Dziękuje za miłe przyjęcie :) trzymam za Was wszystkie kciuki, aby Wasz cel został osiągnięty.


Dziś jest tak piękna pogoda że się poopalałam :D no i trochę przesadziłam już mąż mnie smaruje kremami łagodzącymi :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2013, 15:19

Co ma być to będzie
Proponuję - przebywajmy jak najwięcej na świeżym powietrzu i znajdzmy sobie coś co zajmie nam czas Zdala od komputera, tv
Trzeba oderwać myśli od ciąży, starania o maluszki

Bo kto by chciał zamieszkać w takich- zestresowanych domkach Dajmy pewność temu brzdącowi że pojawi się na świeci w kochającym się domu Ze rodzice stworzyli go z wielkiej miłosci
Ze mamusia cieszy się zyciem i jak pojawi sie na świecie To będzie z nim spędzało fajnie czas
A nie zadręczając się i siedzac w domu

Amelia w oczekiwaniu na..... 9 maja 2013, 10:07

zrobiłam dzisiaj test owulacyjny w sumie tak dla picu bo wczoraj był negatywny a dzisiaj hmmmm..... raczej pozytyw

http://zapodaj.net/5e3b0b42ec0b3.jpg.html

działać i tak będziemy ale....bez wariacji że test owu pozytywny .bo serduszkowanie to sama przyjemność !!

Popłakałam się dziś z rana czytając to na fb. I nadal mnie porusza.

"- Cześć. Proszę, nie rozłączaj się!
- Nie mam czasu na twoje gadanie, czego chcesz?
- Jestem w ciąży, czwarty miesiąc…
- I po co mi to mówisz? Nie potrzebuję teraz dodatkowych problemów, usuwaj!
- Lekarz powiedział, że za późno… Co mam robić?
- Zapomnieć mój numer!
- Jak to zapomnieć? Halo! Halo!
Abonent czasowo niedostępny…

3 miesiące później.
- Cześć mały!
- Cześć! Kim jesteś?
- Twoim aniołem stróżem.
- A przed kim będziesz mnie strzec? Przecież jestem bezpieczny tutaj i chcę tu zostać.
- Śmieszny jesteś. A jak tu będziesz żył?
- Dobrze! Tylko mama płacze codziennie…
- Nie martw się, mały, dorośli cały czas mają jakieś problemy. Śpij więcej, zbieraj siły, będą ci potrzebne.
- Widziałeś moją mamę? Jaka ona jest?
- Pewnie, przecież zawsze jestem blisko ciebie. Mama jest piękna i bardzo młoda.

3 miesiące później
- Cholerny brzuch! Wyglądam jak wieloryb! Butów nie mogę zawiązać, żeby to szlag trafił!
- Aniele, jesteś tu?
- Jestem.
- Mama dzisiaj bardzo się złości… Płacze od rana i kłóci się sama ze sobą…
- Nie zwracaj na to uwagi. Gotów zobaczyć jak jest na świecie?
- Chyba tak, ale bardzo się boję. A jak mama jeszcze bardziej się zdenerwuje, gdy mnie zobaczy?
- Coś ty! Na pewno się ucieszy! Jak można nie kochać takiego malucha jak ty?!
- Aniele, a jak tam jest? Poza brzuchem?
- Teraz mamy zimę, świat jest biały, a z nieba lecą miękkie białe płatki. Niedługo sam zobaczysz.
- Aniele, jestem gotów!
- No to w drogę, mały! Czekam na ciebie.
- Aniele, boję się!
- O cholera jak boli! Pomocy! Chyba rodzę! Cholerny ból!!!
Maluch przyszedł na świat szybko, bez pomocy, bez świadków. Pewnie bardzo się bał, że mamę będzie bolało.

Dobę później, wieczorem, na obrzeżach miasta, w pobliżu małego osiedla.
- Nie gniewaj się na mnie, synku. Czasy teraz takie… Sama sobie nie poradzę… Kto mnie z tobą zechce… Ja mam całe życie jeszcze przed sobą, a tobie jest wszystko jedno, po prostu zaśniesz i już…
- Aniele, a dokąd mama poszła?
- Nie wiem, nie martw się, zaraz wróci.
- Aniele, a czemu masz taki dziwny głos? Płaczesz? Aniele, proszę, powiedz mamie, że mi tu bardzo zimno!
- Nie, mały, nie płaczę, wydawało ci się, zaraz przyprowadzę twoją mamę! Tylko nie zasypiaj, płacz, płacz głośno!
- Nie mogę płakać, Aniele, bo mama kazała spać…

W tym samym czasie, w domu na małym osiedlu.
- Nie rozumiem! Dokąd ty się wybierasz?! Ciemno już, mróz! Gdzie cię niesie? Całkiem ci odbiło po tym szpitalu! Kochanie, tysiące par nie mogą mieć dzieci i jakoś sobie z tym radzą!
- Proszę cię, ubierz się i chodź ze mną.
- Dokąd?!
- Nie wiem dokąd, po prostu czuję, że muszę dokądś pójść. Zaufaj mi, proszę!
- Dobrze, ale po raz ostatni! Po raz ostatni się ciebie słucham!
Z domu wyszła para. Pierwsza szła kobieta, dość szybko. Za nią podążał mężczyzna.
- Kochanie, mam takie wrażenie, że wiesz dokąd idziesz.
- Nie uwierzysz, ale coś prowadzi mnie jak po sznurku… czuję, jakby ktoś ciągnął mnie za rękę…
- Przerażasz mnie! Obiecaj, że zadzwonimy do twojego lekarza! Musisz wziąć zwolnienie i odpocząć.
- Cicho! Słyszysz? Ktoś płacze…
- Jakby dziecko…
- Mały, płacz głośniej! Mama się zgubiła, ale zaraz cię znajdzie!
- Aniele, gdzie byłeś? Wołałem cię! Bardzo mi zimno!
- Byłem po twoją mamę. Jest już całkiem blisko.
- To rzeczywiście dziecko! Całkiem zmarznięte! Szybko, szybko, biegnij z nim do domu! Kochany, dziecko spadło nam z nieba!
- Aniele, moja mama ma inny głos…
- Przyzwyczaisz się, mały. To głos twojej prawdziwej Mamy".

Oleńka24 Oczekiwania 9 maja 2013, 19:51

Dobrze :) dziś przyszła @ 17 maja mam wizyte u gina ;)

marzycielka29 Zyciowa strata!!! 9 maja 2013, 12:02

Dobija mnie ten metaliczny smak w ustach co bym nie zjadła czy wypiła to smak w ustach jest taki sam :( dziś troszkę mdłości mnie dopadło do południa więc przespałam się godzinkę i teraz troszkę lepiej się czuję :). Za godzinkę jadę po syna do przedszkola a potem już uciekam do ogrodu bo jest taka piękna pogoda :). Jeszcze parę dni i pierwsze usg bardzo się denerwuję a z drugiej strony już nie mogę się doczekać w moim brzuchu mieszka mała osóbka owoc naszej miłości :) KOCHAMY CIĘ SŁONECZKO ROŚNIJ ZDROWO MAMUSIA I TATUŚ BARDZO CIĘ KOCHA I CZEKAMY :)

Edzia CZEKAJĄC NA SZCZEŚCIE... 9 maja 2013, 12:34

No i dziś o 6 rano obudził mnie bardzomocny ból brzuch i @ przyszła....a miał nadzieję teraz naprawde :(
W poniedziałek mąż wyjezdza na dwa tygodnie i znowu miesiąc kolejny bedzie stracony... wszytko nie tak. Źle się czuję dopadło mnie przeziębienia i teraz to już wogule mam wszytko gdzieś i na nicnie mam ochoty..

coliberek Działania..działania... 9 maja 2013, 14:45

Okazało się, że mój wspaniały małżonek sam czytał i prowadził dochodzenie w tym temacie. Tak jak obstawiałam, w przypadku jeśli się udało organizm sam zawalczy o wyrównanie poziomu progesterony. Tym bardziej, że po implantacji progesteron wydziela się sam z siebie, nawet u takich problematycznych, niskoprogesteronowych przypadków jak ja. :)
Jutro jedzie na 2 dni na kongres więc mam kilka planów działania. Doskonale wie że ja już mam dosyć patrzenia na jedną kreskę na teście, a dziś może być za wcześnie jeszcze na testowanie tak żeby to On spojrzał a nie ja - tchórzyk :) Więc mam siebie obserwować. Jak tylko jutro lub w sobotę , pojawi się plamienie to zapobiegawczo mam wziąć właśnie tabletkę luteiny. Na drugi dzień zrobimy test (w niedzielę już będzie z powrotem). Jak negatywny to ok, odpuszczamy luteinę a jak nie to ... hurra, skaczemy ze szczęścia a w poniedziałek bierze mnie pod pachę i idziemy do gin. :)

Luuuuz..zupełny luuz..jak nie udało się w tym cyklu to jest już genialny plan gotowy - zrobienie HSG celem wybadania przepływów. W pierwszy dzień @ mam się zgłosić telefonicznie na ustalenie terminu badania.

Widzę, ze naprawdę mężuś się już teraz całkowicie spiął w temacie. Na początku stawiał na żywioł, ale też już ma dosyć czekania i czekania, testowania, rozczarowania no i oczywiście patrzenia na moją zawiedzioną minkę co miesiąc. :P Tym bardziej żałujemy, że na specjalizacji którą robi nie ma nawet szans wkręcić się na ginekologię choć na miesiąc, wtedy byśmy sprawnie poszerzyli wachlarz informacji.




Wiadomość wyedytowana przez autora 9 maja 2013, 14:47

Boze a jak ja mam owulke w 1 dniu miesiączki. Ja zawsze wtedy mam bardzo wielka ochote na seks i tylko w pierwszych dniach.. Tez tak może przecież być a i szyjka macicy przed była jakby na owulacje......!!!!! Niewiem co myslec. Nie panikujemy pojde do lekarki i z nia o tym porozmawiam..
Niewiem czy bym się potrafila kochac w te dni.. Obrzydliwe i fuj!!!
Ale jakby z tego miała być fasolka to się poswiece:-)))))

gosia89 udało się po 9 latach 9 maja 2013, 16:14

jeśli się w tym cyklu nie uda nie poddaje się. już jestem przygotowana na następny. zioła czekają. do tego cynk dla mnie i dla mojego M :)

ewa1981 . 9 maja 2013, 16:49

Jest zielone światło :D Na teście dwie grube krechy! Trzeba teraz miło zaplanować wieczór ;)

Asi Walczymy o tę ciążę... 9 maja 2013, 19:58

Wczoraj byłam już tak wykończona po pracy ,że zerknęłam tylko na moment i odpłynęłam jak dziecko...obudził mnie tylko w nocy mój pies ,który tak przerażliwie bał się burzy ,że władował się do łóżka i pomimo swoich sporych gabarytów próbował się schowac=ć pod kołdrą :) Dzisiaj kolejny dzień w pracy. Ostatnio ciężko mi wytrwać do końca bo nie czuję się najlepiej...chyba dopada mnie jakaś infekcja...mimo braku objawów grypowych coś się ze mną dzieje i myślę, że albo przejdzie albo mnie rozłoży zupełnie...tak już właśnie ze mną jest. No ale pożyjemy zobaczymy. Tymczasem cieszę się dniami wolnymi ,które przede mną . Co prawda dwa dni to niewiele ale zawsze coś.

Oj juz nic nie wiem, w tym cykly wydaje mi sie ze ovu juz byla ale temp ani drgnie do gory... naczytalam sie roznych rzeczy - ponoc to znaczy ze nie bylo ovulacji w tym cyklu ( no ale przeciez wzrosla i test byl pozytywny).

Caly cykl ovulacji to material do gdyban i przemyslen...gubie sie w tym wszystkim.
Probuje byc na luzie, jem zdrowo, cwicze, nawet kawy nie pije ( chociaz ja uwielbiam) i nic.
Moj M bierze hormony na poprawe nasienia, cwiczy, je pestki dyni jak chomik --- i ciagle nic.... Zwariowac mozna...

pewnie znowu nici z tego cyklu :/

Oleńka24 Oczekiwania 10 maja 2013, 05:47

Jednak myliłam się to nie była konkretna @ to po prostu było plamienie jednorazowe wczoraj wieczorem od rana dzis spokoj... Plamienia juz 4 czy 5 dzień :/ nie wiem co to ...dobrze ze juz za tydzien ide do ginekologa...

Byłam wczoraj w Poznaniu na tych badaniach z dzidziusiem wszystko dobrze mam brać witaminki współżyć mogę, ale żeby mój M nie kończył w środku i obowiązkowo godzina popołudniowego leżenia

gosia89 udało się po 9 latach 10 maja 2013, 12:04

dzis dopiero 8dpo a mnie już korcą testy. napewno nie wytrzymam do planowanej @ ;/ znowu się nakręcam masakra.

moje odczucia :

Przykro mi jest bo na forum dziewczyny ciagle na mnie najezdzaja... cieszylam sie bardzo ze moglam sie komus zwierzac ze ktos sie mna interesuje zwlaszcza ze nigdy na nikogo nie moglam liczyc- nie mialam swojej bratniej duszy...wiem moj charakter jest moze dziwny na swoj sposob - i wiekszosc napisala ze sie nie interesuje tym co inni pisza i sie nie wypowiadam ale taka juz jestem czasem sie poprostu boje- nigdy nikomu nie doradzalam bo nikt nigdy mnie o to nie prosil- nikomu nie bylam potrzebna - zawsze czulam sie samotnie, odosobniona- nawet rodzice i dziadkowie nigdy nie przejawiali jakiejs wielkiej milosci do mnie i nie pamietam zebym sie ich kiedykolwiek o cos radzila- zawsze sama ciagle sama musialam sobie radzic ze wszystkim...
nie rozmawialam z rodzicami na osobiste tematy zawsze swoje problemy tlamsilam w sobie a po nocach szlochalam bo tego naprawde bylo czasem duzo - za duzo jak na mnie !!! i wreszcie zalozylam konto na Ovu- wreszcie moglam sie komus zwierzac i wreszcie moglam liczyc na czyjas pomoc....bedac w pracy myslalam kiedy tylko zajrze na Ovu i doczytam co ktora napisala cos do mnie.Myslalam kurcze wreszcie sie ktos mna zainteresowal....
Dziekuje bardzo Shagga Muzi i Karoam na ktore moglam liczyc i czasem naprawde poprawialy mi humor....Wiem moze mam bzika na punkcie ciazy ale chce miec kogos kto da mi bezwarunkowa milosc i pragne dac komus to - czego ja nigdy w zyciu nie mialam - PRAWDZIWEJ MILOSCI

Smutno mi na sercu bardzo bardzo....ale coz takie zycie -- mnie nigdy ono nie rozpieszcza




Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja 2013, 09:24

messy1234 To będzie mój cykl :)))) 10 maja 2013, 09:30

Dziś zauważyłam różowy śluz co zwiastuje kolejną miesiączkę. Zaraz zmykam do apteki po termometr i wiesiołek. Castagnus sobie daruję bo przez niego cały cykl mi się wydłużył, nie bolały mnie piersi jak zawsze przed okresem i od kilku dni pobolewa mnie brzuch jak przed miesiączką. Zabieram się pilnie do prowadzenia własnego kalendarza :)

Hejka powiedzcie mi ile dni po owulacji można zrobić już test ciążowy żeby był wiarygodny?


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja 2013, 17:48

Wczoraj znów odwiedziłam Panią doktor, bardzo miłą kobietę swoją drogą...I Pani doktor spoglądając na mój piękny wykres stwierdziła, że moje ciałko żółte nie domaga hehe... Fajnie to brzmi...No i w związku z tym jeśli ten cykl zakończy się bez happy endu- w co wcale, a wcale nie wierzę to następne dwa cykle będę sobie zapodawać luteinkę od 16 do 28 dnia, a jeśli i to nie pomoże to wrzucimy coś za poprawę owulacji...
No na razie żyję dniem dzisiejszym i z ogromną nadzieję czekam na poniedziałek, żeby @ nie zaszczyciła mnie swoją obecnością. Aż nie chcę myśleć jaka byłaby to wielka radość zobaczyć dwie kreseczki... Na razie czekam...Cała pozytywna i mam nadzieję, że wcale nie będę potrzebowała tych wypisanych wczoraj recept i wojennych strategii... Za to będę obmyślać plan usytuowania łóżeczka w mojej sypialni...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)