Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 4 listopada 2015, 10:38

Histerosalpingografia (HSG): badanie rentgenowskie macicy i jajowodów

Histerosalpingografia (HSG) to badanie rentgenowskie macicy i jajowodów, które służy ocenie budowy i kształtu jamy macicy, drożności jajowodów oraz stanu błony śluzowej macicy. Jak przebiega HSG? Czy histerosalpingografia boli?
Histerosalpingografia to badanie rentgenowskie macicy i jajowodów, polegające na robieniu zdjęć po podaniu kontrastu. Dzięki HSG lekarz może ocenić kształt jamy macicy, stan błony śluzowej macicy, drożność jajowodów oraz ich kształt a także ocenić stan przydatków. HSG umożliwia także wykrycie zmian rozwojowych macicy, polipów, niedorozwoju macicy, guzów lub macicy, niewydolności szyjki macicy, niedrożności jajowodów czy gruźlicy narządu rodnego.
Histerosalpingografia: przygotowanie do badania
- przed badaniem konieczne jest usg narządu rodnego i zrobienie wymazu z pochwy
- dzień przed badaniem można zjeść lekką kolację, a rano lekkie śniadanie
- rano w dniu badania konieczna jest lewatywa
- 20 minut przed badaniem przyjmuje się środek rozkurczowy w czopku
- lekarz pyta o datę ostatniej miesiączki i czy nie masz uczulenia na środek cieniujący

Histerosalpingografia: przeciwwskazania

Badanie HSG można przeprowadzić do 10. dnia cyklu miesiączkowego, ale po zakończeniu krwawienia. Nie wolno wykonywać tego badania, jeśli występuje choćby najmniejsze krwawienie z pochwy. Nie robi się go również, gdy kobieta jest w ciąży lub ma uczulenie na środek cieniujący.

Histerosalpingografia: przebieg badania

Badanie HSG trwa kilkanaście minut. Może wymagać znieczulenia ogólnego. Pacjentce, która jest w pozycji jak przy badaniu ginekologicznym zakłada się wzierniki, a potem, za pomocą aparatu Schultza do jamy macicy wprowadza się środek kontrastujący. Zdjęcia wykonuje się, gdy kontrast wypełni jamę macicy, kolejne w momencie, kiedy wypełni jajowody i zacznie wydostawać się do jamy brzusznej. Trzecie zdjęcie może być wykonane w celu uwidocznienia kontrastu w jamie brzusznej, a także dla zobrazowania zrostów okołojajowodowych. Ilość wykonywanych w trakcie badania zdjęć zależy od rodzaju występującego schorzenia.

Czy histerosalpingografia boli?

Jest to badanie w zasadzie bezbolesne, choć nieprzyjemne. Zdarza się, szczególnie, gdy występują zrosty powodujące niedrożność jajowodów, że pacjentka odczuwa ból w trakcie wprowadzania kontrastu. Jeśli będziesz odczuwać jakikolwiek dyskomfort, od razu informuj lekarza.

Możliwe powikłania

Istnieje znikome ryzyko wystąpienia zapalenia przydatków i zapalenia otrzewnej po badaniu.

Zrodlo: http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/histerosalpingografia-hsg-badanie-macicy-i-jajowodow_35466.html

kredeczka91 groszki, fasolki i inne 4 listopada 2015, 10:41

To juz? Niesamowite! Zaczynamy 5 miesiac!! :) jeszcze dwa tygodnie i bedzie polowa ciazy <3 czuje sie swietnie, przybieram na wadze i brzuszek rosnie, jedyne co mnie martwi to to ze nie czuje specjalnie naszego malenstwa... czasami lekkie kopniaki czy przelewanie, ale nie za czesto i zdecydowanie nie regularnie :( pocieszam sie mysla ze mamy jeszcze czas i ze spokojem w pierwszej ciazy moge poczuc ruchy dopiero za dwa/trzy tygodnie :)
Mamusia z tatusiem pomalowali Ci pokoik i chociaz mamusi kolor nie do konca sie podoba to dobierzemy ladne dodatki i bedzie slicznie! Wyprawka tez powoli sie kompletuje, zwozimy wszystkie rzeczy po mojej siostrze i jest tego bardzo duzo! Kupowaniem brakujacych elementow zajmiemy sie w przyszlym roku ;) A ja jestem wulkanem milosci mam w sobie jej tyle ze az czasami ciezko mi sobie poradzic z emocjami, mam wrazenie ze przeze mnie emanuje tez milosc naszego dzidziusia do nas <3
Pozdrowienia Promyczku ;)

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 4 listopada 2015, 10:43

Dzis zakonczylam moj pierwszy cykl staran z badaniem temperatury (a 13 cs w sumie). Od tego miesiaca uzywam nowego termometra elektronicznego firmy BabyMad, mierzacego z dokladnoscia do 0,01C. Mierze oralnie, pod jezykiem, z prawej strony. Termometr ma budzik, date i pamiec do 60 dni oraz ledowe swiatelko wiec latwo sie odczytuje :-)

A tak wyglada moj termometr: http://www.amazon.co.uk/gp/product/B00O35Q1R4?psc=1&redirect=true&ref_=oh_aui_detailpage_o01_s01

:-) Jestem przepelniona nadzieja, jesli z Boza pomoca zajdziemy w ciaze w tym miesiacu to nasz dzidzius urodzi sie w sieprniu 2016! :-D

Nowy dzień... 04 listopada 2015 roku.
Pogoda jest świetna :) ciepło, słonecznie, kolorowo... uwielbiam to! ♥
Wracając do sedna pamiętnika - mamy 22 dzień cyklu - za 10 dni ma odwiedzić mnie tzw. "ciocia z Ameryki". Lekarz prosił abyśmy wstrzymali się ze staraniami do wyników genetycznych żeby w razie czego nie obciążać mojej psychiki i organizmu kolejnym niepowodzeniem.
Yhyym szczerze? Nie myślałam o tym i czule żegnałam się z moim R, gdy wyjeżdżał na szkolenie... a trwało to kilka dni. Więc mamy teoretycznie możliwość zaciążenia :D

Kobieta powinna mieć lampkę na czole i w razie ciąży powinna się włączać na czerwono... tak momentalnie. Oszczędność czasu, stresu :)

Jak na razie to mam na czole jedną wredną, czerwoną diodę... ale raczej nie zwiastuje ciąży :D

Dziewczyny jakie macie sposoby ładną cerę? Jakieś domowe maseczki? Kremy? Płyny, toniki? Szukam czegoś nowego, bo wszystko co stosuje po miesiącu traci swoje właściwości upiększające... no normalnie skóra się buntuje po 30 dniach stosowania jednego kosmetyku!

Feśka Z kotem w głowie i na kolanach... 4 listopada 2015, 10:49

Ciąża zakończona 4 listopada 2015

Anastazja już z nami od 7.45 :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 10:50

7dc

Dzień dobry :) Dziś dzień wolny od pracy. Na śniadanko płatki z mlekiem, a potem kawusia i TikiTak do kawusi :D
Zapowiada się bardzo ładny dzień. Tak myślę, że wyskoczę sobie do galerii połazić trochę. Na pewno zahaczę o Empik bo mam ochotę na jakąś dobrą książkę :)

Planujemy ze znajomymi wyjechać na przyszły weekend do jakiegoś gospodarstwa agroturystycznego. W tym roku praktycznie nie byłam na żadnych wakacjach. W kółko tylko robota i robota, bo 4 dni na Mazurach się nie liczą. Więc ten weekend jest mi potrzebny jak powietrze. W sumie chcemy jechać w 8 osób. 4 pary :) I jeśli Clo zadziała, to w sumie mniej więcej mój okres płodny, więc tym bardziej chcę jechać :) Nie ma to jak wrzucić na luz. Mam tylko nadzieję, że wypali. Kumpel organizuje wszystko. Oby tylko były wolne miejsca, ale w sumie w listopadzie to chyba mało kto się szwęda po agroturystyce :p

A i jeszcze mi się przypomniało :) Wczoraj na kolacji jak wznosiłam toast "Za nas" to mój ślubny dodał: "Za nas plus jeden... lub plus dwa" :) Jest taki kochany <3

Hmmm i tak się zastanawiam. Strasznie niska ta moja temperatura. Ja wiem, że ma być niska w fazie folikularnej, ale aż tak? Czy to może taka moja uroda?


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 11:20

KaijaUK Irlandzkie starania 4 listopada 2015, 11:17

Odpuściliśmy sobie tego cykl. Coraz ciemniejsza kreska na teście owu, czyżby jutro owu? W następnym cyklu wykorzystamy tą! :D Miłego dnia.

madziara0080 Madzialenkowe gryzmoły ;) 4 listopada 2015, 11:49

Byłam wczoraj wieczorem u lekarza. W tym cyklu (9d.c.) "aktywne" oba jajniki. Oba miały ok.12mm, endometrium 7,1mm. zobaczymy, który będzie dominujący. Kolejna obserwacja jutro wieczorem. Jak to mówią "nadzieja umiera ostatnia..." albo "nadzieja matką głupich..."


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 11:50

Dziś rano poza tym, że oczywiście pierwszym mężczyzną, któy przekroczył próg naszego domu był mój mąż, to następnym był również facet i to jaki! KOMINIARZ! Pomyślałam, że może coś to znaczy, że przyszedł - tak, tak wiem... sezon grzewczy, kominy trzeba czyścić... ale mógł przyjść w zeszłym/przyszłym tygodniu, a przyszedł dzisiaj... Może troszeczkę szczęścia wniesie do tego naszego domku... Piec przeczyścił, komin też, więc przynajmniej piec nam na złość już nie powinien robić...
Między jednym dzwonkiem do drzwi a drugim i tym, że mąż poszedł spać po nocce, zdążyliśmy się poprzytulać troszku... Dzisiaj u nas jak na dworcu...
Poza kominiarzem, pani z wodociągów po zgodę na kanalizację, 3 razy sąsiad mechanik z informacjami, że nasz samochód, który kupiliśmy kilka dni temu wymaga jeszcze tej, tamtej i siamtej naprawy części... i że kaskę potrzebuje na już, bo części zmawia... jeszcze do tego telefon z CP, z ofertą internetu mobilnego LTE - spławiłam, "męża w domu nie ma i mają dzwonić po 18:00"... Taka to dziś niespokojna środa... Ciekawe kto jeszcze do nas zadzwoni, przyjdzie, coś będzie chciał :P
a ja Martyna-leń poza wyładowaniem i załadowaniem zmywarki nie zrobiłam dziś jeszcze nic... a trzeba pranie poskładać, podłogi zmyć, ogień w piecu zrobić, żeby woda była ciepła i na zakupy jechać, bo nie ma co na obiad zrobić... a mnie się nie chce... i do tego mam zakwasy po... zbieraniu orzechów włoskich... tak tak... po zbieraniu... dlaczego? bo jestem leniem i nie ćwiczę! mam za swoje teraz!

Feśka Z kotem w głowie i na kolanach... 4 listopada 2015, 13:05

Tak na szybko z telefonu :)

O 1.30 obudziły mnie skurcze. Od razu były regularne. Wcześniej troszeczkę coś bolało jak na @, ale zbagatelizowałam, bo przecież już tak bywało.
Do szpitala przyjechaliśmy o 3.30, chociaż ja bym jeszcze poczekała. Siostra, mąż i Szwagier jednak mnie przekonali.
Położna zbadała i natychmiast wysłała mnie na porodówkę, bo rozwarcie na 4 palce.
Migiem przebieranie i wjazd na porodówkę, a tam okazuje się że pomyłka tamtej położnej. Rozwarcia brak, szyjka wyprasowana, wody nie odeszły i regularne skurcze. Wszyscy skonsternowani wyszli na korytarz. I tam z późniejszej relacji wiem, że zaczęła się wojna. Że jak to w ogóle mnie przyjęli, skoro rozdarcia brak. Po chwili weszła położna bo zaczęły skurcze przybierać na sile i odeszły mi wody. Robi badanie a tam rozwarcie 8 cm już! Lekarka przeprosiła położną, która mnie przyjmowała mówiąc, że każdy ma prawo się pomylić i żeby już przestała się martwić, a do mnie stwierdziła, że w sali obok rodzi wieloródka i ja już ją dogoniłam :D
Kilka skurczy partych i Nastia z nami! Siostra się popłakała że wzruszenia, mnie tam pooczyszczali i przewieźli na salę obserwacji z Małą. Siostra poszła na uniwersytet, a do mnie i córki dołączył mąż. Cały w stresie i skowronkach. Akurat Młoda ciomkała sobie cyca.
Nastię zważyli i zmierzyli. 3700g, może więcej bo już nie pamiętam i 57 cm:D po mamusi i tatusiu blondynka :)
Ja czuję się dobrze, zaliczyłam już toaletę i spacer po korytarzu :) Mała ciągle śpi :)
Pozdrawiamy gorąco!


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 13:07

Zawartość witaminy C w 100 g części jadalnych wybranych produktów

Nazwa produktu Witamina C (w mg)


Źródła bogate
Porzeczka czarna 183
Papryka czerwona 144
Brukselka 94
Papryka zielona 91
Kalafior 69
Szpinak 68
Truskawki 66
Poziomki 60
Kiwi 59
Cytryny 50
Pomarańcze 49
Porzeczka czerwona 46
Podstawowe źródła w naszym pożywieniu
Kapusta czerwona 54
Kapusta biała 48
Pomidory 23
Kapusta kwaszona 16
Ziemniaki wczesne 16
Ziemniaki późne 11
Źródła ubogie
Jabłka 9
Ogórki 8
Cebula 6
Gruszki 5
Śliwki 5



Źródła kwasu foliowego

Produkty roślinne: ciemnozielone warzywa (brokuły, brukselka, fasola szparagowa, kapusta, liście pietruszki, sałata, szczypiorek, szparagi i szpinak), pomarańcze i sok pomarańczowy, banany, awokado, pomidory, rośliny strączkowe (fasola, groch, soczewica, soja), buraki, orzechy, słonecznik.

Produkty zwierzęce: wątroba, żółtka jaj.

Niektóre produkty przetworzone są dodatkowo wzbogacane w kwas foliowy (patrz na etykiety!). Należą do nich: płatki śniadaniowe, soki owocowe, mąka i pieczywo.


CYNK - źródła
Produkt Zawartość cynku (mg/100 g produktu)
Ostrygi 16-176
Nasiona dyni 10
Kiełki pszenicy 12
Arbuz 10
Ziarna sezamu 10
Gorzka czekolada 9,6
Rostbef wołowy 10
Jagnięcina 4,2-8,7
Wątroba cielęca 12
Orzeszki ziemne 6,6



BANANY!!!! UWIELBIAM!!!
http://www.popularnie.pl/banany/
nie wiem ile w tym prawdy, ale ja je uwielbiam!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 listopada 2015, 13:14

Marlena Szukając motyla. 4 listopada 2015, 13:29

Od wczoraj Mała jakby bardziej aktywna. Czułam ją długo wieczorem, dziś przed 7, po 9, przed 11. Teraz też kopie. Może coś jej jest? Skąd ta nagła aktywność?
Do tego bolał mnie wczoraj brzuch. W sumie to ni to bolał, ni to szczypał. Takie dziwne uczucie. Ale ból w konkretnym miejscu, po lewej stronie pępka. Dzień wcześniej podobne szczypanie jakby pod żebrami, czyli jeszcze nad Małą.
Troszkę mnie to martwi, ale gin mówił że ból którego miejsce da się określić nie oznacza nic złego. Wizyta za 12 dni. Trzeba cierpliwie czekać choć boje się że coś może być nie tak.
Co myślicie??? Czy takie szczypanie/ból brzucha (choć bardziej skóry jakby) to normalne?
Może po prostu skóra się rozciąga albo bebechy w brzuchu przesuwają?

Kurdę co się dzieje z moim cyklem??. Temperatura , że skacze to wiem bo hormony itp. ale te krwawienie i plamienie cały czas???Lekarz uprzedzał , że potrwa do 2 tyg. raz mniejsze raz większe. Zaczynam się martwić , że coś tam zostało w środku:-( nie do końca mnie wyczyścili!!. A co jeśli tak?? znowu będę musiało wszystko przeżywać na nowo:-( wróci wszystko z dwojoną siłą!!:-(
Jutro idę na betę muszę skontrolować czy spadła do zera. Do lekarza mam za tydz. to od razu mu pokarze wyniki HP i wynik bety. Zobaczymy jak to wszystko wygląda na USG i najważniejsze kiedy możemy zacząć nowe starania...

No więc muszę tutaj sobie zapisać daty bo w tym cyklem mam do 9

- 10.11 - odbiór mieszkania na 9

- 16.11 - wizyta u nowego gin - obu owocna:)

coliberek Działania..działania... 4 listopada 2015, 14:36

Hejhej. Witamy sie w drugim miesiaxu zycia. W poniedzialek byly urodzinki pierwszego miesiąca. Z mleczkiem Juz lepiej. Pomogło częstsze pompowanie i tak czasami dochodzę nawet do 90ml! Sprobuje tej metody 753. Chce wodospady mleczka!!!!
Maluchy rosna zdrowo. Sophie ma już 952 g a Chris 1147g
Chris jest na 21% tlenu a Sophie na 40...to dało lekarzom do myślenia w zrobili wczoraj wieczorem prześwietlenie na którym wyszła dysplazja płuc no oskrzelowa. Kurcze..nie wiem skąd biorę w sobie tyle spokoju i pokory. Bo pomimo faktu ze ciężko jeszcze stwierdzić stopień dysplazja i 5ak jestem haka taka...wewnętrznie spokojna i czuje ze wszystko będzie dobrze.
Jakoś nie przeraża mnie wizja kolejnych 10tyg w szpitalu..nie wiem skąd ta siła. A może to nie siła tylko bezradność? Nie wiem...ale nie jest źle.

Pielęgniarki są super wyspecjalizowane i miłe. Lekarze tez wiec spokojnie sobie spędzamy czas na pompowania mleczka oraz codziennie 2h lezakujemy sobie w podgrupach czyli 2h kangurowania raz Sophie a raz z Chrisem. Co tydzień w czwartek jadę na noc do domu , maz zabiera mnue po drodze z kursu. W piatek rano, po zakupach z mamą i zaopatrzeniu jej i kota w rzeczy oraz po milej nocy we własnym łóżku. .. pędem wracamy do dzieci i razem zostajemy do poniedziałku rano. Także czas szybko leci i mam nadzieje ze lada dzień będzie koniec grudnia lub początek stycznia i będziemy wszyscy w domu. Do tego czasu..za jakieś 5 tyg ja wszystko dobrze będzie się układało przeniosą nas na inne piętro na oddział w którym w pokoju spi się razem z dziećmi i...to dopiero będzie frajda. Teraz upajamy się zmianami pieluszek i kangurowaniem , bo maz też kanguruje.

W zeszły weekend przy pierwszym kangurowania był tak przejęty ze prze 20 min praktycznie się nie ruszał a potem zasnął zadowolony trzymając maleństwo za stopkę.

Uuff fajnie ze jutro znowu czwartek. Najgorsze są poniedziałki bo wtedy czuje się bardzo pusto ..z mężem jest znacznie fajniej i weselej.

Effa Zwariowane próby 4 listopada 2015, 14:36

Chyba do mojego męzusia dociera,ze bedzie tatusiem :) oczywiscie praktyczność wzięła góre i zacząl od szukania wózkow :) nasza kolezanka prowadzi super bloga matkadentystka i jej wskazowki i wpisy o wozkach okazaly sie bardzo pomocne:) na pewno bedziemy sie kierowac sprawdzonymi opiniami.:) Potem mężuś zaczął dotykać brzuszka i wolac "Janek, Janek" :) (liczy cicho na synka :) a potemmnie rozczulil,bo przyznal,ze snilo mu sie ze bawi sie z malym blondaskiem i bardzo byl szczesliwy w tym snie :) bedzie cudownym tatą :)
mi za to się śnilo,ze wracamy ze szpitala z noworodkiem i nie wiemy jak go wykąpac:) na szczescie mąz na youtube znajduje pomysl i dziecko pod kran na ręku :) hehe
Wy macie jakies sny?

NovaM Małe Lwiątko 4 listopada 2015, 14:57

Uhhh co za zakręcony dziś dzień...

Rano tempka nadal w górze 36,6 - zobaczymy jutro co się zadzieje.

Takie wybudzanie się o 6 powoduje u mnie to że nie mogę zasnąć do 7 i jak usnę o 7 to potem o 8 czyli wtedy kiedy powinnam już wstawać nie mogę zwlec się z łóżka.
Ale z drugiej strony testowałam już w poprzednim cyklu mierzenie temp. o 7:30 i efekt był taki że przeważnie rozbudzałam się sporo wcześniej i nie mogłam dobrze zmierzyć temperatury. Więc nie marudzę tylko wybudzam się tradycyjnie o 6 :)

Zatem wstałam późno i biegiem zbierałam się do pracy oczywiście spóźniona wpadłam do auta i wtedy przypomniał mi się komornik... Trzeba było zaliczyć stację benzynową :/

Dojechałam pod pracę chwilę po 10 - powinnam być na 10 i nie uwierzycie ale 30 min ponad jeździłam w kółko i szukałam miejsca do zaparkowania :/

Myślałam że mnie krew zaleje :/ jak już znalazłam - ostatecznie w miarę przyzwoite miejsce to kawał drogi od miejsca pracy no ale podekscytowana tym że się udało i że już stoję poleciałam biegiem do biura wpadam na to moje 3 piętro po schodach stawiam torebkę na biurku i w tym momencie właśnie sobie uświadamiam że w bagażniku w aucie został mój laptop bez którego przecież nie ma pracy...

No więc podrałowałam z powrotem do auta... cudnie "kto nie ma w głowie ten ma w nogach"

W pracy uświadomiłam sobie też że nie wzięłam z domu pełnego obiadu który sobie na dziś przygotowałam :/ tzn. wzięłam warzywa a zapomniałam zabrać torebki z kuskusem... :/

Co za kolejna masakra musiałam jeść zimne i nudne kanapki...

A jeszcze od wczoraj u nas w pracy nie grzeją grzejniki wiec zamarzam. Ciepła ani ciepłej wody ma nie być do 13.11. więc przez cały dzień jadę tylko na gorącej herbacie.

Poza tym u mnie ok. @ jeszcze nadal nie ma ale też nie mam żadnych subiektywnych objawów świadczących o ciąży ( może poza bolesnymi piersiami ale to też objaw przed @ normalny )nie mam zaburzeń apetytu w żadną stronę, nie mam mdłości, zawrotów głowy tak jakby zupełnie nic mi nie dolega.

Może trochę mniej boli mnie brzuch niż ostatnio a przecież przed @ powinien się rozkręcać ( chociaż ma chwilowe napady ) i zupełnie nie wysypał mnie trądzik co zwykle jest normą przed każdym nowym cyklem.

Miłego dnia !!

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 4 listopada 2015, 15:00

Dziś 10 dzień nowego cyklu.

W przyszłym tygodniu mam dwa usg aby sprawdzić, czy jest pęcherzyk dominujący.

Ogólnie mam trochę słaby humor, ponieważ od 4 dni nie rozmawiam prawie z mężem... Pokłóciliśmy się o to, co zwykle, czyli jego ciągłe wyjścia. Wrócił kolejny raz nad ranem przez co nie pojechał ze mną do moich rodziców i na groby 1 listopada... Dałam mu ultimatum - albo skończy z tym swobodnym życiem, albo nasze małżeństwo się nie uda. Wiem, jak to brzmi, wiem, że dużo ryzykuję, ale nie możemy tak żyć.

Poprosiłam go, żeby przemyślał swoje priorytety, bo staramy się o dziecko i czas najwyższy dorosnąć. Wiem, że czeka mnie ciężka rozmowa niedługo...

A z przyjemniejszych rzeczy - w sobotę zabieramy naszego pieska do domu :)
Mam nadzieję, że wspólne wychowanie szczeniaka bardziej zbliży nas do siebie i przygotuje do roli rodziców :)

Żaniayarn Do trzech razy sztuka? 4 listopada 2015, 17:25

Betka ładna wyszła 21,8mlU/ml- 3 tydz. ciąży!!! :D
Chyba czas ustawić na wykresie zieloną kropę ;)

Boziu. Nie spodziewałam się, że tak szybko nam się uda! 3 cs! :D
kurczę, ale jakoś boję się cieszyć ... jutro wizyta u mojej gin. chociaż nie wiem, czy tam już coś będzie widać ...

Od tygodnia czuję się napęczniała,nadmuchana jak balon :/ Nigdy nie miałam problemów żołądkowych.Teraz każdy,nawet mimochodem zauważa mój wzdęty brzuch.Jest twardy jak kulka!Dziś przez pół dnia biegałam po mieście w dżinsach,w nieopisanym dyskomforcie.Ledwie weszłam do domu rzuciłam spodniami w kąt.Przeszukałam internet dopatrując się odpowiedzi co mi jest?Przyczyn wzdęć brzucha wiele,ale żadna nie pasuje do mnie :/ Gdzieś wyczytałam , że na początku ciąży może się zdarzyć taka dolegliwość.Okres mam dostać za 5 dni.Chyba,że cierpię na zespół napięcia przedmiesiączkowego?...
hmm...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)