Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6504 9437

    Wysłany: 8 października 2019, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A to ja wam powiem, że u mnie TV jest włączone cały czas. Nie potrafię siedzieć w domu w ciszy a radia nie lubię.
    Bajki lecą u nas z rana. Ala ma swoje ulubione i na nich skupia uwagę a przez resztę czasu bawi się zabawkami lub ze mną.

    Telefony swojego nie daje, bo jest mój i tylko mój ;)
    Mamy jakiś stary tablet i w ciągu dnia Ala dostaje go na trochę (w sumie od jakiegoś miesiąca dopiero). Mąż ściągnął jej jedną aplikację z gierkami i np. może tam układać puzzle, klikać na odpowiednie zwierzątka czy rysować.
    Zwykle posiedzi przy tym chwilę i później zostawia.
    Czasami wspomni sama, że chce tableta, ale jeśli ja uznam, że nie czas lub że za długo się nim bawiła, to jej tłumaczę, że teraz tablet odpoczywa i nie ma histerii. Wystarczy jej zaproponować zabawę piłką, dać kredki czy figurki zwierzątek i już ma zajęcie.

    Nie zauważyłam, żeby w związku z tym się gorzej rozwijała. Pięknie mówi (już prawie wszystko), potrafi się skupić na jednej zabawce dość długo. Wymyśla sama różne zabawy (ostatnio coraz bardziej kreatywne). Zna większość kolorów, nawet liczyć do 10 się uczy i czasami jej wychodzi ;)

    Więc jak któraś z Was daje dziecku jakiś taki sprzęt, to myślę, że nie musi mieć wyrzutów sumienia. O ile oczywiście dziecko nie spędza przy tym połowy dnia, bo to już by była przesada ;)

    A tymczasem
    Lena - wszystkiego co najlepsze dla Zuzinka <3 niech dalej tak pięknie się rozwija i daje mnóstwo radości rodzicom i Tosi :)

    Rucola, Lunaaa, JustynaG, Lunaris, Patrycja20 lubią tę wiadomość

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8564 11339

    Wysłany: 8 października 2019, 11:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaczorka utwierdziłaś mnie w przekonaniu, ze nie robię nic złego :)
    Reset ja sama osobiscie nie zdecydowałabym się na to szczepienie w ciąży. Piszę Ci szczerze. Nie mam ku temu "mądrych" argumentów ale myślę, ze za bardzo by mnie to zestresowało, szczególnie przy Twojej historii odnośnie infekcji.

    Kaczorka lubi tę wiadomość

    Synek 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty♥💙
    DvLKp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2019, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    reset wrote:
    Zgłębiałam temat wcześniej i faktycznie ochrona na krztusiec jest dużo większa jak szczepienie następuje jeszcze w ciąży. Nie wyłącza to jednak szczepienia w 6 t.ż.
    Są natomiast badania, które pokazują, że wśród dzieci, które zachorują na krztusiec 80% to te, które były wyłącznie zaszczepione po porodzie.
    I ja byłam pewna, że się szczepię... No tylko teraz, nie znając stanu Julki, mam obawy tak w ciemno. Przegadam to jeszcze raz z dr Z.
    Reset miałam zacytowac nie polubić 😉
    Odnośnie tego szczepienia ja bym się skonsultowała najpierw z lekarzem. Sama nie szczepilam się nigdy w ciąży więc nie zagłębilam tego tematu ale przy Twojej obecnej sytuacji (a właściwie z Julką) głęboko bym się zastanowiła

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2019, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas w domu telewizora nie ma. Przyznam szczerze że w domu rodzinnym , u dziadków itp nie podobało mi się bardzo to że wiecznie był włączony telewizor. Po prostu. nikt w niego nie patrzył a telewizor musiał być . Bez sensu wg mnie.

    Jeśli chodzi o komórkę to Ani włączę piosenki albo jak jest kryzys w samochodzie straszny albo przy obcinaniu paznokci.

  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 8 października 2019, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga9090 wrote:
    Reset miałam zacytowac nie polubić 😉
    Odnośnie tego szczepienia ja bym się skonsultowała najpierw z lekarzem. Sama nie szczepilam się nigdy w ciąży więc nie zagłębilam tego tematu ale przy Twojej obecnej sytuacji (a właściwie z Julką) głęboko bym się zastanowiła


    Ależ konsultowałam! Ordynator powiedział, że "może się pani zaszczepić", a kilka zdań potem była rozmowa o tym, że Julka na 99% dostanie antybiotyk zaraz po urodzeniu, bo nie wiemy co jej było... Plus dostanie tą poszerzoną diagnostyke. Dlatego mam obawy, bo niby szczepienie ma być dla jej dobra, ale nikt mi nie da gwarancji, że nie zaszkodzi.
    Dr Z. jest natomiast wielkim zwolennikiem szczepień i na krztusiec, i na grypę w ciąży. I on ostatnio mówił, że jeśli ja będę zdrowa to mam się szczepić... Ale znów: ja. A nic o Julce nie było... No nic, poczekam do czwartku i pomyśle ostatecznie.

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2019, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    reset wrote:
    Ależ konsultowałam! Ordynator powiedział, że "może się pani zaszczepić", a kilka zdań potem była rozmowa o tym, że Julka na 99% dostanie antybiotyk zaraz po urodzeniu, bo nie wiemy co jej było... Plus dostanie tą poszerzoną diagnostyke. Dlatego mam obawy, bo niby szczepienie ma być dla jej dobra, ale nikt mi nie da gwarancji, że nie zaszkodzi.
    Dr Z. jest natomiast wielkim zwolennikiem szczepień i na krztusiec, i na grypę w ciąży. I on ostatnio mówił, że jeśli ja będę zdrowa to mam się szczepić... Ale znów: ja. A nic o Julce nie było... No nic, poczekam do czwartku i pomyśle ostatecznie.
    A jakim kalendarzem szczepień będzie szła Julka, bo 5w1 ma na krztusiec i 6w1 też ma na krztusiec. No chyba, że zwykłym na NFZ. Bo tak główkuje czy jest sens szczepić teraz (a nie po porodzie np) siebie skoro Julka by miała np 5w1 czy 6w1 🤔

    Edit już kapuje o co chodzi😂
    Mimo, że mam wczesniaka i pierwsze szczepienia Borys miał mając prawie 6 Mc nawet się nie zastanawiałam czy się w ciąży szczepić na cokolwiek (w sumie nikt mi tego nie zasugerował, a ja nawet nie myślałam o tym)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2019, 14:30

  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 8 października 2019, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga9090 wrote:
    A jakim kalendarzem szczepień będzie szła Julka, bo 5w1 ma na krztusiec i 6w1 też ma na krztusiec. No chyba, że zwykłym na NFZ. Bo tak główkuje czy jest sens szczepić teraz (a nie po porodzie np) siebie skoro Julka by miała np 5w1 czy 6w1 🤔

    Edit już kapuje o co chodzi😂
    Mimo, że mam wczesniaka i pierwsze szczepienia Borys miał mając prawie 6 Mc nawet się nie zastanawiałam czy się w ciąży szczepić na cokolwiek (w sumie nikt mi tego nie zasugerował, a ja nawet nie myślałam o tym)

    Nie wiem, czy będzie szczepiona wg kalendarza. Nawet ostatnio na szkole rodzenia mi powiedzieli, żebym do karty ciąży wkleiła żółtą karteczkę z informacją o infekcji, bo mogę po porodzie nie pamiętać, by to zgłosić neonatologom, a niech oni podejmują decyzję co do szczepień w I-szej dobie. O dalszych będziemy decydować po sprawdzeniu słuchu/ wzroku/ płuc i układu moczowego (to mogą być największe powikłania po infekcji - na szczęście wylewy do mózgu i pracę serca da się ocenić już teraz, tu jest - odpukać -czysto).
    Rucola wrote:
    Kaczorka utwierdziłaś mnie w przekonaniu, ze nie robię nic złego :)
    Reset ja sama osobiscie nie zdecydowałabym się na to szczepienie w ciąży. Piszę Ci szczerze. Nie mam ku temu "mądrych" argumentów ale myślę, ze za bardzo by mnie to zestresowało, szczególnie przy Twojej historii odnośnie infekcji.

    No właśnie, gdybym nie była na nie zdecydowana wcześniej to pewnie bym teraz nie rozkminiała tego. A że bardzo chciałam, dr Z. też bardzo nalegał (notabene nalegał po moim pytaniu, czy zaleca, kiedy ja już miałam w małym placu wytyczne PTG) to teraz biję się z myślami. Spróbuję jeszcze napisać do przyszłego pediatry Julki (leczył też mnie przez większość życia, sam ma dwoje wnuków), co on mi radzi.

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5482 9680

    Wysłany: 8 października 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna wszystkiego zdrowego i wspaniałego dla Zuzi <3

    Lunaaa lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 9756 10664

    Wysłany: 8 października 2019, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna wszystkiego dobrego dla Zuzinki, ale ten czas leci jak szalony -;)

    Mój kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Starania o drugiego maluszka 💕🥰

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 3944 6022

    Wysłany: 8 października 2019, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola wrote:
    sama jako dziecko nie miałam tego co równiesnicy i mimo tego, ze rodzice tłumaczyli dlaczego tak jest to mi i tak było bardzo przykro. Chyba nie chcę, zeby moje dziecko czuło to, co ja wtedy czułam. .
    Rucola, a zapytam tak z ciekawości... a jak to będzie gdy Lewko przyjdzie do Ciebie i powie, że inne dzieci jedzą mięso i on też by chciał?

    Niestety, takie jest życie,że nie zawsze można mieć to co inni. Może rozchodzić się o kwestie finansowe (bo nie mam albo nie chcę wydać pieniędzy na dany produkt)albo o tysiąc innych powodów.
    Niestety, nie jesteśmy w stanie uchronić dzieci przed otaczającym je światem i wszystkimi przykrościami :(

    I tak apropo przykrości. Gdy ktoś w obecności mojego dziecka komentuje jaka ona jest chuda to działa to na mnie jak płachta na byka. Przez wiele lat dorośli tak komentowali mój wygląd co doprowadziło,że jako dziecko a później nastolatka miałam kompleksy. I jak słyszę takie komentarze to zachowuję się jak lwica,która atakuje gdy ktoś próbuje zbliżyć się do młodych. No i w niedzielę teściowa aż stwierdziła, że "chyba się zapędziła i ona to już się nie odzywa".

    Kaczorka Może się mylę ale Aluśka wygląda na bardzo rozwinięte dziecko. Cudownie się rozwija!

    Luna wszystkiego dobrego dla Zuzi! To już roczek!

    uwo93e3kazbznx87.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8480 7883

    Wysłany: 8 października 2019, 22:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lena, cieszę się, że z Franiem wszystko ok <3

    Rucola, trochę rozumiem co masz na myśli. Ja z jednej strony chciałabym Ani zapewnić wszystko, ale z drugiej strony wiem, że będę ją musiała nauczyć, że nie wszystko w życiu można mieć. I tu jest problem, bo ma bardzo nerwowe reakcje gdy dziecko bierze jej zabawkę lub zajmuje jakąś zabawke na placu zabaw.

    Odnośnie Nasivinu, nam też bardzo pomaga, ale bardzo pilnujemy by nie przekraczać tygodnia stosowania i dajemy tylko przed spaniem aby ułatwić oddychanie. Substancja, która jest w tych kroplach może uzależniać:

    https://pantabletka.pl/uzaleznienie-kropli-nosa/

    Rucola lubi tę wiadomość

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Kaczorka Autorytet
    Postów: 6504 9437

    Wysłany: 8 października 2019, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna - nie wiem czy ona tak bardzo rozwinięta, ale jest straszną papugą i powtarza i naśladuje niemal wszystko co w domu usłyszy czy zobaczy :p a przy tym jest żywiołowym dzieckiem, które wszystko interesuje ;)
    Fizycznie ma pewne niedociągnięcia nad którymi pracujemy.

    A aktualnie wychodzą jej ostatnie cztery zęby i non stop musimy paluchy z buzi wyjmować.

    W ogóle straszne jest to, jak ludzie włażą z butami w życie innych. Jak ktoś za gruby, to źle. Jak waży mniej niż statystyczny człowiek, to też źle.
    Jakby waga była wyznacznikiem szczęścia i zdrowia.

    Alicja <3
    eec7d99fbc.png
    Oleńka <3
    dbdedccc68.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 października 2019, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna zgadzam się z Tobą - nie można mieć wszystkiego. Moje dzieci co jakiś czas mówią "a kupisz mi to, bo moja koleżanka /kolega ma to" tłumacze im na spokojnie i nie wymuszają, jakkbym miała im kupowac/pozwalać na wszystko to bym do sklepu nie mogła z nimi wejść - czyt. Wrzask/kładzenie się na podłodze i wymuszanie. Uczę ich, że w życiu nie można mieć wszystkiego co tylko się chce i nie kupuje im wszystkiego na zawołanie. Nie mam problemu iść z nimi na zakupy- tak z całą czwórka 😅

    Kaczorka, JustynaG lubią tę wiadomość

  • pilik Autorytet
    Postów: 4068 7277

    Wysłany: 8 października 2019, 22:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sto lat i dużo zdrowia dla Zuzinki!!

    Co do tv i innych yt... ja generalnie jestem przeciwnikiem, do roku kategorycznie nie puszczałam, jak gdzieś był włączony tv wychodziłam do innego pokoju.
    Teraz zdarza mi się coś włączyć, sobie głównie w tle, jak mam słaby dzień i potrzebuje czegokolwiek.
    Ninka w aucie dostaje baby shark jak jest już kryzys wielki i przy obcinaniu paznokci ratujemy się jednym odcinkiem jakiejś bajki z netflixa. Nie chcę jej puszczać codziennie, ale w momentach kiedy mi to ułatwia życie sięgam... chociaż staram się jak najrzadziej i raczej się udaje.
    W ogóle Ninka zaczyna powtarzać coraz więcej słów i jest to tak rozkoszne...! Łobuz z niej niesamowity, ale jest tak urocza, że co by nie zrobiła - nie da się gniewać 🤷‍♀️ Cudowna jest.

    Rucola, JustynaG lubią tę wiadomość

    ds022el.png

    u4uGp2.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3825 5142

    Wysłany: 8 października 2019, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna, sto lat dla Zuzi!

    Reset, ja Ci nie doradzę ze szczepionką, ale wiem, że gdy dowiedziałam się po porodzie, że mogłam będąc w ciązy zaszczepić się na krztusiec, ale nie wiedziałam o tym i moje ginekolog nic mi o tym nie wspomniała, to trochę miałam żal. Na pewno bym się zaszczepiła, gdyby nie było przeciwskazań. Znam historie noworodków z krztuścem i mrozi mnie na samą myśl. A szczepionkę na krztusiec dziecko dostaje dopiero kilka tygodni po porodzie. W tym czasie naprawdę wiele może się wydarzyć.

    Tu jest zresztą ciekawy artykuł na ten temat:
    https://www.mp.pl/szczepienia/szczepieniaiszczepionki/grupyryzyka/ciaza/190836,lekarze-rodzinni-w-polsce-wobec-szczepienia-kobiet-w-ciazy

    Nie namawiam, ale skoro dziewczyny napisały swoje zdanie to ja również postanowiłam zamieścić swoje.

    Rucola lubi tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8564 11339

    Wysłany: 8 października 2019, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    JustynaG wrote:
    Rucola, a zapytam tak z ciekawości... a jak to będzie gdy Lewko przyjdzie do Ciebie i powie, że inne dzieci jedzą mięso i on też by chciał?

    Niestety, takie jest życie,że nie zawsze można mieć to co inni. Może rozchodzić się o kwestie finansowe (bo nie mam albo nie chcę wydać pieniędzy na dany produkt)albo o tysiąc innych powodów.
    Niestety, nie jesteśmy w stanie uchronić dzieci przed otaczającym je światem i wszystkimi przykrościami :(

    Justyna u nas sprawa wyglada tak, ze od małego uczymy i będziemy uczyć lewka, że zwierzęta to nasi przyjaciele a nie jedzenie. Jesli Mały będzie chciał zjeśc dajmy na to kiełbasę to pojedziemy na wieś i pokażę mu świnkę i powiem, ze kiełbasa jest z takiej świnki i żeby ją mieć, to świnkę trzeba zabić. Prosty przekaz. jestem pewna, ze zrozumie.
    Jak byłam dzieckiem, to rodzice nie kupowali wielu "modnych" rzeczy, mimo tego, ze było ich stać, ale byli bardzo oszczędni i nie kupowali niczego ponad to, co było niezbędne. Nie chcę tego powielać. jesli będzie mnie stać na plecak, który mają koledzy mojego syna, to kupię mu ten plecak. jesli to będzie telefon za 4 tys zł to go oczywiście nie kupię. Kwestia wyważenia, żeby dziecko nie czuło się gorsze ale też i tego, zebyśmy my czuli się ok. Ja bym nie potrafiła czuć się ok postępujac tak, jak postępowali moi rodzice.
    AnnaStesia miło Cię widzieć!! Dawno nie pisałaś :)
    Pilik u nas też baby shark rzadzi w kryzysowych sytuacjacj , szczególnie wersja z dwójka małych chińskich dzieci. Lewko próbuje ich nasladować i macha rękami na wszystkie strony ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2019, 23:32

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    Synek 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty♥💙
    DvLKp2.png
  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 9 października 2019, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola wrote:
    Justyna u nas sprawa wyglada tak, ze od małego uczymy i będziemy uczyć lewka, że zwierzęta to nasi przyjaciele a nie jedzenie. Jesli Mały będzie chciał zjeśc dajmy na to kiełbasę to pojedziemy na wieś i pokażę mu świnkę i powiem, ze kiełbasa jest z takiej świnki i żeby ją mieć, to świnkę trzeba zabić. Prosty przekaz. jestem pewna, ze zrozumie.

    A ja zadam inne pytanie - zakładam, że rodzina Twoja czy M. je mięso. Czy po takim przekazie nie powstaje w głowie dziecka myśl, że ukochana babcia/ dziadek/ kuzyn itp. 'zabijają' świnki, by je jeść? I co wtedy? Tak, pewnie można tłumaczyć, że każdy człowiek dokonuje swoich wyborów, ale mam wrażenie, że na pewnym etapie rozwoju pojęcie wolności i wyborów jest zbyt abstrakcyjne, natomiast utożsamianie zabicia świnki z kiełbasą na dziadkowym talerzu jest dość proste nawet dla kilkulatka.
    Nie piszę tego po to, by skrytykować Wasz wybór czy namawiać do zmiany zdania. Ewentualnie może do przemyślenia formy przekazu?

    I z ciekawości, bo ostatnio robiłam rekonesans po krakowskich żłobkach (nie wiem, czy poślemy Julkę, ale wiem, że w wielu już mi powiedzieli, że nie ma szans na wolne miejsce za rok, bo lista rezerwowa w prywatnej placówce ma kilkadziesiąt numerków...)- macie w mieście placówki z menu wegetariańskim czy będziecie sami gotować? W Krakowie są już takie opcje, nawet sama myślałam, że to nie byłoby głupie, bo mięso/ ryby mogłaby Julka jeść w domu, a o fajne, zbilansowane potrawy wegetariańskie w domu mi trudniej...

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • Fozzie Bear Autorytet
    Postów: 1302 3888

    Wysłany: 9 października 2019, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rucola mocno mnie poruszyła Twoja wizja przedstawienia wege Lewkowi. Z wolnych przemyśleń dodałbym jeszcze , że jeśli nawet Lewko to zrozumie (i nie bedzie to dal niego pozniej zrodlem nocnych koszmarow), a myślę , że takie pytania zaczną się pojawiać w wieku ok 3 lat, kiedy dziecko zaczyna drążyć, to pytanie jak sobie z tym poradzić w konfrontacji z innymi dziecmi, serio, dzieci dużo rozmawiają o sprawach domowych. Stasiu ostatnio mnie pytał dlaczego jego koleżanka nie może jeść Malin, bo powiedziala mu , że mama jej nie pozwala ,bo jak zje to pójdzie do aniołków (dziewczynka ma silne uczulenie i za młodu trafiła dwu krotnie w ciężkim stanie do szpitala)
    Wiem,że moi znajomi (ale przy córce bodajże 6-7lat) stosowali książeczkę Tosia i Pan Kudełko jdzeniowe dylematy (? Albo jakoś tak)

    I nie neguje waszej decyzji (choć kocham osobiście mogłabym jeść samo mięso) , bo to przecież wasze życie:) pisze to z perspektywy dziecięcych problemów, rozmów i emocji jakie zauważam u swojego syna w podobnych kwestiach wyborowach

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 października 2019, 08:09

  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 9 października 2019, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fozzie Bear wrote:
    Stasiu ostatnio mnie pytał dlaczego jego koleżanka nie może jeść Malin, bo powiedziala mu , że mama jej nie pozwala ,bo jak zje to pójdzie do aniołków (dziewczynka ma silne uczulenie i za młodu trafiła dwu krotnie w ciężkim stanie do szpitala)

    Dwa razy czytałam, bo nie mogłam ogarnąć, czy 'za młodu' tyczy się trzylatki czy mamusi. W sumie obie dla mnie młode, ale widać trzylatka młoda już była :P Teraz tylko botoks, śluz ślimaka i skarbonka, w której zamiast na maskotki z psiego patrolu to na trumnę będzie zbierać ;)

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8564 11339

    Wysłany: 9 października 2019, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehehe wiedziałam że swoim postem wywołam poruszenie ;) Fozzie mamy książkę "dlatego nie jemy zwierząt" i na pewno od tego zaczniemy ;) w moim poście bardziej chodziło mi o to, że jestem zdania że dziecko od małego powinno być pewnych rzeczy świadome, bo to na pewno ma wpływ na wrażliwość na cierpienia zwierząt w przyszłości. Wiem że Wy macie inne podejście/zdanie.. Ja w tym temacie jestem radykalna i uważam że to mój obowiązek ale nikogo nie chcę pouczać bo to Wasza sprawa jak pastapicie. Reset w temacie dziadków... Jest wiele wegetariańskich i nawet wegańskich dzieci i nawet często tata je mięso i jakoś to działa więc jakoś to będzie. O to się nie martwię :)

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    Synek 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty♥💙
    DvLKp2.png
‹‹ 3486 3487 3488 3489 3490 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego