Ex-testerki. Cudzie trwaj
-
WIADOMOŚĆ
-
Aga9090 wrote:Fozzie wiem, że mnie lubisz ale mając wybór 1)usuwasz wszystko natychmiast razem z zarodkiem i nie masz już szans na zajście w ciążę
2)poczekac do 16 tc i spróbować uratować też dziecko
Więc wybrałam"opcje" 2 gdzie była szansa nie tylko dla mnie ale i dziecka
Nie zrozumie chyba nikt kto nie był w takiej sytuacji. Nie da się postawić kogoś na czyimś miejscu i decydować co by zrobił
Nenusia, ale mówimy o początku, kiedy był inny wybór:
1)usuwasz wszystko i najprawdopodobniej żyjesz
2)nie robisz nic i najprawdopodobniej umierasz na raka
Tak przynajmniej to rozumiałam ja wtedy i dziewczyny również. Sama widzisz, co pisze choćby AnnaStesia.
Ta opcja z operacją pojawiła się później i myślę, że większość dziewczyn ją by wybrało. Ale zanim się pojawiła, musiałas trafić do dobrego lekarza, który dał szansę. Bo przyznaj sama, że przez pierwsze chwile opiekowali się Tobą nie najlepsi lekarze z kiepskim sprzętem - i dzięki temu, że im nie zaufalas, Borys żyje-Mamunia-, Aga9090 lubią tę wiadomość
Dziewczynka Dwie kreski 23.11.17 (19.08 cb)
MTHFR 1298A-C homo, PAI-1 4G homo -
Aga, nie musisz rozumieć. Fozzie pisze jak ona by postąpiła, każda z nas ma prawo do swoich wyborów.
Ja przyznam, że po Twoim dzisiejszym wpisie poczułam się dziwnie. Mogę zazdrościć np. Fozzie, że Klara śpi 20h itd., ale nikomu nie zazdroszczę posiadania dzieci i nie życzę źle.
Ciągle mam wrażenie jakbyś pisała, że my kazaliśmy Ci usunąć ciążę a to jest forum, na którym dyskutujemy o wielu mniej i bardziej ważnych sprawach a ostatecznie każda z nas jest dorosła i sama podejmuje decyzje.pilik, -Mamunia-, veritaserum, Luna1993, Lusesita, Anna Stesia lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyDziewczyny ja napisałam co czuję, chciałam to wyrzucić z siebie.. Bolało też jak beta mi zwolniła, progesteron troszkę spadl, a dziewczyny przykre rzeczy pisały gdzie innym dodawały otuchy.
Summer nie napisałam, że kazalyscie usunąć miałam na myśli, że dawalyscie mi tak do odczucia, że lepiej by tak było (nie ty konkretnie) co do zazdrości napisałam co wtedy czułam
Myślałam, że to forum jest od wspierania ale chyba się przeliczyłam. Każda z Was pisze co czuję itp a ja jak napisze to mam wrażenie, że zaraz zostanę skrytykowana przez pewne osoby. Może tu nie pasuje?
Dziękuję tym co piszą mile słowa, są dla mnie naprawdę ważneWiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2019, 16:18
-
Aga, na litość boską. Czy Ty na prawde nie widzisz, że w dalszym ciągu gubisz się we własnych emocjach? Wszystkie tu się wspieramy w trudnych chwilach, ale chyba czas zostawić za sobą pewien etap? Naprawdę chcesz ciągle wracać do tamtych wydarzeń? Kto jak kto, ale Ty? Ty której one dotyczyły? Z tego co piszesz to ciągle sobie nie możesz poradzić z tym, że inni nie postępują tak jak Ty i o tym mówią - głośniej, czy ciszej. Dziękujesz za dobre słowo i jednocześnie żalisz się na krytykę. Nikt nie lubi krytyki, ale skoro się nie zgadzasz z nią, do czego masz pełne prawo, które w żaden sposób nie eliminuje Cię z tej "grupy", to odpuść temat, a nie walkuj w nieskończoność.
Edit. Kolejny raz rzuciłas przysłowiową płachte, a my jak te byczki kolejny raz brniemy. Uwierz, że żadna z nas nie zazdrości Ci dzieci, bo albo mamy już swoje, albo prędzej czy później będziemy je mieć!Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2019, 16:28
Aga9090, Lusesita lubią tę wiadomość
-
Aga, nie myślę, że nie pasujesz. Po prostu każda z nas jest inna i każda podjęłaby inną decyzję. Często pytamy tu o rady a mimo wszystko postępujemy inaczej. Moim zdaniem dużą wartością dodaną tego forum jest właśnie szczerość i nasza odmienność, ale w związku z tym są sytuacje, w których mamy odmienne zdania i są spięcia.
Aga9090, Anna Stesia lubią tę wiadomość
-
Aga - pasujesz tutaj jak każda inna osoba. Myślę, że nie ma co już wracać do minionych wydarzeń. Jest to ciężki temat i nie było tutaj do podjęcia prostej decyzji. Każda z nas mogłaby postąpić według własnego sumienia i podszeptów serca.
Każda z nas się cieszy, że i Ty i Borys jesteście zdrowi i to jest teraz najważniejsze
Aga9090 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyKończę temat, bo nie ma sensu. Tylko leżało mi to na sercu i dlatego się chciałam "wygadać" poprostunie to dreczyło.
Tak nie poradziłam sobie do dziś z emocjami..
Fozzie 4 razy przeczytałam Twój post i zrozumiałam co miałaś na myśli : Każdy ma prawo do własnego zdania.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2019, 16:46
-
nick nieaktualnyAnia - to Twój Emek wrócił i idealnie się musiał wstrzelić w owu, skoro już testujesz ) lubimy testy, zrób rano! A rodzeństwo... Była o tym mowa i nigdy nie wiadomo kiedy jest dobry moment myślę , że dziecko samo wybiera- nas jako rodziców i czas kiedy przychodzi.moze u Ciebie to już teraz? A jak Oskar? Zdjęcie wrzuć tego przystojniaka )
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2019, 16:51
-
A jeśli o zabawki chodzi, to u nas fajnie się sprawdza ta właśnie:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b10c6c98371c.jpg
Dźwięki nie są za bardzo natarczywe i jednocześnie zachęcają do dalszej zabawy mamy ją od kilku miesięcy i Aluśka lubi nakładać kółka. Najpierw w ogóle uczyła się to robić, a teraz układa już w odpowiedniej kolejności.
Ot taka "głupia" zabawka za 30zł Biedrymoniśka..., Achia, Rucola, pilik, Barbarka1984, Lusesita, Anna Stesia lubią tę wiadomość
-
Aga, ja jeszcze dodam swoje 5 groszy.
Cieszymy się niezmiernie, że masz zdrowego Borysa! Bo w tej całej historii to jest najważniejsze.
Co nie oznacza, że każda z nas postąpiłaby tak samo.
Nie oznacza to również, że ktoś Cię krytykuje bo postąpiłby inaczej.
Oczywiście, rozumiem Twój żal do nas, że nie zawsze wszyscy mówili to, co chciałabyś usłyszeć. Ale myślę, że właśnie w tym jest moc tej grupy. Można usłyszeć różne zdania na dany temat, bez słodzenia.
I tu dodam pewną anegdotkę, która niestety nie miała szczęśliwego zakończenia.
Informacje na ten temat mam z drugiej ręki, od osoby która należała do grupy "rodzić naturalnie po cesarskim cięciu". Pewnej kobiecie zależało na tym by rodzić sn. Lekarze byli sceptyczni. Grupa wspierała poprzez podważanie autorytetu lekarzy, zachęcano do porodu sn, sugerowano by kłamać na temat pierwszego porodu itp. Dziewczyna raportowała o tym co się dzieje i cały czas otrzymywała "wsparcie". Niestety, ze szpitala nie wyszła ani ona ani dziecko.
Oczywiście, sprawa jest bardziej skomplikowana. Ale w takich przypadkach, myślę, że lepiej usłyszeć różne zdania niż słodko-pierdzące wsparcie "dla zasady" "bo wypada".
Podkreślam, konsekwencje swoich decyzji - ponosimy tylko my i nasza rodzina. A nie koleżanki z forum/facebooka.mi88, Achia, Aga9090, summer86, -Mamunia-, Patrycja20, Anna Stesia, Rucola lubią tę wiadomość
-
Aga9090 wrote:AnnaStesia czytam te Wasze miłe słowa to oczy mi się zaszkliły, a po Twoim poście to już łzy poleciały..
Ja dostałam mała iskierkę nadzieji w maju gdy onkolog (starszy stażem od mojej onkolog - później on przeprowadzał operacje) robił mi usg przez prawie godzinę. Sprawdzał dokładnie jak torbiel jest unaczyniona czy są jakieś znaki, że jest to badziewie złośliwe i czy zarodek jest w bliźnie.
Mówił, że na jego oko to jest najzwyklejsza torbiel niezłośliwa jeszcze wolał innych lekarzy aby to ocenili. Po tym usg zadecydowałam, że czekamy.
Ja też tutaj wszystkiego dokładnie nie pisałam, bo co chwile każdy mówił co innego. Jednego dnia radosc drugiego smutek. Były nikłe szanse ale jakbym miała do końca życia sobie pluć w twarz, że podjęłam zła decyzję to nie wiem czy bym psychicznie wytrzymała
Dlatego to jest mimo wszystko cudna, krzepiaca i pouczajaca historia, bo pokazuje też, że są lekarze i lekarze. I choć spotkalas na swojej drodze wielu kiepskich to na szczęście był też i taki, który widział światełko w tunelu. Zawsze gdy patrzę na zdjęcia Borysa to mi sie oczy trochę pocą. Był pomiędzy życiem a śmiercią, kilka nietrafnych decyzji i by go nie było na swiecie. Zdarzały sie momenty, kiedy nie wiadomo było, która diagnoza jest słuszna, a która nie. Twoja historia ma najpiękniejszy z możliwych happy endow. Ale jest wiele źle napisanych, z tragicznym końcem i dlatego wiele z nas bardzo sie o Ciebie i Twoje dzieci (zarowno o Boryska jak i o te starszaki, ktorym grozilo widmo połsierot) bało.
Dużo daje też do myślenia to, co napisała Justyna. Jedna decyzja o i może nie być całego osobnego świata, a przez to - i kolejnych światów. To dlatego każde życie jest cudem. Brzmi to banalnie, ale sytuacje graniczne uświadamiają mi to z całą mocą.Aga9090, JustynaG, Rucola lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJustyna wiem o kim piszesz.. W szpitalu w którym byłam z Borysem jak byl chory to na sali była dziewczyna która rodziła w tym szpitalu w tym dniu kiedy to się stało..
Kochane zmieniając temat co teraz jest na czasie espumisan? Czy coś innego? Młodego męczy brzuszek i marudny jest, że hej.. A póki co nie chce starego sposobu używać -
Veritaserum, pisałaś, że Ani dobrze idzie picie z doidy cup. Ja swojej podaję w tym kubeczku - kaszkę i jestem zachwycona. Ona pije ją chętnie i nie jest tak brudna jak przy karmieniu jej łyżeczką.
veritaserum, Anna Stesia, Rucola lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Dopiero wyszłam. Żadnych zmian, to, co czuła pani doktor to zmiana gruczołowa w wyniku ciąży- jestem wg lekarza chuda i mam mało tkanki tłuszczowej na piersiach i stąd będzie można czuć różne rzeczy. Dziś to dopiero płacze po wizycie.
Fozzie Bear, summer86, Kaczorka, Aga9090, Bajkaaa, JustynaG, Luna1993, emi2016, Karma88, mi88, moniśka..., Achia, Jeżowa, Barbarka1984, Cabrera, Bunia86, veritaserum, Patrycja20, Lusesita, KateHawke, Anna Stesia, pilik, Rucola, Madzik34, agulineczka, StaraczkaNika, Minnie89, JuicyB lubią tę wiadomość
* 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272
* listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
* HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
* PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero. -
nick nieaktualny