pszczola2000 Luźne zapiski 24 lutego 2017, 09:29

No i po HSG :)
Badanie do przeżycia :)

O 8:00 na Izbę przyjęć na Szpital Bielański w Warszawie.
W miarę szybko poszło mimo dużej ilości osób. Panie w recepcji cos mówiły że badanie będzie o 9:00, na oddział i na "swoje łóżko" dotarłam o 08:50 więc troche słabo. Konsultacja z młodą Pania doktor, telefon na RTG i okazało się ze nie zdążymy więc na 11:00. Co się okazało doktor stwierdziła ze brak w posiewie pozycji badania bakterii beztlenowo więc żeby mnie do domu nie odsyłać przy łóżku dostałam kroplówkę z antybiotykiem dożylnie. O 11:30 poszłyśmy na rentgen. Stół metalowy jak do cięcia mięsa ;p;p Pani doktor, położna, i lekarz który robił zdjęcie.Wkładanie wziernika to jakaś masakra bleee, szczęście że to chociaz krótko trwa. Podanie kontrastu nawet ok, czuć jak płynie coś w jajowodach. Lekarz mówił że opis badania koło 14:00, więc przekimałam się troche na sali, bo pogoda była deszczowa więc była sposobność :) dostałam zupkę i kompocik. ok 14:50 dostałam wypis i wyniki: Płyn cieniujący przepłynął przez oba drożne jajowody. Macica lekko przesunięta w prawą stronę"
Więc do dzieła!!

Byłam wczoraj w mieście,więc podjechałam do laboratorium,zrobiłam tsh i ...betę:
tsh 0,609
hcg+B 2,49 ???
taka beta pewnie nic dobrego nie oznacza,ale w normach lab jest napisane:kobiety nie będące w ciąży </=1,więc co taka niziutka beta może oznaczać?czy może być taka niziutka ok 5 dnia po ewentualnym zagnieżdżeniu?nie wiem,czy teraz odstawić luteinę czy powtórzyć badanie?

pszczola2000 Luźne zapiski 24 lutego 2017, 09:45

Wczoraj byłam u Endo. Lekarka mówiła że wszystkie wyniki mam w normie, ale żebym zrobiła sobie z moczu odpłatne badanie np. w centrum zdrowia dziecka "profil steroidowy w dobowej zbierze moczu pod kątem wykluczenia wrodzonego przerostu nadnerczy". By zobaczyć czy nie ma PCOS, że to badanie jest najbardziej wiarygodnym czy się ma PCOS czy nie. Bo w większości przyczyn niepłodności jest właśnie PCOS. Mam jeszcze o dziwo ponad normę SHBG (glob.wiążąca h.płciowe) 160,5 (27,80-146) i żeby jeszcze coś wykluczyć dała mi do pzrenadania:
1) odczyn biernackiego 2mm (<20)
2) HBs p/c przeciw HBs: 34,30 (obecne <12)
3) HBs p/c przeciw HBs: obecne
4)
5)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2017, 15:01

efta historia jak ich wiele... 26 lutego 2017, 09:56

13 tydzień (12t+0d)

Wczoraj znów wyciągnęłam detektor tętna. Ostatnio nie złapałam tętna malucha tylko swoje własne (jakas duża żyła ;) ) dlatego dźwięk wydawał mi się dziwny i za wolny.
Tym razem na pewno złapałam tętno malca. Pukało szybko czyli dokładnie tak jak zapamiętałam ten dźwięk z poprzedniej ciąży.

Jutro badania prenatalne. Zaczynam się denerwować. Trzymajcie kciuki.

Na mdłosci pomaga mi napój imbirowy. (imbir, cytryna i miód) oby te dolegliwosci szybko się skończyły.

pszczola2000 Luźne zapiski 24 lutego 2017, 09:49

Info z neta dla mnie na zaś:

Chciałabym się podzielić z wszystkimi internautkami informacja na temat wykonania profilu steroidowego/sterydowego moczu.
Badanie to można wykonać w Polsce tylko w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu w Warszawie. Oczywiscie badanie to jest płatne- cena z września 2009r. wynosi 190,00zl.
Badanie to jest dobową zbiórką moczu, którą należy wykonać według następujących zasad:
1. Badanie musi zostać wykonane w 7-9 dnia cyklu.
-Zbiórkę moczu prowadzi się od rana jednego dnia ( przy czym ten pierwszy mocz po spaniu oddaje się do toalety) i zbiera przez 24 godziny.Włączając porcję moczu po nocy następnego dnia.Wszystkie porcje wlewa się do butelki po wodzie mineralnej . Butelkę przechowuje się w lodówce.
Całość należy wymieszać.
-Nastepnie mierzy się całkowitą ilość oddanego moczu w ciągu 24h - wynik podaje sie w ml. Wynik musi byc dokladny, nie mozna mierzyć "na oko"( Pomiar ilości mozna dokonać za pomocą miarek-czajniczkow, które mozemy nabyc w sklepie gospodarczym.)
Na miejsce zawozimy tylko próbkę moczu z całej naszej dobowej zbiórki. Próbkę tą wlewamy do zwyklego pojemniczka na mocz, ktory mozemy kupic w aptece. Wazne jest to, zeby przed wlaniem moczu do pojemniczka, wymieszac caly mocz w butelce po wodzie mineralnej ( by nasza próbka przedstawiala usrednione wlasciwosci badanego obiektu).
-Na koniec na kartce należy zanotowac:
jakie jest podejrzenie/choroba
Całkowita Ilość oddanego całego moczu
Z którego dnia cyklu pochodzi zbiórka moczu 

Na wynik czeka sie okolo 6 tyodni.
Gdy juz będziemy na miejscu, proszę się kierować do poradni specjalistycznych.
Ps. Piszę te informacje, gdyż sama musialam sie fatygowac 2 razy do Warszawy, gdyz lekarze nie powiedzieli mi wszystkiego. Dowiedzialam sie dopiero na miejscu.
Mam nadzieje, ze komuś pomogę usmiech.gif

Ciąża rozpoczęta 5 lutego 2017
11dpo. Strasznie kreci mi się w glowie.Rano zrobiłam kolejny test i po dwóch minutach byla juz widoczna druga kreseczka.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego 2017, 10:17

Karola___ Czy kiedyś się uda... ? 24 lutego 2017, 10:38

10 dpo.

Mój pozytywny nastrój uleciał w kosmos ;/ wczoraj wieczorem jak tylko poczułam ból jak na @, od razu płacz. Żeby jeszcze bolało mnie podbrzusze, to mogłabym się nakręcać, że to ciąża, ale mnie zawsze bolą nogi. Dziwne wiem... po prostu mam mega ciężkie nogi i zazwyczaj na drugi dzień albo jeszcze tego samego dnia dostaję @.

Bardzo się martwię, nie wiem co zrobić, żeby nie myśleć ciągle o ciąży jak opętana. Doszło już do tego, że mierzę tempkę rano a dla samej siebie jeszcze wieczorem. W sumie to nie wiem po co.

Mąż już mi wczoraj nagadał, że nie minął nawet roku od kiedy zaczęliśmy się starać i to nie jest długo. Ale powiedzcie mi, czy to na prawdę normalne ? Wątpię...

Pocieszam się, że wykryli u mnie problem z prolaktyną i dziś minie pierwszy miesiąc od kuracji Dostinexem i Castagnusem i że może jak ona spadnie to będzie ok. Ale po cichu liczyłam, że może to ten właśnie cykl będzie tym szczęśliwym.

Wczoraj przed snem naczytałam się waszych pamiętników, optymistyczne jest to, że prawie każdy z nich skończył się ciążą, więc może i na mnie jest nadzieja.

Macie tak, że zaraz po ślubie każdy was pytał kiedy dzieci, a teraz już nawet nie pytają ? Nam to jeszcze czasem niektórzy ze znajomych w ramach żartów mówią, że "coś się słabo staramy". A my po prostu jak szaleni ;p.

2 miesiące temu stwierdziliśmy, że czas zacząć bardziej pilnować dni płodnych, po owu trochę odpuszczaliśmy, a teraz nasłuchałam się historii znajomych, że oni to przed samą @ i kończyło się ciążą, to chociaż wiem, że to mało prawdopodobne, to stwierdziliśmy "a co nam szkodzi" :)

I jak tu nie myśleć ciągle o jednym i przestać się się zadręczać...

Karola___ Czy kiedyś się uda... ? 24 lutego 2017, 10:38

10 dpo.

Mój pozytywny nastrój uleciał w kosmos ;/ wczoraj wieczorem jak tylko poczułam ból jak na @, od razu płacz. Żeby jeszcze bolało mnie podbrzusze, to mogłabym się nakręcać, że to ciąża, ale mnie zawsze bolą nogi. Dziwne wiem... po prostu mam mega ciężkie nogi i zazwyczaj na drugi dzień albo jeszcze tego samego dnia dostaję @.

Bardzo się martwię, nie wiem co zrobić, żeby nie myśleć ciągle o ciąży jak opętana. Doszło już do tego, że mierzę tempkę rano a dla samej siebie jeszcze wieczorem. W sumie to nie wiem po co.

Mąż już mi wczoraj nagadał, że nie minął nawet roku od kiedy zaczęliśmy się starać i to nie jest długo. Ale powiedzcie mi, czy to na prawdę normalne ? Wątpię...

Pocieszam się, że wykryli u mnie problem z prolaktyną i dziś minie pierwszy miesiąc od kuracji Dostinexem i Castagnusem i że może jak ona spadnie to będzie ok. Ale po cichu liczyłam, że może to ten właśnie cykl będzie tym szczęśliwym.

Wczoraj przed snem naczytałam się waszych pamiętników, optymistyczne jest to, że prawie każdy z nich skończył się ciążą, więc może i na mnie jest nadzieja.

Macie tak, że zaraz po ślubie każdy was pytał kiedy dzieci, a teraz już nawet nie pytają ? Nam to jeszcze czasem niektórzy ze znajomych w ramach żartów mówią, że "coś się słabo staramy". A my po prostu jak szaleni ;p.

2 miesiące temu stwierdziliśmy, że czas zacząć bardziej pilnować dni płodnych, po owu trochę odpuszczaliśmy, a teraz nasłuchałam się historii znajomych, że oni to przed samą @ i kończyło się ciążą, to chociaż wiem, że to mało prawdopodobne, to stwierdziliśmy "a co nam szkodzi" :)

I jak tu nie myśleć ciągle o jednym i przestać się się zadręczać...

33 TYDZIEŃ !!!
+/- 55 dni
+/- 8 tygodni !

Moje szczęście już niebawem cię przytulę !
Kolejna wizyta 22.03 będziemy na dwa dni przed 37 tygodniem !! Ciekawa jestem czy wytrwamy do tej wizyty :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 czerwca 2018, 18:49

Jesteśmy po i przed prenatalnymi... Tak tak... NT w normie, kość nosowa jest, przepływy ok ale tętno 143 więc dr wciągnął mnie w program badań prenatalnych i za tydzień krew oraz jeszcze raz sprawdzimy tętno.
Do tej pory ładne było w okolicach 160 a tu wczoraj takie coś :/ z mężem podejrzewany że ten nasz dzieć spał bo tylko raz się ruszył jakby chciał powiedzieć "ej nie świeć mi po oczach".

Ryzyko wyszło mimo wszystko niskie więc badania krwi to raczej formalności.

Skierowanie do programu będzie obowiązywało także na kolejnych badaniach 20-22tc, fajnie, odciąży nas to trochę finansowo.

Oby tylko z maluszkiem było wszystko dobrze a wczorajsze tętno to rzeczywiście sen...

Balladyna Małe szczęście!! 24 lutego 2017, 12:01

37t0d

Witam się w 38 tygodniu! Mogę już jechać rodzić do Oławy!
Wczoraj na wizycie (ten sam doktor, który 10 dni temu nie dawał nam tygodnia) stwierdził, że dziecko jest nisko, ale bez szaleństwa i pewnie dotrwam do terminu. W książeczce wpisał mi datę 20 marca! Kiedy moja data jest na 17 marca! Rozpłakałam się, zmienię sobie datę po kolejnej wizycie. Mam to gdzieś. Moja data to 17 marca!

Juz nie mogę. Jestem strzępkiem nerwów. Mam dość ciąży. Wszystko mnie boli.

Alicja 28 Niepłodna wtórnie 22 marca 2017, 12:04

19 tydzień ciąży.
Nadal brak ruchów maleństwa :(

omii Maluszek 24 lutego 2017, 12:35

7 miesiąc starań, 11dc, 3 dpo (?)
Ovufriend wyznaczył mi owulację na 8dc przerywanymi kreskami.
Od wczoraj pobolewają mnie piersi i są dziwnie inne, pełniejsze i czasami sutki są fioletowe i większe niż dotychczas, może to moja wyobraźnia :D nie wiem ale boleć bolą po bokach, najbardziej przy dotyku. może źle się położyłam i przez całą noc leżąc na piersiach teraz bolą? yhh.
w środę upiekłam pierwszy raz w życiu faworki. narzeczony był ze mnie dumny, ja z siebie też -nie lubię gotować :D ale on lubi faworki więc dla Niego zrobiłam, trochę spiekłam ale są :D

Iw-onka Starania po 40-tce 25 lutego 2017, 17:51

Dziś zaspałam na mierzenie tempki, co specjalnie mnie nie martwi bo nic teraz z planów nie wyjdzie.
Czekam na nowy cykl- zobaczymy co przyniesie. Z mężem też jakoś tak się nie układa ostatnio. Cóż wiosna idzie może z nią przyjdzie zieleń.

3 DC 21 CS

No więc kolejny cykl, najpewniej skończy się @. W sumie to nie mam za bardzo o czym pisać. Jutro wyniki egzaminu. Poza tym nic...

14dc
Dopada mnie jakieś życiowe znudzenie. Błagalnie szukam "jak to mowię" sensu zycia.
Uwielbiam stawiać sobie cele w życiu i pokonywać nowe wyzwania.
Ale na ten rok najzwyczajniej nie mam takich. Nie mogę znaleźć tej wartości która sprawi ze będę chciała wstać z łóżka, cieżko pracować, odkładać pieniądze...
Jedyne czego pragnę całym sercem to małego Dzwoneczka.
Niestety to nie jest zależne w 100% ode mnie, i co teraz ...

Beznadzieję ostatnio sie czuje. Dopadł mnie straszliwy ból pleców i juz nie wiem jak sobie z tym radzić.
Plan na weekend - basen !!!! Potrzebuje tak bardzo popływać i zrelaksować ciało !

Moje samopoczucie wcale nie pomaga Nam w staraniu !

13 DC

Byłam u nowego gina. Zrobił na mnie dobre wrażenie, choć mu nie ufam do końca.
Co mnie zszokowało to że ovu mi się przesunęła. Pęcherzyki na prawym jajniku 17mm endo prawie 9mm.

Więc nie było źle. Lekarz kazał <3 w poniedziałek, wtedy oceniał że może być ovu.
Nowy gin chce mnie widzieć w 2 fazie by sprawdzić czy ovu była i jak moje endo

14DC

jajniki bardzo mnie bolały. Czułam że owulka tuż tuż.

15DC

pozytywny test ovu. 2 gube krechy, takich dawno nie widziała.
<3 pełną parą

16DC

znowu test ovu pozytywny, organizm szaleje.


18DC

Byłam u lekarza. Potwierdził przebytą ovu, lecz jego zdaniem nieco za małe endo bo tylko 7,8mm

Kolejny cykl CLO.

Ale bez monitoringu, bo na mojego pecha gin ma w tym czasie urlop.
Tu trzeba mieć pecha.

Ale mimo wszystko kazał wyluzować i się starać. Stwierdził że nie ma czasu na branie wolnego. Mam już swoje lata więc trzeba się spieszyć.
Stwierdził że do końca roku zajdę w ciąże.
że nie jestem złym przypadkiem. Tylko trzeba będzie pokombinować na jakie dawki organizm zareaguje. Jest zdania że jeśli pęcherzyki rosną to dużej dawki Clo nie trzeba.

A na menopauzę co poprzednia gin powiedziała ----wyśmiał ją. Nie kazał do niej chodzić.

Kazał abym mu zaufała i robiła co mówi.

Nie mam wyboru, nic nie tracę, zaufam mu.

Dał mi Bromergon choć prolaktynę mam 15, ale stwierdził że lepiej abym brała. Malą dawkę ale brała.

Jestem spokojna. To mnie cieszy. Kolejny cykl będzie na luzie.
A kwiecień pełne starania.




Hedgehog Pamiętnik jeżyka 35+ 2 września 2019, 09:26

Jesteśmy już w domu. Wybrałam go przed jego standardowa pora drzemki. Dosłownie minutę temu odłożyłam go do swojego lozeczka.

W żłobku nie płakał. Zbierało mu się ale nie płakał. Kiedy przyszłam go odebrać olewał mnie, wolał autko. Chyba się obraził.

Zobaczymy jak będzie reagował na żłobek za kilka dni kiedy zrozumie że to nie jednorazowy wybryk tylko codzienność.

Ciąża zakończona 3 sierpnia 2017


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2017, 13:49

Izabelle i Nika, pozwólcie, że odpowiem Wam tutaj, zbiorczo.
Podwyższony kwas foliowy często idzie w parze z podwyższoną homocysteiną, a to już jest problem, który m.in. uniemożliwia zagnieżdżenie. Ewidentnie był to mój problem. Wprawdzie gdy ja robiłam to badanie (przeszło trzy tygodnie po poronieniu biochemicznym) homocysteina była w porządku (6,39 - w ciąży uznaje się za bezpieczny poziom poniżej 8 ), ale może to kwestia tego, że już od dwóch miesięcy brałam Actifolin(0,4 mg metafoliny+0,4 syntetycznego kwasu). Jednocześnie kwas foliowy prawie dwukrotnie przekraczał normę. To z kolei może mieć toksyczny wpływ na organizm. Zamieniłam Actifolin na kwas w całości metylowany (0,8 mg), dorzuciłam metylowane formy B12 i B6, no i cóż, wyszło ;-)

Badanie na mutacje MTHFR było już w zasadzie formalnością, ale dobrze wiedzieć, że mam "tylko" heterozygoty. Dzięki temu wiem też, że powinnam się suplementować metafoliną do końca życia.

O ile pamięć mnie nie zawodzi, każda z Was miała ciążę biochemiczną, stąd moja sugestia. Dobrze, że już od jakiegoś czasu jesteście na metafolinie, ale mimo wszystko warto sprawdzić poziom kwasu (być może nie jest to wystarczająca dawka).


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lutego 2017, 14:34

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)