04.10.2016

<3 23 TYDZIEŃ <3 22+0

2vd1qwl.jpg

359lt0l.jpg

2gv0r9y.jpg

11.10.2016

<3 24 tydzień <3 23+0

246tnde.jpg

Na lężąco brzuszek czasami wydaje się taki mały :P
fyn3pz.jpg

Na wycieczce z tatusiem w pracy :D Tomuś uwielbia podróże BUM BUM :D
xcopzn.jpg

Ogląda kurki :)
hswb3t.jpg

Król w swoim królestwie :D
zwkv1z.jpg


18.10.2016

<3 25 TYDZIEŃ <3 24+0

2u91rgj.jpg



25.10.2016

<3 26 TYDZIEŃ <3 25+0

117wz95.jpg

2lurs0l.jpg

2evt43k.jpg

pati87 kolejne starania, czy warto? 10 listopada 2016, 16:41

Dzis 17t0dz
Wczoraj mialam wizyte dr powiedział ze wszystko ładnie wygląda tzn kręgosłup, serce itp itd
Powoli zaczynam coraz bardziej wierzyc w tą ciążę i zdrowe dziecko.

Teraz oczekiwanie na 3 Usg polowkowe
22.11
28.11
8.12


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2016, 16:43

29.10.2016

Kolejne spotkanie z naszą Księżniczką <3 <3 <3

Bardzo rzadko mi się zdarza mieć wizytę w gabinecie gdzie jest nowy sprzęt z możliwością zrobienia zdjęcia 3D ale tym razem miałam szczęście! :D

qmxdhe.jpg

Nie mogłam uwierzyć że tak pięknie się pokazała! <3
Ważyła już około 860g :) na tej wizycie dokładnie pokazała co ma między nóżkami :p także 100% GIRL! :D <3

Marta1982 Zwatpienie i nadzieja 10 listopada 2016, 16:52

8 dc

Wczorajsze usg wydaje sie ok. pecherzyk 14mm, endometrium 5.7 mm - nie powala, ale przed druga ciaza w trakcie monitoringow wychodzilo nedzne, a w ciaze zaszlam w sumie szybko i akurat pod tym wzgledem problemow nie bylo.
Sama nie wiem, co myslec.
Testy owu jakies trefne, albo moje hormony szaleja.
Dochtor nie dopatrzyl sie niczego podejrzanego, zadnych torbieli, czy mikropecherzykow.
Czyli poki co moje obawy byly bezpodstawne, bo wszystko wyglada ok. Pytanie tylko, czy owulacja jest czy jej nie ma.
Poczekam jeszcze ten cykl i nastepny i jesli nic sie nie wykluje od stycznia zaczniemy diagnostyke, bo czas ucieka. Stara dupa sie robie....

I już po mojej ciąży. Beta spada do tego zaczyna mnie boleć i plamienie się zwiększa.
Fajnie było chociaż na chwilę się poczuć mamą. Tak myślałam,że może się nie udać bo tempka spadała a i ten wykres za piękny nie był. Może to słaba owulacja a może za mało progesteronu.Zbadałam sobie razem z betą ale wynik będzie dopiero wieczorem bo akurat progesteron badają gdzie indziej.Może naprodoktorek coś na to zaradzi ale do niego jadę dopiero w grudniu.

26 dzień cyklu/ 11 dpo

Umówiłam się do ginekologa. Doszłam do wniosku, że chyba tak potworne samopoczucie zaczynające się tydzień przed terminem okresu nie jest normalne. No bo chyba nie jest, prawda? Generalnie czuję się jakbym ten okres już miała, cała paleta dolegliwości: skurcze macicy, spuchnięte uda, ból krzyża, brzuch jak balon i tak dalej. No i plamienia. Teraz to nie są takie zwykłe brązowe plamienia jak to zwykłam mieć, ale krwawe plamienia. Wygląda to jak czerwona woda, widoczna (póki co) tylko podczas wizyt w toalecie, na wkładce czysto. Tylko tego mi brakowało. Strach odejść dalej od toalety. Może progesteron mam za niski w tej fazie? Ale temperatura się utrzymuje na jakimś tam poziomie, więc nie wiem. Przez to, że pracuję teraz sztywno 8-16 nie mam nawet jak iść na badanie. Pozostaje mi więc czekać, do wizyty pod koniec listopada. Zobaczymy.
W związku z tym wszystkim, moje samopoczucie leży. Leży i kwiczy. A ja razem z nim. Zamiast być teraz na siłowni z mężem, siedzę z dupą pod kocem i marzę tylko o tym żeby zostać tu do końca świata.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2016, 19:32

01.11.2016

<3 27 TYDZIEŃ <3 26+0

1tlt7r.jpg

muhnaf.jpg

288qell.jpg

Tak uwielbia swoją pościel w Myszkę Miki że w dzień też ją wyciąga i w niej śpi :D
21lk30o.jpg

RODZINKA <3
4lhgg5.jpg

Mój Krasnalek <3
mr7ara.jpg

Tak czekałam na pierwszy śnieg :D i jest! :D kocham zimę <3
2nqxlar.jpg

Nie mogę się doczekać aż tak konkretnie spadnie śnieg, kiedy ulepimy bałwana :) kiedy porządnie zmarzniemy a potem przyjdziemy do domku pod kocyki i będziemy się wygrzewać przy herbatce :) niedługo też święta! :D tak na nie zawsze czekam a dni szybko zlecą i będzie po świętach :( dla mnie cały rok mogłaby być zima <3 nie chcę lata :( . Po świętach jeszcze dobry miesiąc a wtedy będziemy czekać na naszą Kruszynkę :) swoją drogą cały czas nie nazywam jej po imieniu bo jeszcze nie wiemy jak będzie mieć na imię :P jakoś tak zdecydować się nie mogę, nie mogę się przekonać do żadnego imienia :( no nic czas pokaże.. w końcu coś będziemy musieli wybrać :P NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ AŻ JĄ ZOBACZĘ <3 ciekawe jak Tomus zareaguje :)

16bys04.jpg

dwdukx.jpg

kamika23 Zale niecierpliwego trolla 10 listopada 2016, 17:13

No i po wizycie....Uczucia mam mieszane. Pokazałam wyniki bety, wyniki progesteronu, powiedziałam że brałam duphaston 2x1.... no i dostałam luteine 100mg dopochwową 2x1 zamiast duphastonu - pytanie czy to DOBRA DECYZJA ? Niech mnie ktoś uświadomi i odpowie proszę ....

O USG musiałam się prosić, bo gin stwierdziła że bez sensu przy takiej becie. Ja wiem, ze bez sensu, ale nie mialam USG od maja robionego, wiec wolałam wiedzieć czy nie ma jakiejś torbieli, cysty czy czegokolwiek....

Na USG nic nie widać poza ciałkiem żółtym na prawym jajniku, i pogrubionego endometrium (nie wiem ile mm). No poza tym ze nie ma pęcherzyka to wszystko ok.

Zlecono mi kolejną betę (mam zrobić w poniedziałek) i TSH. Oprócz kwasu foliowego, mam brać witaminę D3 i jod, bo moje TSH kiedys tam badane było 2,3; 2,1, 1,86....

Jak bede miała wyniki bety i TSH to mam przyleciec i tylko poprosić recepcje zeby mnie na chwile wpusciła do ginekolorzki, bo terminów wolnych brak a wyniki skonsultować trzeba.

Nie wiem czy chce chodzić do tej doktorki.... Nie chciała robić USG, o duphaston i luteine musiałam dopytywać a i tak sie nie dowiedziałam co jest lepsze i dlaczego, a co mi wolno a co nie "to się dowie Pani z internetu"....

Ja ją miło wspominam ze wszystkich wizyt przez cały zeszły rok....ale dzisiaj było nie fajnie :/

Kobiety bardziej doświadczone skomentujcie i pomóżcie, bo jestem przybita...

A teraz HIT: Wszędzie na forum wszyscy piszą, że duphaston podnosi progesteron oczywiście ale nie wyłapuje tego badanie i wtedy widzimy nasz naturalny pozom proga - PRAWDA TO ?
A Pani doktor jak coś o tym wspomniałam to powiedziała że bzdura ! Że "nie po to się bierze progesteron żeby nie było widać jak rośnie!" - NO I CO WY NA TO? Czy miałam do czynienia z niedouczoną doktorką ?


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2016, 17:16

rosax3 Nadal wierze.... 10 listopada 2016, 18:11

4+1
A wiec chyba sie udalo, co ja pisze chyba, na pewno sie udalo! Po raz kolejny.. Ale tym razem bedzie dobrze!
Test pozytywny wyszedl wieczorem 6.11 ale taki blady ze myslalam ze sciemia! Dzien wczesniej zrobilam identyczny i nic tam nie bylo..
7.11 powtorzylam test i co? I taki sam cien jak 6.11.. Pojechalam do rossmana. Czekalam 10 min az otworza, kupilam test. Facelle, tylko taki byl. Wrocilam masikalam i co? I widac piekna kreske, (12dpo). Na drugi dzien (8.11) znow facelle i kresunia ciemniejsza, kasetkowy test ktory robilam i mial delikatny cien nadal byl delikatny ale mocniejszy. Po 6 goddzinach powtorzylam ten sam i kreska sciemiala ze dalo rade jej zrobic zdjecie, sliczna delikatnie rozowa. Tego samego dnia zrobilam bete 13dpo beta wyniosla 74,5. Dzis 15 dc powtorzylam test kasetkowy ten co 13 wyszla slaba kresunia rozowa a dzis? Dzis jest kilka tonow mocniejsza.!
Czyzby moje starania i marzenia w koncu sie udaly?!
Jutro z rana ide do innego ginekologa, chce by zrobil bete bo tamten nie chce mi powtorzyc a ja chce wiedziec ile przyroslo! Mam nadzieje ze jutro odbiera labo od nich probki i normalnie mi zrobi a w poniedzialek powtorzy. Jest to lekarz ktory chetnie robi usg i szybko zaklada ksiazki ciazowe wiec mysle ze byloby fajnie gdyby mi zrobil w poniedzialek usg. Przywitala bym sie z kropkiem <3 bo przeciez on jest! I wszystko jest dobrze <3

Mam bole jajnikow i bol miesiaczkowy ale wiem ze to normalne. Wiem ze boli bo rosnie, rosnie nasze drugie kochane serduszko <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2016, 08:56

ma_pi Demotywator 10 listopada 2016, 19:34

Zadzwoniła do mnie asystentka dr Lewandowskiego z informacją, że dr który robił mi histetoskopię przeczytał opis mojego badania histopatologicznego wycinka endo i uważa, że jest w porządku. W trakcie histetoskopii byłam na tabletkach antykoncepcyjnych i dr uważa, że ze względu na to pojawiła się polipowatość. Nie znam się na tym zupełnie, muszę zawierzyć lekarzom.
Zadzwonię w poniedziałek do dr Lewandowskiego, żeby podpytać, co dalej. Czy brać ten orgametril, czy nie i jaki jest dalej plan.

Odebrałam wynik AMH 1,2 czyli tak na granicy normy jak dla mojego wieku. We wtorek idę do lekarza z wynikiem ciekawe co powie. Oczywiście po 10 dniach brania hormonów dostałam @. Boli mnie głowa, jest zimno i nic ale to nic mi się nie chce. Mam już wszystkiego dosć szczególnie tej beznadziejnej pracy i szefowej. Ciągłe stresy:(.

Eveee Bezsilna 16 października 2020, 21:04

Dziś kolejny ciężki dzień. Mąż odebrał wyniki badania nasienia i nic, tylko płakać mi się chce. Uznaliśmy że poszukamy innej kliniki. Invicta mam wrażenie nastawiona jest tylko na zysk. Mąż miał słabe wyniki już od początku plus zawyżona prolaktyna. Pani doktor powiedziała, że wyniki są tragiczne... Na pierwszej wizycie :( i... Skupiła się na mnie... Non stop USG, hormony, ostatnio monitoring cyklu - wszystko póki co OK. A o mężu ani słowa. Ostatnio już nachalnie się dopytywałam co z nim? A ona, że "sport, że dużo wody"... Ech... Przy takich wynikach :(
Zwlekaliśmy z tą decyzją. Cały czas nie dowierzałam, że to problem. Niepłodność? Nie, ona nas nie dotyczy... A teraz jestem na skraju załamania.
Mimo to działam. Jutro mąż ma endokrynologa, w środę androloga. Musi, musi się udać.
Mój nastrój wariuje- od pełnej mobilizacji, że tak, że teraz, że działamy do momentów gdy siedzę w łazience, puszczam wodę i wyję w głos.
Potrzebuje wiary, motywacji. Musi mi ktoś powiedzieć, że się uda. Że moje 36 lat to nie jest dużo. Że jest szansa.

progesteron wyszedł 19,35. To już sama nie wiem, niby lab podaje,że w normie ale jak sprawdziłam w necie,że powinien być w 5 tygodniu 21. Miałam nadzieję,że to ten progesteron ale nie wiem już teraz co to. Oby nie cos takiego, czego nie można wyleczyć.
A luteina wpływa na wynik progesteronu? Może taki jest po luteinie a wcześniej był jeszcze niższy? Tarczyca to raczej nie jest bo tsh 1,5.

Anulka 27 Czekając na cud.... 11 listopada 2016, 13:41

Czekamy... 4 dni narazie się spóżnia......

Czas na zmiany.
:)

Nic na siłę :) !

bertha Drzewo nadzei... 11 listopada 2016, 11:17

9dpo

Czy wy coś widzicie...?
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/fddbd31c0cfa.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4e8c6060069.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/5a035dc4c5c9.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2016, 11:24

Kochany Bąbelku,

Mam dla Ciebie wspaniałe wieści - możesz już spokojnie do nas przyjść!!! :) MLR wynosi teraz 40.1% a to oznacza, że będziesz teraz u Mamy bezpieczne :) Już zaczęliśmy z Tatą intensywne zapraszanie Cię do naszego życia :) Naprawdę czuję, że to teraz doskonały moment i uda nam się Ciebie namówić!

Oprócz spraw medycznych trochę poukładaliśmy serca i głowy - ja przede wszystkim... Już wiem, że tu nie ma żadnej winy i kary, wiem że nie mścisz się za to jak kiedyś było. Bo tutaj nikt nie jest winny - taki był po prostu wtedy czas, nikt nie był gotowy na Twoje przyjście te wiele lat temu. Nie byłabym wtedy chyba dobrą Mamą dla Ciebie - no i Tata też nie był ten wymarzony. A rok temu - czy byliśmy gotowi? Widać w dalszym ciągu nie, mimo że tak nam się wydawało. Paradoksalnie Twoje odejście bardzo wiele zmieniło w naszym życiu i związku - wystawiło nas na wielką próbę. Ale wyszliśmy z niej mocniejsi, mądrzejsi. Doceniam Twojego Tatę jeszcze bardziej niż wcześniej i jeszcze bardziej go kocham. W tej trudnej drodze pokazał, jak wiele potrafi dawać z siebie - miłości, czułości, troski. Jak bardzo ten z pozoru szalony rockendrolowiec potrafi być dojrzały i odpowiedzialny - gdy sytuacja tego wymaga. Dużo nas nauczyłeś Bąbelku.

Bardzo już tęsknię za Tobą, bardzo wierzę że już za kilka dni przyjdziesz do nas. Wydaje mi się, że zechcesz przyjść jako dziewczynka i wybrałam już dla Ciebie imię :) Ale może to takie tylko przeczucie, bo długo byłam pewna że mój pierwszy dzidziuś to będzie chłopiec. Ale niezależnie od tego, co zdecydujesz tak samo będę się cieszyć, nie jestem jakoś zafiksowana na konkretną płeć. Chłopca chyba troszkę łatwiej wychować, mężczyźni są mniej skomplikowani ;) Także naprawdę zależy od Ciebie - jak nie zdecydujesz tak będzie dobrze! Dla chłopca też mam kilka imion wybranych, ale tutaj zadanie jest chyba trochę trudniejsze. Twojemu Tacie nic nie mówię na razie o imionach bo już i tak uważa mnie za wariatkę :) Wybierać imię przed poczęciem, hehe :) Ojciec hipis i matka wariatka - Bąbelku co z Ciebie wyrośnie? :)

Kocham Cię,
Mama

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)