Isabela05 Wiosenne oczekiwanie :) 13 kwietnia 2016, 07:36

Ciąża zakończona 13 kwietnia 2016

Pola1987 Planowanie córeczki 13 kwietnia 2016, 07:36

Temperatura skoczyła. Jak dla mnie dziwny ten spadek po owulacji, więc czekam jeszcze 7 dni do miesiączki. Raczej nie spodziewam się cudów. Brzuch dalej mnie pobolewa. Uczucie jak bym miała tam wsadzoną włączoną lokówkę... Serio. Nie dziwi mnie to bo co miesiąc mam tak samo a potem plamienia i okres. Ten sam schemat. Jeszcze 5 dni z dupkiem. Ehh niech już się zacznie nowy cykl.

Dzieki dziewczyny że trzymałyście kciuki, ale nic z tego.

Test negatywny a dzis powrocilo plamienie wiec okres za kilka dni. Prawdopodobnie w sobote przejdzie @.

Przykro mi ale sie nie zalamalam. Zastanawiam sie dlaczego znowu sie nie udalo. to juz kolejny raz.

7 miesiecy staran za nami i nic. Kazdy cykl taki sam zakonczony niepowodzeniem. Trzymam za was kciuki moze chociaz wam sie uda.

6dc po @ pozostało jedynie lekkie plamienie które podejrzewam zniknie do wieczora. Testy jeszcze nie doszły gdzieś koło 9dc chciałabym zacząć się testować więc mam nadzieję że jeszcze dojdą:)

Pamiętam jak kiedyś coś tam czytałam, że statystycznie ileś tam procent par zachodzi w ciągu pół roku ileś w ciągu roku a bodajże nawet 30% czeka ponad dwa lata. W życiu nie powiedziałabym zaczynając starania, że prawdopodobnie będę w tej właśnie grupie. W ogóle gdyby ktoś mi powiedział, że będę się starać więcej niż rok to bym nie uwierzyła, tymczasem jest 17cs w zasadzie nie cs bo sie nie staramy, ale liczyć liczę, bo w końcu chodzi o to ile się czeka na tę ciążę.
Jeszcze jak pomyślę, że mam jakąś dwurożną macicę lub macicę z przegrodą to chuj mnie strzela. Z dwojga złego wolę przegrodę bo ciąża z macicą dwurożną nie zapowiada się kolorowo, i tak już jak zajdę będę matka wariatka. Ja pierdole.

A tak poza tym chuj mnie strzela z tą abstynencją seksualną, my przecież z ledwością okres przeżywamy, dobrze, że nie jest bardzo długi a 20 dni to jakiś maraton o.O Mój małż się śmiał, że skończy się tak, że zamontuje zamek w sypialni i ja sobie będę tam spać a on będzie piszczał pod drzwiami jak pies:D

Ciekawy weekend miałam, ach te życie żony laweciarza, jechaliśmy na Niemcy po samochód, cisneliśmy a4 a ponieważ bezpośrednio z A4 jest zjazd do mojej babci i mojego rodzinnego miasta postanowiłam zrobić babci i dziadkowi niespodziankę i namówiłam R żebyśmy tam zajechali, straciliśmy ze 45 min ale było warto, ta mina mojej babci! w końcu niecodziennie o 7 rano w niedziele odwiedza Cię bez zapowiedzi wnuczka która mieszka 350 km stąd. :)

A jak już zawieźliśmy jedno auto i wracaliśmy do domu to spotkaliśmy inne autro na awaryjnych i je wzięliśmy i się okazało, że to był taki przypałowy gościu z you can dance, który nazywał siebie Lord Dante. ja pikole:D

Zbieram się, skoczę z kumpelą potowarzyszyć jej u lekarza a potem jedziemy w miasto na jakieś ciuchowe polowanie i Mc Donalda:D


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 09:11

Kurcze co sie ze mna dzieje!! jestem mega zmeczona..brak sił...tylko gapiłabym sie w okno...:( chyba przesilenie mnie dopadło??

Wczoraj była siatka...troszke sie zmeczyłam..no i nie ćwiczyłam..dzisiaj ide do dermatologa ciekawe co mi powie o mojej łuszczycy...bo to nowy doktorek..no i dzisiaj ide na Alphe...


Kurs Alpha to składające się z 15 wykładów, trwające 10 tygodni praktyczne wprowadzenie do chrześcijaństwa. Kurs jest przeznaczony przede wszystkim dla osób, które nie uczęszczają do kościoła oraz tych, które niedawno się nawróciły.

Kurs powstał ponad 20 lat temu, w kościele anglikańskim w parafii Holy Trinity Brompton (HTB) w Londynie. Obecnie, w Zjednoczonym Królestwie oraz poza jego granicami, odbywa się ponad 15 000 kursów Alpha. Kurs prowadzony jest w 107 krajach i został przetłumaczony na 44 języki.

Kurs Alpha to elastyczne i praktyczne narzędzie, którego można użyć w każdej grupie, niezależnie od jej wielkości. Kościoły oraz organizacje chrześcijańskie wszelkiego rodzaju i różnych denominacji odkrywają, że jest on prostym i skutecznym narzędziem przedstawiania Ewangelii Chrystusa w sposób zrozumiały i nie zniechęcający osób wywodzących się z różnych środowisk.

Zobaczymy co to bedzie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 09:57

25dc 4dpo

Z soboty na niedziele maz mial sen. Pierwszy raz w zyciu snilo mu sie nasze dziecko. Mialo okolo 7 miesiecy i bylo dlugie:-) Tyle pamieta. Rozczulil mnie kiedy mi o tym opowiadal:-)

Chłopiec!!!! Będzie chłopak. na razie waży tyle co kostka masła, 210 g.
Podejrzewaliśmy już wcześniej, tzn. mąż od początku stawiał na płeć brzydszą;), faceci!
Wczoraj lekarz potwierdził, chłopczyk!

Chłopiec!!!! Będzie chłopak. na razie waży tyle co kostka masła, 210 g.
Podejrzewaliśmy już wcześniej, tzn. mąż od początku stawiał na płeć brzydszą;), faceci!
Wczoraj lekarz potwierdził, chłopczyk!

Monitoring na razie odwolany, @ nie ma, test ujemny wiec czekamy... Chociaz w pracy nie musze kombinowac
Maz sie badaniem w piatek denerwuje, wymyslil sobie,ze jest calkiem bezplodny bo sie przez ostatnie 2 lata postarzal i stresow mial duzo, no zobaczymy czy on tez bedzie do leczenia

Zuzaczu Doczekać się i nie zwariować... 13 kwietnia 2016, 11:59

8dc.
Do owulacji jeszcze daleko bo u mnie występuje późno gdzieś w 23-24 dniu cyklu a ja już myślę o tym czy tym razem się uda kiedyś mnie to wykonczy,podziwiam dziewczyny które starają się kilka lat i nie tracą nadzieji.
Od tego cyklu pije inofem i wiesiolek na poprawę śluzu bo krucho z nim u mnie zobaczymy czy to coś pomoże,oprócz tego lykam jeszcze magnez i Wit b6 od początku starań. Jeśli w tym cyklu znowu się nie uda to od przyszłego chyba spróbuję ziół ojca Sroki...czymś sie trzeba ratować...


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 13:20

20dc

Dzisiejszy test owulacyjny nie pozostawia cienia watpliwosci, ze jest pozytywny. Od razu pokazala sie druga, gruba kreska.

[img][/img]7c80235fc77e4a10med.jpg

Test z 17 dnia zaznacze na wykresie jako negatywny jednak.

Ciąża zakończona 13 kwietnia 2016

Dzisiaj o godz 8:50 przyszedl na swiat Bastian z wagą 3360g. Dlugosci mi nie podali i punktow tez nie ale chyba wszystko ok bo od poczatku jest ze mna.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 12:14

Edycja Moje marzenie.... 13 kwietnia 2016, 17:46

23 dc
Dziś dziwnie się czuję.Boli mnie ten zębodół, głowa, ale co więcej brzuch, jajniki.Chwilami jakby mdłości czy zawroty głowy.Staram się jednak nie nakręcać.W piątek biorę ostatni dzień duphaston, dlatego w sobotę planuję test, żeby w razie czego dalej brac dupka.Sobota wg mnie będzie 12 dpo, więc mam nadzieję że test będzie już dosyć wiarygodny w tym dniu.
Niestety u mnie nie ma gdzie zrobić bety w sobotę żeby wynik był w tym samym dniu.Trzeba czekać wtedy do poniedziałku do 15:00.

Nowenna skończona, lekarstwo dalej biorę i jeszcze pobiorę.Dalej jestem na ciągłym PMSie.
Muszę się miarkować bo Fum tez ostatnio taki nerwowy chodzi bo ma w pracy problemy.
Boję się,żeby się nie rozchorował bo cały czas zmęczony i w stresie.Najchętniej to bym go namawiała na zmianę pracy ale on się znowu będzie upierał,że tu ma umowę na stałe a gdzie indziej nie wiadomo.
Aby do wakacji to będzie mniej nerwowo i zaczniemy znowu coś działać.

19+5

Dziś wolne w pracy :) I oczywiście nudzi mi się w domu, więc umyłam łóżeczko, które dostaliśmy totalnie za free (a tak, zapomniałam o tym na pisać wcześniej ;) ) i położyłam w częściach oparte o ścianę. Jak Ślubny wróci z pracy to będziemy składać, żeby zobaczyć jakie będzie najlepsze ustawienie w sypialni.
A tak wygląda:

lozeczko.jpg

Poza łóżeczkiem zrobiłam też pranie i pobiegłam po zakupy na obiad i deser. I tym oto sposobem spełniłam dwie swoje zachcianki: spaghetti i gofry <3 A teraz nie mogę się ruszać :D

obiad.jpg

gofry.jpg

Za to wczoraj w pracy spełniłam zachciankę mojego Mężusia i przeszłam pewną metamorfozę. Choć to jeszcze nie efekt końcowy, to powoli schodzę z rudości na blond :D
I wrzucam foty które wysłałam Mężowi zaraz po metamorfozie. I dziękuję mojej wspaniałej koleżance z pracy, która stanęła na wysokości zadania <3

image.jpg

No dobra wracam do leżenia do góry brzuchem :D

inzynierka 1 13 kwietnia 2016, 14:41

16t + 3d
"Mdłości i wymioty mijają wraz z końcem 3 miesiąca"- ściema na kółkach.
2 tygodnie rzygania, naciągania, mdłości, uczucia ciągłego smrodu pod nosem, a później 2 tygodnie (w przybliżeniu) błogiego życia, gdzie mogę zjeść wszystko na co mam ochotę. I tak w kółko...

Moje dziecię, które prawdopodobnie jest chłopcem wczoraj postanowiło, że rozpocznie te "gorsze 2 tygodnie" I tak wczoraj modliłam się całą drogę do domu, żeby spokojnie dojechać do domu, a dziś oczywiście znów wiszę nad muszlą.

Nie myślałam, że będzie mnie męczyć tak długo. Dobra, koniec narzekania, nieraz kobiety rzygają całą ciąże z większą intensywnością niż ja, jakoś to przetrwam ;)

Skoro to już 17 tydzień to myślę, że moje dzieciątko mogłoby dać o sobie znać jakimś uspokajającym kopniakiem a nie wymiotami ;) I oczywiście bólem głowy (który towarzyszy mi od około 11 tygodnia co kilka dni, a czasem i 3 dni bez przerwy).

Połówkowe usg mam 29 kwietnia.
Ostatnio lekarz podczas zwykłej kontroli nie mógł znaleźć tętna maluszka. Spanikowałam. Powiedział, że zrobi usg... I serduszko biło jak dzwon ;) tętno 136 ;) I lekarz powiedział, że to prawdopodobnie chłopak, ale dowiemy się na połówkowym ;)

Czasem mam wrażenie, że odczuwam lekie ruchy, tak jakby bąbelek powietrza przemieszczał się w dole brzucha- zwykle po prawej sronie, a później jakby pękał... ciekawe czy to moje dzieciątko ;)

Złapał mnie jakiś sentyment. Że już nigdy nie będzie jak za pierwszym razem. Tego zgiełku szykowania wyprawki, tego podniecenia przed porodem, uczucia niepowtarzalności kiedy dostałam do piersi zawiniątko, tego szoku, że małe stworzenie pojawia się w życiu, że śpi u siebie w łóżeczku, że trzeba się nauczyć je kąpać, ubierać, przewijać. Było trudno, ale było pięknie. Niepowtarzalnie. I nadal tak jest. Każda rzecz jest nowa i jedyna w swoim rodzaju. A każde kolejne dziecko, to kolejne, często nowe wyzwania, ale w dużej mierze jednak takie same. Więc już nigdy nie będzie tak samo.

Zosia codziennie czymś zaskakuje. Rozumie bardzo dużo. Dzisiaj na przykład powiedziałam "no, pokaż jak ładnie pijesz sama z kubeczka" a ona chwyciła kubeczek i zaczęła pić O.o Albo pytam się "gdzie masz miau miau na bluzeczce?" a ona chwyta się za kotka na bodziaku i na niego patrzy. A nie są to rzeczy, które powtarzamy cały czas, więc już zaczęła chwytać też pojedyncze sytuacje, zapamiętuje i powiela. Albo taka sytuacja. Wychodzi z pokoju, ja mówię do niej "nie idź tam, nu nu" a ona do mnie "taaa" ( w sensie, że "tak" ), po czym macha mi ręką i mówi "papa". No prawie z kanapy spadłam. Wie też co jest do czego, na przykład próbowała wcisnąć ostatnio nakładkę na kubeczek i jeszcze ją pacała żeby się upewnić, że będzie się trzymać. Łopatką gmera w piasku. Kuleczkę, która się świeci paca rączką jak zgaśnie, żeby ją znów zapalić. Z kluczami biegnie do drzwi. Pieluchę wyrzuca do kosza (to akurat jej kilka razy pokazywałam). Rozpoznaje tekst z książeczki i się cieszy jak go cytuję. No boska jest. Wspaniała. Uwielbiam ją. Spodziewam się, że sporo dzieci w jej wieku robi to samo, a pewnie i więcej, ale i tak swoim się jaram najbardziej ;)
A jaka jest zachwycona na placu zabaw. Z chodzeniem i włażeniem na rzeczy radzi sobie niemal równie dobrze, co dzieciaki które są od niej z pół roku starsze. Lubi zjeżdżalnie, lubi się huśtać. Nie chce iść do domu, jest ryk i bunt :) Trochę starsze maluchy wykorzystują swoją przewagę i a to ktoś jej coś zabierze, a to ją popchnie, a to sypnie piachem. Ale na szczęście moje dziecko wrażliwe nie jest, a inne mamy szybko reagują na zachowanie swoich maluchów. Ja się raczej nie wtrącam, niech się uczy, że nie każdy jest miły i trzeba sobie wybierać ludzi, z którymi chcemy się bawić. Będzie dużo pracy nad nauką dzielenia się, nad ustępowaniem słabszym, ale też nad obroną własności i samej siebie, chociaż to ostatnie nie wydaje się specjalnie trudne, bo już widzę z jaką zaciętością próbuje odebrać swoją własność, albo płacze ze złością, raczej nie będzie należała do melasiastych dzieci, którym można wszystko zrobić i zabrać ;)

Artykul z ovufriend:http://ovufriend.pl/artykul/sluz-plodny-obserwacja-sluzu-podczas-staran-o-ciaze,23.html

Najbardziej korzystny dla zajścia w ciążę jest śluz płodny, pomaga on nie tylko w transporcie plemników do macicy, ale również dba o idealne dla nich warunki podczas oczekiwania na komórkę jajową (owulację). Naturalne środowisko pochwy jest kwaśne i nieprzyjazne dla plemników. Śluz płodny ma właściwości, które sprawiają że plemniki mogą „czekać” na uwolnioną podczas owulacji komórkę jajową nawet 4-5 dni. Jest to śluz, który jest rozciągliwy, przeźroczysty, wyglądem przypomina kurze białko. Występuje on w dniach bezpośrednio poprzedzających owulację, wtedy warto rozpocząć regularne współżycie i kontynuować aż do zniknięcia śluzu płodnego.

Wpływ na ilość i jakość śluzu w pochwie mają hormony w ciele kobiety, a przede wszystkim estrogen. Im wyższy poziom estrogenu, tym więcej śluzu który sprzyja zajściu w ciążę.


Śluz po miesiączce
Na początku cyklu, tuż po miesiączce estrogen jest na bardzo niskim poziomie, dlatego śluzu jest mało, jest on lepki, a kobieta odczuwa wyraźną suchość w pochwie. Jeśli kobieta sprawdza położenie szyjki macicy to można zauważyć, że szyjka macicy przed okresem znajduje się bardzo nisko. Oznacza to okres niepłodności kobiety.



Śluz przed owulacją – śluz płodny
W miarę zbliżania się owulacji, poziom estrogenu gwałtownie rośnie i tym samym śluzu robi się coraz więcej. Jego konsystencja staje się bardziej rozciągliwa, przejrzysta, występuje wyraźne uczucie wilgotności w pochwie. Śluz płodny jest przyjazny plemnikom, sprzyja zachodzeniu w ciążę. Owulacja najczęściej występuje w dniu, w którym zaobserwujesz ostatnie oznaki śluzu płodnego. Niekoniecznie jest to dzień, w którym śluzu jest najwięcej. Jednak u różnych kobiet może to trochę inaczej przebiegać.



Śluz po owulacji i śluz w ciąży
Po wystąpieniu owulacji śluz szybko wysycha, ponownie jest go niewiele, nie jest już rozciągliwy, może być kremowy lub ponownie lepki.Wiele kobiet czekając na test ciążowy zastanawia się, czy śluz w ciąży zmienia się i czy są w stanie rozpoznać na podstawie zmian w śluzie, że doszło do zapłodnienia? Czy śluz wygląda inaczej, czy jest go więcej / mniej w czasie ciąży, jest bardziej kremowy? Wiele kobiet przyznaje, że zauważyła że śluz po zapłodnieniu stał się bardziej kremowy (przypominający balsam do ciała) i było go więcej. Nie ma niestety na to jednoznacznych badań, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i poczekać na wynik testu ciążowego.



Obserwacja śluzu
Gdy już wiesz jak zmienia się śluz szyjkowy na przestrzeni cyklu, jego obserwacja jest już bardzo łatwa. Podczas obserwacji zwróć uwagę na ilość śluzu i jego wygląd. Zastanów się również, jakie jest Twoje ogólne uczucie w pochwie (nawilżenie / suchość).




Oto kilka podstawowych zasad obserwacji śluzu:

●Obserwację śluzu możesz rozpocząć w każdym dniu cyklu, najlepiej tuż po zakończeniu miesiączki.

●Śluz obserwuj codziennie (za wyjątkiem dni, w których występuje miesiączka), co najmniej 3 razy dziennie o różnych porach dnia.

●Śluz możesz obserwować zewnętrznie – przecierając papierem lub czystym palcem wejście do pochwy i obserwując, czy znajduje się na nim śluz. Jeśli tak, czy przejawia on cechy śluzu rozciągliwego, czy masz wrażenie poślizgu czy suchości. Sprawdź również czy jesteś w stanie rozciągnąć śluz pomiędzy palcami. Zwróć uwagę na jego ilość i wygląd.

●Jeśli nie dostrzegasz śluzu na zewnątrz, sprawdź śluz znajdujący się wewnątrz pochwy. Aby to zrobić, podnieś jedną nogę i oprzyj ją np. o wannę, następnie wsadź czysty palec wskazujący do pochwy, wyjmij go i połącz z kciukiem. W ten sposób łatwo zauważysz czy śluz się rozciąga, jaką ma konsystencję i kolor.

●Jeśli w jednym dniu zauważysz kilka różnych rodzajów śluzu, bierz pod uwagę ten najbardziej płodny – w ten sposób nie przegapisz dni płodnych!

●Dość łatwo pomylić śluz płodny ze śluzem wynikającym z podniecenia lub ze spermą. Obydwie wydzieliny podobnie jak śluz płodny są rozciągliwe i przejrzyste. Czasem dość łatwo je pomylić. Postaraj się zatem nie sprawdzać śluzu w momentach, gdy czujesz podniecenie. Aby nie pomylić śluzu płodnego ze spermą, dobrze jest po stosunku (około 15-20 minut po) pozbyć się zalegającego nasienia poprzez wyparcie ich na zewnątrz za pomocną mięśni kegla (mięśni dna macicy) w przeciwnym razie sperma może wypływać z pochwy jeszcze około 1-2 dni po współżyciu i zakłamywać obserwację śluzu.


Planowanie współżycia
Obserwacja śluzu nie odpowie Ci na pytanie, kiedy dokładnie doszło do owulacji (aby to wiedzieć należy codziennie mierzyć temperaturę ciała), ale z pewnością naprowadzi Cię na informację kiedy stajesz się płodna, czyli kiedy najlepiej podjąć współżycie, aby maksymalizować swoje szanse na ciążę.


Rodzaj śluzu

Suchy>> Prawdopodobnie niepłodny

Lepki>> Prawdopodobnie niepłodny

Kremowy>> Możliwy płodny

Wodnisty>> Płodny

Rozciągliwy>> Najbardziej płodny

Lekarze radzą, aby pary, które starają się o dziecko, kochały się co drugi dzień przez cały cykl, a po zauważeniu oznak śluzu płodnego robiły to codziennie i kontynuowały aż do momentu, gdy śluzu ponownie zrobi się mało i stanie się lepki (aż do wystąpienia owulacji).


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 15:22

Dreska Moja droga do szczęścia. 13 kwietnia 2016, 15:40

Przekopując kiedyś internet w poszukiwaniu artykułów, porad dotyczących diet czy suplementów pomocnych przy staraniach o dziecko, natrafiłam na Ovufriend. Mamy już z M. pierwszy cykl za sobą, prowadzenie wykresu ułatwia mi spisywanie tego wszystkiego co nie jestem w stanie zapamiętać. Od 3 miesięcy nie biorę tabletek anty. Dziś postanowiłam prowadzić pamiętnik, ciekawe co z tego wyjdzie :)

Pozdrawiam wszystkie staraczki odwiedzające mój kącik :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 kwietnia 2016, 16:02

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)