Forum W oczekiwaniu na testowanie Ostatni podmuch wiosny-test czerwiec, lipiec, sierpien.
Odpowiedz

Ostatni podmuch wiosny-test czerwiec, lipiec, sierpien.

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 maja 2015, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się śmieję, że przygotowuję się przez kota;) mam takiego niewychodzącego w mieszkaniu i regularnie w nocy mnie budzi, mam już nawyk niezostawiania niebezpiecznych przedmiotów na wierzchu, bo je zzrzuca:) taka szkoła przed:)

  • gryzelka Koleżanka
    Postów: 101 7

    Wysłany: 22 maja 2015, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a propo zwierząt.... moja bardzo miła i kochana babcia (kobieta wiekowa, ale jak ją widze to scyzoryk mi się w kieszeni otwiera- i prosze o wyrozumiałość- mam swoje powody), zaraz po ślubie powiedziała do mojego slubnego, żeby mi kupił psa lub kota bo "do robienia dzieci" to ja się nie nadaje, zwłaszcza po tylu latach brania tabletek.... cóż... babcia wie najlepiej

    271205457bbca3222c1ff1a8f596376c.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 maja 2015, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O żartujesz?! to bezczelne, poziom empatii poniżej zera! Jak ja niecierpię takich ludzi. Od Męża rodziny słyszę regularnie, że w ciąży mam się pozbyć kota, a gdybym miała do wyboru prędzej ich bym z domu wyrzuciła niż moją kicie. Całe szczęście, że mieszkamy sami!

  • gryzelka Koleżanka
    Postów: 101 7

    Wysłany: 22 maja 2015, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my dzięki Bogu też na swoim. a z rodziną to wiadomo... najlepiej na zdjęciach...

    271205457bbca3222c1ff1a8f596376c.png
  • mama91 Przyjaciółka
    Postów: 102 24

    Wysłany: 22 maja 2015, 22:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magdsiulla EE ja to się czasem zastanawiam czy ja to na starość tez będę taka stara dewota brzydko mówiąc. Na szczęście ja babcię mam w porządku, dziś się mnie pytala kiedy test robię. Kibicuje nam bardzo ;)
    Za to babcię Meza SA tragiczne, nie Lubie ani jednej ani drugiej. Mamy teściowej w szczególności, sporo stresow przez nią mieliśmy :(
    My mieszkamy z tesciami ale mmay swoje Pietro z kuchnia i łazienka. Nie wchodzimy sobie w drogę. Kiedyś toczylismy wojny ale te czasy na szczęście minęły ;)

    2fd53eed.gif
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 maja 2015, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam wątpliwą przyjemność mieszkać jeszcze wtedy nie z teściami przez msc i potwierdza sie, że mieszkać trzeba oddzielnie. Tak stosunki są ok, jestem pewna, że gdybyśmy razem mieszkali to byśmy się nieznosili. Dziewczyny mam pytanko jeśli miałam tak jakby śluz, ale brak temp to jest szansa, że była owu?

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 22 maja 2015, 23:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam kota a ogolnie to moj 7 kot i robilam bafania na toxo i co? Nic nie zzlapalam prze ztyle lat wiec to bzdura ze koty i ciaza to niebezpieczenstwo. Debilizm.. Moj pierwszy kot nauczyl mnie karmienia i przewijania w nocy bo jak go znalazlam mial jeden dzien. Wiec na dziecko jestem przygotowana ;p

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 maja 2015, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja słyszałam, że osoby, które zawsze miały styczność z kotami mają lepszą odporność na toxo i rzadziej się zarażają. I tego się trzymam:) nie wyobrażam sobie, żebym miała w ciąży tak po prostu kota oddać. Nienormalne jest u mnie trochę to, że uczucia macierzyńskie trochę przelewam na kota:) ona ma ze mną raj;);)

    Klaudia N. lubi tę wiadomość

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 23 maja 2015, 05:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To normalne. Moj kot przychodzi i ciumcia jak dziecko moje cycki a moj G za to slyszal w radio ze kontakt z kotami i psami szczegolnie malymi wywoluje u nas skok hormonow odpowiedzialnych za poczucie macierzynstwa i jak tam ten hormon zaczyna sie wydzielac to zwierzakom za to inny sie wydziela ktory sprawia ze czasem wlasnie jak nasze dzieci sie zachowuja. Ma to wiekszosc kobiet/zwierzat dlatego czasem dochodzi do adopcji miedzygatunkowej. Ze matka karmi nie swoje dziecko nie swon gatunek.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • Zuz_anna Autorytet
    Postów: 572 113

    Wysłany: 23 maja 2015, 07:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Toxo mozna tez zlapac z niemytych owocow i warzyw.No i ciagle wszyscy gadaja o kotach a przeciez psy wychodza sobie na dwor,czesto grzebia w kocich odchodach lub to jedza,a potem czlowiek ma z tym kontakt...

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 23 maja 2015, 07:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noo ja wiem ale uwaza sie ze to kot jest glownym nosnikiem a jednak duzo osob ktore maja uczulenoe na kota i nie mialy z nimi stycznosci lub mala choruja. Ja nie wiem wychowywalam sie na wsi (dobra jestem warszawianka ale rodzina na wsi rowna sie pobyty tam 6/12 miesiecy) i jadlam z ziemi wszystko i nic... Ani jednego uczulenia czy choroby.

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej!!
    Ja niestety mialam toxoplazmoze i pozniej toxocoroze. Jako 5 letni berbec bawilam sie z kotem i mnie drapnal. To bylo 24 lata temu a ciagle pamietam, jak to zadrapanie sie papralo. Ropa itp. Lekarz dal masc i przeszlo, a za rok puerwsze uderzenie. Padlo na pluca i ogolnue na odpornosc. Co dziwne, nie zaatakowalo oczu. Lekarze nue wiedzieli o co chodzi, ciagle tylko antybiotyki na drogi oddechowe. Po okolo dwoch latach trafilam do profesor z Lodzi, ktora specjaluzowala sie wlasnie w zakazeniach odzwierzecych. Tylko spojrzala na mnie i w ciagu pol godziny wiezli mnie do szpitala. Pol roku leczenia i w koncu przeszlo.Bylam dzieckiem ale pamuetam niemal kazdy dzien pobytu w szpitalach, badania i co najgorsze...pidsluchalam jak jeden lekarz powiedzial rodzicom, ze nie wiedza co to jest i ze raczej pluca mi wysiada bardzo szybko. To byly straszne dwa lata:(. Stronie od kotów, mam nadzieje, ze zrozumiecie dlaczego i nie pomyslicie o mnie zle. Oczywiście uwazam, ze sa sliczne i zabawne, ale mam duze opory by jakiegos dotknac:(

  • Zuz_anna Autorytet
    Postów: 572 113

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj Morella straszne przejścia, współczuję:(


    Jedna kobitka z mojej rodziny miała od dziecka problemy z włosami, co jakiś czas po prostu jej okropnie wypadały. Wszyscy właśnie wiązali to z podrapaniem przez kota, dopiero kiedy dorosła i choroba wróciła- a wróciłą tak,że wypadły jej wszystkie włosy, łącznie z brwiami i rzęsami, okazało się,że to choroba autoimunnologiczna.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam w pracy kolezanke, ktora chodzi w peruce. Ma wlasnie taka chorobe. Jej bracia tez u nas pracuja i sa lysi. O ile facet jeszcze jakos daje rade, to kobieta bez włosów ma raczej kiepsko.
    Nie rozmawiajmy o chorobach:) mamy zachodzic i miec sliczne, tlusciutkie rozowe bobaski:)

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie zle.. Noo rozumiem Cie Morelka ale podobno to tez jest kwestia wrodzonej odpornosci na toxo.
    Ja za to pierwszego kota rodzice dostali w prezencie slubnym (co A debil daje kota w prezencie?!) to byl kot ktory do domu przychodzil sie wyspac tak to biegal po podworku ale mnie uwielbial podobno (ja go nie pamietam bo zmarl smiercia tragiczna) mama mogla mnie zostawic pod opieka kota tak jak z psem sie zostawia. Kot wchodzil mi do lozeczka jak nikogo nie bylo w domu i tylko raz narobil klopotow bo pchly przyniosl i cala bylam pogryziona potem dlugo dlugo kota nie bylo i jak mialam 12 lat znalazlam kota jednosniowego i od tamtego czasu mam juz 7 kota i bylam pewna ze toxo gdzies tam sie przypaletalo i chociaz bede maiala ze przebylam lub sie zarazilam a wyniki negatywne wiec bylam w szoku. wiec to wszystko bardzo zalezy. A przeciez nikt kota podworkowego nie bedzis odkazac. Co innego jak jest kot nie wychodzacy to zachowujac zwykla chigiene mozna tego uniknac. ;)

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tyle lat temu, na wsi ludzie nie wiedzieli nawet o takiej chorobie. Ja mialam pecha, ze trafilam akurat na zarazonego kociaka. Ostatnie badanie robilam kilka lat temu, bylo ok. Teraz musze znow powtorzyc, chyba nawet polece w poniedzialek na badanie.

  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Noo tak to pech. I lec na badanka czy jest ok bo to wiesz jak zajdziesz i bedzie cos nie tak to od razu sie ujawni ;/ ale miejmy nadzieje ze wszystko w porzadku. ;)

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • ciri22 Autorytet
    Postów: 17715 3976

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to w poniedzialek moze hormony zrobie. Kase musze wyskrobac...

    Arizona_R lubi tę wiadomość

    43ktj48ask56n9jv.png
    bl9cl6d8s7835131.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja zdupilam z badaniami hormonow:/ moglam wczoraj isc, w 4 dc. Okres juz na wykonczeniu mam. Ide dzis do apteki po witaminki dla męża.

  • Zuz_anna Autorytet
    Postów: 572 113

    Wysłany: 23 maja 2015, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morella wrote:
    Mam w pracy kolezanke, ktora chodzi w peruce. Ma wlasnie taka chorobe. Jej bracia tez u nas pracuja i sa lysi. O ile facet jeszcze jakos daje rade, to kobieta bez włosów ma raczej kiepsko.
    Nie rozmawiajmy o chorobach:) mamy zachodzic i miec sliczne, tlusciutkie rozowe bobaski:)


    Noo to jest masakra, a w dodatku brwi zrobione permanentnie, kreski na oczach też, bo przecież rzęs nawet sztucznych nie ma na czym doczepić...ech...

    Ty prawdopodobnie masz przeciwciała na toxo, więc w ciązy nie będziesz musiała się martwić.

    A ja w ciąży z córką przelewałam wrzątkiem wszystkie warzywa i owoce, których się nie obiera ze skórki. Kota mam domowego, ale i tak jedynie mąż zmieniał mu piasek w kuwecie.Takie zwykłe środki ostrożności.

‹‹ 19 20 21 22 23 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego