Forum W oczekiwaniu na testowanie Zabija mnie ciekawość
Odpowiedz

Zabija mnie ciekawość

Oceń ten wątek:
  • Amal Autorytet
    Postów: 601 1182

    Wysłany: 27 lutego 2018, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, to mój pierwszy wpis na forum i nie wiedziałam od czego zacząć :) czytam Was już od dawna, starać się o pierwszego maluszka zaczęłam 2 miesiące temu a już 32 latka na karku :/. Póki co jeszcze nie robię wykresów, nie mierzę temperatury. Pije wiesiołka do (wydaje mi się) owulacji, codziennie rano siemię lniane codziennie na świeżo mielone, łykam kw foliowy i witaminki z grupy B. Badam szyjkę, obserwuję śluz. Moje cykle są 28-30 dniowe. Okres powinnam dostać teraz w sobotę, od kilku dni boli mnie brzucha jak na okres, ale szyjka wysoooko, że ledwo dosięgam, zamknięta, trochę białego, kremowego , czasem lekko kleistego śluzu. Stan podgorączkowy utrzymuje się codziennie a nie mam żadnych objawów chorobowych. I te piersi, daaaawno już w żadnym cyklu mnie aż tak nie bolały. Sutki nie są wrażliwe. Jajniki, tez mi dają w kość, w tym cyklu najbardziej prawy ale teraz przed terminem okresu już obydwa. Czekam na okres.. i Mam nadzieję, że się nie doczekam :)

    agniecha2101 lubi tę wiadomość

    km5smg7yt99xz96j.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2018, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amal dołącz do nas w wątku "lutowe testowanie". Jeśli okres masz na sobotę to możesz sobie zatestować niedługo. Powodzenia!

  • Amal Autorytet
    Postów: 601 1182

    Wysłany: 27 lutego 2018, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to już raczej będzie marcowe testowanie bo luty ma 28 dni a dziś już 27 :)

    km5smg7yt99xz96j.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chodzi mi o to, że w tym wątku się najwięcej dzieje, ale marcowy od czwartku też będzie aktualny. Choć ja pewnie na Twoim miejscu bym sobie jutro siknęła na test. ;-)

  • Amal Autorytet
    Postów: 601 1182

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie wiem czy coś już wyjdzie... w tym cyklu było tak. Okres sie skończył 7 lutego. Program na tel wyznaczył dni płodne od 11 do 18go , z czego na 17 wyznaczył owu. Co do dokładności to nie wiem, bo nie mierzyłam temp. ale do tej pory się sprawdzało że 14 dni po wyznaczonym przez program terminie ovu pojawiał sie okres, więc w miare uważam za wiarygiodne, choć więm że druga faza nie musi zawsze mieć sztywno 14 dni. Co do sluzu i szyjki , bo to obserwowałam. Już 10go bolały mnie mocno jajniki i było dużo śluzu, leciutko rozciągliwy, tak na 1 cm, czasem ale był, i bylo go dużo. i tak do wt wlacznie. A w środe, susza. Czwartek susza, piątek susza.. Dopiero po owu, pojawiło sie coś sluzu, momentami minimalnie rozciągliwego, ale głownie wodnisto kremowego, średnio gęsty. i się utrzymuje do dzis. Szyjka wysoko, zamknięta. 2 dni temu była troszkę nizej, ale teraz znów wysoko.. Piersi zaczeły boleć tak ze 3-4 dni temu mocno, ledwo mogę dotknąc. No i te jajniki dają w kośc i brzuch jak na okres sie pogarsza.. I utrzymująca się temp ponad 37.5 cały dzień od dłuższego czasu bez jakichkolwiek oznak choroby. Nie wiem czy na test nie za wcześnie jeżeli owu byłaby faktycznie wtedy w sobote 17go.. Chyba że była wcześniej jak się ten śluz zakończył 14go... Bo w srodku jak badałam było go też malutko.. Eh, może jednak wytrzymam i poczekam :)

    km5smg7yt99xz96j.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amal wrote:
    nie wiem czy coś już wyjdzie... w tym cyklu było tak. Okres sie skończył 7 lutego. Program na tel wyznaczył dni płodne od 11 do 18go , z czego na 17 wyznaczył owu. Co do dokładności to nie wiem, bo nie mierzyłam temp. ale do tej pory się sprawdzało że 14 dni po wyznaczonym przez program terminie ovu pojawiał sie okres, więc w miare uważam za wiarygiodne, choć więm że druga faza nie musi zawsze mieć sztywno 14 dni. Co do sluzu i szyjki , bo to obserwowałam. Już 10go bolały mnie mocno jajniki i było dużo śluzu, leciutko rozciągliwy, tak na 1 cm, czasem ale był, i bylo go dużo. i tak do wt wlacznie. A w środe, susza. Czwartek susza, piątek susza.. Dopiero po owu, pojawiło sie coś sluzu, momentami minimalnie rozciągliwego, ale głownie wodnisto kremowego, średnio gęsty. i się utrzymuje do dzis. Szyjka wysoko, zamknięta. 2 dni temu była troszkę nizej, ale teraz znów wysoko.. Piersi zaczeły boleć tak ze 3-4 dni temu mocno, ledwo mogę dotknąc. No i te jajniki dają w kośc i brzuch jak na okres sie pogarsza.. I utrzymująca się temp ponad 37.5 cały dzień od dłuższego czasu bez jakichkolwiek oznak choroby. Nie wiem czy na test nie za wcześnie jeżeli owu byłaby faktycznie wtedy w sobote 17go.. Chyba że była wcześniej jak się ten śluz zakończył 14go... Bo w srodku jak badałam było go też malutko.. Eh, może jednak wytrzymam i poczekam :)
    Zwykle 12 dni po owulacji testy już wychodzą, więc kup bobo żółty i zrób. Jeśli nic nie wyjdzie to powtórzysz w sobotę.

  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka wrote:
    Nie wiem co w takiej sytuacji napisać, myślę, że słowa pocieszenia na niewiele się zdadzą w tej sytuacji :(
    Bardzo mi przykro z tego powodu..
    Myślę jednak, ze to nie powinno przekreslic Waszych starań, może jeszcze bardziej zblizycie sie do siebie i uda Wam sie bez jakichś specjalnych starań :*

    Wątpię, że mój M będzie miał w ogóle chęci, jak jego mama umrze... :-( W ogóle to mam wyrzuty sumienia, bo zamiast się przejmować teściową, to ja myślę najbardziej o tym, że w tym miesiącu nici z naszych starań :-/ Poza tym jeszcze jakieś przeziębienie mnie dopadło :-/ i jakąś lekką depresję mam chyba :-/ Czuję się fatalnie :-/ nic mi się nie chce, gdybym mogła, to bym z łóżka nie wyłaziła cały dzień :-( Sorki, że zadręczam swoimi problemami, ale nie mam się komu wygadać nawet :-(

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Amal
    Trzymam kciuki za dwie kreski :-) Ale ja bym się chyba wstrzymała jeszcze kilka dni z testowaniem, żeby był wiarygodniejszy.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Soldier-Woman Dzięki za informacje ;-) A jaka była pierwsza reakcja narzeczonego? Mieliście zacząć starać się dopiero za jakiś czas, więc pewnie niezłą miał niespodziankę...? ;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2018, 20:24

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tusia współczuję samopoczucia :-* miejmy nadzieję, że niedługo będzie lepiej ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2018, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Wątpię, że mój M będzie miał w ogóle chęci, jak jego mama umrze... :-( W ogóle to mam wyrzuty sumienia, bo zamiast się przejmować teściową, to ja myślę najbardziej o tym, że w tym miesiącu nici z naszych starań :-/ Poza tym jeszcze jakieś przeziębienie mnie dopadło :-/ i jakąś lekką depresję mam chyba :-/ Czuję się fatalnie :-/ nic mi się nie chce, gdybym mogła, to bym z łóżka nie wyłaziła cały dzień :-( Sorki, że zadręczam swoimi problemami, ale nie mam się komu wygadać nawet :-(
    Nie przepraszaj, szczerze Wam przyznam, że dla mnie to tez jedyne miejsce gdzie mogę sie wygadać, generalnie ze moimi koleżankami tez urwał mi sie już kontakt, a z mężem jak to z mężem, nie o wszystkim można porozmawiać, bo po prostu jako facet tego nie zrozumie :D
    Ja tez ostatnio mam jakieś gorsze chwile, ostatnie dwa dni poszlam spac juz o 21 co jest do mnie w ogóle nie podobne, jestem przemęczona i ciągle chce mi się ryczeć, nie wiem z czego to wynika.. A pogoda w ogóle nie pomaga, jakieś przygnębiające są te dni :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2018, 21:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amal wrote:
    Witajcie, to mój pierwszy wpis na forum i nie wiedziałam od czego zacząć :) czytam Was już od dawna, starać się o pierwszego maluszka zaczęłam 2 miesiące temu a już 32 latka na karku :/. Póki co jeszcze nie robię wykresów, nie mierzę temperatury. Pije wiesiołka do (wydaje mi się) owulacji, codziennie rano siemię lniane codziennie na świeżo mielone, łykam kw foliowy i witaminki z grupy B. Badam szyjkę, obserwuję śluz. Moje cykle są 28-30 dniowe. Okres powinnam dostać teraz w sobotę, od kilku dni boli mnie brzucha jak na okres, ale szyjka wysoooko, że ledwo dosięgam, zamknięta, trochę białego, kremowego , czasem lekko kleistego śluzu. Stan podgorączkowy utrzymuje się codziennie a nie mam żadnych objawów chorobowych. I te piersi, daaaawno już w żadnym cyklu mnie aż tak nie bolały. Sutki nie są wrażliwe. Jajniki, tez mi dają w kość, w tym cyklu najbardziej prawy ale teraz przed terminem okresu już obydwa. Czekam na okres.. i Mam nadzieję, że się nie doczekam :)
    Cześć! Powodzenia w staraniach! :)
    Ja rowniez wstrzymałabym sie z testowaniem do soboty, owulacja mogła wystąpić 14 dni przed okresem, ale do zagnieżdżenia mogło dojść później, wiec z testem lepiej poczekać :)

  • Cudaczka 333 Przyjaciółka
    Postów: 69 26

    Wysłany: 27 lutego 2018, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej mam 26lat i jestem tu nowa, nie wiem czy dobrze trafiłam ale staramy się o dzidziusia już trzy lata od roku z kliniką wczoraj miałam pierwszą inseminację czy któraś z was po inseminacji lub po owulacji maja byle w jajnikach?? ja nigdy tak nie miałam a już po tylu latach starań boję się nastawiać pozytywnie

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2018, 22:01

    27 Katowice
    Starania od 2015
    Klinika: od grudnia 2016
    Jajowody : ok
    Nasienie : słabe
    1.Inseminacja ; 26.02 :(
    2.Inseminacja 28.04 :) ❤️ (1beta 20.64) (2beta 54.68)(3beta 184.9)(4beta 6686)
  • Amal Autorytet
    Postów: 601 1182

    Wysłany: 27 lutego 2018, 22:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    właśnie doszło mi coś nowego.. w sumie nie wiem jak to opisać.. mrowienie, parzenie, pieczenie (?) piersi, trwa to 2-3 sek i mija, i za chwilę krótszą badź dłuższą wraca..

    km5smg7yt99xz96j.png
  • Soldier-Woman Przyjaciółka
    Postów: 88 40

    Wysłany: 27 lutego 2018, 22:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    Soldier-Woman Dzięki za informacje ;-) A jaka była pierwsza reakcja narzeczonego? Mieliście zacząć starać się dopiero za jakiś czas, więc pewnie niezłą miał niespodziankę...? ;-)
    Tak. Racja, miał niespodziankę, aczkolwiek myślałam ze zacznie skakać z radości, jednak było inaczej, trochę go to przerosło i przez 3 dni był w silnym szoku. Ale w tym szoku zdarzył sie pochwalić dwóm kolegom. Dzisiaj jest już dobrze,jak mowię mu o jego reakcji to on nie chce nawet wspominać tych trzech dni i już pytał kiedy pierwsze zdjęcie usg będzie bo chce do swojej mamy jechać sie pochwalić :))). A co do tych objawów, to mam tez gazy i wydaje mi sie ze czesciej siusiam. Tusia, masz aż tak zle??? dla tego maleństwa wszystko sie wytrzyma prawda??:) mniejmy nadzieje ze dolegliwosci Ci ustąpią. Ja mam jeszcze zapachy, zaczyna sie dopiero, strasznie czuje benzynę, wcześniej nie miałam tak, pewnie będzie sie nasilać z czasem:)

    pozytywny test 24.02, beta - 26.02- 1064,5. 02.03 - 6072,9. thgf9n73bq9aeyek.pn
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2018, 07:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Termometr dotarł, od jutra zaczynam pomiary :)
    Pytanie do dziewczyn, które juz mierzą temperaturę, w którym miejscu ją mierzycie? W pochwie czy w ustach? Który pomiar jest bardziej miarodajny? :)
    Macie jakieś wskazówki dla początkujących? :)

  • Simons_cat Autorytet
    Postów: 1620 1617

    Wysłany: 28 lutego 2018, 07:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mierzę w ustach, bo tak wygodniej, ale podobno bardziej stała jest w pochwie.

    Starania od września 2017.

    Poronienie zatrzymane - 11.2017, 09.2018
    Ciąża biochemiczna - maj 2018, czerwiec 2018, grudzień 2018, lipiec 2020

    PCOS, IO
    Szczepienia limfocytami męża💉 -> alloMLR 0%😭 -> szczepienia pullowane🙏

    "Czas uleczy rany.
    Ale wciąż pokrywam się bliznami.
    Rozrywam szwy."
  • Arashe Autorytet
    Postów: 1907 2522

    Wysłany: 28 lutego 2018, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam, jestem nowa na forum, ale pomiary codziennie wykonuje od 9 miesięcy (od pojawienia się pierwszej @ po porodzie) Pomiary wykonuje zawsze w pochwie, ponieważ w ustach podobno zależy w którym miejscu się przyłoży czujnik. Testowo kiedyś zrobiłam kilka pomiarów pod rząd pod językiem i każdy był inny, natomiast w pochwie wychodził podobny. Pozdrawiam !

    PS. Mnie także zabija ciekawość stąd post w tym miejscu :)

    l66prp8.png
    Aniołek [*] 12.04.18 - 11 tc
    pglyfv7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 marca 2018, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    I jak nastawienie? Ja od dzisiaj zaczynam pomiary temparatury :)
    Swoją drogą najgorsze jest to czekanie, najpierw na owulację, później na @ i tak na okrągło :D

  • Tusia20 Koleżanka
    Postów: 50 16

    Wysłany: 1 marca 2018, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Testy są o kant duży rozbić, ja przy becie 232 robiłam test o czułości 10 z porannego moczu u wychodził blady :D także test to ostatnie co można robić żeby potwierdzić ciążę, beta jedynie jest wiarygodna ;)

    Do tych co obserwują każdy symptomy, PRZESTAŃCIE. Każda kobieta będzie miała inne objawy na początku, nie ma co porównywać sie do innych. Można ich wcale nie mieć a być w ciąży. Jedynym miarodajnym symptomem w ciąży będzie wysoka temp. i brak miesiączki, śluz nic nie powie, jestem w ciąży a do dzisiaj mam sucho i tylko raz jedyny miałam jakiś "wylew" a też Sie naczytałam jak to powinno wyglądać i byłam pewna że nici z dziecka, to takie nakręcanie sie które powoduje stres co kończy się na tym że wiele kobiet wpada w błędne koło. można zwariować. Jestem na tym forum i wiele razy pytałam czy to co czuje jest ok, ale tak czytam i czytam i aż mi nie dobrze, bo przecież staranie się o dziecko Nie może być powodem do stresu, a to wygląda tak jakby każda z was tylko o tym myślała już od dawna, zacznijcie uprawiać seks a nie starać się o dziecko, może jak wyluzujecie to coś z tego wyjdzie bo w nerwach jeszcze nikomu nic nie wyszło.

    Ika83 lubi tę wiadomość

‹‹ 8 9 10 11 12 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego