Cycki niby coś tam dają o sobie znać.
Ale Ja nie o tym. Mam schize normalnie. Byłam na cwiczeniach tydz temu I wydawalo mi sie, że ucisk na brzuch powoduje dyskomfort. Dziś to samo. Nawet bardziej. Baraszkowalismy sie I mąż lekko mnie przygniutl. Znowu schiza, że a jak jest fasolka, to zeby się nic nie stało. Nie wiem jak wytrzymam 2 dni. Czy przyjdzie. Czy nie
. Zwariować można....
Musiałam się wygadać
Może teraz przymkne oko. Ehhhhh

6 dc / 11cs
Kilka dni odpoczynku od forum i pamiętników ale wróciłam
.
Polecam przeczytać nowy wpis mamy ginekolog:
https://mamaginekolog.pl/zrobic-zeby-zrobic/
Jeśli w tym cyklu nie uda się to postanowiłam, że odpuszczę monitoringi owulacji, mierzenie temperatury i po prostu pójdziemy na żywioł i spróbujemy bez obserwacji co drugi dzień
tym bardziej że chęci są więc żadnego przymusu nie będzie
.Teraz też spróbujemy co drugi dzień bo wcześniej różnie to bywało ale teraz jeszcze pójdę na monitoring i mierze temperaturkę i sprawdzę progesteron i prolaktynę
.
Dopiero 6dc ale @ sobie poszła
więc zaczęliśmy od razu starania a co !
.
Jeszcze 4 dni pracy i urlopik
.
6 dc.
Chandra jednak nie minęła. Wczoraj doznałam niekontrolowanego napadu płaczu. Rano spotkaliśmy w sklepie znajomych męża z pracy z kilkunastotygodniową córeczką... następnie na fb natknęłam się na piękne zdjęcia z sesji brzuszkowej... a wieczorem mąż zadzwonił do przyjaciół, którzy "zaszli" podczas podróży poślubnej... rozmawiali na głośnomowiacym o tym, jak się czuje przyszła mama, opowiadali jak maleństwo skakało podczas usg...
Nie wytrzymałam. Mąż znalazł mnie zapłakaną w łazience kilkanaście minut później. Potem ryczałam cały wieczór, dopóki nie zasnełam.
Co się za mną dzieje??! Chyba dostaję na głowę... to nie jest normalne. Czas najwyższy zacząć ogarniać psychologa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 00:38
Nie wytrzymałam.
Wynik negatywny.
@ brak
Objawów @ jakichkolwiek brak
Zastanawiam się nad tym czy może jednak zdecydować się na metforminę bo ostatnio dieta mi troche słabiej idzie. Boję się też tego że mogę po niej zgubić kilogramy a jestem osobą szczupła i dobrze mi ze swoją wagą
Wizyta u gin wyszła cudownie był ze mną S. Widzieliśmy nasze maleństwo. Oboje jesteśmy bardzo szczesliwi.
Dzisiaj siedze w poczekalni w labolatorium głodna smutna i mnie mdli. Mam wrazenie ze osoby wokół mnie śmierdzą strasznie.... Mam nadzieję że na nikogo nie zwymiotuje. Nie nawidze siedziec glosna tym bardziej jak na glodnego mam mdłości zwykle po śniadaniu przechodziły. Oby tylko wyniki wyszły ok.
Wybraliśmy z S. Wstępnie imiona Iza albo Staś
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 08:35
26DC
Już za chwileczkę, już za momencik mogę spodziewać się @. U mnie jak w zegarku, co 28 dni, raz był gdzieś tam przeskok do 31 dni, ale w następnym cyklu się unormowało.
Od wczoraj źle się czuję, jestem senna, zmęczona, dziś z resztą podobnie choć mam wolne to pewnie zaraz sobie drzemkę zrobię - non stop ziewam.
Bolą mnie jajniki, ale nie jak na @, a podobnie jak przy infekcji którą miałam w zeszłym miesiącu.
Zaczęłam mierzyć temperaturę - dziś 37.2 nie wiem to dobrze czy źle, bo nigdy tego nie robiłam...
w 9dc, nie nastawiam się na ciążę, bo później tylko łzy... czekam do @
11 dc 6 cs (pełną parą)
Witajcie kochane :*
Temperatura dzisiaj spadła jeszcze bardziej czyli owu coraz bliżej
od wczoraj coś kiepsko się czuję
i humor mam jakiś taki nie do życia i fizycznie kiepsko się czuję, nie wiem czym to jest spowodowane...
Jajniki czuję od rana, na prawdę jeszcze nigdy ich tak nie czułam, ale lekarz wczoraj mnie zapewniał że wszystko na pewno jest w porządku i jest to normalne 
Zabrałam również na wizytę testy owu i tak jak myślałam dla mnie te kreski już są jednakowe
według lekarza pozytywny wyszedł już w niedzielę

Czekam na wzrost temp żeby mieć pewność że jajo pękło 
Jutro jedziemy do Energylandii wreszcie się zabawimy do porządku jak dzieciaki 
Miłego dnia kochane :*
2 dzień okresu, zapomniałam leków, do tego wizyta u ginekologa. denerwuje sie jak diabli! od rana zioła pije. żeby było dobrze.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 10:06
No i masz babo placek...
Chcialas objawy to masz 
Dzień do D***
Caly dzień jestem mocno osłabiona. Rano dalam radę "zrobić" jedną klientke, reszte musiałam odwołać.
Każdy krok to zawroty głowy. Każdy zapach i widok jedzenia to odruch wymiotny. Bóle brzucha ale takie lekkie pewnie powłoki brzuszne się rozluźniają czy coś w ten deseń. Leżę i patrze jak dzieci zamieniają mój dom w jakiś śmietnik. Każda próba sprzątania kończy się tym że mi słabo i niedobrze ;(
Niepamietam żebym kiedyś czuła się tak dziwnie 
Mam nadzieję że jutro będzie lepiej bo miałam zrobić dzieciom segregacje ubrań do szkoły itp....
7 dc.
Dzisiejszy dzień przyniósł dobre wieści.
Dzwonili ze szpitala, że ktoś zrezygnował i zwolniło się miejsce w klinice leczenia niepłodności.
Zamiast w październiku, wizytę mamy w ten piątek 
11.08.2017 godz. 14:45.
Przynajmniej nie musimy czekać kolejnych dwóch miesięcy... teraz pytanie... starać się w najbliższych dniach, czy nie???
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 11:51
Dziś 17 dc. W tamtym cyklu miałam ovu w tym dniu, bo i lekarz powiedział ze trafilo mu się... ale wtedy czułam bol jajników. Na razie nic nie odczuwam... może faktycznie mi się przesunie i dluzszy będę miała cykl. Bo w tamtym to jakas anomalia. Rzadko kiedy miałam takie cykle 28/29 dniowe. Także mam nadzieje ze przed końcem tego miesiąca będę miała okres.
Dziś 17 dc. W tamtym cyklu miałam ovu w tym dniu, bo i lekarz powiedział ze trafilo mu się... ale wtedy czułam bol jajników. Na razie nic nie odczuwam... może faktycznie mi się przesunie i dluzszy będę miała cykl. Bo w tamtym to jakas anomalia. Rzadko kiedy miałam takie cykle 28/29 dniowe. Także mam nadzieje ze przed końcem tego miesiąca będę miała okres.
20 dc
Owulacja wyznaczona na 17 dc.
Pierwsza zachcianka za mną ogórki malosolne sztuk 8 zagryzione slodziutkim dużym jabłkiem PYSZNE 
25dc.
Miałam w pracy spięcie z szefem. Z natury jest gburowaty, ale dziś przeszedł samego siebie... mam dziś wszystkiego dość. Mam ochote się zwolnić, choć za miesiąc mam obiecaną umowę. Mam alternatywne nieumowne źródło dochodu, ale chcialam prace na umowe żeby poczuć sie pewniej, mieć zaplecze w razie choroby czy ciąży i móc sobie pójść na L4 bez obaw, ale czy warto sie męczyć i stresować? Pomóżcie... 
36 tydzień (35+2)
Od wczoraj męczy mnie biegunka... do tego dużo skurczy przepowiadających, podsumowując nie czuje się najlepiej.
Wizyta u dr na nfz.
Szyjka uformowana, zamknięta. Na usg ok. Mała niewiele podrosła przez ostatnie 3 tygodnie. Waży 2500. Lakarz twierdzi, że przybrała ksiązkowo bo 150 na tydzień ja liczyłam na to że bedzie już ciut wieksza.
Przepływy w pępowinie ok, moim małym przyrostem wagi (od poczatku ciazy 6kg , w ostatnim miesiącu nic nie przybrałam), mam się nie przejmować - lekarz podał przykład niedawnej swojej pacjentki gdzie w ciązy nie przytyła wcale a dziecko ważyło 4200.
Dostałam skierowanie na cesarkę i instrukcję do jakiego szpitala mam sie udać w razie przedwczesnego porodu. U nas w miescie ani tam gdzie planuje rodzić nie odbierają wcześniaków wiec poki nie bede miała ciazy donoszonej w razie "W" tu ani tam mnie nie potną tylko wyślą do innego wiekszego szpitala wiec lepiej od razu tam jechać.
Po południu tak mnie męczyły skurcze, że wzięłam nospę. Przeszło
biegunka nie odpuściła. Czyżby organizm się oczyszczał przed porodem...? Moze dlatego lekarz powiedział, gdzie mam jechać w razie przedwczesnego porodu... Niech mała siedzi jeszcze w brzuchu, jest zdecydowanie za mała!
Jutro pobranie wymazu na GBS
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 19:03
6dc.
Dzisiaj znowu poćwiczyłam...nie wiem właśnie jak dałam radę, ponieważ po ostatnich dniach to dzisiaj odezwały się zakwasy.. tak porządne,że czułam je nawet gdy po prostu chodziłam; o kucaniu czy siadaniu nie wspominając. Nie narzekam. Ważne,że robię coś dla siebie. Mam nadzieję,że fasolce to niczego nie utrudni.
Byłam dzisiaj na małych zakupach. Oczywiście nie kupiłam tego co chciałam ale za to znalazła się jedna malutka rzecz...

Nie, nie - jeszcze nie wpadam w wir zakupów
Na razie to jedyne bodziaki jakie mam , a przeznaczone są na tą wyjątkową chwilę kiedy okaże się ,że nam się udało. Kiedyś do pudełeczka na sam dół włożę pozytywny test i przykryję go właśnie ubrankiem. Misiek będzie miał niespodziankę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 sierpnia 2017, 21:54
Hej kochane, mam pytanie robić jutro znowu progesteron? Robię badania prywatnie, nie chodzi o $ tylko o sam sensu badania znowu skoro jest wysoki? Jak Wy sądzicie ? 
Powoli oswajam się z myślą o ciąży. Wczorajsze wyniki mnie uspokoiły. Cieszę się że nie występują żadne plamienia 
Wczoraj zakupiłam owocki, ciemne pieczywo. Będę się zdrowo odżywiać. Nie chcę przytyć dużo. I tak mam kilka kg za dużo. A jak lekarz pozwoli to rower spacery, lekkie ćwiczenia na nogi aby się wzmocnić. Póki co bardzo się oszczędzam. Niech się kruszyna dobrze zadomowi
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.