryzyka (wiek 40+, ciąża po ivf, cukrzyca ciążowa, ryzyko trombofilii), ale dostałabym tylko 70% mojej wypłaty.
Po porodzie dostanę przez rok 65%, także też bez szału. Mam lekką pracę, którą bardzo lubię, więc wolę jak najdłużej korzystać z pełnego wynagrodzenia 😉
Miałam plan dziś posprzątać mieszkanie, wyszorowałam łazienkę i chyba przeceniłam swoje możliwości bo spociłam się na świnia i jestem zmęczona 😒 -
Hehe! No, szału z tą kasą to nie ma.assialbnn wrote:To faktycznie kusi u Ciebie to l4 🙈 jak i macierzyński... Powiem Ci szczerze że gdybym miała pracę, która mogłabym wykonywać bez ryzyka i która nie wymagałaby większego wysiłku to z chęcią bym pracowała jeszcze jakiś czas, ale niestety ... teraz mam co mam więcej kasy i kupę czasu na myślenie o głupotach i brak chęci na cokolwiek 😱🙈
Miałam plan dziś posprzątać mieszkanie, wyszorowałam łazienkę i chyba przeceniłam swoje możliwości bo spociłam się na świnia i jestem zmęczona 😒
Jest jeszcze opcja wzięcia 2 lat urlopu rodzicielskiego i wtedy dostaje się połowę kasy (czyli 32,5% przez 2 lata). Tak właśnie zrobiliśmy, gdy urodziła się córka. Podzieliłam się urlopem rodzicielskim z mężem i po porodzie byliśmy przez pół roku razem w domu. On dostawał w tym czasie 65% swojej wypłaty, a ja 32,5% mojej przez rok.
Także 65%, to i tak wydaje się dużo 😅
-
A my jesteśmy po wizycie, wszystko super 😊
Te moje kg to głównie chyba mój maluszek który z małych nie będzie.. moja ginekolog zna się z tym ginekologiem co robił mi prenatalne i mówi, że raczej się nie myli... I szacują, że może mieć z 4 kg w terminie.
A o to on mój pulpecik 😁😁

dodaj podpis do zdjęcia onlineWiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2025, 15:21
Giosiek, Nickki, Bezowata, mmonika_, assialbnn, Milka85, Ola8999, Julixxx, Joanne, Cyprysek , Zosia667 lubią tę wiadomość
-
Piękna fotka! 😊MroziaMM wrote:A my jesteśmy po wizycie, wszystko super 😊
Te moje kg to głównie chyba mój maluszek który z małych nie będzie.. moja ginekolog zna się z tym ginekologiem co robił mi prenatalne i mówi, że raczej się nie myli... I szacują, że może mieć z 4 kg przy porodzie..
A o to on mój pulpecik 😁😁

dodaj podpis do zdjęcia online
A ile Maluszek teraz waży i w którym jest centylu?
Zawsze, gdy lekarz mierzy moją córkę, to kontroluję, czy największy wpływ na szacowaną wagę ma obwód główki, brzuszka czy długość kości udowej. Bo jeśli to przez długie nogi, to luz. Zapewne będzie mniej ważyła.
Ale jeśli główka, to zaczynam się zastanawiać, czy na pewno chcę rodzić sn 😅 -
Mój syn ma chyba długie nogi, bo długość kości udowej jest o 1,5 tygodnia dalej niż obecny czas ciąży 🙂 wszystkie inne wymiary zgadzają się z tc. Niby waży 1810g ale może trochę mniej wazyc patrząc na to ze kość udowa jest dłuższą niż powinna 🤔Giosiek wrote:Piękna fotka! 😊
A ile Maluszek teraz waży i w którym jest centylu?
Zawsze, gdy lekarz mierzy moją córkę, to kontroluję, czy największy wpływ na szacowaną wagę ma obwód główki, brzuszka czy długość kości udowej. Bo jeśli to przez długie nogi, to luz. Zapewne będzie mniej ważyła.
Ale jeśli główka, to zaczynam się zastanawiać, czy na pewno chcę rodzić sn 😅 -
Ostatnio w 29+5 było ok 1620g (72 percentyl) i raczej kości udowej nie ma długiej z tego co wspominał lekarz.Giosiek wrote:Piękna fotka! 😊
A ile Maluszek teraz waży i w którym jest centylu?
Zawsze, gdy lekarz mierzy moją córkę, to kontroluję, czy największy wpływ na szacowaną wagę ma obwód główki, brzuszka czy długość kości udowej. Bo jeśli to przez długie nogi, to luz. Zapewne będzie mniej ważyła.
Ale jeśli główka, to zaczynam się zastanawiać, czy na pewno chcę rodzić sn 😅







