Marti... Goniąc czas 31 lipca 2018, 20:29

Zakupiłam ostatnio leżaczko bujaczek 3 w 1. Poki co pozycja całkowicie płaską i leżąca. Jestem zachwycona. Moge przygotować posiłek nie biegają co chwilę do pokoju, gdzie zostawiłam Ole, pod prysznicem tez jesr Super, bo córcia mnie obserwuje i jest meeega spokojna.

Zdjęcie z kuchni, jak obie dziewczyny mi towarzyszą.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/60335c9086d3.jpg

A ja dziś sama caly dzien . Wręcz słomiana wdowa, bo mąż na wyjściu firmowym.... Ola właśnie próbuje zasnąć, ale jest tak okropnie duszno i goraco, ze to może potrwać zapewne...


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2018, 21:12

Marti... Goniąc czas 7 sierpnia 2018, 13:31

ja dzis na szybciutko. Ola spi, ale jakas taka niespokojna.
dzis wizyta kontrolna u lekarza.
jutro moj maz zaczyna w koncu pierwszy tydzien tacierzynskiego i z tej okazji ja ide do fryzjera ;p :D a co! pierwszy raz zostanie z malutka tak dlugo. plan jest taki, ze wezmie ja na spacer. tam najwieksze prawdopodobienstwo snu. a w razie czego podejdzie do fryzjera gdzie bede. zaleta karmienia butelka przyda sie bankowo :)
w czwartek jedziemy do mnie do pracy. musze w koncu oryginaly dokumentow zaniesc. i tego samego dnia przyjdzie do nas pani uczaca motania chusty. mam nadzieje, ze sie naucze, bo w piatek jedziemy na dzialke i marzy mi sie pojscie do lasu w chuscie, zeby nazbierac kurek na sniadanie do jajecznicy :D
planujemy wrocic w poniedzialek. natomiast w sobote, zupelnie niechcacy wypadl nam griull, ktorego bedziemy robic i wyszlo nam 12 osob!! - sama rodzina. ehhh. no nic trzeba nakupic miesiwa i warzyw (ps. uwielbiam kukurydze z grilla, banany grillowane serwowane z czekolada zawierajaca grube ziarna soli - dostalismy kiedys sloik w prezencie :) - pyyyycha ).

w przyszly czwartek czeka nas szczepienie rotawirusa, ale to chyba jest doustne. dowiem sie dzisiaj :)

Ola niezmiennie jest na szczescie grzeczna, przesypia noce. ja niezmiennie jestem na mieszanym karmieniu w proporcjach 60 moje : 40 mm.

i tak sobie rosniemy. ciekawa jestem ile wazy i mierzy, bo odnosimy wrazenie ze urosla bardzo :) niektore ubranka z 62 sa przyciasnawe!!! :D rosnie nam ta nasza dziewczynka <3

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e93f0ecfc046.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 sierpnia 2018, 13:36

26 .01 - wizyta u immunologa.
Najpierw doktor zadal parę pytań ogólnych zdrowotnych potem pokazałam mu badania które kazał dorobić.
Wypisał neoparin 0,4 od ostatniego dnia miesiączki zapewnie profilaktycznie bo po za mutacjami wyniki mam okej.

Mój M jest czysty 🍀 nie zaraziłam go ureplasma to była najlepsza wiadomosc przed naszym wyjazdem wlasnie do Wrocławia 🤗
5 dzień cyklu.
Dzisiaj wjeżdża pierwszy zastrzyk 😬 mam ogromnego stracha po ovitrelle wgl nic nie czułam ale słyszałam że Neoparin wlasnie boli 🥺 boje się że nie dam rady się codziennie kluc 😑
Ale potem sb mysle ze to może być wielki krok po moje największe marzenie 🤰
Niech ten miłosny miesiąc czyt. LUTY bedzie szczęśliwy 🍀🍀

Marti... Goniąc czas 8 sierpnia 2018, 14:50

to ja odpowiem Peggie tutaj, zeby miec wszystko w jednym miejscu :)

Ola od urodzenia miala dosyc napinajace sie raczki. objawialo sie to tym, ze walczylam z nia zeby przystawic ja do piersi i odgonic raczki. po kapieli widac ze sie tak "napina" jak jest przenoszona z wanienki na przewijak i sciska piastki az lekko sinieja. no moze nie az tak mocno, ale widac, ze sie wtedy stresuje. na codzien nie dzieje sie tak,tylko kiedy ona czuje sie niepewnie. czyli stres, za czym idzie spinanie sie. i gdy jestesmy u lekarza jest to samo, stad podejrzenie wzmozonego napiecia miesniowego, ktore jest wrodzone, nie nabyte. Peggie przeczytalam u Ciebie, ze sie za to obwiniasz. wzmozonego lub odwrotnie tego oslabionego napiecia nie mozna "zrobic" dzicku. ono sie z tym rodzi. i czasem trzeba mu pomoc przez dostymulowanie, cwiczenie miesni. u nas pewnie beda to cwiczenia rozluzniajace. co wydaje mi sie latwiejsze niz przy oslabionym napieciu miesniowym. a mowie tak, bo latwiej pojsc na masaz relaksacyjny niz na silownie, zeby zmobilizowac miesnie do pracy.

to podpieranie sie na lokciach nie jest objawem wzmozonego napiecia, jest to normalny element rozwoju motorycznego dziecka, zalaczam zdjecie z segregatora mamy ginekolog. to nic innego jak laczenie raczek w linii srodkowej. pytalam wczoraj o to pediatre. po prostu szybciej sie rozwija. i jest to przedwstep do czolgania sie i dalej raczkowania. Wiec Peggie, jesli twoje malenstow tak robi, to cieszyc sie :) nie martwic trzeba! a jesli napina sie jak moja, to cwiczenia rozluzniajace beda tez pewna forma zabawy z dzieckiem. ja to traktuje jak wypelnianie czasu.

a jesli zapytacie dlaczego teraz nas kierowali, nie wczesniej, to dlatego, ze lekarz 2 tyg temu tro zasugerowal i powiedzial, zeby z nia samemu cwiczyc. ja przyznaje ze nie bardzo wiedzialam jak to robic i troche odpuszczalam, stad skierowanie by nam pokazali jak ja rozluzniac.


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7ce8dae3fe54.jpg

6 DC 1 po cb

Na szczęście ten koszmar powoli dobiega konca. Mam juz dość siedzenia w domu i chętnie wrócę do pracy. Dlatego czasami nie wyobrażam sobie siedzenia w ciąży w domu, albo z dzieckiem, albo w ogóle siedzenia w domu bez pracy. Czasem tęsknię za studiami, gdzie kończyło się zajęcia o 11 i można było cały dzień robić co się chciało. Oczywiście poza sesją, bo wtedy była masakra. Lubiłam wtedy siadać do maszyny i szyć, dużo i często. Sama bardzo dużo się nauczyłam. W zasadzie wszystkiego od zera.
Kocham to robić, i nigdy nie zamierzam się z tym rozstać :) bez tego moje życie nie byłoby takie jakie jest. Niestety na aplikacji nie miałam totalnie na to czasu i zaniedbałam maszynę, ale po dwóch latach wróciłam i szybko się na nowo rozkręciłam. Wreszcie czuje, że żyje ❤️ i uważam że w dużej mierze moje zadowolenie z życia prYczynyilo się do tego, że fasolka się pojawiła i pojawi niebawem znowu. Będę z utęsknieniem na Ciebie czekała maluszku :)

Wczoraj dotarło do mnie zamówienie z apteki :D Zaczynamy się koksowac z małżonkiem. Zobaczymy, co to da !

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/48d40d9dffe3.jpg

A teraz trochę z szycia :
Komplet dla małego chlopca, który ma się urodzić jesienią, a którego tato jest fanem motoryzacji i w tym miejscu Pozdrawiam mamusie :)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7313a2ed9566.jpg

A tutaj zestaw dla małej księżniczki :) zakochałam się w tym wzorze ❤️


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/fd9a0f89cbf6.jpg https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9922f09351da.jpg

inaa Mama,Tata i ...? 22 sierpnia 2018, 18:29

68% ciąży
zaczęty 28 tydzień

ALOHA III TRYMESTR <3 !

Niby tak blisko, a jednak tak daleko... do porodu zostało coś koło 90 dni... ależ jak one się ciągną !
Jagoda kopie mamę ( jejciu jak to pięknie brzmi... ja mama ) prawie cały czas. Nie boli mnie to, jeszcze żeber nie dosięga :D.

Już mamy sporo z wyprawki:
* ciuszki ( jeszcze czekam na spadek po koleżance )
* łożeczko
* materacyk
* szafę
* przewijak szafka
* przewijak
* rożek
* otulacz
* śpiworki
* ręczniki
* odciągacz brodawek
* maść do sutków
* wkładki
* podkłady poporodowe
* majciochy poporodowe
* w drodze laktator i niania
* fotelik 0-13kg

a wózek to nasz ostatni zakup <3


https://naforum.zapodaj.net/thumbs/79ab6aa8e3b1.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2018, 18:32

25 DC 12 Dpo

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c3fac13f8bd3.jpg

Zdjecie testu z rana. A oprocz tego to jestem zalamana, zrozpaczona, wkurzona i mam dosyć. Krwawienie zamieniło się w pełnowymiarowy okres ze skrzepami i brunatnoczerwoną krwią. Mam bardzo intensywne miesiączki i bardzo bolesne, więc nie da się tego pomylić z czymś innym. Naprawdę siedzę i ryczę! W niedzielę powinnam dostać okres, zawsze dostawałam jak w zegarku, a te ostatnie dwa cykle jakas masakra. Zaczynam myśleć, ze ktos na gorze ma radość z martretowania mnie paychicznie. Ile jeszcze mogę znieść? W niedzielę mam usg i będą sprawdzać betę i progesteron jeszcze. Ale lekarka nie dała mi nadzieji.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2018, 11:06

Marti... Goniąc czas 1 października 2018, 15:28

Jaka historia!

Kilka lat temu gdy istniał portal Nivejki zaprzyjaźnilam sie z jedna dziewczyna. Tylko , że ona ze Szczecina A ja z Łodzi. Nigdy się nie spotkalysmy. Mamy sie w znajomych na innych portalach społecznościowych. Az tu widzę ja na przystanku niedaleko miejsca gdzie mieszkam. Bylam w aucie. Nie miałam jak podejść. Odezwała.sie do niej na komunikatorze i okazało sie, że to faktycznie byla Ona! Mieszka 4 bloki dalej niż ja w Wawie!!!!! Jesteśmy umówione na kawę po raz pierwszy w życiu.. kurde normalnie nie wierzę:)

A my dziś na gordonkach. Ola coraz bardziej lubi zajęcia. Smieje sie I fika nóżkami. Nie zawsze widzę jej twarz, bo lezy na brzuszku. Ale po zajęciach Pani prowadząca powoedziala, że musi mieć jakieś uzdolnienia muzyczne, bo widzi to. Ciekawe jakie! Ja nawet śpiewać nie umiem, ale moj maz skonczyl szkole muzyczną równolegle z podstawówka:) ciekawe !

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f110564c05fa.jpg


A my już po wszystkich drzemkach dzis. Teraz czekamy na nocne spanie. Tymczasem stwierdzam, że kolejne kwadraty musze dołożyć pianki... dwójka na raz to już dużo ;)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e9f3e2852c4.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2018, 15:53

Odliczanie trwa! Zostało nam dwa dni do urlopu, a ja nic nie mam, i nie jestem ani trochę spakowana. W dodatku pokłóciłam się z mężem. W zasadzie to raczej on pokłócił się że mną, cóż taki charakter. Chyba nigdy go nie zrozumiem.

Nie mam co szyć, więc wymyśliłam że uszyję sobie piżamke. Chciałam koniecznie coś z koronką, i żeby było wygodne. No i udało mi się wymyśleć coś takiego. Tadaaammm.
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c80451b8bd82.jpg

Mi się bardzo podoba:) teraz muszę myśleć nad czymś jeszcze, bo Szyc mi się chce nadal. Na urlop zabiorę kilka książek z konstrukcji, moze uda mi się dojść do jakichś wniosków. Własne konstrukcje ubrań to by było coś!

Siedzę w tej mojej pracy i niedowierzam. Jak bardzo podejście do pracownika może być rozne. Już nigdy nie chciałabym pracować w małej firmie, nie ma chyba nic gorszego jak kontrolujący na każdym kroku szef i platajaca się żona, która niby pomaga, a tak naprawdę tylko przeszkadza i traktuje pracę jako rozrywkę żeby wyjść z domu. W sumie jakbym połączyła pewne aspekty tej pracy i starej pracy to miałabym pracę idealna, szkoda że tak się nie da :) 3 miesiące minęły niewiadomo kiedy, ale koniec końców jestem zadowolona. Muszę tylko nauczyć się przymykać oczy na pewne kwestie i osoby a będzie super.

Pogoda już robi się marudna. Nie ma upałów, jest deszcz i umiarkowane ciepło.
Czasem sprawdzam czy nie ma już wyników, ale myślę, że jeszcze będę musiała na to poczekać. Może końcem tygodnia zaczną się pojawiać pierwsze wyniki. Po urlopie powtórzymy badania emka, póki mogę z nim się zabrać i będę miała wolne. Mam nadzieję że ten urlop szybko nie minie!


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2018, 18:27

Hej :)

Leoś niedługo skończy 6 tygodni. Pięknie się rozwija i rośnie - w czwartek miał 5,04kg, więc od czasu narodzin przybrał ponad 1,5kg.

Przez pierwsze dwa tygodnie mieliśmy kryzys karmienia piersią spowodowany nawałem pokarmu oraz poranionymi sutkami. Tak więc przez kilka dni odciągałam pokarm i karmiłam dzidziusia z butelki, następnie zaczęłam stosować nakładki. Po kolejnych kilku dniach jak już wszystko pięknie się wygoiło ściągałam je w trakcie karmienia.

Aktualnie przepięknie cycusiamy! Stwierdzam, że mój synuś jest wiecznie nienażartym bobasem, karmimy się częściej niż co 3 godziny :D pokarmu mam masę, czasami odciągam tylko z jednej piersi 180ml. - robimy zapasy w zamrażarce :)

Mąż jako ojciec oraz "pan domu" świetnie się sprawuje, jestem z niego bardzo dumna, jego pomoc wręcz przeszła moje oczekiwania :)

Nasz chłopczyk ♡
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/15d1f0c89be8.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ce1e0a375052.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2018, 16:26

Izape_91 Szycioterapia - po 3 latach jest! 23 września 2018, 21:30

Drogi pamiętniczku !

Pierwszy dzień jesieni. Jest zimnoooo, wieje, pada. Wbrew pozorom nastrój mamy dobry.

Jak za dawnych dobrych czasów wróciło to coś, co pozwala mi się cieszyć każdym dniem i czekać na WIĘCEJ!

Trochę mi się znowu przykrzy branie tych wszystkich suplementów, tabletek i witamin. Brrrr... Czy to w ogóle coś daje? Średnio w to wierzę. Mąż się śmieje, że codziennie dostaje zestaw małego emeryta. Hehehe, ma rację. Wcale mi się nie uśmiecha wmuszać to w niego, ale chociaż spróbujmy, czy to coś pomoże. Bierze dzielnie już ponad miesiąc. Jeszcze tylko dwa i zobaczymy co z tego naszego koksowania.

Wczoraj udało się coś uszyć. Było fajnie <3

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/e96429177198.jpg https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d801b1fb8705.jpg

Ogólnie mam ten tydzień zaplanowany szyciowo od poniedziałku do piątku! Jutro lecę po materiały i szyję płaszcz, koszulę i spódnicę. By się przydało coś nowego a że akurat zmiana pory roku. No to czemu nie?

Dzisiaj zgrzeszyłam, poszliśmy na kawę i ciacho do kawiarni. Było bardzo miło, dużo przegadaliśmy. Kocham tego mojego męża. Jest fajny. Nawet bardzo :) Mamy wspólny cel, tylko potrzeba nam duuuużego kopa w tyłek, żeby z tym ruszyć. Może wreszcie spełnimy nasze marzenie?

Jeny, zaraz październik, zaraz październik i 15.... od tego roku to dla nas dzień szczególny. Dzień Dziecka Utraconego...

Marti... Goniąc czas 26 września 2018, 13:39

Jestem na 30 str blw teorii. Super póki co. Wyjaśniają podstawy i korzenie rozszerzania diety. Wyjaśniają dlaczego po 2002 roku, gdy światowa organizacja zdrowia zmieniła podejscie i zaleca rozszerzanie diety po 6tym miesiącu (nie 4 jak to było wczesniej) nadal praktykowane jest wciskanie papek i przecierow dzieciom. Ogolnie znajduje sporo odpowiedzi na temat mentalności i podejścia lekarzy, którzy nadal zalecają rozszerzanie diety po 4tym miesiącu i rozumiem juz dlaczego uważa się to za przestarzałą i niewłaściwą metodę. Również wyjaśniamy sa korzyści z rozszerzania diety pokarmami stałymi. Jak narazie utwierdzam się w przekonaniu, że chce iść ta drogą. Oczywiście jakieś zupy i przecieru tez u nas będą, ale nie na samym początku. Dopiero gdy Ola złapie troche o co chodzi z jedzeniem i układ pokarmowy sie rozwinie. Bo o tym tez jest mowa, że na początku mimo wpychania papek to dziecko sie nie naje tym, tylko zapcha, bo nie wchłania produktów odżywczych tylko pracuje nad "przeprowadzeniem" pokarmu przez układ pokarmowy.

Równolegle czytam self reg. Jestem narazie na początku. świetnie opisane dlaczego nie ma dzieci "niegrzecznych" :) ogólnie książka będzie sie koncentrowac na pomocy w rozpoznawaniu sytuacji stresujacych dla dziecka, które pewnie zachowania niepożądane wywołują, rozpoznaniu bodźców i pomocy w znalezieniu drogi eliminacji źródła stresu. A na końcu nauka dziecka jak sobie radzić samodzielnie w takich sytuacjach. Narazie to początek. Fajnie brzmi. Zobaczymy dalej.

Bankowo te dwie pozycje do przeczytania od dechy do dechy dla mnie.

A oto moja chwila :)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a1a35121df9f.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 września 2018, 13:43

33tc+5

84% ciąży, 44 dni do porodu (!)

Kiedy to się stało? Gdzie ten czas zleciał, ja się pytam? :D W mojej głowie wciąż jestem na początku ciąży, a te dni do terminu przecież szalenie uciekają.

Góry rzeczy do prasowania czekają, torba do szpitala niespakowana, a tu już za progiem czeka listopad. Nie do wiary! :)

W poniedziałek robiliśmy taką mini sesję brzuszkową.
Jesteśmy zachwyceni, bo zależało nam na takim naturalnym, domowym, "naszym" klimacie <3

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/806b1a609acc.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/beca42b5b93b.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b2145c5cccf2.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1a39f658195f.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/9e0549ecc893.jpg

(Później pewnie skasuje zdjęcia, ale na chwilę musze się pochwalić :D)

Marti... Goniąc czas 1 grudnia 2018, 12:19

Anakin... jest balagan :) ogolnie albo w kawalkach albo w calosci, albo przegryzione i wyplute. obraz przed i po (2 tyg temu zdjecie robione). To drugie polecam powiększyć w kierunku podlogi ;)


Szczotka zmiotka i mokra szmatka konieczne po kazdym posiłku :D
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/34a30533633c.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/914b3d3bb522.jpg

Nisiaczek Wielkie pragnienie i oczekiwanie 29 września 2019, 21:33

Wyprawka dla maleństwa:

- łóżeczka + materace + komplet pościeli = 38,99 + 40zł (paliwo)
- wanienka że stelażem = 0zł
- fotelik samochodowy = 5 + 10 zł (paliwo)
- wózek = 200 zł + 40 zł paliwo
- łóżeczko turystyczne = 0zł
- krzesełko do karmienia = 0zł
-torba do wózka= 0zł+4zł paliwo
-chuśtawka =0zł + 24zł
-przewijak = dwa Kinder jaja=6,98

SUMA: 368,97 zł


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 października 2019, 14:34

Marti... Goniąc czas 8 grudnia 2018, 15:57

Juz wiem, ze to nie byly zabki. To byl skok rozwojowy. Ola zaczela pelzac. I wiecej turlac w roznych kierunkach. Najlatwiej idzie jej to na golej podlodze. Juz nie raz "uciekla" mi z maty i z dywanu sturlala sie na podloge. Cofala sie i odpychala.raczkami i bawila sie jakby na lodowisku byla. Nagralismy az filmiki, bo przesmieszne to jest.

A my dalej rozszerzamy dietę. Dzis na sniadanie omlet ze szpinakiem i cebulka smazony na wodzie plus pomidorek. A na obiad pierwszy raz poledwica z dorsza z brokulami. Rybę zjadla, ale juz wiem, ze miesko (piers z indyka uparowana i zmiksowana z awokado lub piers z kurczaka) o wiele bardziej jej smakuja. Miesozerca nam rosnie ;)
A to nasze śniadanko ;)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1cda7649d33b.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2018, 15:58

Marti... Goniąc czas 13 grudnia 2018, 15:03

Anakin
Mięso z tesco dowiezione do domu (swieze bo od razu z punktu dystrybucyjnego) lub lokalny sklep od sprawdzonych hodowcow. Nie wpadam w paranoje. Nie mamy prywatnej ubojni :) warunek. Raczej nie paczkowane. Zawsze na wagę kupowane. Głównie indyk lub kurczak. Rzadko wolowina lub dorsz/losos.

Oto efekt naszej pracy z Ola w kuchni;)

Aaaa zauwazylam, ze Ola zaczyna wyciagac raczki po wodę w trakcie jefzenia, gdy sie zapcha. Jestem zachwycona :)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/62eec9c4c9f5.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/584971e735d7.jpg



Wiadomość wyedytowana przez autora 2 maja 2019, 12:47

Marti... Goniąc czas 2 stycznia 2019, 15:41

Jakos nie mam dzis weny, ale mam ochote odniesc sie do komentarza Jezyka u Anakin ;pppppl

O ile zgadzam sie z watpliwoscia pochodzenia itd warzyw w okresie zimowym, argumentami bezpieczenstwa, osobistych predyspozycji itp, o tyle nie zgadzam sie, ze nie da się gotowac tego samego w blw dla siebie i dziecka. :)

Oto nasz dzisiejszy obiad.
Pulpety rybne dla Oli na parze, dla mnie smażone z parowanymi brokulami. Jedyne co zrobilam dodatkowo to polalalam gotowe smazone moje sosem sojowym, aby dosolic :)

Ale wiem o co chodzi. Tak naprawde trzeba miec troche wene tworczo-kuchenna, aby bylo z jednej strony rozmaicie, z drugiej mozliwe dla kazdego :)

Pozdrawiam ;p
;)

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d612240b7d2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 stycznia 2019, 15:42

19 dni do końca I trymestru i 14 dni do prenatalnych. Na wczorajszej wizycie wszystko w porządku. Dzieć ma już 3,3 cm i serduszko bije mu ok 152/min. Tętno jest jak najbardziej w normie, choć Wojtuś miał wyższe na tym etapie. Dzidziuś do mnie machał, ruszał rączkami i nóżkami, wyglądał trochę jakby pływał. Lekarka mówi, że wszystko wygląda dobrze - nie ma obrzęków, serce bije miarowo, przepływy są ok. Oczywiście wszystko okaże się na usg genetycznym, ale jestem dobrej myśli.

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/931b710c413d.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 stycznia 2019, 08:20

Justyna27 Nikt nie wie co przyniesie los... 6 października 2019, 03:15

25dc 6cs
Dziś 25 dzień cyklu chyba.... Straciłam już rachubę. W tym miesiącu totalnie nie wiem kiedy i czy w ogóle owulacja była. Poza tym mało sexu więc cykl stracony. Myślę, że umówię się do innego ginekologa. Do tego który kiedyś coś napomniał,że powinnam brać pigułki i jak będę chciała zajść w ciążę- odstawić. W przeciwnym razie będzie problem.
Ginekolog u którego byłam na kontroli w maju, twierdził, że wszystko pięknie i na zimno stwierdził, że jakby coś nie wychodziło to przyjść za rok...Ale napewno wyjdzie.
Ano zobaczymy.
Ostatnia nocka, za 4 godziny fajrant i tydzień wolnego. Oby tylko spędzić ten czas sensownie...
Pozdrawiam gorąco wszystkie staraczki 😉.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)