Forum W oczekiwaniu na testowanie Jak sobie radzicie z rozczarowaniem
Odpowiedz

Jak sobie radzicie z rozczarowaniem

Oceń ten wątek:
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 12 lutego 2016, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eltrona wrote:
    znam to. ja to az taka złość miewam, że jak mnie mogą nie rozumieć. ale jest mi strasznie ciężko, więc nie chcę z tym być sama. ale rzeczywiście my to sobie nawzajem umiemy pomóc, bo wystarczy hasło i kazda wie o co chodzi bez zbednego tlumaczenia a to w takich najtrudniejszych momentach jest bardzo ważne
    Zgadza sie . my się rozumiemy I wspieramy. Niedługo będziemy opowiadać nasze pierwsze objawy ciążowe potem porody a na koniec będziemy wymieniać się informacjami O pociechach

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • Aurellka Autorytet
    Postów: 1000 805

    Wysłany: 12 lutego 2016, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ana1122 wrote:
    Zgadza sie . my się rozumiemy I wspieramy. Niedługo będziemy opowiadać nasze pierwsze objawy ciążowe potem porody a na koniec będziemy wymieniać się informacjami O pociechach

    Obyś miała rację :)

    hchy43r8k9eziygj.png
    ❤20-06-2015❤
    ❤Nasz początek wieczności! ❤
  • Maciejowa Autorytet
    Postów: 1315 352

    Wysłany: 13 lutego 2016, 00:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    FotoAnna to tak jak u mnie :(

    Nie doczekasz świtu, nie odbywszy drogi przez noc."
    Po roku starań nadszedł mój świt...
    xnw4skjobnsltuoy.png
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 14 lutego 2016, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny jakoś nikt teraz nie pisze O swoich uczuciach . A dziś Walentynki więc powinno być ich dużo. Życzę udanych walentynek I dużo pozytywnych testów. Buziaki

    Mada09M, Aurellka lubią tę wiadomość

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • pyatii Ekspertka
    Postów: 420 50

    Wysłany: 14 lutego 2016, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Ja sobie juz nie radzę... DO okoła ciąże i dzieci... A u nas nic... Mąż jak widzi, że jestem zła/smutna to mówi, że "przesadzam". Już nie wiem co robić. Przytłacza mnie to wszystko. Mam dość lekarzy i kombinowania. Dlaczego nie może mi się po prostu udać? Wszystko muszę planować pod wizyty, żeby w odpowiednim dc żeby to żeby tamto... Wydatki też pod cykl, a bo trzeba tu jechać do lekarza, a bo może inseminacja:( Dzisiaj urodziła mojego meżą siostra, tak strasznie jej zazdroszczę :( wiem że nie powinnam...

    07.2015- histero/polipy out/ 12.15- HSG- ok/ 3 cykle z CLO Nasienie ok
    1 IUI 22.07.2016 10.2016 cb
    ANA dodatnie, ss-a ++, pcna+
    C3 0,6
    zespół antyfosfolipidowy
    CD4/CD8 2,8
    equoral, encorton, neoparin, acard
  • Mada09M Koleżanka
    Postów: 48 26

    Wysłany: 14 lutego 2016, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pyatii wrote:
    Hej dziewczyny. Ja sobie juz nie radzę... DO okoła ciąże i dzieci... A u nas nic... Mąż jak widzi, że jestem zła/smutna to mówi, że "przesadzam". Już nie wiem co robić. Przytłacza mnie to wszystko. Mam dość lekarzy i kombinowania. Dlaczego nie może mi się po prostu udać? Wszystko muszę planować pod wizyty, żeby w odpowiednim dc żeby to żeby tamto... Wydatki też pod cykl, a bo trzeba tu jechać do lekarza, a bo może inseminacja:( Dzisiaj urodziła mojego meżą siostra, tak strasznie jej zazdroszczę :( wiem że nie powinnam...

    Ja już też mam dość, mój M mnie wysłucha zawsze, ale prawda jest taka, że facetom ciężko jest zrozumieć co czujemy i, że nasze myśli całymi dniami krążą wokół jednego tematu :(
    A te kobiety w ciąży, to nagle wszędzie są :D :D ;D
    Też mi się wydaje, że nie może mi się udać, bo za mocno chcę :( ile to jeszcze może potrwać?
    3maj się Slonko, przecież musi w końcu nadejść ten dzień, kiedy zobaczymy te II kreski :* ♥♥♥

  • Crisperss Autorytet
    Postów: 409 481

    Wysłany: 14 lutego 2016, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pyatii ten spokój przyjdzie z czasem... musisz oswajać się z kobietami w ciąży i małymi dzieciakami :) powiem na moim przykładzie... od długiego czasu chowałam się przed wszelkimi tematami ciążowymi... dopiero gdy moja przyjaciółka zaszła w ciążę zaczęłam się oswajać z tematem. Pierwszych kilka spotkań z nią (na samym początku jej ciąży) przyprawiało mnie o palpitacje serca. Zmauszałam się żeby z nią rozmawiać... zazdrość, złość, stres, niesprawiedliwość na świecie bla bla bla... ale z każdym kolejnym spotkaniem zaczęłam się bardziej cieszyć jej ciążą. A przy końcówce dzwoniłam co drugi dzień do niej... Urodził się Maluch i o Gloria! Cieszę się jak szalona... już nie przeszkadzają mi ciążowe brzuszki i zmiany statusu narodzin dzieci znajomych na fb :-P To jest taka ulga, że szok! Polecam przetrwać ten czas i pchać się w towarzystwo BabyBorn :) Klin klinem się zwalcza :) Trzymam kciuki

    Szyszka1 lubi tę wiadomość

    6sut9jcgeodkavnc.png
    6sutdf9heulgg01i.png
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 14 lutego 2016, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Crisperss wrote:
    pyatii ten spokój przyjdzie z czasem... musisz oswajać się z kobietami w ciąży i małymi dzieciakami :) powiem na moim przykładzie... od długiego czasu chowałam się przed wszelkimi tematami ciążowymi... dopiero gdy moja przyjaciółka zaszła w ciążę zaczęłam się oswajać z tematem. Pierwszych kilka spotkań z nią (na samym początku jej ciąży) przyprawiało mnie o palpitacje serca. Zmauszałam się żeby z nią rozmawiać... zazdrość, złość, stres, niesprawiedliwość na świecie bla bla bla... ale z każdym kolejnym spotkaniem zaczęłam się bardziej cieszyć jej ciążą. A przy końcówce dzwoniłam co drugi dzień do niej... Urodził się Maluch i o Gloria! Cieszę się jak szalona... już nie przeszkadzają mi ciążowe brzuszki i zmiany statusu narodzin dzieci znajomych na fb :-P To jest taka ulga, że szok! Polecam przetrwać ten czas i pchać się w towarzystwo BabyBorn :) Klin klinem się zwalcza :) Trzymam kciuki
    Dziewczyny taki nasz los. Ktoś na górze zadecydował że to akurat my musimy czekać I czekać I czekac, latać po lekarzach, żyć od cyklu do cyklu I dużo cierpiec. Ale dzięki temu będziemy silnym I mocnymi kobietami. ostatnio obserwując ludzi A szczególnie brzuchate panie zauważyłam że każdy w życiu ma problemy tylko jedni większe drudzy mniejsze. Musimy się cieszyć Z tego co mamy A piękne 2 krechy na tescie przyjdą I do nas. I nasze marzenie się spełni już niedługo. . .

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • Maciejowa Autorytet
    Postów: 1315 352

    Wysłany: 15 lutego 2016, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam zmienne nastroje, ale niestety jest to ciągłe odliczanie. Do owu, od owu. I tak w kółko. Najbardziej mnie boli to, że tak naprawdę nie potrafię o tym porozmawiać z M tylko z dnia na dzień zamykam się w sobie coraz bardziej i mam wrażenie, że jestem z tym sama, że oddalam się od męża po części świadomie i z własnej winy. Mam mu za złe, że tego nie widzi, że nie potrafi mi pomóc.

    Nie doczekasz świtu, nie odbywszy drogi przez noc."
    Po roku starań nadszedł mój świt...
    xnw4skjobnsltuoy.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2160 888

    Wysłany: 15 lutego 2016, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach Ci faceci. Ja z moim opornym też walczyłam. Naprawdę było ciężko. Już w trakcie @ czułam, że nic z tego cyklu nie będzie. Od M nie czułam ani ciepła, ani zrozumienia, ani wsparcia i w końcu powiedziałam BASTA! No bo tak, ja cierpię podczas @ fizycznie i psychicznie, co tydzień pobieranie krwi, badania hormonów, garść a nawet dwie garści leków, witamin, picie niedobrych płynów i tony wody, ustawki na monotoring, kombinowanie kiedy to będzie dobrze, nieprzespane noce i sny o za małych, przerośniętych lub niepękających pęcherzykach, obserwacje śluzu, mierzenie tempki i w sumie można byłby tak w nieskończoność wyliczyać a On co się pytam ?! Ma okazać tylko ciepło, przytulić i powiedzieć, że jesteśmy w tym razem, dać oparcie no i kochać się co akurat uważam nie jest dla mężczyzn w żądnym stopniu krzywdzące :D No i kto tu ma lepiej? Wygarnęłam to wszystko M. Po prostu zaczęłam Go w to bardziej angażować, wykładać kawę na ławę i tłumaczyć jak małemu dziecko. W ten sposób zrozumiał, przez co przechodzę. Poprawił się. Zaczął brać witaminy i sprężył się w tym cyklu. Teraz nie mogę powiedzieć na Niego złego słowa. Czuję w końcu, że chcemy to dziecko oboje ...

    Szyszka1 lubi tę wiadomość

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2160 888

    Wysłany: 15 lutego 2016, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wybaczcie dziewczyny za moją wylewność :D

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • Maciejowa Autorytet
    Postów: 1315 352

    Wysłany: 15 lutego 2016, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piękna wylewność:) wcześnie u Ciebie owulację widzę. Życzę zieloności :-*

    Nie doczekasz świtu, nie odbywszy drogi przez noc."
    Po roku starań nadszedł mój świt...
    xnw4skjobnsltuoy.png
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2160 888

    Wysłany: 15 lutego 2016, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję :*

    Owu mi źle owulacje wyznaczyło. Wiem, że w piątek nie mogłam mieć owulacji bo w sobotę byłam na monitoringu i pęcherzyki jeszcze nie pękły. Domyślam się, że owu mogłam mieć wczoraj. W każdym bądź razie to w miarę wczesna owulacja i dobrze bo teraz już tylko czekać na efekty ;)

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • Eltrona Ekspertka
    Postów: 191 62

    Wysłany: 16 lutego 2016, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pyatii wrote:
    Hej dziewczyny. Ja sobie juz nie radzę... DO okoła ciąże i dzieci... A u nas nic... Mąż jak widzi, że jestem zła/smutna to mówi, że "przesadzam". Już nie wiem co robić. Przytłacza mnie to wszystko. Mam dość lekarzy i kombinowania. Dlaczego nie może mi się po prostu udać? Wszystko muszę planować pod wizyty, żeby w odpowiednim dc żeby to żeby tamto... Wydatki też pod cykl, a bo trzeba tu jechać do lekarza, a bo może inseminacja:( Dzisiaj urodziła mojego meżą siostra, tak strasznie jej zazdroszczę :( wiem że nie powinnam...
    Ci mężowie :) Mój też czasmai tak mówi, ale nie dziwie się. Sam też cierpi, a jeszcze ciagle mnie musi oglądać w róznym stanie. Dla obojga to trudne. Ale z czasem widzę, ze ta sytuacja nas przybliża i to najważniejsze. Trzymaj sie Kochana. Pewnie, ze to wszystko jest do dupy, ale patrząc po tym forum wiele dziewczyn przed nami przez to przechodziło a teraz cieszą się macierzyństwem. Moze przez to to nasze upragnione wyczekiwanne będzie najszczęsliwsze na swiecie ;)? Bardzo bym tego dla nas wszystkich chciała Buźka

    Kwalifikacja w OAO
    Będę mamą :)
    Jestem mamá :)
  • Eltrona Ekspertka
    Postów: 191 62

    Wysłany: 16 lutego 2016, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Crisperss wrote:
    pyatii ten spokój przyjdzie z czasem... musisz oswajać się z kobietami w ciąży i małymi dzieciakami :) powiem na moim przykładzie... od długiego czasu chowałam się przed wszelkimi tematami ciążowymi... dopiero gdy moja przyjaciółka zaszła w ciążę zaczęłam się oswajać z tematem. Pierwszych kilka spotkań z nią (na samym początku jej ciąży) przyprawiało mnie o palpitacje serca. Zmauszałam się żeby z nią rozmawiać... zazdrość, złość, stres, niesprawiedliwość na świecie bla bla bla... ale z każdym kolejnym spotkaniem zaczęłam się bardziej cieszyć jej ciążą. A przy końcówce dzwoniłam co drugi dzień do niej... Urodził się Maluch i o Gloria! Cieszę się jak szalona... już nie przeszkadzają mi ciążowe brzuszki i zmiany statusu narodzin dzieci znajomych na fb :-P To jest taka ulga, że szok! Polecam przetrwać ten czas i pchać się w towarzystwo BabyBorn :) Klin klinem się zwalcza :) Trzymam kciuki
    Patrzę na ta Twoją historię i nie mogę uwierzyć. Tyle przeszłaś rozczarowań i taki masz spokój. Ja przestaje wierzyc, że kiedyś taki stan osiągnę i przestane cierpieć co miesiąc.

    Kwalifikacja w OAO
    Będę mamą :)
    Jestem mamá :)
  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 18 lutego 2016, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane ja jestem jakaś taka zmęczona. Nie mam na nic ochoty. Spać mi się chce. Wydaje mi się że ta praca mnie wykańcza. nie dosyć że człowiek ma problemy Z poczęciem to I tam cały czas stres

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2160 888

    Wysłany: 19 lutego 2016, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana ściskam mocno <big_hug>

    Widzę u każdej nieciekawie.
    Ja owu nie miałam w tym cyklu. Pierwszy monitorowany cykl pokazał, że pęcherzyki nie pękły. To może jest mój problem właśnie. Lekarz powiedział, że nie ma co na razie włączać leczenia. Trzeba poobserwować 2,3 cykle. Taa... na pewno wytrzymam to psychicznie ...

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
    18.11.20r. (11:30) - transfer jednego ⛄ / dwie śnieżynki na zimowisku
    22.11.20r. - dwie kreseczki na teście (4dpt) 🥰
  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 24 lutego 2016, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, to i ja sie dopisze, prawie rok staran i w tym czasie jedna (!) owulacja. Na poczatku wierzylam na poczatku kazdego cyklu ze teraz sie uda a potem kolejne rozczarowania.. ale najgorzej znosilam aluzje ze strony rodziny ze juz czas na dziecko no i te wszystkie ciaze i wozki wkolo. I najgorsze poczucie ze wszyscy bez problemu maja dzieci tylko ja jedna jestem wybrakowana!

  • ana1122 Autorytet
    Postów: 5997 2157

    Wysłany: 24 lutego 2016, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie jesteś kochana wybrakowana.można powiedzieć że jesteś lepsza bo walczysz O swoje szczęście. Ja cały czas wierzyłam że będzie Dobrze że się uda. I nagle świat nam się zawalił. Mąż ma złe wyniki. czyli naturalnie nam się nie uda. W głowie pełno myśli. Dlaczego? czemu my? co robimy źle? Czy już nigdy nie będziemy rodzicami. Ciągle płakałam I teraz Też jest mi smutno. Ale zmieniliśmy życie. Sport zdrowa żywnośc brak alkoholu I ograniczenie fajek . będziemy walczyć mimo że czeka nas długa droga.

    Ana, 3 lata i 3 m ⭐❤♥️
    relgx1hp1ifsvmul.png
    uwo943r8h41ahwui.png
    "A mimo to cuda się zdarzają tylko trzeba uwierzyć że I wam się uda"
    12.11-niech szczęście trwa;-)
  • LittleGirlBlue Autorytet
    Postów: 801 129

    Wysłany: 24 lutego 2016, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana a co to znaczy zle wyniki? Bo moj tez ma zle ale jakos tak zalozylam ze jak bedzie owulacja to sie uda...

    Szyszuunia lubi tę wiadomość

‹‹ 2 3 4 5 6 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego