Ex-testerki. Cudzie trwaj
-
WIADOMOŚĆ
-
malka wrote:Mi w pracy powiedzieli, że za pobyt w szpitalu pzu nie wypłaca. A była w sumie 9dni więc szkoda
Malka ja bym nie pytała w pracy, ale sprawdziła w OWU albo wystąpiła od razu ze zgłoszeniem do PZU. Najwyżej Ci odmówią i może jeszcze podadzą od razu na podstawie którego zapisu w OWU nastąpiła odmowa.
* 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272
* listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
* HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
* PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero. -
nick nieaktualny
-
Malka muszą Ci w pracy udostępnić nr polisy.
Łaski nie robią.
Ja zawsze zgłaszalam szkodę internetowo, ale teraz po cc zadzwoniłam na infolinię.
Fajny gość przejął sprawę. Mówił że jak nie uda się za cc to założy drugi wniosek o kasę za pobyt w szpitalu. I dotrzymał słowa
Ja dostałam też za laparoskopie jak miałam cp.malka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyKarma88 wrote:Achia eh potwornie dziwne podejście ma Twoja siostra.
ale już nie smęcę!!:pWiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 13:54
-
lamka wrote:Sanka pewnie masz dużo insuliny albo dużą wrażliwość na nią, ale wyniki nie są złe. Najwyżej bym zrobiła jeszcze hemoglobinę glikowaną dla spokoju, żeby zobaczyć, czy nie masz epizodów hipoglikemii.
hmm zrobię bo rzeczywiście nie mogę długo nie jeść, a już w ogóle nie ma takiej opcji bym wyszła z domu bez śniadania i zjadła dopiero po dłuższym czasie. I teraz w ciąży trochę mi się to nasiliło, był moment że jak do pół godziny po wstaniu z łóżka niczego nie zjadłam to zaraz opadałam totalnie z sił, było mi słabo i musiałam się położyć. Ale też właśnie słyszałam że taka hiperinsulinemia może kiedyś doprowadzić do cukrzycy
-
nick nieaktualnySanka bardzo prawdopodobne, że masz hiperinsulinemię tylko w ciąży, wiesz przecież jak cała gospodarka glukozowo-insulinowa się zmienia przez ciążę. Nie panikowałabym. A jak Twoja masa ciała w ciąży się zmieniła?
Achia Twoja siostra mnie wkurza, dlatego staram się nie komentować.
Edit: Kochane powiedzcie mi, jak to jest z heparyną i acardem w kontekście porodu? Teraz jak tylko zatnę się w palec albo skaleczę to zaraz krwawię i to długo. Boję się o utratę krwi podczas porodu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 14:02
-
nick nieaktualnyLamka- może faktycznie lepiej nie komentujcie :p :p
a kiedy masz jakiś podgląd? może warto o to lekarza podpytać?
\ps. macie problemy z mowieniem?w sensie gadanie głupot. mąż mówi że w przyszlym tyg ma być w górach śnieg. a ja mu odpowiadam- to dobrze że nie mieszkamy w niemczech (?????) :pWiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 13:58
lamka, Luna1993, Jeżowa, KateHawke, Aga9090, Patrycja20, Emiilka, Nadzieja22, Nadzieja22 lubią tę wiadomość
-
Lamca, Acard odstawiałam w 32 albo 34 tygodniu, nie pamiętam dokładnie (chodzi o przewód Botalla u dziecka), a heparynę brałam do końca. Zawsze brałam rano, więc jak w nocy mi się zaczęły skurcze i rano zdecydowaliśmy, że zamiast na wizytę jedziemy do szpitala to po prostu już nie robiłam zastrzyku. Przy porodzie nie straciłam dużo krwi. Krwawienie po porodzie też było raczej w normie.
-
Lamka przybrałam do tej pory jakieś 4-5kg, w pierwszej ciąży w sumie było mnie więcej o jakieś 12 więc jak najbardziej w normie. Nigdy nie miałam problemów z wagą, chudzielcem nigdy nie byłam ale i do nadwagi zawsze było daleko. Zawsze waga prawidłowa
choć wiadomo że dużo wyższa niż u innych, dla mnie norma to 75-85kg.
-
nick nieaktualnySanka pytam o tę masę ciała, bo takie słabe samopoczucie jakie opisujesz może też wynikać po prostu ze zbyt małej podaży energii (tym bardziej przy wysokiej insulinie).
Summer dziękuje za odpowiedź, ja głupia zapomniałam, że przecież ten acard się odstawia tygodnie przed porodem.
Achia ja tak mam codzienniegadanie głupot nie jest mi obce.
-
lamka zgadzam się z Summer, mi lekarz kazał maksymalnie w 35 tygodniu odstawić Acard
i jak ogólnie on jest dosyć lajtowy to spojrzał na mnie z przerażeniem, jak mu nie odpowiedziałam szybko czy już odstawiłam (nie miałam co odstawiać, bo dał mi je na bolące żyły, które przestały boleć i w końcu Acardu nie kupiłam)
Achia ja bym się nie cackała, serio, tylko od razu powiedziała coś w stylu "najpierw martwisz się plamieniami, a teraz chcesz ryzykować i pracować do końca października?". Jak dla mnie to dziwne to podejście Twojej siostry. I choć wiem, że takie plamienia są często normalne, no ale od czasu do czasu są zwiastunem problemów (czego absolutnie nie życzę Twojej siostrze, no ale rozumiesz co mam na myśli!). A jak nie dotrze, to bym poleciała z grubej rury i spytała na ile w takim razie wycenia zdrowie dziecka, skoro chce dłużej pracować. A coś mówiłaś, że ma szkodliwe warunki i przecież chciała uciekać na zwolnienie po pozytywnym teście praktycznie...
Chciałam bardzo podziękować za rzucone tutaj rady/pomysły odnośnie pakowania wszystkiego do szpitala do woreczków strunowych!!! To odmieniło moje życiezmieściłam się do malutkiej torby na porodówkę, taka oszczędność miejsca, że aż jestem w szoku! Do szpitala na resztę dni mam co prawda już taką normalna, podręczną walizkę, ale będzie w niej sporo luzu tak czy inaczej
A w przypływie podniecenia odnośnie minimalizacji zajmowanej przestrzeni zamówiłam na allegro cały komplet worków próżniowych i będę w nie zamykać co się da haha. Znaczy no, ciuchy. Szkoda, że książek się nie da... mogłabym mieć dużo, a zajmowałyby mniej miejscaWiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 14:24
KateHawke, Luna1993 lubią tę wiadomość
-
Co do gadania głupot - ja mam wrażenie, że nie mówię już nic wartościowego
Podziwiam np. Lunę albo wcześniej podziwiałam Malkę, że w takiej zaawansowanej ciąży są w stanie pisać egzaminy, ja sudoku rozwiązać nie mogę
summer86, Aga9090, KateHawke, Luna1993, Achia, Patrycja20, Emiilka, Nadzieja22, Lunaris, Lena21 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJeżowa uwierz mi, że rozwiązując testy czytam niektóre pytania po X razy myśląc sobie z tyłu głowy "ale bym zeżarła kaktusa", "ciekawe kiedy się zacznie" itp., mam sieczkę z mózgu i naprawdę tak jak zaczynam wierzyć w stan swojej wiedzy, to mam poważne wątpliwości, czy mój ciążowy mozg + samopoczucie (musimy jechać 50 km na ten egzamin, być godzinę szybciej, później siedzieć na dupsku z 2 godziny) pozwolą mi wykorzystać wiedzę tak jakbym chciała
będzie mi smutno, jeśli nie zdam, bo naprawdę wiem, że mogłabym to zdac.
Z kolei sudoku nie umiałam, nie umiem i chyba nigdy nie będę umiała rozwiązaćWiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 14:34
Jeżowa lubi tę wiadomość
-
dziewczyny skoro dziś dzień porad to orientujecie się jak jest z becikowym? bo jestem 3 tygodnie po porodzie a zapomniałam o całym świecie... czo becikowe jets teraz wyliczane od jakiejś konkretnej kwoty?
Luna1993 lubi tę wiadomość
#wegemama#wegerodzinawkomplecie
Synek 💚 31.08.2018r.
Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021 -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyRucola wrote:dziewczyny skoro dziś dzień porad to orientujecie się jak jest z becikowym? bo jestem 3 tygodnie po porodzie a zapomniałam o całym świecie... czo becikowe jets teraz wyliczane od jakiejś konkretnej kwoty?
-
Rucola, mnie po trzech tygodniach chyba już sutki nie bolały. Ale to pewnie indywidualna sprawa. Pilnuj żeby Lewko łapał praktycznie całą brodawkę i wywijał usta, wtedy nie będzie bolało. Jak Fela ma leniwy dzien i nie chce jej się tak łapać to też zaraz czuję, że są podrażnione w pierwszym momencie jak zaczyna ciągnąć.
A z becikowym jest tak jak pisze Aga.
Jeżowa, ja nie wiem jak ja to zrobiłam, że zdałam ten egzamin, no normalnego zdania nie potrafiłam sklecić. A po porodzie to już w ogóle nie umiałam się wysłowić. Teraz jest trochę lepiej, ale nie porywam się na bardziej skomplikowane wypowiedziWiadomość wyedytowana przez autora: 20 września 2018, 14:47
-
nick nieaktualny