Forum W oczekiwaniu na testowanie Zabija mnie ciekawość
Odpowiedz

Zabija mnie ciekawość

Oceń ten wątek:
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 30 marca 2018, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana jak wyniki???

    Współczuję spotkania... pewnie musiałaś się glupio tłumaczyć co robisz w labo. Bezpośredni jest nie ma co, z takim pytaniem odrazu wyjeżdžać..:-/

    Ja padam dziś już :-/ Ale jedzonko na święta ogarnięte :-) Jutro jeszcze tylko posprzątać i świętujemy ;-)
    Oczywiście bez kłótni w kuchni się nie obyło :-P
    A i popłakałam się dziś nad ziemniakami na sałatkę bo się rozgotowały :-P

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 30 marca 2018, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hahaha to widzę, że hormony juz dają o sobie znać :*
    Ja tez już padam, od rana byłam na badaniach, później zakupy, sprzątanie w domu, a na koniec musiała jechać jeszcze pomoc trochę mojej mamie, bo ma w domu dwóch chłopów i zaden się nie garnie :D
    Wiec tak na dobrą sprawę dopiero teraz usiadłam na tyłku i myślę, czy by jeszcze paznokci nie zrobić :D ale nie wiem czy przy tym nie zasne :D
    A wyniki książkowe, wszystko w normie :* jeszcze tylko 7dpo pójdę zrobić progesteron :*
    No jak mnie zobaczyli to pewnie od razu nasunęło im sie, ze mogę być w ciazy stad to pytanie :D
    Twój mąż jak znosi teraz Twoje humorki? Jest dzielny? :D

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 31 marca 2018, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No widzisz, mówiłam że wszystko będzie ok :-) :-) Cieszę się :-)
    Ojj narazie ciężko znosi, bo ja zachowuję się jeszcze gorzej niż przed @ :-( Potrzebuje pewnie czasu, żeby się przyzwyczaić :-P a może szybko mi to przejdzie ;-) Męża kuzyn powiedział kiedyś, że on nie chce więcej dzieci tylko i wyłącznie z tego względu, że jego żona w ciąży jest nie do wytrzymania :-D Oczywiście jednak powiększyli rodzinę i niedawno urodził im się śliczny synek :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca 2018, 08:23

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 31 marca 2018, 08:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wszystkim Wam i Waszym rodzinom życzę:
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5e5aa330e019.jpg

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 31 marca 2018, 08:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba spowrotem zrobił nam się wątek dwuosobowy ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 31 marca 2018, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj mój M mówi: "To co, ostatnie święta we dwójkę?" ;-) i chyba dopiero do mnie dotarło, że faktycznie już Boże Narodzenie będzie we trójkę :-)

    golonat lubi tę wiadomość

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 31 marca 2018, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Aga, dla Ciebie, męża i Waszego małżeństwa też wszystkiego co najlepsze, wypoczywajcie w te święta i jedzcie za dwóch :*
    Faktycznie, pewnie termin będziesz mieć jakos na poczatku grudnia, wiec maleństwo będzie juz z Wami :* będziecie mieć pod choinkę najpiękniejszy prezeny :*
    No nie mają Ci faceci z nami łatwo, przed @ humorki, w ciąży humorki, dzielnie to znoszą trzeba im przyznać :D

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 31 marca 2018, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękujemy również :-)
    Według Owu termin na 3 grudnia,ale zobaczymy jeszcze co gin powie :-) Piękniejszego prezentu nie można sobie wymarzyć :-)
    No nie mają faceci z nami łatwo;-)
    Mnie już tak korci, żeby się komuś pochwalić ;-)
    Płaczę coraz więcej i coraz częściej:-P
    A dziś mega męczący dzień miałam :-/ Sprzątanie, ostatnie przygotowania, święconka, jeszcze pranie i prasowanie na ostatnią chwilę. W ostatni dzień zorientowałam się, że nie mam nawet obrusu :-P Na szczęście zdążyłam jeszcze dziś kupić :-)
    A jak tam u Ciebie? Jak Ci dzień minął?

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 31 marca 2018, 23:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wcale Ci się nie dziwie, pewnie nie wytrzymasz do tego 3 miesiąca tak jak mówiłaś :*
    Taką radością trzeba się dzielić :*
    Ty to chyba pracuś jesteś co? Ale ja tez tak mam, nie lubię siedzieć w miejscu i ciągle znajduje sobie jakieś zajęcia :)
    Śniadanko wielkanocne jecie w dwójkę (a raczej w trójkę :D) czy przychodzi do Was Twój brat? :*
    U mnie dzisiaj raczej spokojnie, większość rzeczy, które miałam do zrobienia ogarnęłam sobie wczoraj, dzisiaj chcieliśmy iść na 20.30 do kościoła, ale mój maz się przeziębił i pojedziemy jutro :)
    A żałuje, bo lubię chodzić w Wielką Sobotę na wieczorną Mszę, bo jest bardzo uroczyście, przed Kościołem jest rozpalone wielkie ognisko i ksiądz święci ogień :)
    Jutro od rana jesteśmy w domu, a po południu jedziemy do mojej mamy :)

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 31 marca 2018, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ogólnie mój mąż zaczął zastanawiać się, czy skoro moje wyniki są dobre to czy może z nim jest coś nie tak :(
    Uspokajam go, bo przecież staramy się dopiero 5 msc, wiec to nie jest długo, chyba oboje powoli zaczynamy mieć wątpliwości, ale chyba to przez to, ze otoczenie wywiera na nas coraz większą presję psychiczną, wszyscy pytają kiedy będzie dzidziuś, inni mówią, ze im udało się za pierwszym razem i na pewno to nie pomaga :(
    A ja jakoś nie umiem wrzucić na luz :) unikam tematu dzieci jak ognia, bo nie chcę się nikomu tłumaczyć, ze robimy co możemy, ale nie wychodzi...

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 1 kwietnia 2018, 08:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lubię mieć wszystko na tip top ;-) Mimo, że czuję trochę większe zmęczenie niż zwykle, to i tak musiałam mieć wszystko ogarnięte :-)
    Śniadanie jemy we dwójkę, bo brat przecież pojechał do PL (chrzciny :-P), ale potem razem ze znajomymi jedziemy do kościoła i po kościele zasiadamy za stół ;-)
    My niestety co do kościoła to mamy pewne ograniczenia... Jest Polska misja tu w CH, ale nie zawsze jest możliwość zorganizowania mszy w języku polskim. W piątek była, w sobotę już nie, tylko samo poświęcenie pokarmów i krótka modlitwa. Dziś jest tylko o 13. Ale ważne, że w ogóle mamy możliwość uczestniczenia w polskiej mszy. Bo u Szwajcarów nie ma w ogóle takich obrzędów jak u nas, oni nawet nie święcą pokarmów.
    Kiedyś polska msza niedzielna była tylko raz na dwa tygodnie, teraz już jest co tydzień. W Lucernie jest co tydzień o 18, a mamy 30 km, więc przeważnie tam jeździmy, a w innej miejscowości jest o 12, ale mamy 50km. W Lucernie jest super ksiądz z cudownym podejściem do dzieci :-) bardzo ciekawe kazania mówi, fajnie się go słucha :-)
    Nie przejmujcie się Kochani za dużo :-* Podobno nawet do roku czasu mogą zająć starania zdrowej parze. Chociaż ja to już miałam postanowienie, że po pół roku zaczynamy się badać, ale jednak nie będzie to konieczne :-) Wam też napewno niebawem się uda :-)
    Chciałam dzisiaj trochę dłużej pospać, a i tak wstałam o 7 i czekam aż mąż wstanie ;-) Chyba zaraz pójdę go budzić ;-)
    Zrobiłam dziś świąteczny teścik :-)
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9dfdf0360553.jpg
    Testowa już ciemniejsza od kontrolnej :-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 1 kwietnia 2018, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zapomnialam o tych chrzcinach, nie jest Ci przykro, ze nie mogliscie jechac a cała rodzina jest razem? :*
    Teścik przepiękny, widać, ze beta rośnie z dnia na dzień :*
    Super, ze w ogóle macie możliwość, żeby isc do kościoła :)
    Ja byłam dzisiaj tylko z teściową, bo maz się rozchorował i od wczoraj leży w łóżku ;)
    A ja właśnie siedze u mamy, objadłam się za wszystkie czasy i najchetniej poszlabym spać :)
    A u Ciebie jak? Jak wrażenia po spotkaniu z nową dziewczyną znajomego? I co najważniejsze, pochwaliliście się radosną nowiną? :*

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • Daniela21 Przyjaciółka
    Postów: 70 34

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wybaczcie mi tą nieobecność, jestem cały czas, podczytuję Was ciągle tylko brakuje czasu do pisania :( ten okres świąteczny gorący, same wiecie :D przyjechałam do rodziców na święta i staram się telefon odkładać jak najczęściej :)
    oczywiście tylko przyjechałam to tata już wygadał przy mamie, że mi było niedobrze w samochodzie (tata z nami z Warszawy wracał, bo pracuje od niedawna tam gdzie mój narzeczony) i pytanie : czy ty przypadkiem nie jesteś w ciąży? No i się wydało :D przecież byłam u spowiedzi, kłamać nie będę :D pierwszy komentarz mamy niecenzuralny, ale sytuacja opanowana. Już sobie żartujemy, że zrobiłam ją babcią :D
    Witaminki ciążowe mi kupiła, dba o mnie jak może w te święta :)
    Teście nie wiedzą jeszcze, raczej bliżej majówki im powiemy.
    We wtorek wizyta u lekarza tutaj na miejscu, mam nadzieję, że już zobaczę Bąbelka <3
    To tyle sprawozdania co u mnie :D
    Konfiturka to super, że badania wyszły ci dobrze, widocznie zdrowo się odzywiasz, ze nawet żadna anemia ci nie wyszła. Bo ja to ciągle mam problemy z tym żelazem :/
    A ty Agniecha jak się czujesz? O humorkach czytałam, szkoda tych ziemniaków haha :D
    U mnie tez chyba cos się dzieje, bo ostatnio rozmawialiśmy o kupnie mieszkania i rozpłakałam się jak ktoś powiedział cos co mi nie pasowało :D
    Ty tez masz takie problemy z zaparciami jak ja? Normalnie od wczoraj tak mnie aż kłuje w brzuchu :( śliwek się najadłam, popiłam wodą i nic :(

    golonat lubi tę wiadomość

    3jgxyx8dm1ixfkj7.png
    Mama Aniołka [*] 14tc - 25.04.2017
    Niedoczynność tarczycy - Letrox 50mg i 75mg
    Planujemy ślub 10.08.2019 ❤
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    konfiturka24 wrote:
    Zapomnialam o tych chrzcinach, nie jest Ci przykro, ze nie mogliscie jechac a cała rodzina jest razem? :*
    Teścik przepiękny, widać, ze beta rośnie z dnia na dzień :*
    Super, ze w ogóle macie możliwość, żeby isc do kościoła :)
    Ja byłam dzisiaj tylko z teściową, bo maz się rozchorował i od wczoraj leży w łóżku ;)
    A ja właśnie siedze u mamy, objadłam się za wszystkie czasy i najchetniej poszlabym spać :)
    A u Ciebie jak? Jak wrażenia po spotkaniu z nową dziewczyną znajomego? I co najważniejsze, pochwaliliście się radosną nowiną? :*
    Trochę napewno jest mi przykro, tym bardziej jak dostałam dzisiaj masę zdjęć :-/ ale staram się za mocno nie brać do głowy i się tym nie stresować.
    Przykro mi z powodu choroby męża, biedny akurat na święta musiał zachorować :-(
    Najadłam się wczoraj masakrycznie, aż rozbolał mnie brzuch i dostałam biegunki :-/ ale na szczęście jakoś szybko mi przeszło ;-) bałam się, że coś z jedzenia mi poszkodziło, ale to chyba jednak wina hormonów, bo nikt inny takich problemów nie miał.
    Dziewczyna sympatyczna, ale raczej przyjaciółkami nie będziemy :-P zupełnie inny harakter niż ja.
    Nikomu się nie chwaliliśmy narazie, udawałam, że biorę antybiotyk :-P Tak myślę, że po wizycie powiem mamie, ale poproszę, żeby nikomu więcej narazie nie mówiła.
    U nas dziś piękna pogoda, więc zabrałam swojego skacowanego męża na spacer ;-) Przeszliśmy 4 km i wróciliśmy do domku, ja na kawkę, a mąż otworzył sobie piwko ;-)

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 14:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jedzenia zostało nam tyle, że będziemy cały tydzień jeszcze jeść:-P

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daniela21 wrote:
    Wybaczcie mi tą nieobecność, jestem cały czas, podczytuję Was ciągle tylko brakuje czasu do pisania :( ten okres świąteczny gorący, same wiecie :D przyjechałam do rodziców na święta i staram się telefon odkładać jak najczęściej :)
    oczywiście tylko przyjechałam to tata już wygadał przy mamie, że mi było niedobrze w samochodzie (tata z nami z Warszawy wracał, bo pracuje od niedawna tam gdzie mój narzeczony) i pytanie : czy ty przypadkiem nie jesteś w ciąży? No i się wydało :D przecież byłam u spowiedzi, kłamać nie będę :D pierwszy komentarz mamy niecenzuralny, ale sytuacja opanowana. Już sobie żartujemy, że zrobiłam ją babcią :D
    Witaminki ciążowe mi kupiła, dba o mnie jak może w te święta :)
    Teście nie wiedzą jeszcze, raczej bliżej majówki im powiemy.
    We wtorek wizyta u lekarza tutaj na miejscu, mam nadzieję, że już zobaczę Bąbelka <3
    To tyle sprawozdania co u mnie :D
    Konfiturka to super, że badania wyszły ci dobrze, widocznie zdrowo się odzywiasz, ze nawet żadna anemia ci nie wyszła. Bo ja to ciągle mam problemy z tym żelazem :/
    A ty Agniecha jak się czujesz? O humorkach czytałam, szkoda tych ziemniaków haha :D
    U mnie tez chyba cos się dzieje, bo ostatnio rozmawialiśmy o kupnie mieszkania i rozpłakałam się jak ktoś powiedział cos co mi nie pasowało :D
    Ty tez masz takie problemy z zaparciami jak ja? Normalnie od wczoraj tak mnie aż kłuje w brzuchu :( śliwek się najadłam, popiłam wodą i nic :(
    Z zaparciami mam problem odkąd rzuciłam palenie, więc dla mnie to nie nowość :-P ale np wczoraj rano problem z wypróżnieniem straszny, a potem nagle dostałam biegunki :-/
    Na zaparcia mogę Ci polecić czopki eva'qu. Można je stosować w ciąży. Lub też taki proszek do mieszania z wodą i picia Forlax 10g, też podobno można pić w ciąży, ale najlepiej skonsultować jeszcze z lekarzem.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Daniela21 to super, ze mama od razu o Ciebie zadbała :*
    Koniecznie daj znać jutro jak poszła wizyta u lekarza i czy widać juz maleństwo :*
    W ogóle dziewczyny, ze idziecie łeb w łeb i jesteście praktycznie ba tym samym etapie, wiec rodzic będziecie podobnie jakoś w grudniu :*
    Fajnie, bo będziecie się mogły wymieniać doświadczeniami :)
    @agniecha2101 ja tez juz jestem objedzona masakrycznie, ale serniczkiem albo mazurkiem teściowej nigdy nie pogardzę, tym bardziej ze mazurek wyszedł jej obłędny, a przyznam, ze jestem mega łasuchem ba słodkie :D
    Po świętach dzwon koniecznie do lekarza i też umawiaj się ba wizytę :*
    To widzę, ze Twój mąż jest piwoszem tak jak moj, czy pije piwko raczej sporadycznie lecząc kaca? :D

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • agniecha2101 Autorytet
    Postów: 3045 2058

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To fakt, niecały tydzień różnicy :-)
    Chociaż w święta można jeść bezkarnie ile tylko wlezie ;-)
    Jutro pewnie zadzwonię i zobaczę na kiedy uda się umówić. Napewno dam znać :-)
    Ojj piwo to on by pił najchętniej codziennie ;-) W sumie to do niedawna jeszcze tak było:-P ale jak zaczęliśmy się starać, to trochę ograniczył :-) a ostatnio w ogóle nic nie pił, bo mieliśmy postanowienie, że cały post ani kropli alkoholu. Ja w sumie też lubię piwko ;-) ale ja to teraz na sporo dłuższy czas muszę o nim zapomnieć :-P W sumie to mój M zastanawiał się czy w ogóle pić teraz, bo żałoba... ale stwierdziliśmy, że chyba nic złego w tym, że wypije kilka kieliszków z kolegą w święta, albo jakieś piwo raz na jakiś czas, po imprezach nie chodzimy przecież.

    qdkkx1hppzr9qlv8.png
    p19ucsqvh84pvyvi.png
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniecha2101 wrote:
    To fakt, niecały tydzień różnicy :-)
    Chociaż w święta można jeść bezkarnie ile tylko wlezie ;-)
    Jutro pewnie zadzwonię i zobaczę na kiedy uda się umówić. Napewno dam znać :-)
    Ojj piwo to on by pił najchętniej codziennie ;-) W sumie to do niedawna jeszcze tak było:-P ale jak zaczęliśmy się starać, to trochę ograniczył :-) a ostatnio w ogóle nic nie pił, bo mieliśmy postanowienie, że cały post ani kropli alkoholu. Ja w sumie też lubię piwko ;-) ale ja to teraz na sporo dłuższy czas muszę o nim zapomnieć :-P W sumie to mój M zastanawiał się czy w ogóle pić teraz, bo żałoba... ale stwierdziliśmy, że chyba nic złego w tym, że wypije kilka kieliszków z kolegą w święta, albo jakieś piwo raz na jakiś czas, po imprezach nie chodzimy przecież.
    Dokładnie, nie dajmy się zwariować, to, że Twój mąż wypije parę kieliszków czy piwo nie znaczy, że nie przeżywa żałoby :)
    Ja w ogóle mam inne zdanie na temat żałoby niż pewnie większość społeczeństwa.. Owszem jeśli chodzi o imprezy to zgadzam się, że raczej nie powinno się tańczyć i szaleć, ale jeśli chodzi o czarny ubiór to już nie rozumiem tego kompletnie, bo co da ubieranie się przez rok czy nawet dłużej w czarne ciuchy? Żałobę nosi się w sercu, a czarny ubiór o niczym nie świadczy, bo co z tego, że ktoś ubierze się na czarno, ale nie pomodli się za zmarłego czy nie pójdzie na jego grób? Dziwny jest u nas ten zwyczaj :) nie wiem czy w innych krajach też jest coś takiego? :)
    Ja piwko też lubię, chociaż głównie gustuję w tych słodszych, babskich :D
    A jeśli chodzi o jedzenie, to u nas już prawie całe słodkości wymiecione.. Ufff całe szczęście, bo jeszcze trochę będę szersza niż dłuższa :D
    Już nawet mój mąż stwierdził, że ostatnio przesadzamy i chciał mnie zaciągnąć dzisiaj na wagę, ale bronię się póki co :D
    Przeraża mnie co mogłabym tam zobaczyć :DDD

    Daniela21 lubi tę wiadomość

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
  • konfiturka24 Ekspertka
    Postów: 274 56

    Wysłany: 2 kwietnia 2018, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak teraz myślę, że Wy dziewczynki macie super teraz, tyjecie i nie macie wyrzutów sumienia, że to przez ciastko tylko rośnie w Was nowe życie :D to piękny czas :**

    1deb8d50e0cee6428ba9e060fcbc2094.png
    5 miesiąc starań
    TSH 2,89
    Prolaktyna 9,99 (4dc)
‹‹ 25 26 27 28 29 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego