17 dc
Aktualnie czytana książka: "Kryminalistka" J.Jodełka
Do dupy z tym wszystkim. Mimo brania clo pęcherzyk od ostatniej wizyty urósł tylko 3 mm i ma 14 mm. Ginekolog spisał ten cs na straty... Jutro jeszcze jedna wizyta, ale właściwie to po to, aby upewnić się, że nic z tego. Od następnego cs podwójna dawka clo. Jeżeli nie pomoże to startujemy z Lametta 
Jest mi okropnie smutno, bo naprawdę miałam duże nadzieje...
Wizyty co 3tyg to nie był dobry pomysł... już mi za długo a to dopiero 2tyg od ostatniego podglądu 
Ruchów nadal brak, chyba że nie wiem czego się spodziewać...
Wczoraj jakieś żółte gluty na papierze, dziś chciałam się wcisnąć na wizytę do gin ale niestety cały tydzień go nie ma. Co ja zrobię latem jak weźmie 2-3tyg urlopu a ja już na końcówce będę?
Całkiem dobrze się czuję. Wręcz idealnie - sama nie wiem czy to dobrze czy jednak powinno mnie martwić.
Boję się o tego mojego malucha 
Próbuje wierzyć i myśleć pozytywnie - ciężka sprawa...
11 dc dzisiaj zauważyłam u siebie rozciągliwy śluz który jest troche przejrzysty i troche kremowy. Do tego wczoraj spadek temperatury di 36,18 a dzisiaj już 36,39.Czyżbym miała już. owulację? I to akurat kiedy mąż wraca dopiero jutro!
Mały waży już 3725, na ktg wychodzą lekkie skurcze,ale lekarz mówi że to jeszcze nie to!! Puchnę jak cholera!! Waga przez to wzrasta!!! Mam doła i to konkretnego,jeszcze na dokładne badanie GBS wyszło dodatnie!!!! Co za gówno się przypelętało do mnie i skąd!!!!?? Lekarz mnie pocieszał a mi się chciało ryczeć!! Mam już dość wszystkiego 
9t. CP
Tydzień temu kazali mi czekać... beta raz spadała, a raz wzrastała i de facto stała w miejscu.
Dzisiejszy wynik: 2109 miu.
Jutro USG i decyzja co dalej, bo ryzyko jest zbyt duże.
Sytuacja powoli zaczyna mnie przerastać.
no i mam wyniki 
czynnik V leiden - prawidłowy
czynnik V R2 - prawidłowy
protrombina /czynnik II -prawidłowy
MTHFR C677T - Prawidłowy
MTHFR A1298C - prawidłowy
i ten nie prawidłowy 
PAI - 1 4G układ heterozygotyczny - nieprawidłowy 



czy któraś z Was ma tak samo jak ja ??
Dziś byłam w oddalonej o 100km w jedną stronę klinice parents by mąż zbadał żołnierze.Miało być super wizyta umówioną mąż 5dni z wstrzemięźliwości a zaszlismy tam super pokój ok gazetki no i jedno wielkie fiasko:(
Czekałam na niego na poczekalni on mi pisze po 15 min że tak się zestresowl że nie da rady no to co miałam mówić trudno jak się nie da to co zrobić
W myślach wiedziałam że tak bedzie bo przez całą drogę bał się że nie da rady chociaż spróbował
Wcześniej jak się badał to dowodził materiał z domu tylko teraz stwierdził że laboratorium jest nie fajne i chce do kliniki eh chyba będziemy musieli przeprosić nasze laboratorium i w przyszłym miesiącu zbadać żołnierze u nas w "niefajnym" laboratorium
Szkoda tylko naszego urlopu i planu na ten miesiąc bo planowałam za tydzień jak będą wyniki pojechać do tej kliniki na konsultacje a tak z grudniowym i wynikami nie będziemy jezdzic
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 marca 2017, 18:38
Pecherzyki dwa 22mm i 21mm...az sie boje miec nadzieje...jutro IUI
Niestety.. na 30 urodziny rowniez nie dostane upragnionego prezentu
36t5dz
23dni do tp
Ja juz po wizycie.
Rozwarcie mam na 1cm ale szyjka ma 3.5cm. Dobrze by bylo zeby corcia jeszcze chociaz tydzień wytrzymala bo waga jest niska 2405g w dodatku przez ostatnie 21dni uroslq tylko 340g czym jestem bardzo zmartwiona. Najbardziej oczywiście brzuszek odstaje wymiarami.
Gin mi kazał przez tydzien nic w domu nie robić, zadnego seksu itp.
Bo w razie gdybym juz urodzila to by corcia musiala byc dłużej w szpitalu ze wzgledu na wagę.
14 dc
po wizycie na ul. Polanka
Pęcherzyk owulacyjny o nieregularnych wymiarach (jestem w trakcie owulacji). Idelany czas na test pct.
Wynik negatywny czyli żle. W pierwszej chwili myślałam że negatyw to dobrze. Ale wyszło coś takiego napisala mi na kartce:
PC test, 14 dc, śluz obfity, 13h po współżyciu, uwidoczniono pojedyńcze plemniki bez ruchu, wynik:negatywny.
Z ta kartką mam iść do swojego lekarza i on będzie wiedział co dalej. Dr, powiedziała, że prawdopodobnie to jest przyczyna ze ciazy brak. Ale mam sie nie martwic bo sa na to leki. Mój sluz nie wspolpracuje z plemnikami.
Jednak ja sama niewiem czy mam wrogi śluz czy niekoniecznie. No bo moze byc cos ze strony męża też.Teraz tak myślę, że on miał badane nasienie okolo 3 lata temu i były w miarę dobre więc nie możliwe żeby żaden się nie ruszał.Mogły np się pogorszyć ale nie że wszystkie martwe... Cóż teraz muszę czekać na wizytę u dr. Olejniczaka na 20 kwietnia
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 marca 2017, 20:51
Mąż wraca dzisiaj w nocy więc może nic straconego
Dzis juz sroda! Niedowiary..
Taki poranek dzis mielismy
zszedl z lozka i slysze ze ktos chrapka 

Tu jeszcze poniedzialkowe zdjecia 


Wczoraj (28.03.2017) Nelusia miala kolejne szczepjenie.. to byl istny horror
taki straszny placz.. moja biedna
az 4 uklucia
wazy 5,13 kg pewnie spalaby sobie smacznie zmeczona tym wszystkim ale musialam zmienic jej pampersa bo miala niespodzianke
no i jakos pod koniec ubierania zaczela sie krecic i potem domagala sie o mleczko. Nakarmilam ja i polozylam do bujaczka a ona sobie lezala i sie usmiechala
potem zasnela a ja spokojnie pozmywalam a gdy poszlam do gory to Krolewicz sie obudzil 





Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2017, 07:43
17 tydzień (16+3)
Dzień zaczęłam przed 6:00 synek płakał, poszłam do niego poprawiłam poduszkę, podałam przytulankę, on zasnął i nadal chrapie a dochodzi 9:00 a ja już oka nie zmrużyłam.
Oczywiście zasnąć nie mogłam, bo zaczęłam rozmyślać o dzisiejszej wizycie. Mam w planach pojechać do innego lekarza, chce zmienić prowadzącego i pomyślałam o ordynatorze szpitala w którym urodził się synek. Facet jest konkretny i rzeczowy, to on robił mi cesarkę, niestety przyjmuje tylko raz w tygodniu i nie ma do niego zapisów na wyznaczoną godzinę tylko siedzi się w kolejce na zasadzie kto pierwszy zaklepie kolejkę ten wchodzi- masakra. Podobno kolejki do niego ogromne... Pojade dużo przed czasem przyjmowania zająć kolejkę, obym nie kwitła tam kilku godzin. Idę oczywiscie prywatnie, bo na nfz przyjmuje tez tylko raz w tygodniu i jak chciałam się zapisać w tamtym tygodniu to pierwszy dostępny termin był na koniec kwietnia
mam nadzieje że te kolejki o czymś świadczą.
Mam nadzieje, że dzidzia bedzie współpracować i da sobie wszytko pomierzyć oczywiscie liczę też na to że dziś poznam płeć.
No i jeszcze muszę się pochwalić, że wczoraj poczułam pierwsze smyrnięcia. Mam nadzieje że zaczną się teraz regulanie powtarzać, co bedzie oznaczało, że się nie pomyliłam i to z pewnoscią są ruchy maleństwa
godz 9:01, w śluzie pojawiła się kawa z dużą ilością mleka... już wiem że @ blisko...
migrena zapowiadająca okresowe męki <umieram>
25 tydzień 6 dzień
Już tylko (niektórzy pewnie uważają, że aż) 99 dni do porodu! Nie żadna setka z przodu tylko już tylko dziesiątki! Dziewczyny ostatnio tak szczęśliwa byłam chyba jak zobaczyłam swój pozytywny test ciążowy. Tak jakby dopiero teraz naprawdę do mnie doszło, że będę..co ja piszę! jestem mamą! To takie szczęście, że aż się płakać chce ze wzruszenia
Ostatnio miałam dnie kiedy byłam w dole, martwiłam się. Ja wiem, że to jeszcze 3 miesiące. Wiem, ale jak popatrzyłam na te 99 dni to nagle moje akumulatory zostały na fula naładowane.
Poza tym po południu jadę po wyniki, mam nadzieję, że będą dobre. Poproszę dzisiaj mamę żeby zniosła mi wory z ubrankami ze strychu. Muszę je przepatrzeć, które nadadzą się dla malutkiej. Z racji tego, że dzisiaj ma być też ładna pogoda to zrobię to na dworze, przynajmniej się dotlenię.
Jutro USG, strasznie się stresuję, chociaż wiem, że na nic nie mam wpływu i muszę się pogodzić z tym co dla mnie przyszykował los.
Chcialabym aby wszystko było już dobrze...
Jutro USG, strasznie się stresuję, chociaż wiem, że na nic nie mam wpływu i muszę się pogodzić z tym co dla mnie przyszykował los.
Chcialabym aby wszystko było już dobrze...
18tc (17t0d)
Jesteśmy w szpitalu - trochę na siłę 
Pobolewał mnie brzuch i dziwnie prawa strona jakby jajnik. Strach zwyciężył i pojechaliśmy na IP. Wolałabym żeby zbadali, zrobili USG i jak oki to do domu a tu ordynator wysłał mnie na oddział na obserwacje 
Z maluchem dobrze, tętno 141 miarowe. Rośnie ładnie. Dwóch lekarzy dziś potwierdziło że rośnie chłop 
Tatuś nam się chyba wystraszył bo widziałam chyba łezke w oku - kochany jest :*
Skarbek bierze przykład z psiego brata i zwija się w kuleczke
wcisnął się w lewą część macicy i gin miał problem z pomiarami, później się pięknie wyprostował na całość i widziałam jak się rusza 
Miała być Ola a będzie... to jeszcze trzeba ustalić 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.