Byliśmy z kotem u weta noga sie nie zrosła, gips na kolejne 3 tyg zostaje i trzeba miec duuuuużó nadziei, że coś się zrośnie, prawdopodobnie nic z tego, zresztą od poczatku była taka groźba, bo zlamanie paskudne, najprawdopodobniej lapka do usunięcia, ale zobaczymy
a po powrocie sesja zdjęciowa, bo mialam jeszcze siłę
97% ciąży
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5b4c72785cc2.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5348fc9b7020.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/43fe76e8eb41.jpg
no i mężu wg zaleceń lekarza zaczął wywoływać mój poród, póki co nadal w dwupaku
musimy więcej trenować
21 tydzień (20+3)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/50849a6b8a26.jpg
Półmetek za nami!!!
A brzuchal chyba w końcu ruszył do przodu 
U endo wszystko ok, zwiększył mi tylko dawkę do 75 i kolejna wizyta w marcu.
Maleństwo kopie, raz mniej raz bardziej. Ostatnio miało 2 dni szalonki a potem 2 dni ciszy. Ja oczywiście już spanikowana ale dzielnie czekałam na te mini kopniaczki które łaskawie po moich błaganiach zaserwało wieczorem
No ale ogólnie kopie więc chyba ok. Jakiegoś stresa już łapię przed poniedziałkową wizytą, boję się że coś złego wyjdzie na USG. Dlatego proszę trzymać kciuki!
U lekarza wszystko ok. Dzidzia ma już 1,84 cm i pięknie bijące serduszko. Według USG jest starsza o 2 dni (8w2d). Mam brać duphaston, acard, odpoczywać i lekarz sugeruje zwolnienie w pracy.
Dzisiaj mam okropne mdłości, zaczęły się także bóle krzyża, wczoraj w nocy ciężko było mi zasnąć. Na wadze dzisiaj rano 54,1kg.
A to nasz mały bączek.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f24c023b8d43.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2015, 16:29
Dziś 19 stycznia. Rok temu leżałam na oddziale patologii ciąży i ryczałam. Wiem że się powtarzam ale kurcze jak ten czas szybko leci..
Dziś Łukasz wziął wolne z pracy. Sam. Nie pytając mnie czy ma brać.
Bardzo mnie tym zdziwił (pozytywnie!). Myślę że wiedział że nie chce być dziś sama, wydaje mi się jednak że on też nie chciał być dzisiaj sam.
Byliśmy na cmentarzu i zapaliliśmy znicza.
Zamówiłam jakiś czas temu na allegro testy owu. W tym cyklu powinna być cisza bo na usg 7dc nie było widać pęcherzyka. Dziś na teście blada kreska:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a5ad289a5af2.jpg
Sprawdzę jeszcze jutro i pojutrze czy ściemnieje. Ale nawet jeśli, tzn że mam za późno owu. No nic, zaraz kupuje termometr i od następnego cyklu zaczynam obserwować cykle. Kurcze powinnam robić to już dawno, ja głupia.
Chciałabym w ciągu najbliższego pól roku zobaczyć dwie kreski na teście... Ale boję się że moja droga do małego ludzika potrwa długo dłużej.
Ale chwilowo mam siły. Będę walczyć.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2015, 19:30
Yaaay!!! Udało się!!!!
Mój studniówkowy prezent dla syna:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2c4be291c74c.jpg
Znowu trochę krzywo i rogi z zamkiem jeszcze muszę poprawić,ale mi to jakoś bardzo nie przeszkadza. Narobiłam się,ale udało się uszyć poszewkę na kołderkę do kompletu
Nie powiem,ale jestem z siebie dumna
I Mąż też mnie pochwalił
A tym,że krzywo czy że coś tam nie do końca profesjonalnie wygląda,to kazał się nie przejmować. Powiedział,że Michał to akurat na to na pewno uwagi nie będzie zwracał
Zdjęcie jutro poprawię,kolory są takie jak na poprzedniej fotce poduszki,teraz przez światło wyszły trochę dziwne 
Dzisiaj z rana powtórzyłam testy ciążowe, kolejny raz obydwa pozytywne. Użyłam testu Pink i Quixx (ten robiłam pierwszy raz). Pierwszy wyszedł o wiele wyraźniejszy, spowodowane jest to pewnie tym, że do Pink'a potrzebne są 3 kropelki moczu, a do tego Quixx tylko dwie. W każdym razie troszkę mnie to uspokoiło. Dzisiaj o 16.00 jadę odebrać betę, bardzo się denerwuję i mam nadzieję, że przyrost będzie prawidłowy.
Test Pink z dzisiaj:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/409b95571fa8.jpg
Kruszynko zostań z Nami! :*
16.30 Wyniki odebrane:
beta HCG:
Sobota - 22 mIU/ml
Poniedziałek - 60 mIU/ml
Progesteron:
Sobota - 23,7 ng/ml
Wyniki skonsultowane z lekarzem przez telefon. Doktorek powiedział, że jest dobrze
Chyba mogę się już cieszyć?
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 stycznia 2015, 17:04
25 tydzień (24+0)
Do porodu zostało 113 dni!!!
Jakoś bardzo mi się dłużył czas od 20 tygodnia, a tu już mamy 25. No właśnie, niedługo zaczynamy III trymestr a w wyprawce postępy niezbyt wielkie. Kupiłam butelkę Avent Natural 260 ml bo była w promocji w tesco, a wczoraj zakupiliśmy używaną huśtawkę dla naszej Księżniczki
Weszliśmy do sklepu z rzeczami dla dzieci żeby zobaczyć wózek i zauważyłam ogłoszenie na oknie "sprzedam huśtawkę Fisher Price", pomyślałam że nie zaszkodzi zapytać. Okazało się że to 3w1 huśtawka-leżaczek-bujaczek, która mi się marzyła i którą raz już ktoś nam zwinął sprzed nosa
Nowa kosztuje ok 400 zł a my zapłaciliśmy 150 i jest na prawdę w super stanie
To pierwszy taki większy zakup dla Anielki 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/91c50e5ee212.jpg
Siedzisko się zdejmuje i mamy wtedy leżaczek-bujaczek który w teorii ma służyć do 5 roku życia. No zobaczymy 
Mieliśmy zamawiać łóżeczko ale moja mama stwierdziła że kupią nam albo wózek albo łóżeczko no i czekamy na decyzję dziadków. Myślę że jednak kupią albo chociaż dołożą większość do wózka bo babcia by chciała żeby wnuczka miała nowy a nie używany 
W poniedziałek idę na badania, w tym krzywą cukrową. Mam nadzieję że glukoza nie wyląduje w kbelku co jest dość prawdopodobne.
I tak sobie pomalutku przygotowujemy się na przyjście na świat małej Anielki
Bardzo kochamy naszą Księżniczkę 
O tym jak eM wysłała męża na zakupy
przeszłam się ostatnio po h&m i ciuuuuuchy ciążowe są taaaaaaaakie drogie! Eh
a poużywa się ich tylko kilka miesięcy i tyle! No więc poprzeglądałam olx i znalazłam sporo ciuszków z okolicy! Dziewczyna z sąsiedniego osiedla
więc wysłałam po nie męża i mam! Wiadomo, nie ta frajda co nowe i nie wszystkie bym kupiła gdybym kupowała nowe, bo w niektórych wyglądam tak sobie, ale są ok
a niektóre naprawdę fajne
Więc patrzajcie 
Te są osom! Fajnie leżą, pasują już bo ten pas jest naprawdę elastyczny
i jedyne co to musiałabym je z 2 cm skrócić 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c7c1c43a1453.jpg
Te niestety są mocno za szerokie teraz, ale zobaczymy może potem będzie git 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e004303b48ce.jpg
Te są super
na dole mają taką gumkę więc w sumie nie muszę ich skracać
pas ciążowy narazie wisi, ale ze względu na wiązanie mogłabym już je powoli nosić 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/74667f8ac0cd.jpg
Z tej sukienki jestem najmniej zadowolona, bo jest za kolano a ja średnio w czymś takim wyglądam (tak to jest jak się ma 160cm, może ciut mniej) ale zobaczymy może z brzusiem będzie inaczej? A jak nie to ciut ją skrócę 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/88a7e1431a50.jpg
Ta jest do kolan, wyglądam w niej spoko
mogę nosić już i jak brzusio urośnie
normalnie bym czegoś takiego nie kupiła ale naprawdę jest fajna 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2452416bf423.jpg
Ta jest ok, choć nie całkiem ciążowa, może być 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8d90024446f9.jpg
Tej w sumie nie chciałam, ale dziewczyna dorzuciła bo powiedziała że świetnie wygląda z jednymi ze spodni
i powiem że suuuuuper jest, przynajmniej jako wczesno-ciążowa
nie wiem jak to będzie jak brzuch będzie duży, ale naprawdę mi się podoba 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5027fb2ba711.jpg
No to tyle jeżeli chodzi o obkupienie Gosi, za wszystko zapłaciłam 100zł
Muszę wam jeszcze kiedyś pokazać co już mamy dla dzidzi
dużo tego nie mam, ale chętnie się niedługo pochwalę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2015, 14:39
Duphaston na mnie nie działa. Mam brać 10 dni, a tu już w 9-10 dniu stosowania- okres. Teraz czas na luteinkę. Może pociągnie. Jeśli nie- zwiększamy dawkę.
A owulacja zbiegła się z covidem...
No cóż, przynajmniej od pracy odpocznę
Jestem dumna. Jestem dumna i szczęśliwa, że ten sen się wreszcie spełnił. Gardło ściska mnie jak myślę o tym, jak moja pani ginekolog wysłała mnie na inseminację. Było mi wtedy tak smutno i źle, że nie mogłam przyjąć tego do wiadomości. Mieliśmy nawet odłożyć starania o dziecko.
O nasze upragnione dziecko..
Za dużo tego, za dużo tego było. Śmieszne, że lekarz przepisujący 3 podejścia do Clo, tak szybko rezygnuje i umywa ręce od nieudanej stymulacji. Nawet nie próbowała niczego innego.
Mam wielki, ogromny żal, że tę nadzieję we mnie zgasiła.
Dzięki mojej wspaniałości i silnej woli zaparcia w celu udowodnienia, że inseminacja to nie wyjście, a nie potrzebny stres, wiele pieniędzy, bo zakładałam,że na jednym razie by się nie skończyło.. i wiele bolesnych rozczarowań. Procentowe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę z inseminacją są tak małe, że aż mi przykro i szkoda mi tych wszystkich kobiet,par ..
Test oczywiście powtórzony i oczywiście pozytywny 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/66e2f1cc7496.jpg
Mąż w pracy, więc napisałam mu : Wszystkiego najlepszego, zostaniesz tatą
za chwile zadzwonił
jest bardzo szczęśliwy
.. a ja co trochę popłakuję 
Dziękuję Wam, że jesteście.
To też wspaniałe, ..bo o wszystkim zawsze dowiadujecie się jako pierwsze.. przed rodziną i znajomymi:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2015, 07:56
Albumos prezentowy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5d6d57866ac7.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/43ca9169f953.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d697da1719d0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2d6fcecbe9bf.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dbd9e43f158c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/84e4589b01b1.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6afece127a77.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/124087f407ca.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/377518c35bdc.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/00367964f648.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e8ea176d885.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7a2bd457c056.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6c5315985e3f.jpg
i łapcia męża 
Sobie też taki będę robić 
Wczoraj poczułam coś dziwnego, takie jakby bardzo delikatne ukłucie w brzuszku, potem po chwili jeszcze raz, może to mała? A może tylko moje nadzieje
No nic, z niecierpliwością czekam na serię kopniaków 
A teraz z serii gosia się chwali! Jako że mój wspaniały mąż ze mną nie sypia, załatwiłam sobie zastępstwo. Jego dzielny zastępca nazywa się Jaś
oto mój nocny towarzysz jaś:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/341a61250423.jpg
W gratisie do jasia było też coś dla maleństwa
Kocyk i smoczek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/60f0e518abed.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6ca60104df94.jpg
A potem w szale zakupowym kupiłam maleństwu sweterek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/528da63256fd.jpg
Kosztował 5zł!!! A jest z h&m nowy
kocham allegro 
Sobie też coś kupiłam, ale to już mniej ciekawe
Spodnie na już sobie kupiłam:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d842e46710b1.jpg
Niestety okazało się że te całkiem na lewo nie będą na już
za to nie lubię allegro
ale te pozostałe 2 jak najbardziej są na już
jakie spodnie ciążowe są wygodne 
I tuniko-sukienkę letnią:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d4740f8f0a7c.jpg
No, no to się pochwaliłam
nie umiem przestać kupować!!! Poradźcie co zrobić
jak nie oglądam czegoś dziecięcego, to oglądam coś ciążowego. Jak nie ciążowe i nie dziecięce to coś do robienia kartek
za dużo 'piniądzóf' chyba mam 
No to miłego dnia życzę
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b34fa37ea89e.jpg
Nawet się nie boję. Jestem jakoś dziwnie spokojna. Sama nie wiem czemu. Pierwszy dzień wiosny a we mnie rośnie nowe życie. Niech rośnie i rośnie i już za 9 miesięcy moje malutkie Szczęście będzie ze mną 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a64c379f90c.jpg
A tu jeszcze efekty mojej walki ze zbednymi kilogramami 
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2016, 10:35
No to dziś długo oczekiwana aktualizacja brzusia. Dlaczego długo? Bo w sumie to nic się nie zmienia!!! Baaa nawet jest ciut mniej...
Brzuch przed: 84 -> 4.03-90 -> a dziś 88cm 
Waga przed: 57,5 -> 4.03 +1,3kg -> a dziś +1kg
A tu fotki:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/898dc228df34.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f0dbc85be55a.jpg
Dziwne to więc... no nic dziś poszłam sprawdzić tsh może to będzie mój winowajca bo trochę zaczyna mnie martwić to że nie tyje, a wręcz chudnę w 16tc! Dobrze, że mam detektor bo bym patrząc na metr i wagę byłabym przekonana, że ciąża przestała się rozwijać i dlatego waga i brzuch nie rośnie. No ale że detektora mam, to nawet dziś sprawdziłam i gamoń żyje, nie wiem czy ma się dobrze bo zaś jest po prawej stronie i to tak mega na dole, ta to se umie znaleźć miejsce! Chyba po tatusiu lubi ciemne, ciasne i wilgotne pomieszczenia
No nic do wizyty 14 dni, do drugich prenatalnych dokładnie miesiąc a do porodu dalej wpiiiiiiiizdu.... Odkryłam ostatnio że 18.04 będzie dokładnie połowa ciąży, w 1 rocznicę tego jak dowiedziałam się że pierwsze maleństwo nie żyje i miałam zabieg...te wszystkie daty dalej nade mną wiszą. Wiadomo, już nie tak mocno jak gdy nie byłam w ciąży, ale to że 9kwietnia miałam rodzić maleństwo nr 2 też jakoś wisi w powietrzu... no ale nic. Mamy w brzusiu maleństwo nr 3 i bardzo gamonia kocham i nie mogę się doczekać września 
Wiem marudna dziś jestem, jak kogoś to pocieszy to wczoraj też byłam marudna
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2015, 14:33
Niestety nie jutro...
Odpocznę, znowu wszystko ułożę sobie w głowie i walczę dalej w marcu ❤️
Dziś wyczekiwany dzień
mamy randkę z mężem przy usg 
Wczoraj dostałam bukiet żonkili, wszystkie jeszcze były zamknięte, rano patrze- a jeden się otworzył - jakiś dobry znak 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a1bb0d817174.jpg
Dziś spoko leniwy dzień.. pranie, lekkie sprzątanie, a na obiad ogonowa, więc nie muszę stać przy garach
za 20 minut się kładę do wyrka, bo nawet nie zaścielałam (specjalnie:) )
i mam 3,5 godziny zanim mąż mój z pracy wróci
(Ogonowa wyszła przepyszna!)
Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu przemogłam się na zjedzenie śniadania.. na bułkę z szynką i pomidorem . Szynka jest Ok, ale kurczak dalej mi wali 
Nie wiem jak u Was, ale tak wygląda mój bebzonik i to bez przesadzania, bo niektóre nie zauważają u siebie zmian.. no ja widzę 
6+1
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f7e4e87af70b.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5bf96f0c17d6.jpg
MY profilem 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5a646a0c5f2e.jpg
Czuję się, jakbym miała dziś powitać swoje dziecko. Pomalowałam paznokcie, uszykowałam moje najlepsze ubranie i założyłam kolczyki. Kreska na oku zrobiona eye-linerem.. taką jaką mąż mój lubi.
Jego czerwona koszula wisi na wieszaku, czeka do wyjścia 
Chyba się zakochuje w drugiej osobie!
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 marca 2015, 12:25
Przeciwciała p. plemnikowe
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/777a9da6ae5a.jpg
Sama nie wiem co o tym wyniku myśleć, we wtorek idę do znienawidzonego lekarza-buca więc zobaczymy co on na to.
Od ostatniego wpisu sporo się działo.
Po 1. Miałam urodzinki! Pochwalę się moim tortem 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7364faf1ee3b.jpg
Niezły no nie? Siostra mi upiekła, zdolniacha jak bum cyk cyk!
Po 2. Hsg.
Kurcze bałam się tego zabiegu, tego bólu i wgl. A tu taki psikus! Prawie nic nie poczułam. Owszem sam moment wsadzania wziernika (tak to się chyba nazywa) był nieprzyjemny ale o bólu nie było mowy. Wydaje mi się że to zasługa lekarza. Ten akurat robił to delikatnie i bezboleśnie. Co do wyniku, wszystko ok. A miałam nadzieję że będą jakieś małe zrosty które uda się od razu zlikwidować
Przynajmniej mielibyśmy przyczynę a tak to nadal nic nie wiadomo.
Po 3. Chyba polepsza mi się humor. Chyba ta pogoda tak na mnie działa. A może fakt że się nie staraliśmy i nie wyczekuje @ lub jej braku? Oby ten dobry humor się utrzymał.
Ostatnio mam nawet chęci do wzięcia się za siebie. Chcę zacząć chodzić na zumbę, zacznę też biegać i się w końcu "odchudzać". Tak do 53 kg. I -8 cm w brzuchu.
Na koniec aktualizacja mojej psinki-chudzinki 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7a575334a46c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cee41587ceb7.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/753ad773387b.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d5203ec3c781.jpg
Kupiłam jej ostatnio koszyk na rower żebyśmy mogli razem jeździć na przejażdżki to dzisiaj jak poszła na jazdę próbną to chyba jej się nie podobało. Piszczała i wgl. Oby się przyzwyczaiła bo tak to jestem 200 zł do tyłu.
A oto Nikki w swojej karocy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/07d9cdf80b58.jpg
Tak, wiem. Zdjęcie słabe. Ale innego chwilowo nie mam 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4990a8105c11.jpg
Mój skarb za 2 dni skończy 7 tygodni!
Najpiękniejszych 7 tygodni 
Jutro szczepienia więc poznamy jego dokładną wagę, obstawiam że będzie to ponad 6 kg 
Nadal karmimy się piersią+butla i muszę przyznać że jestem zadowolona z tego rozwiązania. Misiek śpi w dzień mniej niż spał, bo wcześniej to tylko spał
Uwielbia karuzele, długie spacery i jazdę samochodem. Nocki są różne, nigdy nie ma płaczu! Zazwyczaj po kąpieli po mleku mm najpierw wczesypia 3-4h pierś znów 3-4h a później to już co godzinę z piersi.
Ma różne dni czasem przespi pół dnia z małą przerwą na cyca, a czasem śpi 10xpo 5 minut chyba że jest spacer 
Jest radosnym dzieckiem który rano wita rodziców uśmiechem od ucha do ucha.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/893ebf27f6a9.jpg
Mama jest spokojna, wypoczeta i szczęśliwa 
Sesja 10 dniowy Leo 





...........
Po szczepieniach :
-waga równe 6 kg
-długość 63 cm
Szczepienie zniósł dzielnie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2016, 23:17
Zajęło mi to 1,5 dnia, ale myślę że mój atak paniki mija. Co się w między czasie działo? Płakać nie płakałam, choć miałam 2-3 napady strachu że znów mnie to spotka, że stracę dzidzię tak późno. Nie bałam się za bardzo tego, że dzidzia jest mała. Myślę, że to nieporozumienie. Boję się że torbiel będzie rosła i uniemożliwi żywienie dzidzi. Rozważałam zjawienie się u gin niespodziewanie z maślanymi oczami prosząc o kontrolne usg, bo wiem że mnie by przyjęła. Ewentualnie rozważałam przyjmowanie jakiś dodatkowych leków, może clexene bo ja tego nie biorę...Rozważałam wizytę u jakiegoś prywatnego gin gdzieś w okolicy. Wizytę w szpitalu też
Ostatecznie postanowiłam odczekać te 2,5 tyg... 16 kwiecień, tak blisko i tak daleko. Aaaa i rozważałam zadzwonienie tam i proszenie by mnie przyjęli wcześniej, bo w teorii mogłabym mieć te badania z tydzień wcześniej
Ale tak jak wspomniałam, postanowiłam poczekać i jakoś wytrzymać. Kurcze myślenie za wiele o tym mnie niepokoi znów...
Dzidzia mnie uspokaja bo puka dość często
macie racje pisząc że nic nie mogę zrobić, tylko wierzyć że będzie dobrze. To tylko jakaś torbiel, nie krwiak. Nie zaleciła mi odpoczywania, kontynuacji luteiny, wręcz przeciwnie mam się ruszać i żyć. Muszę się wyciszyć i wierzyć... Dziękuje wam za ciepłe myśli i słowa
za to że ze mną jesteście :*
Więc wrzucam zdjęcie brzusia
obwód 92, ostatnio było 88
więc +4.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/70bdb7dbe224.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dcd9b3cc16e0.jpg
Do męża brakuje mi jeszcze 4cm
Dziś mija dokładnie 5 lat od mojego pierwszego testowania. To był mój 1 cs, spóźniał mi się okres. Jak wielkie było moje zdziwienie gdy na teście zobaczyłam tylko jedną kreskę...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.