marzycielka29 Zyciowa strata!!! 20 marca 2013, 12:26

Tak sobie myślę,że moze gin przepisze mi coś na wywołanie @ no bo ile można czekać cykle miałam różne najdłuższy 43 dni więc moze jakieś tabletki i ciocia przyjedzie :). Robiłam testy owulacyjne i dwie krechy były 25,26,27 dc no ale sama już nie wiem poczekam do jutra wizytę mam wieczorem więc cały dzień przede mną :(.

Zaopatrzyłam się w żel, który można stosować w czasie starania o dziecko. Dokładnie imituje śluz płodny:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 kwietnia 2013, 16:13

Wczoraj mialam wizyte u lekarza. Wszystko jest ok, fasolka ma 1.53 cm i wyszlo, ze wczoraj to byl moj 8 tydzien i 0 dni (owu wyliczylo mi, ze 8 tydzien i 1 dzien), wiec jestem od dzisiaj w 9 tygodniu. Jeszcze do mnie to nie dociera, jeszcze sie nie ciesze, jeszcze nikt nie wie. Moze to i glupie, ale panicznie sie boje , ze cos jeszcze moze pojsc nie tak.
Ale chyba bede musiala sie przemoc i powiedziec paru najblizszym osoba bo juz sie koncza mi wymowki na nie picie alkoholu :)Z rodzina jest bardzo latwo bo nie mieszkamy w Polsce, ale oni i tak by sie nie domyslili bo przy rodzicach nie pije alkoholu praktycznie w ogole hehehe
Najwazniejsze, ze wszystko jest ok, widzialam bicie serduszka, dostalam karte ciazy, wiec lekarz wierzy, ze tym razem sie uda. Dostalam skierowanie na badanie krwi i moczu:
- Serum FE- zelazo
- Blutbild- morfologia krwi
- Blutzucker- glikemia
- Coombs Test-Odczyn Coombosa (cokolowiek to jest)
- Rubeola- Odra (musze sie zapytac mamy czy bylam szczepiona)
- Toxoplasmose- Toksoplazmoza ( zegnaj sushi :()
- Syphillis- Kila (Boze, jak to brzmi)
- HIV- nie mam, mialam juz robione z 4 razy chyba i ciagle mnie na to wysylaja heheheheh
- CMV- Cytamegalowirus (???)
- Hepatitis- wirusowe zapalenie watroby (na zotlaczke bylam szczepiona)
- FT4, FT3; TSH- tarczyca
- Urin Status- badanie moczu
Nastepna wizyta zaraz po swietach. Caly czas na progesteronie, a aspiryne mam zluzyc do konca i na tym bedzie koniec.
Fajne, jest to , ze po kazdym usg dostaje zdjecie. Moj maz sie smieje, ze nawet w ksiazkach od biologii, nie ma tylu zdjec etapu rozwoju plodu co ja bede miec :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2013, 14:12

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 20 marca 2013, 14:58

Mam nowe postanowienie jutro żeby nie mysleć o wizycie u gina od rana zabieram się za porządki może umyje okna to się trochę rozładuje :) oj te pamiętniki to super sprawa :) tylko przez to nie odchodzę od kompa hi,hi a tu mąż z pracy zaraz wróci :) trzeba obiadek podgrzać juz się nie mogę doczekać jak opowiem mu co dziś robiłam i jak wyniki ....Uciekam więc wpadnę wieczorkiem :).

coliberek Działania..działania... 20 marca 2013, 15:35

Nadzieja została [w tym cyklu] zakopana, test negatywny...

Szkoda, że mój organizm to taki świr.. no ale cóż. Inny nie zawsze znaczy gorszy.

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 20 marca 2013, 18:44

Oj jakoś tak dziwnie się czuję boli mnie podbrzusze jestem taka opuchnięta może to na @ oby się pojawiła.:)

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 1 maja 2013, 06:42

Wczoraj cały dzień przespałam byłam mega zmęczona paliła mnie zgaga na nic nie miałam siły to okropne , a dziś od rana mega ból głowy mnie obudził. :( Może zaraz przejdzie na to liczę za oknem u mnie pogoda kiepska deszczowo i troszkę chłodno więc dziś znowu czeka nas siedzenie w domku no może na chwilkę skoczymy do teściowej na herbatkę no ale to jeszcze się zobaczy. Ostatnio mam takiego lenia ,ze nawet nie mam siły obiady gotować nie chce mi się :) no ale mam nadzieję,że to przejdzie kochane odliczam do 15 maja będę miała pierwsze usg ciekawe jak tam moja kruszynka mam nadzieję,ze serduszku będzie ładnie biło tak bardzo się boję :( i za każdym razem po wejściu do toalety sprawdzam czy nie ma żadnych plamień tak jak ostatnio ta obawa i lęk będzie ze mną już chyba przez cała ciąże. :( Póki co biorę duphaston dwa razy dziennie i od dziś po jednej tabletce akardu . No to teraz pora podnieść się z kanapy iść do łazienki i się ogarnąć ale cholerka nie mam siły masakra :) ale śmieszne jest to ,że jak zawsze sprzątałam z grubsza w domku w godzinkę tak teraz czasami na wieczór jeszcze coś kończę :) no ale wymówkę mam jestem w ciąży :) i powiem wam ,że jestem jak kot kanapowiec dzień w dzień pare godzin odpoczynku , a czuję się bardziej zmęczona no dobra uciekam już miłego dnia kochane Wam życzę :).

Byłam u gina...Nic nowego mi nie powiedział. Za wysoka prolaktyna trzeba wziąć Bromergon. Boję się tych tabletek, bo czytałam że dziewczyny mają po nich "odlot" :(:( No nic, spróbuję, czego się nie robi dla bycia mamą. Z kolejnych wieści- owulacji pewnie nie było. Według wykresu owulacja była już w 12 dc @_@ (nigdy tak wcześnie nie miałam) ale dziś na monitoringu nie było ani widu ani słychu po jakiejkolwiek owulacji i na nic więcej się nie zapowiada. Kurcze myślalam, że do 3 razy sztuka i się uda, potem szczęśliwa 7, a tu nawet w 8 cyklu nie mam co marzyć i pewnie dopóki nie usunę tej torbieli nic się nie zmieni :(
Czuję się taka mało kobieca, taka do kitu, jak chiński bubel......psychika mi siadaaaaa:(

dzisiejszy dzień zaczął się cudownie, piękne słońce, myśl że nadchodzi wiosna, że już środa i już tak blisko do piątku, wszystko tak fajnie szło a jednak popołudnie było bardzo smutne..... tak smutne że odechciało mi się wszystkiego, kłótnia o głupotę z mężem przerodziła się w mój płacz i tak leżę już sobie w łóżeczku od 18 :(:(:( leżę i myślę jakie to wszystko bez sensu...ciągła gonitwa, denerwuje mnie praca w której siedzę od rana do wieczora, omijają mnie słoneczne dni, nie widzę świata bo tylko tam siedzę i siedzę....
czekanie z miesiąca na miesiąc, jak by wszystko pod górkę....
wątpię w wiarę w cokolwiek bo ile można wierzyć... niby dlaczego wierzyć, niby czemu tak długo się wszystko nie udaję, każdy powie uda się ale co jeśli się nie uda.... przecież taka opcja też istnieje....
z tego wszystkiego wierzę że uda się każdemu ale nie mi... a te cały baby boom wiosenne gdzie co 2 kobieta w ciąży ale nie MY już też zaczyna się dołujące być :(
z całym szacunkiem do ciężarnych... tak naprawdę to chyba z zazdrości :(
sama nie wiem już z czego ale czy mu jesteśmy jakieś trędowate? :(:(:(:(:(

czasem to już sex przestaje cieszyć, też tak macie? że czujecie się czasem jak w jakiejś maszynie i jak testy owulacyjne tylko pokażą + to takie to wszystko ustawiane...
:( a potem @ i kolejne rozczarowanie...
czasem mi się wydaję że nie ma dnia żebym nie pomyślała o ciąży
juz zaczyna mnie to trochę męczyć :(
powiedźcie że nie tylko ja tak mam :( dobranoc kochane!

Kochane dziekuje za wsparcie...
Byłam u lekarza zaraz po tym jak zaczęłam krwawic. dostałam leki, zwolnienie z pracy i nakaz lezenia- ciąża zagrożona :(
Dzisiaj przestałam krwawic i brzuch mnie nie boli.
Wizyta kontrolna w piątek.
Dzwonilam do swojej pani doktor w Pl i powiedziała ze w piątek powinno byc juz wszystko wiadomo i jeżeli ciąża sie utrzyma
mam zakaz lecenia do Pl.
Tak sie boje :(

Sądzę że w dużej mierze do problemów z zajściem i utrzymaniem ciąży ma na nas kobiety - psychika. Za dużo się martwimy wszystkim na zapas, chcemy wszystkiego od razu, często nie dopuszczamy do swojej myśli chorób. Zapominamy o tym że tym samym tworzymy nie przyjemną atmosferę dla naszego przyszłego dziecka. Przecież ma ono mieć swój dom w nas przez 9 miesięcy. Złe emocje wpływają nie tylko na nasze zachowanie a także na naszą (i tak skomplikowaną i kapryśną) gospodarkę hormonalną. Wiem że cieżko do tego tematu podejść z luzem, odciągać z miesiąca na miesiac swoje pragnienia, wyczekiwać no stop a to na owu a to na to czy przyjdzie @ a jak nie przyjdzie to czy test będzie pozytywny. Potem czy wszystko potoczy się dobrze. Potrzebny by byl chyba jakiś terapeuta.( Już nie chce tu pisać o naszych polówkach czy rodzinach, które chcąc pomóc często szkodzą) I jeszcze jedno spostrzeżenie - nie robić testów zbyt wcześnie.

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 09:41

Jest przed 11 więc pora na jakieś drobne prace domowe czeka mnie sterta prasowania :) wczoraj rozmawiałam z mężem że szkoda że te wspaniałe pralki nie prasują jeszcze no ale może coś się zmieni w tej kwestii hi hi :)

:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2013, 09:44

DOKŁADNIE MARZYCIELKO.....jak się pomyśli o takim bezbronnym kurczaczku małym śpiącym po wypiciu mleczka na twoich ramionach to....oooo....

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 09:55

Powiem Wam moje drogie ,ze już wyłączyłam komputer odpaliłam zelazko i miałam dobre chęci :) no ale jeszcze siusiu i do roboty a tu proszę @ się pojawiła po 43 dniach :) bardzo się cieszę bo choć jedna RZECZ się wyjaśni póki co to plamienie ale mam nadzieję,ze się rozkręci na maxa oby :) ...

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 09:56

No i mam nowe postanowienie mierzę temkę w tym nowym cyklu może jest jakaś nadzieja ,ze się uda tym razem. :)

karotka00 ..Druga radość.. 21 marca 2013, 11:07

Dawno mnie nie było.Ale potrzebowałam trochę spokoju i dystansu od wszystkiego...wyjechałam na parę dni i...@ przylazła w piątek!! Dzisiaj już jej nie ma,fiuuu.:) Czyli nie muszę lecieć w kwietniu do gina po jakieś leki.Cieszę się,bo zaczynam kolejny cykl od nowa,z nadzieją i po lekkim odpoczynku umysłowym.;) Dzisiaj już nie mam plamień,ale nie zmierzyłam tempki,a chciałam to zacząć robić zaraz jak się okres skończy.Czy jeśli zrobię to dzisiaj,będzie jakaś różnica? A może powinnam zmierzyć po południu i po prostu dać "ignoruj ten wynik"? I w sumie nie wiem czy mierzenie należy zacząć od 1 dnia cyklu,czyli jak @ się zacznie,czy można już po krwawieniu...Bo różne wykresy widziałam.Chodzi mi głównie potem o wiarygodność ewentualnego wyliczenia owulacji. Ehhh...wygląda na to,że jeszcze potrzebuję się doszkolić :) Ale bardzo się cieszę,że zaczynam staranka znowu i mam nadzieję,że tym razem się uda.:)

dunia1287 Będzie co ma być. 21 marca 2013, 12:02

Od wczoraj pobolewają mnie jajniki.Wczoraj prawy,a dziś lewy.Czy to oznaka nadchodzącej owulacji? Dziś 7 dzień cyklu...

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 14:08

Już 15 na 18 mam wizytę u lekarza ciekawe chyba badanie odpuści :( bo mam @ więc pewnie umówi się dopiero po @ ale i tak mam do niego kilka pytań .Kurcze ten pierwszy dzień jakiś bardzo lichy no ale może jutro będzie bardziej lecieć. W sumie przecież nigdy nie miałam jakiś mega @ no ale czytałam że pierwsza jest bardzo obfita i bolesna... Mam zamiar miło spędzić weekend przyjadą do nas moi rodzice na weekend więc troszkę pogadamy, w sobotę może jakieś małe zakupy dla poprawy nastroju no ale to się jeszcze zobaczy.Domek troszkę ogarnięty więc teraz chwilka odpoczynku na OVU i idę pod prysznic. Czytałam trochę na necie o testach owulacyjnych ja kupiłam na allegro i kurcze zastanawiam się czy nie spróbować z innej firmy ja mam takie z rózowym napisem może wiecie ,które są lepsze warto czasami sprawdzić :).

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)