mychowe W oczekiwaniu:) 1 października 2013, 14:49

Jutro koncze 9 tydzien.
Jak to jest z tym piciem?
Przez mdlosci smak wody i w ogole wyobraznia picia czegokolwiek sprawia, ze zbiera mi sie na wymioty.. Licze w ml ile wypijam i sie upewniam, ze jest to chociaz 1,5l kazdego dnia. Wiecej czasami nie potrafie. Pozniej budze sie w nocy i mnie suszy, a jak sie napije wody,to znowu mi niedobrze i nie moge zasnac i tak w kolko.. Dobrze, ze nie wymiotuje juz wiecej, bo bym siebie i Kropka odwodnila...
Tymczasem miewam lekkie bole, jak w okresie, czyli wszystkosie powieksza.. Nie bylo tego w poprzedniej ciazy,bo Kropek urosltylko do 13mm i ani wiecej,wiec przestalo sie powiekszac..
Tymczasem odczuwam pozytywne wibracje i jestem dobrej mysli. W czwartek przelozona wizyta u poloznej, a za 3 tygodnie usg:)

ostatni weekend działa się magia bo akurat przyjechał mój kochany udało mu się przyjechać pod pretekstem że niby wesele mamy w rodzinie ;) piątek , sobota , niedziela i poniedziałek to były bardzo emocjonujące dni w łóżku i nie tylko ;D ... aż w końcu nadszedł dzień zrobienia testu ... rano szybciutko biegnę do apteki szczęśliwa i w domu nadszedł czas... jaki wynik już ze łzami w oczach widzę tę przeklętą jedną KRESKĘ ... i co ? dzień płynie dalej to co mam robić ?? idę rozkroje kurczaka , posprzątam , wyjdę z psem ... a w głowie jedno co ze mną nie tak??? dlaczego to nie może być prostsze??? Jeszcze muszę zadzwonić do ukochanego i powiedzieć mu o kolejnej porażce...

Borze jeżeli istniejesz dlaczego te kobiety które nie chcą mają dzieci i w dodatku je nie szanują a nawet ZABIJAJĄ ... a ja ??? i inne kobiety które tak bardzo pragną pokochać ???

List do plemnika!
Pośród wielu swych braci, Ty jedyny odnajdziesz Komórkę Mą Jajową. Fajna jest wiesz. Reszta się może tylko gapić jak zdobywasz szczyty możliwości. Wsłuchaj się w swoje instynkta i wal śmiało do celu. Błagam! Niech Ci się kierunki nie popieprzą! jak spotkasz Ją, to będziesz wiedział, że to ona. Ładnie ją poproś, żeby Ciebie wpuściła, żeby focha nie strzeliła. Wiesz jak to jest z tymi Komórkami Jajowymi....
Masz jedną szansę. Wytrzymaj i dobierz się do niej jak należy. Cel jest przecież zacny. Sam wiesz. Nie zważaj na przeciwności....wiesz mało śluzu czy coś.....
A, że geny, które niesiesz są bezcenne, to się nie ociągaj i migiem załatw to jak trzeba.
Świat będzie z Ciebie dumny! Czekamy! Dasz radę!

Klaudia93 starania po stracie córeczki 17 stycznia 2014, 19:02

I po 1-szym dniu w pracy;)) bylo extra cos nowego..wsrod ludzi dziewczyny tam bardzo przyjazne..nawet nie mial czasu by myslec o staraniach i to mi pasuje;)

frutka :) 1 października 2013, 16:32

dostałam @ no ku**** !!!
czuję się bezwartościowa
wiem, ze to głupie, ale tak się czuję. Całe stereotypowe myślenie mi sie włącza..jestem bezużyteczna..jestem jakaś felerna, ostatnio codziennie chodzę na jakieś badania: a to hormony, a to cukier, a to witaminy, a to żelazo, a to mocz...oczywiście pęcherz rozszalał sie na dobre, bo nie wystarczy jednego, trzeba żebym jeszcze układ moczowy sobie leczyła co 2 miesiące..dzisiaj myślałam że zejdę z bólu, a wyniki posiewu dopiero w pt. oczywiscie skończy się na prochach..kuźwa ja mam dopiero 28 lat, a bywam u lekarza 5x częściej niż moja babcia!!!co jest ze mna nie tak?!

poprzesuwały mi sie te okresy..termin laparo juz nie wypada w 8-9 dc jak to wyliczałam w lipcu, tylko w 3-4, co oznacza, że jest niedobrze i nie przyjmą mnie na oddział...pojęcia nie mam jak mam dzwonić i przekładać to wszytko, czy cokolwiek się uda przełożyć, czy znowu 3 miesiące się bujać.. wszystko jedno, na co ja liczę, przecież w ciążę zachodzą tylko wybrani...

gosia89 udało się po 9 latach 1 października 2013, 17:31

wczorajszy test negatywny. dziś rano byłam na becie wynik jutro. jestem taka ciekawa i bardzo boję się rozczarowania. dziś juz myslałam że dostałam @ bo miałam taki ból brzucha ale nic na szczescie nie bylo.

ten tydzien pracuje na nocna zmianę więc temp do konca nie jest wiarygodna.

Jak to było? Proście a będzie Wam dane:)? To i listy piszmy a co:)

8 dc według gina 7dc
endo 67
prawy 99

nie jest źle

frutka :) 1 października 2013, 20:49

koleżanka w pracy dziś stwierdziła z nutką żalu w głosie, że już ok. dwa lata nie może pić, bo aktualnie karmi, w tamtym roku urodziła. Ja mówię do niej: ale za to jakie masz ładne dzieci. A ona do mnie: jaki problem, zbieraj męża do roboty i za rok też będziesz takie mieć. Pośmiałam się, pożartowałam i tyle. Każda z nas zna takich zdarzeń tysiące.. Jakie to proste..

Po pracy poszłam na prześwietlenie klatki piersiowej - potrzebne do laparoskopii. Przed drzwiami pracowni rtg spotkałam kobietę, zagaduje mnie po co badanie, na co itp. Mówię, ze mam problem z jajnikami i będę miała laparoskopię. A ona do mnie: a to Pani w ciążę nie może zajść? Moja córka już 7 lat nie zachodzi..
swój swojego pozna..

felice gatto mamooo, co z tą siostrą? 1 października 2013, 20:53

Rozmowa dnia. Dwie osoby. Dajmy na to.... Staszek i Marysia. Wspólne gospodarstwo domowe, ich dwoje i jedno niepełnoletnie do kompletu. Wiadomo, Staszek, jak to często bywa, zarabia od Marysi więcej. Marysia ma pensję, oczywiście, nawet nie taką tragiczną, ale przy Staszku odpada w przedbiegach. W związku z powyższym siłą rzeczy to Staszek odpowiedzialny jest za większość zakupów i rachunki. W końcu Marysia z dupy sobie pieniędzy nie wyjmie, choć bardzo by chciała. Ale nie w tym rzecz. Dialog wygląda tak:

S: nie możesz codziennie brać kąpieli!
M: Ale jest mi zimno, cały dzień zimno, tylko tak się rozgrzewam.
S: Trochę nas na to nie stać! To chore, żeby się grzać w wannie. Kąpiel raz w tygodniu, poza tym tylko prysznic.
M: Ale jest mi pod prysznicem zimno!
S: W takim razie KAŻĘ ci płacić za wodę (sic!).

Padłam. Nie, to nie jest anegdota. To chora, ale prawdziwa wymiana zdań. I nie, Staszek nie zarabia 1800 zł a Marysia marnych 800. Oj nie.

i już po rozmowie telefonicznej z ukochanym .... gdy mu powiedziałam ze wynik ujemny spytał i co zawiedziona ???? szybko obróciłam to w żart i zmieniłam temat...

Bylam u lekarza i sie usmialam :) to nie hemoroidy ale skad mialam wiedziec, przeciez nigdy ich nie mialam :) okazalo sie, ze to krostka:) ale lekarz powiedzial, ze moze to byc bardzo niebezpieczne gdyz jest gleboko pod skora i niestety pojawilo sie zapalenie. Wiec znowu musze brac antybiotyki przez siedem dni. Mam wrazenie, ze od kilku miesiecy przytrafiaja mi sie bardzo dziwne rzeczy. Spanikowalam bo juz jestem przewrazliwiona. Dziekuje Wam za reakcje i wsparcie. Na szczescie to nie jest takie powazne na jakie wygladalo. Odetchnelam...

Acha - i moj ginekolog, jak sie juz ze mna przywital, powiedzial: rozumiem, ze przyszla pani do mnie bo nastepne dziecko jest w drodze? Musialam odpowiedziec, ze niestety nie.. a tak bym juz chciala powiedziec, ze tak.. Moze nastepnym razem..


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2013, 23:13

biedronka1982 W poczekalni 1 października 2013, 21:48

Kolejna rozmowa zakonczona moim placzem. On nieobecny, odpowiada na odczepnego. Pojdzie sie zbadac jak bedzie mial czas KIEDYS w jakiejs blizej nieokreslonej przyszlosci! :'(
W koncu nie wytrzymalam. Takie to trudne spuscic sie do kubeczka i zawiezc to do laboratorium?! "No to zawieziesz."
Aaaaa! :-!

Znów wiem, że nic z tego a mimo wszystko liczę na cud

w piątek mam planowo mieć pierwszy dzień @ ale nie boli mnie nic jak zawsze jedynie piersi ciekawe czy dwa dni wcześniej jak zawsze dostanę plamienia oby nie :) może się uda zrobić mężusiowi prezent na urodziny i pokażę mu pozytywny test :) tak bardzo bym chciała

Wykres mam wzorowy , i będzie co ma być. Nie chce się nakręcać , bo ciągle czuję się jak na @ , jednak to trudniejsze niż myślałam. Ciągłe myślenie robić test czy nie
? Niby chciałam mieć tą szansę , chciałam choć raz w życiu zrobić BETE a teraz się boje. Czy ja nie mogę być normalna? Dzisiaj mam spotkanie w sprawie pracy, na luzie , a mimo to wstałam przed budzikiem- zobaczymy. Tak czy siak jest się z czego cieszyć, wrzesień był cholernie trudnym miesiącem , miałam tyle stresu że byłam pewna że @ przyjdzie po 19-21 dniach więc jestem zadowolona że dzisiaj 24 dzień i jeszcze jej nie ma, choć męczy mnie ta niepewność kiedy idę do wc i z niepokojem patrze czy czasem nie przyszła. Obiektywnie patrząc nie ma co się łudzić , bo nawet gdybym chciała się dopatrzyć objawów ciąży to ich po prostu nie ma. Nic , zero , null. Żadnych mdłości, wyczulenia na zapachy, nawet piersi powoli przestają boleć. Miałam dzisiaj robić test jeśli @ by nie było ale teraz się waham i chyba jednak trochę poczekać, może lubię się łudzić czy po prostu oszukiwać..żyć nadzieją i marzyć że może jakimś cudem się udało . To wszystko jest zdecydowanie zbyt trudne..

nutka Cud Miłości się wydarzył! 2 października 2013, 09:35

W tym cyklu nie zapisuję objawów bo to naciągane:)

Agi Radość.. 2 października 2013, 09:54

kurde twardziel z mojego męża :) albo ja już na niego nie działam tak jak powinnam?? :/
nic z sexuu :/ zbiera.. Może dziś go pokuszę :)

Agi Radość.. 2 października 2013, 09:54

kurde twardziel z mojego męża :) albo ja już na niego nie działam tak jak powinnam?? :/
nic z sexuu :/ zbiera.. Może dziś go pokuszę :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)