Wczorajsze zakupy na allegro 
Kupiłam koszulę do karmienia - ta tak z wyprawki dla mnie:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e4c1c5def3ac.jpg
I u tego samego sprzedającego dokupiłam Młodemu trzy pieluszki tetrowe mniejsze do wycierania czy coś. Nowych oryginalnie kupiłam 10 tetrowych i 10 flanelowych,ale koleżanka mówi,że ona miała 20 i to było na styk. A że drogie nie były i za jedną przesyłką,to stwierdziłam,że nic się nie stanie jak dokupię 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9daa4d0e6437.jpg
I małe uzupełnienie o dzisiejszy zakup - chusta do noszenia
Też udało się znaleźć taniej 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7a1b6eec3cf.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 czerwca 2015, 10:26
23w2d
// 25w1d 
Pędzi ten czas jak szalony, czasami się zastanawiam co mnie mija przy takim tempie. Zawsze mi się wydawało, że to tylko takie gadanie "zobaczysz, ani się obejrzysz a będziesz rodzić", a to prawda!
Wczoraj były imieniny małża:) Porwałam się na upieczenie pierwszy eklera z truskawkawi z Moich Wypieków i gdzieś zrobiłam błąd, bo musiałam przepyszny oryginalny krem z przepisu, zastąpić budyniem
Mimo wszystko i tak całe ciacho zniknęło!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c2765b9495f.jpg
Całą sobotę spędziliśmy u teściowej na składaniu basenu- nigdy więcej!!! Basen o rozmiarach 4,6m średnicy i 1,1m wysokości bez instrukcji obsługi... Wróciliśmy do domu po 23. Pozostaje liczyć na to, że woda szybko się w nim nagrzeje i będzie można się chłodzić
A to mój brzuszek:) Rośniemy, wreszcie coś konkretnie ruszyło;)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d05f1ad13a5.jpg
Swoją drogą waga też pokazuje z tygodnia na tydzień coraz więcej i więcej! Tak jak przez I trymestr przybyło mi 300g, a od 20tc przez 3 tygodnie już kilogram!
Tak sobie siedzę i myślę, że mam cudownego mężczyznę
Mam nadzieję, że on widzi, że mi na nim zależy, że go kocham nad życie i doceniam wszystko co dla nas robi. Uwielbiam jego pocałunki na dobranoc dla mnie i dla Małej w brzuszek, jego niecierpliwienie się i oczekiwanie aż Marysia go porządnie kopnie, jego poinformowanie nowego pracodawcy, że we wrześniu on MUSI wziąć przynajmniej tydzień wolnego, bo córeczka mu się urodzi. Kocham go i jestem wdzięczna, że jest 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2015, 23:44
31+6
57 dni do terminu porodu
Ostatni dzień 32 tygodnia... kiedy to zleciało?
Wizyta była super. Chyba do końca będę sama jeździła hehehehe na wadze 300 g więcej. Gin zadowolona. A ja dumna jak paw!
Moje szczęście ma 1948 g!!!!!!! Jest śliczny!!!!!!!! Ma takie ustka, że chyba moja gin się w nich zakochała! Robi im fotki na pamiątkę hehehe Uwielbiam ją!
W ogóle, to była w szoku, że udało mi się przez 3 tyg. przytyć 300 g! A w zasadzie 200 g, bo na poprzedniej wizycie trochę oszukałam i odjęłam sobie 100 g hiihhihihi
Siedziałyśmy i rozmawiałyśmy, gin powiedziała, że nie może uwierzyć, że to już koniec... Powiedziała, że pamięta jak oglądałyśmy te piękne pęcherzyki i liczyłyśmy na udaną próbę, a to prawie koniec...
Widać, trochę jej przykro
nie chciałam jej mówić, że to jeszcze nie taki koniec, bo nie zamierzamy czekać na drugie !!!
Wymiary małego w najlepszym porządku. Nie odbiega od normy. Może tydzień do przodu wg USG jest, ale to normalne!
Załatwiłam też zaświadczenie z pracy i za chwilę prześlę to do gościa od praktyk. Jeśli mi ich nie zaliczy w całości to pojadę i osobiście dam wszystkim po kolei w ryj 
No i wisienka na torcie dzisiejszego dnia : zamawiam wózek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A i czereśnie od teścióweczki obrobiłam ... jest ich chyba ze 100 kg hahaahh
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6521c3ad4919.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2017, 19:10
16t01dz
Jakoś na wspomnienia mi się zebrało
Tutaj już 17 tydzień a jeszcze niedawno widziałam cień cienia i pozytywną betę. Aż nie do wiary, że dopatrzyłam się wtedy tego cienia. Oto był mój pierwszy test (oczywiście na żywo lepiej było widać):
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/24cf3bddc8c7.jpg
I kolejny w oczekiwaniu na betę dał większą nadzieję
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dda099aafef2.jpg
))
Wiem, że teraz ciąża jest bezpieczna bo najgorszy 1 trymestr dawno minął, ale i tak się boję. Nie czuję malucha i się schizuję
a przecież tydzień temu byłam na usg i wszystko było idealnie... Robi się ze mnie matka wariatka:(
Za tydzień zaczynamy przeprowadzkę. W poniedziałek podpisujemy w agencji już właściwą umowę najmu. W środę jeszcze musimy zjawić się w Warszawie na kilku ważnych spotkaniach. A potem się zacznie pakowanie i rozpakowywanie:P szczerze kręci mnie ta wielka przestrzeń. Przenieść się z 30 metrowej kawalerki do 270 metrowego domu to jednak różnica
I ten ogród dla piesków
Jeszcze przed nami kupno basenu do ogrodu
Oj będzie się działo... 
Ciąża zakończona 7 lutego 2022
Icmeler - cudowne wakacje!
Krótka relacja foto
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9132c2e50498.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e53a970d61c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/58687f89065d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/339504896f62.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/50f8f5006a09.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0303453a2b2d.jpg
Na wakacjach czułam się super, można powiedzieć że zapomniałam że jestem w ciąży 
Rozleniwiłam się trochę a raczej poczułam wolność, zastanawiałam się nawet czy nie pójść na chorobowe, jednak wytrzymam jeszcze trochę, w sierpniu wezmę sobie tydzień na odpoczynek a na stałe planuję koniec września.
Mam dylematy odnośnie wizyt u lekarza muszę porezygnowac z wizyt bo wyszło że mam ich za dużo: 13 lipca jestem umowiona do dr który będzie prowadził moją ciążę dr Cieślak na wizytę na NFZ ale bez usg, 14 lipca mam wizytę u tego samego lekarza ale prywatnie z usg - 11 tydzień, 27 lipca mam wizytę u Pani dr w Poznaniu jednorazowo która specjalizuje się w patologii ciąży wizyta prywatna 13 tydzień i 30 lipca wizyta u dotychczasowego ginekologa zrezygnuje z tej wizyty i nie będę już do niego chodzić.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 lipca 2015, 20:10
Melduje się w końcu w 8t3d.
To już 9 tydzień
!
Objawów nadal brak. Czasem mam odruch wymiotny, ale baaardzo rzadko. Martwi mnie to strasznie no ale przed wizytą też tak było więc chyba jest ok.
Co do wizyty..
Przedstawiam moje 1,73 cm Szczęścia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/568e1d9c12d6.jpg
Serduszko bije 170 razy na minutę 
Wszystko jest niby ok, a nudności brak. Brzuch boli czasem tak jak powinien, śpiąca jestem. Chyba nie ma czym się zbytnio martwić. Zbytnio, bo trochę martwię się nadal 
Kolejna wizyta 11 sierpnia jakbym chciała być nadgorliwa, i chyba będę.
Aaaa! I idę na pielgrzymkę chyba 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2015, 13:20
Weekend gorący jak jasna cholera...ale mama ma 2 wentylatory,więc je ustawiliśmy ma maksa i usiedliśmy w kółku pomiędzy nimi
I tak przesiedzieliśmy weekendzik 
Moja mama oszalała na punkcie wnuka
Michałek, Michaś, Michaszek itd.,a na mnie prawie nie mówi po imieniu,tylko nazywa mnie "domkiem Michałka"
W niedzielę miałam imieniny (Karoliny),ale ponieważ jestem teraz "kawalerką Michałka" (kolejne z jej określeń
),to prezent,który dostałam od mamy jest dla dziecka 
Wspomniane gryzaczki:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/05f55a9ca18e.jpg
I termometr do wody:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fcf529e06041.jpg
Kupiła mu też komplecik w rozmiarze 68 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/76848310ee27.jpg
Miło spędziliśmy czas w Żaganiu u mamy,a że za tydzień ma urodziny,to kupiliśmy jej również prezencik
A nawet 2
Prezent nr 1 to dzbanek filtrujący do wody,żeby ze zgrzewkami wody już nie musiała biegać. To taki gift praktyczny. A dla niej wykupiliśmy bon za 100 zł do salonu kosmetycznego
Cieszyła się,chociaż oczywiście padł argument: "A po co wydajecie pieniądze? Przecież Wam też są teraz potrzebne."
Jak to mama 
Z rzeczy ciążowych - Michał chyba czuje upały,bo w ciągu dnia raczej śpi i jest dużo mniej aktywny. Budzi się raczej w nocy i nad ranem jak jest chłodniej. Mądre dziecko
Dziś rano chyba nadrabiał,bo się nawet zastanawiałam,czy się z rączką nie przebije
A tak poza tym ok. Za niecałe 2 tygodnie mam wizytę u ginka,a przed wizytą muszę zrobić badania - tarczycę i ogólnie znienawidzoną krzywą cukrową
Jeszcze nigdy nie robiłam krzywej,więc trochę się boję,czy nie haftnę 
18t5dz
Mój mały szkrabik uaktywnia się gdy odpoczywam. I wieczorem przed telewizorem odstawia niezłe harce
Tatuś nie może się doczekać żeby poczuć kopniakia na razie może tylko zazdrościć mamusi 
Mieszka się nam w domku cudownie. Mamy ogromną wannę
w końcu! Wszystko wisi już na wieszaczkach w garderobach. Do wypakowania już niewiele zostało;) w niedzielę ze znajomymi i ich maluchem udaliśmy się na plażę (700m od naszego domu). Woda super czysta i ciepła ahh musimy częściej się wybierać. Potem zrobiliśmy grilla u nas ma tarasie. Jak pojechali przyjechał kolega męża zapraszać nas na wesele;) bawimy się 25 lipca-oby nie było już upałów bo kiepsko je znoszę. Wszyscy pod wrażeniem domku;) Jest trochę drogi ale myślę, że warto. Nasze suczki latają po zachwaszczonym ogrodzie (tylko je skosiliśmy na razie) a i dzidzia będzie miała fajnie jak się urodzi. Aha mój cudowny małżonek rozwalił błotnik w Insigni:/ żaden wypadek ale miał spotkanie pierwszego stopnia z hydrantem, którego nie zobaczył... Oczywiście pójdą nam zniżki z AC eh... Kiepsko ostatnio z kasą ale w końcu musi się poukładać!
Wczoraj zrobiłam przegląd lumpeksowej garderoby naszego malucha, żeby wiedzieć czego w jakim rozmiarze brakuje i co dokupić. Jeśli chodzi o 56 muszę dokupić bluzeczek i sweterków, ewentualnie bodziaków z długim rękawem bo to jednak zima będzie. Tak to się prezentuje:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/944cbcbcaa8f.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f9b12a5169f.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1dffe93afbce.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2cb3cc5dd7cb.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/db1f0b947526.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/387a99d65ca7.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/667a118f53f0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/af99d64cbcf1.jpg
1dc
Wychodzi jednak na moje i cykl jest krótszy. Jak to przy pierwszym dniu chodzę po scianach. Nie potrafię przetrwać bez przeciwbólowych. Dziś spałam prawie 3 godziny po pracy, taki piąteczek na zmarnowanie. Z moim mężem jest niestety tak ze jak tylko dostanę okres i chce umierać w spokoju, to on co chwilę coś chce. Zebym poszła, przyniosła, zrobiła, podała. I wtedy najłatwiej o kłótnie. Bo dwa dni w miesiącu kiedy ja ledwo stoję na nogach jemu wtedy ręce przyrastaja do dupy. No WTF?!
Kolejne 420 zł poszło na suplementy i leki. Mam nadzieję ze kiedyś stwierdzę ze było warto.
Na dzień dobry mój ciemniejący pępek 
Wczoraj patrze, oglądam, mówię "co jest?!", a tu o 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0db6802fe615.jpg
Moje zakupy ze środy :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/834b405279da.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/253953fa62e0.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5dac7c7ae4f0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/893c268198bb.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c4fcb5776776.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/91fc8f4d9b4c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4c1bc1fb6c51.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96588106d53c.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a4d28adb28bd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4feee6b22753.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3381635b79c3.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9ddf64d434ba.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c8454176cbbd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/849c3faf280e.jpg
A to dostałam już wcześniej od teściów 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cacd905bd6d3.jpg
Tak polubiłam kupować dla Małego, że szok ! Jaką kasę bym miała, to już mogłabym ją wydać na jakąś rzecz;) wczoraj na koncie zostało mi jakieś 39 zł, to zamówiłam przez stronę smyk.pl jedne body na długi rękaw, bo tak mi się podobały, a w sklepie ich nie było
dziś mam przypływ gotówki i dokupię do kompletu spodnie bo były prześliczne!
Remont:
Mam 25 płytek w łazience (duże płytki, 25x50)w poniedziałek teść będzie kończył kłaść na ściany i będzie brał się za obrabianie wanny małymi płyteczkami..będzie trochę pierdzielenia się, bo chce zrobić jakąś półkę przy wannie 
Plan wprowadzki najpóźniej na koniec miesiąca, może nawet za 2 tyg., bo dużo nie zostało, sama łazienka a łazienka mała 
Wczoraj mój synciu tak się w nocy wiercił przed 24, że nie mogłam zasnąć.. może dlatego że nie lubi ciszy i przyzwyczajony jest, że wiecznie ktoś coś gada, że wiecznie ktoś u nas jest i toczą się rozmowy
więc wzięłam słuchawki i włączyłam mu radio pod kołdrą
udało mi się zasnąć jakoś po 20 minutach jak już się nie wiercił
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lipca 2015, 11:10



Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lipca 2015, 12:17
37t4dz
Dziękuję ślicznie za wszystkie miłe słowa. Bardzo się starałam by pokoik wyglądał jak najlepiej przy możliwie jak najniższym nakładzie finansowym
Mam nadzieję, że córeczce również się spodoba 
do porodu 10 dni !!!
Ale ten czas zapierdziela:P niedawno test robiłam. Ciągle jest to dla mnie szok, że to już tak niedaleko
to nadal trochę nierealne chociaż doczekać się nie mogę
Dziś przyszły do mnie opaski dla małej. Takie cudeńka 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0da482a165c8.jpg
Byłam ostatnio u fryzjera. Zrobiłam przedziałek po środku, skróciłam grzywkę, podcięłam włosy i postopniowałam je. Jeszcze tylko maż mi pomaluje i finito. Mogę rodzić 
Jutro wizyta u gina. Ustalimy szczegóły cesarki
A potem tylko odliczanie 
Mam nadzieję, ze po operacji szybko dojdę do siebie, a malutka będzie grzecznym i kochanym dzieckiem. Te Święta będą wyjątkowe. Trochę boję się tak dużej zmiany w życiu a jednocześnie czuję taką ekscytację
Dzisiaj 3 rocznica mojego ślubu
koleżanka Iwcia złożyła nam, życzenia
Muszę je sobie zapisać, bo normalnie wzruszyłam się 
a może to jednak nadmiar hormonów

)
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2015, 09:09
32 tyg. i 2 dni
54 dni do TP
Aktualizacja brzusia:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/71466f56585c.jpg
Taaaaaaaaaaaaaaka wielka już jestem!
Waga: +8kg
Obwód w brzusiu: 94cm na wysokości pępka (tak jak u męża
)
Co u nas, praktycznie wszystko jest już kupione, brakuje materaca, witaminki D i jeszcze kilku drobiazgów. Komoda już stoi i się wietrzy, bo śmierdzi nowością fest! Łóżeczko jeszcze w kartonie, dużo układania, prania i prasowania przede mną
nie mogę już się doczekać, ale ta komoda musi przestać śmierdzieć 
Zaczynam czuć że to już coraz bliżej i baaaardzo mnie to cieszy
choć chciałabym już być gotowa, a do tego daleko 
Aaaaa! I jeszcze jedno! Ostatnio mąż słuchał serduszka maleństwa przez brzuch
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2015, 10:59
27w6d
// 29w5d 
Czas leci nieubłaganie:) To już III trymestr!
Wczoraj miałam wizytę. Klopsidło me kochane dało wyraźnie do zrozumienia, że nie rośnie skokowo, a od jakiegoś 20tc po prostu spieszy jej się na ten świat;) Mała waży 1445g i jest większa o dwa tygodnie;) Jej apartament również zmienia swój metraż, co zaczyna być już dla mnie odczuwalne:D Nie mam problemu z zakładaniem butów czy skarpetek (choć wymaga to juz odrobiny wysiłku), spaniem na brzuchu (!!!) czy zmieszczeniem się w "stare" jeansy (jak to się dzieje, że w nie się mieszczę, a w krótkie spodenki nie?!), ale już czynności "higieniczne" zaczynają być problemem;)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/45f33a9e86e7.jpg
Bardzo cieszy mnie fakt, że nadal nie mam rozstepów, które spędzają mi sen z powiek, na wadze od początku ciąży +4kg, ale już widzę, że szybciej się one gromadzą (choć mój małż mówi, że mam lepszą figurę niż przed ciążą- nie wliczając brzucha:D). Za to dopadł mnie cellulit wodny na udach i pępek mam coraz "płytszy".
Z wyprawką nadal jesteśmy daleko w tyle, choć postęp minimalny jest- Marysia będzie miała w czym chodzić (po domu, bo ciepłych ubrań nadal brak), a spać, na chwilę obecną, będzie w wanience
Luby zaczął nową pracę, wdraża się i całymi dniami go nie ma, a w pokoju Małej jest obecnie biblioteko-pokój gościnny, a ja nie będę sama dźwigać tych wszystkich książek z piętra do pracowni na dole:/
Zaciągnęliśmy przyczepę na camping nad morzem i teraz każdy weekend nasz:)Choć jak byliśmy w zeszłym tygodniu, to trochę nam wichura podarła przedsionek, ale mówi się trudno.
A taki domek dla dzieci stał przy pobliskich domkach, zakochałam się i poszukam czegoś podobnego dla córci jak podrośnie! Idealnie wkomponuje nam się w przestrzeń na ogrodzie:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d1d82b2b527.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2015, 13:55
22+3
Jestem po połówkowych
Synek waży 0,482kg i ma 16 cm 
Mamy nagraną płytę DVD i porobiłam screeny żeby pokazać Wam zdjęcia 
Niestety w 3d nie dał się nam pokazać, bo był wklejony buźką w sam róg macicy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e7fa3afa1ddd.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cd8dc3e5a005.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6021837c5321.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/935c2a1e24d0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e658c0e5e2cc.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/816f9da8d07b.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/130b50d5c040.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7113141a6f44.jpg
Mój Pysiunio słodki
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2015, 21:43
26dc
Dziękuje Wam za miłe komentarze i kciuki ❤️ Będąc tutaj mam jakieś poczucie, że ktoś mnie słucha, źle to zabrzmi ale że ktoś ma tak samo źle jak ja a z drugiej strony, każda pozytywna nowina jak czytam Wasze pamiętniki bardzo mnie cieszy. To takie zupełnie inne i szczere uczucie niż w świecie mnie otaczającym. Oczywiście też się cieszę na każdą ciąże koleżanek itp. ale jednak zawsze wtedy czuje smutek. A tutaj nie, nie wiem skąd to wynika, może z nadzieji że jak komuś kto był w czarnej d*** tak jak ja się udało to i mnie się uda? Nie wiem 🤷♀️
Mam przyjaciółkę która jest w ciąży, cieszę się jej ciążą i nie mogę się doczekać kiedy jej córeczka się urodzi ale czuje, że nasze relacje się ochłodziły. Stały się jakieś takie niewygodne i to niestety mam wrażenie że z jej strony. Że ona nie chce cieszyć się przy mnie ciążą bo mi będzie przykro? Już na początku kiedy powiedziała mi o tym że będą mieli dziecko, że ona wie ze my się staramy itp. na co jej odpowiedziałam, że tak zazdroszczę jej ale tak pozytywnie i że bardzo się cieszę że się jej udało bo nie życzę nikomu żeby znalazł się w sytuacji problemu z płodnością. I na prawdę tak jest. I jest mi cholernie przykro, że tak się zachowuje teraz w stosunku do mnie. Wręcz czasem czuje od niej poczucie lepszości teraz. Pare razy, kilka miesięcy temu usłyszałam od niej, że ja nie mam na co narzekać bo mam męża, mieszkanie, dobra pracę a ona żyje na kocia łapę w nieswoim mieszkaniu z pracą tez obecnie kiepsko. Zawsze jak tylko mogłam starałam się jej pomoc a za jej wybory życiowe nie mogę odpowiadać. Mam wrażenie że teraz czuje wyższość. Nie wiem dlaczego ludzie tacy są.
Stad ostatnimi czasu wole przebywać tu na owu.
Dostałam dzisiaj smsa od lekarza że drożność umówiona na 29 czerwca. Mam nadzieje że nie będzie potrzebna i samo badanie kontrastem wystarczy 🙏
Bolą mnie cycki strasznie od tego dupka i kręci mi się w głowie 🥺
Miłego dnia Wam życzę 🍀😘
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2021, 11:07
Goście,goście ostatnio
Co mnie cieszy,bo lubię
Młody coraz wyraźniej daje o sobie znać i nawet się trochę poznajemy
Ma już jakiś swój rytm i jakoś tak fajnie jest 
Dziś przyszedł materiał minky,który zamówiłam i o którym wspominałam wcześniej. Zostało mi trochę bawełny z szycia pościeli,więc postanowiłam połączyć ją z minkym i w ten sposób powstał kocyk bawełniano-polarkowy
Oto efekt:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/016abe18c8c3.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cc03e927f62d.jpg
Jutro będę szyć drugi taki sam,bo po prostu tyle materiału mi zostało,a drugi kocyk na zmianę się przyda
Trochę źle policzyłam,więc tych materiałów dokupiłam więcej. Na pewno więc jeszcze jakieś koce powstaną,a przyszło mi do głowy uszyć też Michałowi chustkę z minkym (taką pod szyję). Ale powoli,najpierw drugi kocyk jutro
Szycie idzie mi coraz lepiej, przynajmniej takie mam wrażenie. Nie jest to dla mnie łatwe,ale te moje uszytki najgorsze nie są
Motywujące to
I fajne 
Jeśli ktoś,czytają ten wpis, zastanawia się,co ostatnio kupiłam,to odpowiedź brzmi NIC
Skończyła się aukcja ze śpiworkiem na zmianę,o którym pisałam wcześniej,ale nie nabyłam nic nowego
W tym tygodniu prawdopodobnie kupię muszle laktacyjne jako ostatni zakup pod siebie,ale z rzeczy wyprawkowych nie pojawiło się nic
Może nie do końca nie pojawiło się,bo mam 2 siatki nowych ubranek,ale nie jest to kupione,tylko otrzymane
Jest tam masa różności - fajny kombinezon (kolejny...), śpiochy,spodnie,kamizelki,czapki zimowe, rękawiczki i bajerancki komin. W większości są to rzeczy większe,co mnie też niezmiernie cieszy
Zakupów jednak brak i tego się trzymam 
Jednak wyniki z krwi już dzisiaj dostałam 🙂
Wady genetyczne - ryzyko niskie 🙂
Niestety ryzyko samoistnego porodu przed 34 tc wynosi 1:70, ale wydaje mi się, że na wynik mogła mieć wpływ informacja dla lekarza, że owulacja była stymulowana. Zaczęłam czytać na ten temat w internecie i faktycznie czesciej przedwczesny poród występuje przy wspomaganym rozrodzie. Na razie staram się tym nie przejmować, zobaczę co moja dr powie. Może wystarczą częstsze kontrole i trzymanie ręki na pulsie.
Dla zdrowia Malca chciałabym wytrwać do 38 tc. I maj taki piękny miesiąc 😍
TP z badań pokrywa się z OM, czyli 17 maja 🙂
![]()
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.