Forum W oczekiwaniu na testowanie Październikowe starania
Odpowiedz

Październikowe starania

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martika wrote:
    Jeśli się uda to chyba umrę ze szczęścia to byłby mój drugi najcudowniejszy październik, tylko żeby ze szczęśliwym zakończeniem, ale co ja tu o zakończeniu jak jeszcze nie nasikane dwie kreski. Jadę do apteki. Kahaśka dbaj o siebie :* Miłego wieczoru dziewczyny :*
    będzie będzie :* :* :* :*

  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2909 3138

    Wysłany: 2 listopada 2014, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca 2021, 14:05

    Małgosia 24tc +15.08.2015💔
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb 😔
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki 😔
    06.2018 - crio 1 blastki 😔
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb😔
    09.2020 - "niespodzianka!"
    Jasiek 15tc +23.11.2020💔
    03.2021 - crio 1 blastki 😔
    06.2021 - crio 1 blastki 😔
    01.2022 - 5 ICSI PGD
  • Zetka Autorytet
    Postów: 3307 3692

    Wysłany: 2 listopada 2014, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    25staraczka25 wrote:
    przeciwciała na zespół antyfosfolipidowy proby nerkowe wątrobowe . hormony tarczycy z antygenami . fsh lh estradiol progesteron w fazie lutealnej i przedowulacyjnej ... ogolna morfologia prolaktyna kuźwa jest tego trochę . Usg to drugie żeby sprawdzić czy nic się nie wydarzyło po tym a 24 mam kolposkopię

    Kurcze, strasznie dużo. Ale to chyba nie tylko w związku ze stratą? Będzie dobrze, na pewno.

    Martika, kciukam jutro :)

    82doh371efo4yjxe.png
    82doh371ee36m5no.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie plamienie z mega bólem brzucha. Okazało się ,że poronienie... Już to przeżywałam ,ale nie poddam się. Jutro wychodzę ze szpitala i od razu do roboty. Nie ma co czekać. Pochlipałam i pewnie jeszcze nie raz pochlipię, ale chęć przekazania genów i posiadania Malucha przeważa nad całą resztą. Nie mogę się załamać. Mój Kamil przeżywa bardziej niż ja i to ja jego pocieszam... Eh. Nie jest łatwo. Przenosiny na listopad :) Ściskam wszystkie dziewczyny walczące tak,jak ja :*

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zetka wrote:
    Kurcze, strasznie dużo. Ale to chyba nie tylko w związku ze stratą? Będzie dobrze, na pewno.

    Martika, kciukam jutro :)
    No nie tylko ogólnie chcą wiedzieć co się dzieje . Dla mnie dobrze będę miała jasność szkoda ze dopiero po takim czasie albo musi się się coś stać żeby cię zbadano :-/

  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2909 3138

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca 2021, 14:05

    goska9789 lubi tę wiadomość

    Małgosia 24tc +15.08.2015💔
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb 😔
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki 😔
    06.2018 - crio 1 blastki 😔
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb😔
    09.2020 - "niespodzianka!"
    Jasiek 15tc +23.11.2020💔
    03.2021 - crio 1 blastki 😔
    06.2021 - crio 1 blastki 😔
    01.2022 - 5 ICSI PGD
  • martika Autorytet
    Postów: 1445 870

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczka 3mam kciuki za badania, niech już wszystko będzie dobrze :*

    Gośka bardzo mi przykro, dobrze, że masz w sobie optymizm i siłę do walki, ale pamiętaj, że emocje też trzeba z siebie wyrzucać żeby się nie gromadziły. Przytulam :*

    Kotowa, Zetka, Staraczka dziękuję :*

    Wróciłam, testy kupione, niech się dzieje wola nieba...

    Kotowa, goska9789, Madlene84 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa dziękuję. Martika - emocji nie można odkładać bo wracają ze zdwojoną siłą... Wtedy wali się wszystko. Mam mojego K, słucha ,rozumie, ale smutny chodzi i strasznie mi go żal pomimo tego ,że ja to wszystko przeżywałam znowu. Jednak faceci niby twardzi ,a tak na prawdę wrażliwcy... Jestem w szpitalu w którym pracowałam i "na lewo" załatwiłam mu spanie ze mną na jednoosobowym łóżku. I dla mnie i dla niego to ważny czas, nie moglibyśmy być teraz osobno.Tak płakał ,że zasnął...

  • martika Autorytet
    Postów: 1445 870

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze, że śpi, musicie odpocząć, to takie ważne, że macie siebie, razem łatwiej przez wszystko przejść. Kiedyś wyjdzie słońce, musimy w to wierzyć.

    goska9789 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    goska9789 wrote:
    U mnie plamienie z mega bólem brzucha. Okazało się ,że poronienie... Już to przeżywałam ,ale nie poddam się. Jutro wychodzę ze szpitala i od razu do roboty. Nie ma co czekać. Pochlipałam i pewnie jeszcze nie raz pochlipię, ale chęć przekazania genów i posiadania Malucha przeważa nad całą resztą. Nie mogę się załamać. Mój Kamil przeżywa bardziej niż ja i to ja jego pocieszam... Eh. Nie jest łatwo. Przenosiny na listopad :) Ściskam wszystkie dziewczyny walczące tak,jak ja :*
    Przykro mi mega pozytywna jesteś . Ja się wyłączyłam po tej sytuacji z reszta do tej pory drażliwy temat . Podziwiam

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martika wrote:
    Staraczka 3mam kciuki za badania, niech już wszystko będzie dobrze :*

    Gośka bardzo mi przykro, dobrze, że masz w sobie optymizm i siłę do walki, ale pamiętaj, że emocje też trzeba z siebie wyrzucać żeby się nie gromadziły. Przytulam :*

    Kotowa, Zetka, Staraczka dziękuję :*

    Wróciłam, testy kupione, niech się dzieje wola nieba...
    Cieszy mnie to :-) rano wpadam i plusa chcę zobaczyć :-) juz nerwa łapie :-) :-)

  • firanki na duszę Autorytet
    Postów: 324 128

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gośka,
    przepraszam, że tak zapytam, ale który to tydzień, że aż Cię w szpitalu zostawili?

    25staraczka25 lubi tę wiadomość

    uwo93e3kxvexoenv.png
  • martika Autorytet
    Postów: 1445 870

    Wysłany: 2 listopada 2014, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    25staraczka25 wrote:
    Cieszy mnie to :-) rano wpadam i plusa chcę zobaczyć :-) juz nerwa łapie :-) :-)


    Też bym chciała, jak tylko zrobię to wpadnę Was powiadomić:)

    goska9789, 25staraczka25, Madlene84 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Firanki na duszę - 4

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chciałam wypisać się na żądanie, ale odpuściłam. Kiedyś popełniłam ten błąd. Poza tym łyżeczkowanie wieczorne, rano muszą wszystko sprawdzić.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Staraczka - użalanie się i szukanie winnych nic nie da...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martika - chociaż on odpocznie :) Trudno jest, nie oszukujmy się. Ale kiedyś ktoś mądry powiedział mi ,że pozytywne myślenie to połowa sukcesu więc co robić tylko nastawiać się na plus. Tą osobą był mój najważniejszy mężczyzna - mój Tato. Musi mieć rację :) Choć teraz trudno mi w to wierzyć bo do szczęścia brakuje mi własna rodzina...

  • firanki na duszę Autorytet
    Postów: 324 128

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia,
    dlaczego w 4 tyg miałaś robione łyżeczkowanie???
    aż tak krwawiłaś? czy jakieś inne wskazania?

    uwo93e3kxvexoenv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Firanki na duszę. Krwawienie...

    Staraczka - temat drażliwy, na wszystko potrzeba czasu. Ja lżej to przyjmuję chyba ze względu na wsparcie ze strony bliskich i przeżywałąm to już wcześniej. Chociaż boli tak samo. Jednak teraz moja siła walki przezwycięża wszystko. Nie dam się. Poza tym zawsze doszukuję się plusów w każdej sytuacji. I pozytywne myślenie dostałam w genach więc choc serce w kawałkach to wiem ,że w końcu zakiełkuje we mnie cudo...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2014, 21:42

    Kotowa lubi tę wiadomość

  • Madlene84 Autorytet
    Postów: 1721 1007

    Wysłany: 2 listopada 2014, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    goska9789 wrote:
    U mnie plamienie z mega bólem brzucha. Okazało się ,że poronienie... Już to przeżywałam ,ale nie poddam się. Jutro wychodzę ze szpitala i od razu do roboty. Nie ma co czekać. Pochlipałam i pewnie jeszcze nie raz pochlipię, ale chęć przekazania genów i posiadania Malucha przeważa nad całą resztą. Nie mogę się załamać. Mój Kamil przeżywa bardziej niż ja i to ja jego pocieszam... Eh. Nie jest łatwo. Przenosiny na listopad :) Ściskam wszystkie dziewczyny walczące tak,jak ja :*


    Gosia strasznie mi przykro, trzymaj sie! Podoba mi sie Twoje podejscie! <3

    goska9789 lubi tę wiadomość

    Emilka 10 lat & Davidek 7 & Philipek ♡
    zrz6e6ydhjw308do.png
‹‹ 154 155 156 157 158 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ