Kolejny dzień jestem rannym ptaszkiem :)
Pogoda śliczna wiosna wraca :)
Humor mam dziś rewelacyjny byłam z teściową na zakupach , zrobiłam jej śliczny makijaż i właśnie kończę piec krokiety . Za chwilkę będzie mój mężczyzna Stęskniłam się po całym dniu :)
Jutro muszę zrobić sobie pazurki bo w sobotę idziemy na Bal firmowy ! Jeju co ja ubiorę . Jak zwykle problem kobiet , a szafa aż się nie domyka :)
Wieczorkiem mam nadzieję , że mojego mężczyznę uda mi się wyciągnąć na jakiś spacerek :)
Miłego Dnia :)

Może jednak będzie coś z tego wieczoru pozytywnego .


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2013, 18:48

trzeci dzień @ i troche nerwy daja o sobie znac. byle co mnie wkurza, albo przez byle co płacze. dzisiaj wrociłam z pracy, patrze a storczyk, ktorego dostałam od meza lezy połamany, pogryziony na podłodze. dostałam go na walentynki. kto winny? oczywiscie kot, ale co ja mu zrobie? nic! leży teraz obok i mruczy.

do soboty noce spedzam sama, taka praca M. nie lubie tego, zawsze wieczorem kiedy sie polozymy to lubie sobie popatrzec jak spi, wtedy wyglada tak slodko, a dzisiaj niestety zasne sama...

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 15:48

Ale mam pietra jeszcze godzinka i jadę do lekarza. :( Boję się kurcze i to bardzo...

agata86 Chcę mieć dzidziusia 21 marca 2013, 16:15

no i po wizycie i chyba koniec nadziei, nadal nie ma serduszka, chociaż zarodek urusł do 0,66mm.
kolejna wizyta w poniedziałek i wtedy skierowanie do szpitala na zabieg :(

Dziekuję dziewczyny :) w poniedziałek będę wiedziała już ktory to tydzien itd. i zobacze swoje maleństwo :) tzn zobaczymy razem z narzeczonym :) oznaki ciąży nie pozwalają o sobie zapomnieć. mdłości,senność itd. ja chce już poniedziałek... w poniedziałek jak wrócę od lekarza to wam wszystko napiszę i wstawię zdjęcie z usg :* trzymajcie się i wam także życzę powodzenia z całego serca :)

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 21 marca 2013, 18:52

Jestem już po wizycie :) badanie histopatologiczne jest ok o ile moze być :) no ale nic złego się nie dzieje tak jak myślałam mam brać kwas foliowy i dużo przytulać się do męża jak zawsze :). Kolejna wizyta po @ i wtedy badanko będzie . Ta miesiączka tak naprawdę lekarz powiedział że jest zależna od organizmu czy jest obfita czy nie. Jestem bardziej spokojna i mam choć trochę optymizmu w sobie .Teraz może coś zjem choć ataki wietrzenia lodówki miałam przed @ :) jadłam co popadło. :) I było widać jak weszłam na wagę no ale to przez tą zimę :) na bank hi,hi.

Kiedy zaczyna bić serduszko dziecka ??

Czyli prawdopodobnie u mnie juz bije znam datę zapłodnienia więc myślę, że obliczyłam idealnie.
Ale wątpię, że będzie widoczne na USG


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2013, 07:12

Nulka Mama, żona, studentka 21 marca 2013, 20:22

Byliśmy dzisiaj z małym u alergologa. Nić nowego jak na razie się nie dowiedziałam ("no skóra alergiczna") Miał pobraną krew wyniki za 2 tyg. może coś się dowiemy... oby... następna wizyta 18.04
Sama Pani doktor wywarła na mnie nie miłe odczucia. Najpierw nas o coś pytała później my jej coś mówiliśmy a ona nas ignorowała. Spytała się czy mamy w domu zwierzę odpowiedziałam, że tak kotka na co zaczęła się unosić że po co ten kot w domu skoro jest dziecko. Przecież to jest członek rodziny! Jej zdaniem mam kotkę wyrzucić za drzwi bo jest dziecko (alergia na sierść wykluczona) ?! Na pewno nie. Pytała się też jak długo karmiłam piersią odpowiedziałam, że półtora miesiąca odpowiedz Pani Dr: "Co?! tak krótko?!" odpowiedział grzecznie, że studiuję na co ona "moja córka na studiach wykarmiła dwójkę dzieci do roku! Wystarczy mieć oparcie w rodzinie i przede wszystkim w mężu! (tu wymownie spojrzała na mojego M.) I tłumacz głupiej babie, że dojeżdżasz 40 km i jeszcze nie masz pociągów co 30 min.. Nie miała w ogóle prawa mnie oceniać przecież to prywatna decyzja każdej matki i nikt nie ma prawa tego krytykować w ogóle po miesiącu i tak musiałam go sztucznym dokarmiać, bo się nie dojadał... jestem zła...

zaba25 walka o 2-gi cud :) 21 marca 2013, 20:58

tak sie dzis kapnelam - wiem szybka jestem ha ha... moja owulacja byla 13 marca 2013r nie moge, szkoda ze jeszcze nie w piatek...

Znowu krew :(
Moze nie powinnam tego pisać, ale czuje ze dzidzia była za słaba :(
Poprostu to czuje i mam wrażenie, ze jutro jadę po wyrok :(

Im mniej ocze­kujesz tym częściej los uśmie­cha się do Ciebie.

Chyba okres nadchodzi wielkimi krokami! :D wczoraj po położeniu się do łóżka wyłam jak bóbr bo mąż zażartował, gdy byliśmy u przyjaciół, że ja to jestem taka głośna baba, że gdy będę rodzić to on ucieka jak najdalej, by nie słyszeć tych wrzasków! Słucham?! Uśmiechnęłam się, ale przed pójściem spać chciałam uściślić ten żart :P no i oczywiście rozpłakałam się okrutnie, a mój K. się zdenerwował, że na żartach się nie znam, a teraz wyję i nie cały blok powinien mnie słuchać jak mi prolaktyna skacze. Tak się zdenerwowałam, że nie spałam do 3 a ten mój wyrodny mąż sobie spał. Dziś wstałam dopiero po 10 z tego wszystkiego. Brzuch mnie boli strasynie jak na okres, pożarłam już no-spe forte i paracetamol, bo gdy ból się rozkręci, to nie dam sobie z nim rady i nie będę mogła funkcjonować.
Zaczęłam brać bromergon w ostatnich dniach cyklu, czuję się po nim nadzwyczaj dobrze, a już się bałam, że i mnie spotkają te okropne skutki uboczne.
Wczoraj, gdy robiliśmy zakupy w ikei spotkaliśmy bardzo dawno niewidzianych znajomych. W ciąży. Pierwszy raz miałam ze znajomą ciężarną (oprócz tej w rodzinie, co się do niej przyzwyczaiłam). Zauważyłam, że byłam wycofana podczas tego spotkania. Chłopaki gadali o kuchniach jakiś innych pierdołach a ona między to wszystko próbowała wrzucić teksty o pampersach, wyprawce (dziecko do urodzenia za miesiąc). Nie zwracali na nią uwagi, zbywali uśmiechem i dalej gadali o skręcaniu mebli, a ja w ogóle nie podejmowałam tematu. Do tego czułam się fatalnie. Nieumalowana, ubrana jak szmata, zasmarkana, z zarośniętymi brwiami, a ona w 8 miesiącu ciąży wyglądała zjawiskowo! Paznokcie pięknie zrobione, dobry makijaż, w ogóle nie przytyła, wszystko poszło w brzuch. A mąż mówił mi żebym się "zrobiła" przed wyjściem z domu. Wydarłam się, że po krzesła i kilka lamp nie będę się pacykować bo chora jestem, biedna, na antybiotyku. No i miałam za swoje...

No niech ten okres przychodzi! Faza lutealna (jakby przyszedł dziś) wynosiłaby 13 dni, więc całkiem przyzwoicie, a nie tak jak ostatnio. Więc zbijam TSH (co to mi do 5,00 urosło) i tą nieszczęsną prolaktynę i już w Nowym Roku cieszę się ciążą :D
Tak ma być i już!


Tylko skończyłam ten wpis, wizyta w toalecie, a tam @! :D cały dzień się okropnie męczyłam, ale wymiotów tym razem nie było. Mimo wszystko bardzo się ucieszyłam, tym że zaczynam nowy cykl. Czuję, że tamte 9 cykli starań były po prostu stracone, nie miało jak się udać. Problemy z tarczycą, prolaktyną... Mam nadzieję, że więcej ich nie mam i nie będę miała, a już w przyszłym roku będziemy z mężem cieszyć się dzieckiem. Synkiem ?? Tak, ktoś z takim charakterem jak ja pewnie będzie miał synka :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2014, 22:54

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 22 marca 2013, 09:52

Tak jak myślałam dziś @ się rozkręciła na maxa leże właśnie plackiem :(, a w domu tyle rzeczy do zrobienia :(. Tak teraz sobie pomyślałam ze co to za święta Wielkanocne jak jest tak zimno :) idę zrobić sobie kawkę zjem może jakieś ciacho i się trochę zabiorę za porządki :) ale jutro lenistwo na maxa.....

Załamkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :(((
dziś 34 dc, @ nie ma
rano zrobiłam test wyszła bardzoooo bladziutka kreseczka
i odebrałam dziś wyniki beta HCG
beta HCG (ICD-9: L47) 0,100
:(((((((((((((((
miałam taka nadzieje...bo miałam i nadal mam objawy
dlaczego tak jest???????????

nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim, dziś mam 34 dc, nie wiem kiedy była owulka, bo mam strasznie nieregularne @..
już się zastanawiam czy nie za wcześnie ta betę zrobiłam....w 32 dc zrobiłam niby
ale jaj mam @ różnie, raz co 34, potem 44 itd
we wtorek idę do lekarza już się umówiłam...

jak myślicie?


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2013, 11:16

adzia A JA CZEKAM I CZEKAM.... 22 marca 2013, 14:15

Długo tu nie zaglądałam ,ale już mialam taką nadzieję że tym razem sie udało a tu test negatywny i w dodatku zaczęłam plamić.Więc jutro napewno @ przyjdzie i znowu nowa nadzieja i nowe starania.Kurcze powoli zaczyna mnie to już męczyć dlaczego to jest takie trudne.Mój synek ciagle sie mnie pyta czy już jestem w ciąży a mi jest tak strasznie przykro że tym razem znowu nic.Kurcze ale mam doła,żeby ta cholera już przylazła i znowu zaczniemy wszystko od początku.Może w kwietniu nam sie uda mam 9 urodziny i wtedy wypada owulacja może zrobie sobie prezent urodzinowy.Byłby to najlepszy prezent w moim życiu!!!

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 22 marca 2013, 16:47

Domek ogarnięty obiadek zjedzony :) czekam na rodziców i zaczynamy weekendować jutro może jakieś zakupy dla poprawy humoru :) już odliczam kiedy rozpocznę staranka jestem gotowa i pełna optymizmu :).Udanego weekendu kochane Wam życzę :)

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 22 marca 2013, 16:48

:) :) :) Mam dziś zajefajny humor po raz pierwszy od dłuższego czasu niech tylko @ odjedzie na 9 miesięcy :) i będzie super.....

klina Podobno cuda się zdarzają .. 24 maja 2014, 13:35

Plan na następny miesiąc..
Inofolic 2x1
ocet jablkowy,
Donga quai
ziola ojca Sroki nr 3
luteina

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)