Icmeler - cudowne wakacje!
Krótka relacja foto
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9132c2e50498.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e53a970d61c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/58687f89065d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/339504896f62.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/50f8f5006a09.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0303453a2b2d.jpg
Na wakacjach czułam się super, można powiedzieć że zapomniałam że jestem w ciąży 
Rozleniwiłam się trochę a raczej poczułam wolność, zastanawiałam się nawet czy nie pójść na chorobowe, jednak wytrzymam jeszcze trochę, w sierpniu wezmę sobie tydzień na odpoczynek a na stałe planuję koniec września.
Mam dylematy odnośnie wizyt u lekarza muszę porezygnowac z wizyt bo wyszło że mam ich za dużo: 13 lipca jestem umowiona do dr który będzie prowadził moją ciążę dr Cieślak na wizytę na NFZ ale bez usg, 14 lipca mam wizytę u tego samego lekarza ale prywatnie z usg - 11 tydzień, 27 lipca mam wizytę u Pani dr w Poznaniu jednorazowo która specjalizuje się w patologii ciąży wizyta prywatna 13 tydzień i 30 lipca wizyta u dotychczasowego ginekologa zrezygnuje z tej wizyty i nie będę już do niego chodzić.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2015, 20:10
Melduje się w końcu w 8t3d.
To już 9 tydzień
!
Objawów nadal brak. Czasem mam odruch wymiotny, ale baaardzo rzadko. Martwi mnie to strasznie no ale przed wizytą też tak było więc chyba jest ok.
Co do wizyty..
Przedstawiam moje 1,73 cm Szczęścia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/568e1d9c12d6.jpg
Serduszko bije 170 razy na minutę 
Wszystko jest niby ok, a nudności brak. Brzuch boli czasem tak jak powinien, śpiąca jestem. Chyba nie ma czym się zbytnio martwić. Zbytnio, bo trochę martwię się nadal 
Kolejna wizyta 11 sierpnia jakbym chciała być nadgorliwa, i chyba będę.
Aaaa! I idę na pielgrzymkę chyba 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2015, 13:20
Weekend gorący jak jasna cholera...ale mama ma 2 wentylatory,więc je ustawiliśmy ma maksa i usiedliśmy w kółku pomiędzy nimi
I tak przesiedzieliśmy weekendzik 
Moja mama oszalała na punkcie wnuka
Michałek, Michaś, Michaszek itd.,a na mnie prawie nie mówi po imieniu,tylko nazywa mnie "domkiem Michałka"
W niedzielę miałam imieniny (Karoliny),ale ponieważ jestem teraz "kawalerką Michałka" (kolejne z jej określeń
),to prezent,który dostałam od mamy jest dla dziecka 
Wspomniane gryzaczki:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/05f55a9ca18e.jpg
I termometr do wody:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fcf529e06041.jpg
Kupiła mu też komplecik w rozmiarze 68 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/76848310ee27.jpg
Miło spędziliśmy czas w Żaganiu u mamy,a że za tydzień ma urodziny,to kupiliśmy jej również prezencik
A nawet 2
Prezent nr 1 to dzbanek filtrujący do wody,żeby ze zgrzewkami wody już nie musiała biegać. To taki gift praktyczny. A dla niej wykupiliśmy bon za 100 zł do salonu kosmetycznego
Cieszyła się,chociaż oczywiście padł argument: "A po co wydajecie pieniądze? Przecież Wam też są teraz potrzebne."
Jak to mama 
Z rzeczy ciążowych - Michał chyba czuje upały,bo w ciągu dnia raczej śpi i jest dużo mniej aktywny. Budzi się raczej w nocy i nad ranem jak jest chłodniej. Mądre dziecko
Dziś rano chyba nadrabiał,bo się nawet zastanawiałam,czy się z rączką nie przebije
A tak poza tym ok. Za niecałe 2 tygodnie mam wizytę u ginka,a przed wizytą muszę zrobić badania - tarczycę i ogólnie znienawidzoną krzywą cukrową
Jeszcze nigdy nie robiłam krzywej,więc trochę się boję,czy nie haftnę 
18t5dz
Mój mały szkrabik uaktywnia się gdy odpoczywam. I wieczorem przed telewizorem odstawia niezłe harce
Tatuś nie może się doczekać żeby poczuć kopniakia na razie może tylko zazdrościć mamusi 
Mieszka się nam w domku cudownie. Mamy ogromną wannę
w końcu! Wszystko wisi już na wieszaczkach w garderobach. Do wypakowania już niewiele zostało;) w niedzielę ze znajomymi i ich maluchem udaliśmy się na plażę (700m od naszego domu). Woda super czysta i ciepła ahh musimy częściej się wybierać. Potem zrobiliśmy grilla u nas ma tarasie. Jak pojechali przyjechał kolega męża zapraszać nas na wesele;) bawimy się 25 lipca-oby nie było już upałów bo kiepsko je znoszę. Wszyscy pod wrażeniem domku;) Jest trochę drogi ale myślę, że warto. Nasze suczki latają po zachwaszczonym ogrodzie (tylko je skosiliśmy na razie) a i dzidzia będzie miała fajnie jak się urodzi. Aha mój cudowny małżonek rozwalił błotnik w Insigni:/ żaden wypadek ale miał spotkanie pierwszego stopnia z hydrantem, którego nie zobaczył... Oczywiście pójdą nam zniżki z AC eh... Kiepsko ostatnio z kasą ale w końcu musi się poukładać!
Wczoraj zrobiłam przegląd lumpeksowej garderoby naszego malucha, żeby wiedzieć czego w jakim rozmiarze brakuje i co dokupić. Jeśli chodzi o 56 muszę dokupić bluzeczek i sweterków, ewentualnie bodziaków z długim rękawem bo to jednak zima będzie. Tak to się prezentuje:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/944cbcbcaa8f.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f9b12a5169f.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1dffe93afbce.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2cb3cc5dd7cb.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/db1f0b947526.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/387a99d65ca7.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/667a118f53f0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/af99d64cbcf1.jpg
1dc
Wychodzi jednak na moje i cykl jest krótszy. Jak to przy pierwszym dniu chodzę po scianach. Nie potrafię przetrwać bez przeciwbólowych. Dziś spałam prawie 3 godziny po pracy, taki piąteczek na zmarnowanie. Z moim mężem jest niestety tak ze jak tylko dostanę okres i chce umierać w spokoju, to on co chwilę coś chce. Zebym poszła, przyniosła, zrobiła, podała. I wtedy najłatwiej o kłótnie. Bo dwa dni w miesiącu kiedy ja ledwo stoję na nogach jemu wtedy ręce przyrastaja do dupy. No WTF?!
Kolejne 420 zł poszło na suplementy i leki. Mam nadzieję ze kiedyś stwierdzę ze było warto.
Na dzień dobry mój ciemniejący pępek 
Wczoraj patrze, oglądam, mówię "co jest?!", a tu o 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0db6802fe615.jpg
Moje zakupy ze środy :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/834b405279da.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/253953fa62e0.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5dac7c7ae4f0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/893c268198bb.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4fcb5776776.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/91fc8f4d9b4c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4c1bc1fb6c51.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96588106d53c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a4d28adb28bd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4feee6b22753.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3381635b79c3.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9ddf64d434ba.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c8454176cbbd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/849c3faf280e.jpg
A to dostałam już wcześniej od teściów 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cacd905bd6d3.jpg
Tak polubiłam kupować dla Małego, że szok ! Jaką kasę bym miała, to już mogłabym ją wydać na jakąś rzecz;) wczoraj na koncie zostało mi jakieś 39 zł, to zamówiłam przez stronę smyk.pl jedne body na długi rękaw, bo tak mi się podobały, a w sklepie ich nie było
dziś mam przypływ gotówki i dokupię do kompletu spodnie bo były prześliczne!
Remont:
Mam 25 płytek w łazience (duże płytki, 25x50)w poniedziałek teść będzie kończył kłaść na ściany i będzie brał się za obrabianie wanny małymi płyteczkami..będzie trochę pierdzielenia się, bo chce zrobić jakąś półkę przy wannie 
Plan wprowadzki najpóźniej na koniec miesiąca, może nawet za 2 tyg., bo dużo nie zostało, sama łazienka a łazienka mała 
Wczoraj mój synciu tak się w nocy wiercił przed 24, że nie mogłam zasnąć.. może dlatego że nie lubi ciszy i przyzwyczajony jest, że wiecznie ktoś coś gada, że wiecznie ktoś u nas jest i toczą się rozmowy
więc wzięłam słuchawki i włączyłam mu radio pod kołdrą
udało mi się zasnąć jakoś po 20 minutach jak już się nie wiercił
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lipca 2015, 11:10



Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lipca 2015, 12:17
37t4dz
Dziękuję ślicznie za wszystkie miłe słowa. Bardzo się starałam by pokoik wyglądał jak najlepiej przy możliwie jak najniższym nakładzie finansowym
Mam nadzieję, że córeczce również się spodoba 
do porodu 10 dni !!!
Ale ten czas zapierdziela:P niedawno test robiłam. Ciągle jest to dla mnie szok, że to już tak niedaleko
to nadal trochę nierealne chociaż doczekać się nie mogę
Dziś przyszły do mnie opaski dla małej. Takie cudeńka 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0da482a165c8.jpg
Byłam ostatnio u fryzjera. Zrobiłam przedziałek po środku, skróciłam grzywkę, podcięłam włosy i postopniowałam je. Jeszcze tylko maż mi pomaluje i finito. Mogę rodzić 
Jutro wizyta u gina. Ustalimy szczegóły cesarki
A potem tylko odliczanie 
Mam nadzieję, ze po operacji szybko dojdę do siebie, a malutka będzie grzecznym i kochanym dzieckiem. Te Święta będą wyjątkowe. Trochę boję się tak dużej zmiany w życiu a jednocześnie czuję taką ekscytację
Dzisiaj 3 rocznica mojego ślubu
koleżanka Iwcia złożyła nam, życzenia
Muszę je sobie zapisać, bo normalnie wzruszyłam się 
a może to jednak nadmiar hormonów

)
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2015, 09:09
32 tyg. i 2 dni
54 dni do TP
Aktualizacja brzusia:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/71466f56585c.jpg
Taaaaaaaaaaaaaaka wielka już jestem!
Waga: +8kg
Obwód w brzusiu: 94cm na wysokości pępka (tak jak u męża
)
Co u nas, praktycznie wszystko jest już kupione, brakuje materaca, witaminki D i jeszcze kilku drobiazgów. Komoda już stoi i się wietrzy, bo śmierdzi nowością fest! Łóżeczko jeszcze w kartonie, dużo układania, prania i prasowania przede mną
nie mogę już się doczekać, ale ta komoda musi przestać śmierdzieć 
Zaczynam czuć że to już coraz bliżej i baaaardzo mnie to cieszy
choć chciałabym już być gotowa, a do tego daleko 
Aaaaa! I jeszcze jedno! Ostatnio mąż słuchał serduszka maleństwa przez brzuch
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2015, 10:59
27w6d
// 29w5d 
Czas leci nieubłaganie:) To już III trymestr!
Wczoraj miałam wizytę. Klopsidło me kochane dało wyraźnie do zrozumienia, że nie rośnie skokowo, a od jakiegoś 20tc po prostu spieszy jej się na ten świat;) Mała waży 1445g i jest większa o dwa tygodnie;) Jej apartament również zmienia swój metraż, co zaczyna być już dla mnie odczuwalne:D Nie mam problemu z zakładaniem butów czy skarpetek (choć wymaga to juz odrobiny wysiłku), spaniem na brzuchu (!!!) czy zmieszczeniem się w "stare" jeansy (jak to się dzieje, że w nie się mieszczę, a w krótkie spodenki nie?!), ale już czynności "higieniczne" zaczynają być problemem;)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/45f33a9e86e7.jpg
Bardzo cieszy mnie fakt, że nadal nie mam rozstepów, które spędzają mi sen z powiek, na wadze od początku ciąży +4kg, ale już widzę, że szybciej się one gromadzą (choć mój małż mówi, że mam lepszą figurę niż przed ciążą- nie wliczając brzucha:D). Za to dopadł mnie cellulit wodny na udach i pępek mam coraz "płytszy".
Z wyprawką nadal jesteśmy daleko w tyle, choć postęp minimalny jest- Marysia będzie miała w czym chodzić (po domu, bo ciepłych ubrań nadal brak), a spać, na chwilę obecną, będzie w wanience
Luby zaczął nową pracę, wdraża się i całymi dniami go nie ma, a w pokoju Małej jest obecnie biblioteko-pokój gościnny, a ja nie będę sama dźwigać tych wszystkich książek z piętra do pracowni na dole:/
Zaciągnęliśmy przyczepę na camping nad morzem i teraz każdy weekend nasz:)Choć jak byliśmy w zeszłym tygodniu, to trochę nam wichura podarła przedsionek, ale mówi się trudno.
A taki domek dla dzieci stał przy pobliskich domkach, zakochałam się i poszukam czegoś podobnego dla córci jak podrośnie! Idealnie wkomponuje nam się w przestrzeń na ogrodzie:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d1d82b2b527.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2015, 13:55
22+3
Jestem po połówkowych
Synek waży 0,482kg i ma 16 cm 
Mamy nagraną płytę DVD i porobiłam screeny żeby pokazać Wam zdjęcia 
Niestety w 3d nie dał się nam pokazać, bo był wklejony buźką w sam róg macicy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e7fa3afa1ddd.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cd8dc3e5a005.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6021837c5321.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/935c2a1e24d0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e658c0e5e2cc.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/816f9da8d07b.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/130b50d5c040.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7113141a6f44.jpg
Mój Pysiunio słodki
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2015, 21:43
26dc
Dziękuje Wam za miłe komentarze i kciuki ❤️ Będąc tutaj mam jakieś poczucie, że ktoś mnie słucha, źle to zabrzmi ale że ktoś ma tak samo źle jak ja a z drugiej strony, każda pozytywna nowina jak czytam Wasze pamiętniki bardzo mnie cieszy. To takie zupełnie inne i szczere uczucie niż w świecie mnie otaczającym. Oczywiście też się cieszę na każdą ciąże koleżanek itp. ale jednak zawsze wtedy czuje smutek. A tutaj nie, nie wiem skąd to wynika, może z nadzieji że jak komuś kto był w czarnej d*** tak jak ja się udało to i mnie się uda? Nie wiem 🤷♀️
Mam przyjaciółkę która jest w ciąży, cieszę się jej ciążą i nie mogę się doczekać kiedy jej córeczka się urodzi ale czuje, że nasze relacje się ochłodziły. Stały się jakieś takie niewygodne i to niestety mam wrażenie że z jej strony. Że ona nie chce cieszyć się przy mnie ciążą bo mi będzie przykro? Już na początku kiedy powiedziała mi o tym że będą mieli dziecko, że ona wie ze my się staramy itp. na co jej odpowiedziałam, że tak zazdroszczę jej ale tak pozytywnie i że bardzo się cieszę że się jej udało bo nie życzę nikomu żeby znalazł się w sytuacji problemu z płodnością. I na prawdę tak jest. I jest mi cholernie przykro, że tak się zachowuje teraz w stosunku do mnie. Wręcz czasem czuje od niej poczucie lepszości teraz. Pare razy, kilka miesięcy temu usłyszałam od niej, że ja nie mam na co narzekać bo mam męża, mieszkanie, dobra pracę a ona żyje na kocia łapę w nieswoim mieszkaniu z pracą tez obecnie kiepsko. Zawsze jak tylko mogłam starałam się jej pomoc a za jej wybory życiowe nie mogę odpowiadać. Mam wrażenie że teraz czuje wyższość. Nie wiem dlaczego ludzie tacy są.
Stad ostatnimi czasu wole przebywać tu na owu.
Dostałam dzisiaj smsa od lekarza że drożność umówiona na 29 czerwca. Mam nadzieje że nie będzie potrzebna i samo badanie kontrastem wystarczy 🙏
Bolą mnie cycki strasznie od tego dupka i kręci mi się w głowie 🥺
Miłego dnia Wam życzę 🍀😘
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2021, 11:07
Goście,goście ostatnio
Co mnie cieszy,bo lubię
Młody coraz wyraźniej daje o sobie znać i nawet się trochę poznajemy
Ma już jakiś swój rytm i jakoś tak fajnie jest 
Dziś przyszedł materiał minky,który zamówiłam i o którym wspominałam wcześniej. Zostało mi trochę bawełny z szycia pościeli,więc postanowiłam połączyć ją z minkym i w ten sposób powstał kocyk bawełniano-polarkowy
Oto efekt:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/016abe18c8c3.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cc03e927f62d.jpg
Jutro będę szyć drugi taki sam,bo po prostu tyle materiału mi zostało,a drugi kocyk na zmianę się przyda
Trochę źle policzyłam,więc tych materiałów dokupiłam więcej. Na pewno więc jeszcze jakieś koce powstaną,a przyszło mi do głowy uszyć też Michałowi chustkę z minkym (taką pod szyję). Ale powoli,najpierw drugi kocyk jutro
Szycie idzie mi coraz lepiej, przynajmniej takie mam wrażenie. Nie jest to dla mnie łatwe,ale te moje uszytki najgorsze nie są
Motywujące to
I fajne 
Jeśli ktoś,czytają ten wpis, zastanawia się,co ostatnio kupiłam,to odpowiedź brzmi NIC
Skończyła się aukcja ze śpiworkiem na zmianę,o którym pisałam wcześniej,ale nie nabyłam nic nowego
W tym tygodniu prawdopodobnie kupię muszle laktacyjne jako ostatni zakup pod siebie,ale z rzeczy wyprawkowych nie pojawiło się nic
Może nie do końca nie pojawiło się,bo mam 2 siatki nowych ubranek,ale nie jest to kupione,tylko otrzymane
Jest tam masa różności - fajny kombinezon (kolejny...), śpiochy,spodnie,kamizelki,czapki zimowe, rękawiczki i bajerancki komin. W większości są to rzeczy większe,co mnie też niezmiernie cieszy
Zakupów jednak brak i tego się trzymam 
Jednak wyniki z krwi już dzisiaj dostałam 🙂
Wady genetyczne - ryzyko niskie 🙂
Niestety ryzyko samoistnego porodu przed 34 tc wynosi 1:70, ale wydaje mi się, że na wynik mogła mieć wpływ informacja dla lekarza, że owulacja była stymulowana. Zaczęłam czytać na ten temat w internecie i faktycznie czesciej przedwczesny poród występuje przy wspomaganym rozrodzie. Na razie staram się tym nie przejmować, zobaczę co moja dr powie. Może wystarczą częstsze kontrole i trzymanie ręki na pulsie.
Dla zdrowia Malca chciałabym wytrwać do 38 tc. I maj taki piękny miesiąc 😍
TP z badań pokrywa się z OM, czyli 17 maja 🙂
![]()

13 tydzień + 4 dzień
Jesteśmy po tzw usg genetycznym.
NT 1.4
CRL 6,94 cm
Wszystko w porządku!
Maleństwo piszę "ono" bo niestety nie wiadomo jeszcze czy chłop czy babka, ma się świetnie! Doktorka powiedziała pod koniec że jak miała by strzelać to powiedziałabym że chłopiec ale na pewno się by pomyliła.
Ma póki co długie nogi i długi nos!
?
Pomiarowo jest wszystko tak jak powinno. Przed usg próbowała nas jeszcze namówić na test podwójny papa ale nie byliśmy chętni a przy usg nie miała żadnych zastrzeżeń więc bez sensu by to było.
Na polowkowe pojedziemy na 3d żeby zobaczyć tą śliczną buzinkę 
A oto nasze cudo!

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b0bd18186cda.jpg
Taką wyprawkę dziś dostałam

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fdc98bda9c13.jpg
Najbardziej cieszę się z butelki i smoczka firmy AVENT 
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2015, 16:54
Takk , dziś licznik jest na 99 dni do.. 
Mam peszka dzisiaj, bo usunęły mi sie wszystkie stare zdjęcia z karty, które wrzuciłam z laptopa, aby zgrać na płytę. A oczywiście z laptopa zdążyłam już usunąć. Lipa
5GB zdjęć ;(
Pocieszeniem jest to, że dziś już o 10 stopni mniej i można ubrać się jak człowiek, pomalować jak ludź i odpoczywać, a nie się męczyć. Jutro powtórka ze wczoraj, czyli skwar niesamowity 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b5ec6dbd3f81.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3b9fac5409b4.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/52bf2b5a7d3a.jpg
Jak pomyślę sobie, że moje dziecię waży już kilogram, to robi się już coraz bardziej poważnie 
to już nie 2 cm rozwijającego się płodu.. a dziecko z krwi i kości, które wierci się i kręci, wypycha się nocą, że czasem nawet się wystraszę. Często mam tak, że w nocy się wybudzę i sprawdzam, czy nadal tam jest.. dotykam, macam. Już nie wyobrażam sobie życia bez mojego brzunia
Jejku ! Całe życie przed nami.. a i tak pewnie nie będę mogła się tym moim synkiem nacieszyć 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 sierpnia 2015, 11:58
Po wizycie u gin
i maaaaaaaaaasa pisania
zacznijmy od gin
szyjka trzyma, zrobiliśmy ktg wynik podobno fajny, ale dla mnie to czarna magia
ważne że jest dobrze. Szkoda że gin idzie na urlop, ale cóż 
Dalszy update
to sem ja:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4ba12682fefc.jpg
Jestem olbrzymia!!!
Na wadze +10kg, z czego co ciekawe +1kg między dziś a wczoraj
no ale cóż
mam nadzieje że to woda 
Obwód brzusia: 98cm 
Co jeszcze z aktualizacji
waaaaaaaaaażne wieści!!! Mamy już wózek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/48f6e747ceca.jpg
Z tym cudnym wnętrzem 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f00d670c3f99.jpg
Wózek jest ogromny, jak ja 
No i najważniejsze, fotelik z bazą!!!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1dc3dc9a205b.jpg
Z fotelikiem nie było wprawdzie problemów, ale tej bazy pod niego to myślałam że już nie dostaniemy. Nigdzie tych baz nie ma! Nigdzie! No ale w końcu przysłali do tego sklepu gdzie zamówiliśmy 3 sztuki i udało nam się dostać jedną z nich
no i teraz mamy
kamień z serca! Bo już wpadałam w panikę 
Więc już wszystko jest, nawet materac kupiliśmy. Jesteśmy gotowi! No dobraaaaaaaaa
ja jestem
Mąż jeszcze ma trochę łazienki do skończenia
no i trza by poorganizować przestrzeń do spania
musimy powiercić trochę w ścianie, bo jednak komodę przewiercimy, kamerę z niani też trza przykręcić. No i panikara ja postanowiła kupić monitor oddechu i to też chce już przygotować
chce by wszystko czekało tylko na maleństwo, no może bez pościeli
Ostatnio coraz częściej mam takie myśli że nie dotrzymam do września, oj mam nadzieje że te myśli się mylą.Nie zrozumcie mnie źle, marzę i nie potrafię się doczekać Maksa w ramionach, ale te upały... niech przeczeka je w brzuszku. No i niech da tacie skończyć łazienkę... ja też docenię obecność bidetu po porodzie... no i moja dokturka wróci! Mam nadzieje, że mały będzie wyrozumiały i zrozumie
i poczeka!!! A jeżeli nie, to cóż
taki problem to nie problem
29+6
Po badaniu glukozy. Myślałam, że będzie gorzej. Wręcz się bałam, że będę wymiotować, będzie mi słabo itp. Pół szklanki poszło dość dobrze, a drugie pół już troszkę nie chciało wchodzić. Ale dostałam chyba 50 ml wody do przepicia, a zarówno glukoza jak i ta woda schłodzone kostkami lodu. Nie wygląda to tak jak w Polsce. Sprawdzali wynik tylko raz po 2h.
Ja ogólnie cała w stresie...jak pisałam wcześniej, to tu nie robią zbyt wielu USG, a ja znów mam dodatkowe, bo jak mierzyła brzuch, to według niej powinien trochę więcej podrosnąć i chce to skontrolować. Niby wszystkie wyniki są ok, serduszko pięknie bije, ale położna mówi że często sprawdzają, żeby być pewnym. Ogólnie staram się być spokojna, ale jakoś mi to w głowie siedzi i z tego wszystkiego zapomniałam zostawić mocz do badania, ale położna powiedziała, że mogę następnym razem.
Ubranka posegregowałam jednak na te 1-3 i 3-6. Pierwszą partię wypiorę może za miesiąc. Teraz wydaje mi się to jeszcze za wcześnie...
W ikei kupiliśmy jakieś blaty (?) i z nich zrobimy ściankę.
I aktualizacja:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f48236b36d7.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 sierpnia 2015, 11:42
Kurcze dawno się tutaj nie meldowałam. A to dlatego, że skończył mi się limit internetu w telefonie a na stałe łącze w naszej podmiejskiej posiadłości musimy czekać jeszcze miesiąc. Na szczęście przypomniałam sobie o karcie, którą opłacam a z niej nie korzystam a mam na niej 2 GB więc jestem:)
Wykańczają mnie te upały !!!
Chcieliśmy kupić basen ale wszystko wyprzedane ehh 
Nalaliśmy wody do dziecięcego basenu właściciela i w ten sposób chłodziliśmy. Niestety woda szybko zrobiła się żółta i dziś ją wylałam:P
Dziś zaczęłam 25 tc:) w środę USG 3D
a prezentujemy się tak
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/26bfde9ef5ca.jpg
W poniedziałek świętowaliśmy Naszą 2 rocznicę ślubu a zarazem 5 od zaręczyn i 7 bycia razem 
Szybko ten czas leci a pamiętam dzień ślubu bardzo dokładnie 
Jakby ktoś reflektował wrzucam nasz teledysk ślubny.
https://youtu.be/J3vgPuLzSa4
Baaardzo się zmieniliśmy przez te 2 lata. I mentalnie i fizycznie. U mnie przede wszystkim kolor włosów:) ale nadal kochamy się tak samo:) a to chyba najważniejsze. Wiadomo zdarzają się zgrzyty, czasami nawet dość często. Ale u kogo się one nie zdarzają? Mimo, że w życiu bywa różnie ciągle doceniamy to co mamy - siebie, cudowne pieski i kochaną córeczkę w brzuszku mamusi 
A kolejną rocznicę będziemy świętować już razem z Kornelią

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.