Forum W oczekiwaniu na testowanie Październikowe testowanie :)
Odpowiedz

Październikowe testowanie :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2016, 20:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    summer86 wrote:
    A mnie dziewczyny dopadło zwątpienie.. mam dziś taki dzień gdy myślę, że nigdy nam się nie uda, że przy następne @ zupełnie się załamię i odpuszczę dalsze starania. Nie wiem co mi się stało. Jeszcze ludzie z otoczenia pytający co chwilę kiedy my się o dziecko postaramy. Nie mam ochoty wszem i wobec opowiadać, że już się staramy tylko nic z tego nie wychodzi :(


    Eh znam to... Jeszcze sie przed chwilą z moim M pokłóciłam. Mam ochote jak wróci na weekend udusić poduszką.

  • Wojcinka Autorytet
    Postów: 0 0

    Wysłany: 26 września 2016, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Eh dziewczyny ale jestem zła! Byłam dzisiaj na monitoringu i okazało sie ze jestem juz po OWu... Jestem zła bo w czwartek na monitoringu pęcherzyk miał dopiero 15mm i moja gin nastawiła mnie na to ze do owu dojdzie najwcześniej w środę :/ co wiecej jestem pewna ze owu miała miejsce dzisiaj w nocy/rano bo rano nie miałam jeszcze skoku temp wiec pęcherzyk mogl mieć 20-21mm. Wg mojej gin taki pęcherzyk jest za mały i nie masz szans na ciaze z niego... Co uważacie?
    Przepisała mi od kolejnego cyklu CLO, ale odnoszę wrażenie ze to zbyt pochopna decyzja, jak na razie z moich obserwacji zawsze mam owu, cykle regularne i wszystkie badania hormonalne w normie... Nie chce faszerować sie bez powodu lekami :/

    Czy tez uważacie ze pęcherzyk 20-21mm jest za mały?

    K 30l + O 27l

    3,5 roku razem, 0,5 roku po ślubie

    Starania bez starań , będzie co będzie, a jak nie będzie nic to i tak mamy wszystko bo mamy siebie
  • Wojcinka Autorytet
    Postów: 0 0

    Wysłany: 26 września 2016, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    summer86 wrote:
    A mnie dziewczyny dopadło zwątpienie.. mam dziś taki dzień gdy myślę, że nigdy nam się nie uda, że przy następne @ zupełnie się załamię i odpuszczę dalsze starania. Nie wiem co mi się stało. Jeszcze ludzie z otoczenia pytający co chwilę kiedy my się o dziecko postaramy. Nie mam ochoty wszem i wobec opowiadać, że już się staramy tylko nic z tego nie wychodzi :(
    Kochana nie poddawaj sie! Znam to doskonale.. U nas trwa 12cs i juz teraz wiem ze na bank nic z tego nie bedzie... Raczej na pewno przegapiliśmy owulacje :/ mąż duzo pracował, wracał zmęczony wiec go nie naciskałam na przytulanki i teraz żałuje bo owu przyszła wcześniej niż sie spodziewałam :/ głowa do góry! Co do ludzi to ja zawsze odpowiadam z uśmiechem "jak bedzie to bedzie" i to zamyka ludziom usta :)

    K 30l + O 27l

    3,5 roku razem, 0,5 roku po ślubie

    Starania bez starań , będzie co będzie, a jak nie będzie nic to i tak mamy wszystko bo mamy siebie
  • Uparciuszek Ekspertka
    Postów: 360 76

    Wysłany: 26 września 2016, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dołączam do zdołowanych, też coś czuje ze będzie lipa... i smutno mi, ten tydzień to będzie katorga , dłuży mi się do testowania

    11 cykl starań
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 26 września 2016, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uparciuszek wrote:
    dołączam do zdołowanych, też coś czuje ze będzie lipa... i smutno mi, ten tydzień to będzie katorga , dłuży mi się do testowania
    a kiedy ten dzień ? ja się czuje coraz gorzej tz boli mnie dziwnie podbrzusze piersi nawet mąż mówi ze dziwnie wygladam może cos jeszcze z tego bedzie uciekam do łóżeczka bo mi zimno jak cholera wtule się w moją córcię bo mąż poszedł do pracy zwariuje do piatku Boże niech ta małpa nie przychodzi

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8560 7927

    Wysłany: 26 września 2016, 21:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuchcinka wrote:
    Kochana nie poddawaj sie! Znam to doskonale.. U nas trwa 12cs i juz teraz wiem ze na bank nic z tego nie bedzie... Raczej na pewno przegapiliśmy owulacje :/ mąż duzo pracował, wracał zmęczony wiec go nie naciskałam na przytulanki i teraz żałuje bo owu przyszła wcześniej niż sie spodziewałam :/ głowa do góry! Co do ludzi to ja zawsze odpowiadam z uśmiechem "jak bedzie to bedzie" i to zamyka ludziom usta :)

    Kuchcinka, lekarzem nie jestem, ale moim zdaniem 21 mm to ok pęcherzyk. Gdzieś czytałam, że pęcherzyk pęka powyżej 20 mm no a 21 to jednak powyżej. Głowa do góry :) Poza tym mógł większy urosnąć - średnio rośne 2 mm dziennie.

    Wojcinka lubi tę wiadomość

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • justa. Autorytet
    Postów: 785 650

    Wysłany: 26 września 2016, 23:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    summer86 wrote:
    A mnie dziewczyny dopadło zwątpienie.. mam dziś taki dzień gdy myślę, że nigdy nam się nie uda, że przy następne @ zupełnie się załamię i odpuszczę dalsze starania. Nie wiem co mi się stało. Jeszcze ludzie z otoczenia pytający co chwilę kiedy my się o dziecko postaramy. Nie mam ochoty wszem i wobec opowiadać, że już się staramy tylko nic z tego nie wychodzi :(
    Doskonale Cię rozumiem. W pierwszą i jak na razie jedyną szczęśliwie donoszą ciążę zaszłam dopiero po roku starań. W między czasie mnóstwo łez wylałam, że na pewno się nie uda i nigdy nie będę mieć dzieci..a jednak się udało. O drugie dziecko staramy się już półtora roku i jak na razie same niepowodzenia, 2 poronienia i jedna ciąża biochemiczna. Znowu dopadają mnie myśli, że się nie uda a mój synek pozostanie jedynakiem. Tylko mój mąż wciąż jest niepoprawnym optymistą i wierzy, że to tylko kwestia czasu i napewno nam się uda. To dodaje mi sił do dalszej walki.

    Wojcinka lubi tę wiadomość

    ex2bx1hpg9qyhku2.png
  • Wojcinka Autorytet
    Postów: 0 0

    Wysłany: 27 września 2016, 00:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    justa. wrote:
    Doskonale Cię rozumiem. W pierwszą i jak na razie jedyną szczęśliwie donoszą ciążę zaszłam dopiero po roku starań. W między czasie mnóstwo łez wylałam, że na pewno się nie uda i nigdy nie będę mieć dzieci..a jednak się udało. O drugie dziecko staramy się już półtora roku i jak na razie same niepowodzenia, 2 poronienia i jedna ciąża biochemiczna. Znowu dopadają mnie myśli, że się nie uda a mój synek pozostanie jedynakiem. Tylko mój mąż wciąż jest niepoprawnym optymistą i wierzy, że to tylko kwestia czasu i napewno nam się uda. To dodaje mi sił do dalszej walki.
    Dobrze ze masz takie wsparcie w mężu.
    Ja mam czasami wrażenie ze do mojego nie do końca dociera co sie dzieje.. Staramy sie juz rok a on sie zachowuje jakby nie było sie czym martwić... Co wiecej przecież to po jego stronie leży problem, ale ja czasami odnoszę wrażenie ze on na prawdę żyje obok tego wszystkiego... :/ denerwuje mnie to, ale nic z tym nie zrobię wiec staram sie o tym nie myślec.
    Cieszę sie ze jest to forum bo przynajmniej zamiast zanudzać jego swoimi obawami i przemyśleniami moge porozmawiać z osobami, które przechodzą przez to samo co ja :)

    K 30l + O 27l

    3,5 roku razem, 0,5 roku po ślubie

    Starania bez starań , będzie co będzie, a jak nie będzie nic to i tak mamy wszystko bo mamy siebie
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2016, 06:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuchcinka wrote:
    Dobrze ze masz takie wsparcie w mężu.
    Ja mam czasami wrażenie ze do mojego nie do końca dociera co sie dzieje.. Staramy sie juz rok a on sie zachowuje jakby nie było sie czym martwić... Co wiecej przecież to po jego stronie leży problem, ale ja czasami odnoszę wrażenie ze on na prawdę żyje obok tego wszystkiego... :/ denerwuje mnie to, ale nic z tym nie zrobię wiec staram sie o tym nie myślec.
    Cieszę sie ze jest to forum bo przynajmniej zamiast zanudzać jego swoimi obawami i przemyśleniami moge porozmawiać z osobami, które przechodzą przez to samo co ja :)


    Ja właśnie o to sie pokłóciłam z moim M ... No dramat poprostu, jeszcze powiedział mi najgorsze zdanie jakie tylko mógł: "wiesz, ze muszę tam jechać, w końcu trzeba zarobić na Twojego lekarza" Mojego? Nosz do cholery, myślałam, ze to nasz wspólny problem i jestesmy w tym razem. A tu nagle moja wina to moja sprawa. Wtf? Mam nadzieje ze nie przemyślał swojej wypowiedzi i dlatego tak wyszło...

  • kozodka Koleżanka
    Postów: 52 5

    Wysłany: 27 września 2016, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uparciuszek wrote:
    Kozodka , ja mam podobnie 3 cykl biorę inofem i miovarian ( na przemian bo to to samo prawie) i mam bóle , kłócia , teraz podczas owulacji doszło do lekkeigo plamienia i bóle krzyża, mam nadzieję że to poprostu owulacja, przed okresem okolo tygodnia również bóle jajników, też myslalam na początkuże jestem w ciązy ale nic, teraz czekam do 3

    Ja inofem zaczęłam pić w tym cyklu dzień przed owulką dopiero, więc to nie jego "zasługa" ;).
    Masz bóle tydzień przed okresem? Z chęcią się zamienię na bóle od 2-3dpo do samej @ :D
    A masz potwierdzoną owulację? Zauważyłaś jakieś inne zmiany poza bólami i plamieniem odkąd pijesz inofem i miovarian?

    Ponad 1,5 roku starań, ponad rok łażenia po lekarzach...
    06.09.2016r. HyCoSy - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy
    Zespół jelita drażliwego
    3kg nadwagi
    Cykle owulacyjne
  • Kasiak621 Autorytet
    Postów: 603 147

    Wysłany: 27 września 2016, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniechaaaa wrote:
    Ja właśnie o to sie pokłóciłam z moim M ... No dramat poprostu, jeszcze powiedział mi najgorsze zdanie jakie tylko mógł: "wiesz, ze muszę tam jechać, w końcu trzeba zarobić na Twojego lekarza" Mojego? Nosz do cholery, myślałam, ze to nasz wspólny problem i jestesmy w tym razem. A tu nagle moja wina to moja sprawa. Wtf? Mam nadzieje ze nie przemyślał swojej wypowiedzi i dlatego tak wyszło...
    Agniechaa, rak mysli własnie facet, nie rozumieja do konca tych wszystkich problemow. Moj maz na mysl o tum ze kolejny cykl musi jechac ze mna do lekarza ma dosc i zawsze mowi ze juz Rzy..c mu sie tymi lekarzami chce, i tez mnie to strasznie wkurza, ze niby co dla przyjemnosci wlasnej tam jezdzimy. Porozmawiaj z mezem moze inaczej na to popatrzy

    Lipiec 2015- Początek starań
    08.2016/10.2016/02.2017 c. biochemiczna
    MTHFR C677T hetero, ANA1/2/3+,
    Genotyp Kir Bx, NK 9%, AMH 5,2
    Szczepienia limfocytami(allo mlr 0%->29,6%->0%
    1/2/3 IUI :(
    1 IVF:(
  • kozodka Koleżanka
    Postów: 52 5

    Wysłany: 27 września 2016, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    justa. wrote:
    A robiłaś beta hcg? Czasami CP daje podobne objawy.
    Robiłam betę w poprzednim cyklu 8dpo i wynik wykluczył ciążę.
    Już sama nie wiem co się dzieje :(. Może za niski progesteron, za wysokie tsh, testosteron przy górnej granicy, a może to przez tyłozgięcie? Wiesz, to naprawdę męczy... Ciągle czujesz brzuch, jajniki, ogólne osłabienie, nerwowość i nie wiesz co się z Tobą dzieje, bo przez 13 lat nic takiego się wcześniej nie działo. A teraz kiedy starasz się o dziecko, to zaczynasz świrować, że nie możesz ich mieć...

    Czy znacie jakieś sposoby na zwiększenie libido? :D Moje jest totalnie zerowe :P

    Ponad 1,5 roku starań, ponad rok łażenia po lekarzach...
    06.09.2016r. HyCoSy - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy
    Zespół jelita drażliwego
    3kg nadwagi
    Cykle owulacyjne
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2016, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiak621 wrote:
    Agniechaa, rak mysli własnie facet, nie rozumieja do konca tych wszystkich problemow. Moj maz na mysl o tum ze kolejny cykl musi jechac ze mna do lekarza ma dosc i zawsze mowi ze juz Rzy..c mu sie tymi lekarzami chce, i tez mnie to strasznie wkurza, ze niby co dla przyjemnosci wlasnej tam jezdzimy. Porozmawiaj z mezem moze inaczej na to popatrzy

    Oni są na serio z kosmosu. Zachosują się jak by Nam Ci lekarze przyjemnisc robili. Jakbusmy nie marzyly o niczym innym jak tylko badania, zastrzyki itp. Jakas porazka poprostu

    zubii lubi tę wiadomość

  • bulkaasia Autorytet
    Postów: 1019 1431

    Wysłany: 27 września 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie :)
    Eh Ci nasi faceci, nic nie rozumieją. Myślą, że to tak pstrykniesz palcem i juz jesteśmy w ciąży. Ale glowa do góry dziewczyny, musi być dobrze :)
    Ja to dziś mega pozytyw od rana bo 38 latek mi stuknelo!!!! Zapraszam na torta i kawę :D

    bertha, malka lubią tę wiadomość

    J5KMp1.png
    wlknlir.png

    neh5snh.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2016, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bulkaasia wrote:
    Witajcie :)
    Eh Ci nasi faceci, nic nie rozumieją. Myślą, że to tak pstrykniesz palcem i juz jesteśmy w ciąży. Ale glowa do góry dziewczyny, musi być dobrze :)
    Ja to dziś mega pozytyw od rana bo 38 latek mi stuknelo!!!! Zapraszam na torta i kawę :D

    Kochana spelnienia WSZYSTKICH marzen ;) juz jade na tort

    bulkaasia lubi tę wiadomość

  • justa. Autorytet
    Postów: 785 650

    Wysłany: 27 września 2016, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Faceci wogóle inaczej podchodzą do starań. Myślę,że też przeżywają wszystkie niepowodzenia, tylko o tym nie mówią. Poza tym mam wrażenie, że podchodzą do tego bardziej zadaniowo. My mamy trudniej, bo to ma nas spoczywa większy ciężar związany ze staraniami. To my chodzimy do lekarza, robimy badania,bierzemy leki,mierzymy temperaturę itd. Więc tak naprawdę cały czas o tym myślimy. A nasi panowie przapominają sobie o staraniach w dniu płodne.

    ex2bx1hpg9qyhku2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 września 2016, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla mnie moga pidchodzic zadaniowo ok. Niech przynajmiej jedno z Nas ma luzniejsza glowe, ale niech mi nie wmawia ze to moj problem bo w ten sposobnic nic z tego nie bedzie. Jezeli zalezy mumtylko na dzidziusiu to moze wybral złą żone. Ja chce zeby Nam zalezalo na Sobie i posiadaniu razem dzidzi. A przez jego slowa poczulam sie jak kobieta drugiej kategorii

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2016, 10:15

    zubii lubi tę wiadomość

  • emi2016 Autorytet
    Postów: 1815 2754

    Wysłany: 27 września 2016, 10:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bulkaasia - Wszystkiego najlepszego !

    Dziewczyny - wyluzujcie ! Faceci często nie myślą nad tym co mówią, a pewnie nie chcieli sprawić Wam przykrości. Oni w inny sposób do tego podchodzą :) Mój bardzo chce mieć dziecko, ale jak dowiedział się, że po clo mogą być bliźniaki to wpadł w panikę ;) A w ogóle jak wyrobimy z kasą z bliźniakami ? Kto będzie się nimi zajmował ? To może od razu złożymy podanie do żłobka ? Itp, ale później mu przeszło ;)

    bulkaasia lubi tę wiadomość

    3jvz3e5e43yz8gvz.png
    3jvzcwa1dqef2qp7.png
  • tutusia Autorytet
    Postów: 496 178

    Wysłany: 27 września 2016, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dokładnie! Panowie jednak inaczej do tego podchodzą, co czasem może się przejawiać w źle dobranych słowach. Myślę, że ich też czekanie i rozczarowania stresują, ale oni są nauczeni, że mają twardzi być i trzymają to w sobie...
    Mój z kolei to tak strasznie z dystansem na razie. Zawsze mi mówił, że mam się nie nakręcać. Jak już zaskoczyło to pierwsze testy za blade mu się wydały (2 testy ciążowe pozytywne o on pytał na ile pewne to jest;), kazał robić kolejny test po kilku dniach, żeby kreska ciemniejsza była no i broń boże nikomu z bliskich nie mówić dopóki lekarz nie potwierdzi ;) On chyba wciąż jeszcze podchodzi do tego jakby to 50/50 było... A ja już wytrzymać nie mogę. Mamie się prawie wygadałam w niedzielę, bo akurat gadałyśmy o zdrowiu to i temat zszedł na nasze starania. Eh musiałam się mocno gryźć w język.

    emi2016 lubi tę wiadomość

    f2w3flw1wyt7w9l7.png
  • Anet85 Autorytet
    Postów: 1036 1081

    Wysłany: 27 września 2016, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bulkaasia - spełnienia marzeń i dodatniego testu ;-)

    Mnie też dopada zwątpienie - przestnę się już nakręcać. Mój poprzedni cykl miał 57 dni. Byłam już prawie pewna, że się udało, ale 2 testy bety i 2 z moczu, a póżniej @ rozwiały moją nadzieję.
    Teraz mam od 3 dni bóle podbrzusza, boli mnie głowa, jestem nerwowa...., nie biorę leków rozkurczających bo może akurat się udało....Czekam jak na zbawienie do czwartku na wizytę u ginekologa. Generalnie powinnam już mieć teraz okres i brać drugi cykl clo, ale skoro jeszcze nie przyszedł to może coś ginek wypatrzy. Może za bardzo wsłuchuję się w swój organizm. Jutro już wracam do pracy po urlopie więc przestanę się tak skupiać na sobie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września 2016, 11:03

    bulkaasia lubi tę wiadomość

    Córcia - 24.01.2012 r.
    Aniołek mój kochany- 19.02.2018 r (6tc/10tc)
    atdci09kpnkcut41.png
    Przebyty zespół HELLP, PCOS,późna owulacja mutacja: MTHFR_677C-T -heterozygota, PAI-1 4G - homozygota
    ANA3 dsDNA(+)graniczny

‹‹ 24 25 26 27 28 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego