Dziś jakoś pobolewał mnie dół brzucha .... nie wiem dlaczego ?!
Ogólnie zajęłam się po pracy szukaniem prezentów gwiazdkowych, przeszukałam pół allegro i już mam plan co dla kogo? 
Oczywiście nie ominęłam działu dziecięcego i oglądałam chyba z godzinę kołyski, beciki, ubranka o matko!! Ile tego jest.... i źle to na mnie podziałało bo teraz naszła mnie chwila zadumy.... a co jeśli się Nam nie udało w tym miesiącu???
eh!
Troszkę mnie tu nie było, nic nie pisałam, a to wszystko przez urodziny mojego męża, o których już wspominałam:)Było super, dużo ludzi, przesympatyczna atmosfera..A w międzyczasie, wizyta u ginekologa-cytologia, ogólne badanie, wywiad itd itp i...skierowanie na usg:(z jednej strony super,że dostałam skierowanie na takie badanie-dzięki niemu dowiem się, czy wszystko jest ok, ale najgorsze jest to, że nigdy nie miałam takiego badania i się bardzo stresuje, a po drugie-i NAJWAŻNIEJSZE-badanie to robi facet:(sama wizyta u mojej ginekolożki to dla mnie taki stres, dyskomfort, a gdzie tu dopiero mężczyzna:( Z tego, co czytałam na forach ten lekarz jest super, dziewczyny się go nie krępują, mogą z nim o wszystkim pogadać, jest delikatny, ale..ech..kochane, pomóżcie mi, jak mam przezwyciężyć ten stres, to skrępowanie itd?? P.S. od dziś zaczynamy drugą akcję-dzidziuś:)choć wg tego mojego wykresu to ja już nic nie rozumiem:(temperatura skacze, ja od dziś czuję bóle lewego jajnika, konsystencja śluzu się zmieniła na kremowy...ech...zobaczymy, co z tego wyjdzie
4 testy i wszystkie negatywne
W dodatku przyszło plamienie, które @ nie mogę nazwać. Zaczyna mnie to wszystko dołować. Jak widzę kobietę z brzuszkiem albo jak inne kobiety wymieniają się poradami czy rozmawiają o swoich ciążach to krew mnie zalewa. Teraz już w sumie nie jest tak źle. Najgorzej było po poronieniu. Coraz częściej zastanawiam się nad przyczyną mojej niemożności zajścia w ciążę. Wygooglowałam mnóstwo chorób, wyszukiwałam dolegliwości. Chyba faktycznie zrobię badanie antyTPO, żeby wykluczyć Hashimoto. Jak się okaże, że to jednak to dziadostwo to się chyba potnę 
Zaczynam nowy cykl, nowe nadzieje i rozczarowania
Od dłuższego czasu odczuwam bóle po lewej stronie.To chyba promieniuje od jajnika...
no to zbliża się pani okres:/
w czwartek wizyta u lekarza i od nowa ..starania..
dobrze że chociaż one są przyjemne:D
Dziś dodatkowy objaw do niepokoju.Mam dziwne kłucie w okolicy pępka.Bardziej boli jak się wyprostuje.Znów zaczynam się martwić,że to skutki uboczne mojego leczenia czyli leczenie clostylbegytem.
Mam dziś 9 dzień fazy lutealnej (zwykle mam 12-dniowe). Tradycyjnie czas zzzwwwwooooooooolllnnnniiiiiiłłłłłłłł niemiłosiernie... Jeszcze trzy dni niepewności, ale wydaje mi się, że te trzy dni stoją w miejscu
Ale co zrobić. Wehikułu czasu niestety jeszcze nikt nie wymyślił.
Na szczęście jest czas przedświąteczny i przynajmniej trochę czasu można spędzić na poszukiwaniu prezentów. Wezmę się za to teraz i przynajmniej oszczędzę sobie horroru szukania podarków na ostatnią chwilę...
Tak czy inaczej, moja temperatura na razie nie spada. Oby tak dalej 
ehh no i dzis 30 dzien cyklu jutro spodziewam sie @ i na pewno przyjdzie bo już czuje bole w podbrzuszu wiec niestety jak co miesiac ciązy brak
eh który to już cykl ile jeszcze ich bedzie? Nie mam już siły Jak wierzyc ze kiedys nadejdzie ten dzien kiedy zostaniemy szczęsliwymi rodzicami? Najchętniej zrobiłabym dzis test aby sie upewnic ale brakuje mi odwagi nie chce po raz któryś z kolei zobaczyc negatywnego wyniku...pozatym @ jutro pewnie przyjdzie i kolejne rozczarowanie bo zawsze gdzies tam płomyk nadzieji jest.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2012, 09:38
wynik negatywny:( mniej niż 2....
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2012, 09:31
kobietki dziękuję za wsparcie:)
Nie wiem jak ubrać w słowa to co czuję, co myślę...Straciłam kolejne dziecko...Zamiast dawać życie, zabieram je po raz kolejny...Czuję się bezużyteczna, pusta, niepotrzebna.Miałam nadzieję,że może podczas zabiegu dostanę jakiegoś krwotoku i zdechnę na tym pieprzonym stole, to załatwiłoby sprawę raz a dobrze
no musi być przynajmniej 5....
tylko troszkę poszperałam w necie i wg moich obliczeń znowu za szybko zrobiłam te badania. i znowu robię sobie niepotrzebnie nadzieję... teraz czekam na miesiączkę, która ma się pojawić 8 grudnia. a później na nowo...
19dc dziś znowu pobolewa mnie dół brzucha, jakby na @ ale to przecież jeszcze dużo czasu.... martwię się, że nic z Naszych staranek nie wyszło
... chociaż mój M.bardzo mnie wspiera i mówi że jak nie teraz to za miesiąc.... eh.! 
Gdyby to wszystko było takie łatwe... ale niestety nie jest....
Dziękuje wszystkim za dopingowanie mnie w moich postanowieniach. W końcu jak to się mówi czego się nie robi dla przyszłego dzidziusia. Po oleju z wiesiołka jak na razie efektów nie widzę, zobaczymy jak się sprawdzi. Niby pisało na internecie aby brać do momentu owulacji, potem w drugiej fazie cyklu to nie ma sensu. Ciekawa jestem sama czy tak dobrze, ten olej z wiesiołka działa na śluz? Nigdy takich specyfików nie brałam ale postanowiłam spróbować. W końcu jak to mówią do odważnych świat należy. Będziemy podejmować dalej starania, nie zrezygnujemy z naszych starań, ale podchodzę do tego na zasadzie neutralnej. Uda się nam to nam się uda nie to nie. Nie będzie łatwo ale myślę, ze damy jakoś z mężem radę.
Dzisiaj urodziny męza. Tort zrobiony schowany głęboko przed mężem, żeby nie widział.
Prezent kupiony
Kupiłam mężowi taki fajny sweter mam nadzieje, ze się ucieszy.
Zaraz się biore za jakieś porządki w domu i trzeba obrać ziemniaki na obiad 
Dziś 25 dzień cyklu. Chyba się jakoś przyzwyczajam do tych leków. Tylko piersi dalej ogromne, bolą, szczególnie sutki. Do tego spac i spac i nie dość że pryszcze to jeszcze łupież! No cóż, mam nadzieję że pomoże to mojemu endometrium...
Teoretycznie okres powinnam dostać 10 grudnia ale ostatnio cykle mi się wydłużają więc nie wiem co i jak i kiedy mogę zrobić test? Owulacje miałam 10 dni temu. Do 9 grudnia mam leki brać i testować- jak ciąża to brać dalej. Ale boje się że to będzie za wcześnie na test.
Niech mi ktoś mądry powie kiedy mogę zrobić test???
dzisiejszy dzie jest okropny, nie dość że czuję się przybita, jest m źle... chodzę jak zbity pies to jeszcze dziwnie boli mnie podbrzusze....tak jakby coś ciągnęło mnie w dół. czuję,że miesiączka jest już bardzo blisko.....
dzisiaj mam miec @...jeszcze ei ma ale wiem ze napewno bedzie.po prostu czuje.i tak w tym miesiacu na nic nei liczylam.bo przeciez raz to za malo..no coz bywa i tak:]
wiecie jak sobie wymarzyłam ostatnio jutrzejszy dzien- MIKOLAJKI??? Narzeczony próbuje włożyć buta idąc do pracy a tam znajduje mój test ciążowy z dwiema kreseczkami.... byłby to najlepszy prezent jaki mogłabym mu podarować....lecz niestety....los chce inaczej....
dzięki dziza27, ask4 i dunia1287 za ciepłe słowa:) dziś udało się jakoś przeturlać dzień bez dżemki i innych dolegliwości:) Niestety przyplątał się znowu jakiś kaszel i mnie dręczy.... jutro idę zrobić wyniki i za tydzień wizyta u gina- będziemy zakładać kartę ciąży:) pierwszy dokument mojego dziecka:)
dzięki dziza27, ask4 i dunia1287 za ciepłe słowa:) dziś udało się jakoś przeturlać dzień bez dżemki i innych dolegliwości:) Niestety przyplątał się znowu jakiś kaszel i mnie dręczy.... jutro idę zrobić wyniki i za tydzień wizyta u gina- będziemy zakładać kartę ciąży:) pierwszy dokument mojego dziecka:)
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.