Eveee Bezsilna 11 czerwca 2021, 17:40

I po wizycie. Pierwszy dzień stymulacji jest wyznaczony na 25 czerwca. Od dziś też co drugi dzień Gonapeptyl. Cóż, przeżyłam to raz, przeżyje i drugi, choć emocje znów dają o sobie znać. Choć przyznam, że jestem trochę spokojniejsza- wiem przecież co mnie czeka. Do 25 czerwca musimy zapłacić za program plus dodatkowe procedury i Bogu dziękuję, że mieszkam w Gdańsku i drugi raz mogę skorzystać z dofinansowania miasta.
Podpisaliśmy wszystkie dokumenty jeszcze raz. Muszę jeszcze dosłać certyfikat szczepienia- przynajmniej nie będę musiała znów przechodzić testów przed punkcja i transferem no i zawsze 600 zł. w kieszeni ;)
Zaraz się pakuje i jedziemy na weekend nad jezioro. Pospedzam aktywnie czas, oby wyszło na zdrowie i jajeczka niebawem rosły w siłę ;) I wypije sobie trochę czerwonego wina, mam nadzieję, że nie zaszkodzi ;)

3 miesiące 1 dzień
Mialam się pożegnać z pisaniem ale jakoś nie potrafię czy ja mówiłam że pvufriend jest uzależniające?
Moja kruszynka skończyła 3 miesiące wazy 4.5 kg ale paczus :D jest kochana życzę każdej staraczce tego cudu na który czekałam 4 lata.
Moje problemy zdrowotne po ciąży się nie skończyły podejrzewam że wymioty które miałam od 14 tc były spowodowane podrażnieniem żoładka przez leki ! A dokładnie acard i duphaston do dzisiaj niestety borykam się z silnymi atakami :( wczoraj zaliczyłam taki ból jakby ktoś gwoździe wbijał lekarz podejrzewa zapalenie żoładka. Nic nie pomaga z reguły krople żołądkowe albo nospa pomagala :/ Wczoraj zjadlam rosół i trochę smażonego mięsa i męczyłam się od 21 do 10 rano dopiero krople żołądkowe plus rumianek plus wymioty przyniosły ulgę a w tym wszystkim jeszcze mala ale ona chyba czuła ze się źle czuje bo spala grzecznie i ogólnie nie marudziła mąż w nocy ja przewijał a ja w tym czasie latałam miedzy toaleta a pokojem spalam chyba 1 h nad ranem jak trochę się wyciszyło i dopiero o godzinie 8 nad ranem udalo się wypróżnić żołądek.
Bardzo bym chciała rodzeństwo dla Hanii zeby nie była sama ale jak kurde felek przejść ciaże ja sobie tego nie wyobrażam napewno musze wyleczyć żołądek. Chociaż mowilam ze nigdy w życiu juz nie chce być w ciąży bo nie chce ale chcialabym mieć 2 dzieci zeby były wsparciem dla siebie.

PIĄTEK
Dzis 1dc 😍😍😍😍😍😍😍😍
Kto by pomyślał że można się z tego powodu cieszyć 🤣🤣🤣 punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙈

Od jutra wdrażam leki! Provera, clostilbegyt, menopur 💪

Na cukry dostalam większe dawki metforminy niż bralam do tej pory oraz dodatkowo pioglitazon 🙂 ale juz chyba nie odważe się wziąć sterydu ani accofilu w obawie o te cukry. Zresztą wskazania moim zdaniem były mocno względne, Pasnik nie proponował takiego leczenia wcale 🤷‍♀️ jeszcze zobaczymy, bo jak znowu nic nie będzie to szkoda mojego czasu spędzonego na rozkminach 🤣

Syla87 Projekt dziecko - zrealizowany 😉 11 października 2021, 09:50

23dc

13dp IUI

Dziękuje Wam dziewczyny za słowa otuchy i tego że trzeba mieć nadzieje do końca ❤️ Jesteście cudowne, forum i Wy sprawia że człowiek nie czuje się sam z tym wszystkim.

Ja chyba sobie stworzyłam taki pancerz żeby mniej bolało, wmawiam sobie i tak się nie uda bo potem mogę sobie powiedzieć a widzisz miałaś racje. Mój mąż mówi, że jak się teraz nie uda to nie wie jak to zrobie ale mam się zakodować na sukces i że przy drugiej próbie IUI mam myśleć, że jestem w ciąży. Próbuje mu tłumaczyć, że u mnie nie jest to takie proste, jak pojawiają się symptomy te co zawsze to już wiem co się swieci i trudno po dwóch latach wmawiać sobie, że jest inaczej bo to tak strasznie boli.

Dziś odczucia bez zmian. Jeśli do jutra nie będzie @ rano zrobie test bo przed wizytą w klinice i tak muszę.

Zosis Pamiętnik starań Zosi 14 grudnia 2022, 20:33

4 dc, żegnaj 🐒, oby na dużo dłużej niż miesiąc, tak np. z 9 miesięcy "z okładem"...

***
Życie jest niesprawiedliwe.

Oddałabym wszystko, aby móc cieszyć się macierzyństwem, aby móc otoczyć swoje dziecko nieograniczoną miłością.

Jednocześnie scrolluję sobie dzisiaj FB i co widzę? Jakaś fundacja szuka rodziny zastępczej dla maleńkiej dziewczynki urodzonej 1.12.2022. Podobno w żadnym Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w naszym kraju nie ma miejsca dla noworodka...

Płakać mi się chce. Nie znam historii tej dziewczynki, ale... Jak można nie otoczyć takiej krusyznki miłością i troską? Nie znajduję wytłumaczenia.

Tyle bym oddała, aby tulić takie maleństwo do piersi...


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2022, 21:27

26 dc, wczoraj odstawiłam luteinę... Miałam brać przez 10 dni, zrobić test i odstawić... Właśnie po kiego grzyba, że tak powiem kazali mi w klinice test zrobić... Co liczyli na cud???, że nagle pomimo wszystko mogę zająć w ciążę??? Tym zaleceniem rozbudzili we mnie iskierke nadziei... No tak jak kazali test zrobiony.. Oczywiście biel aż po oczach razi i tyle... Ale jak ja się cieszę, że tej luteiny już nie muszę sobie pchać... Bo przez to mam strasznie sucha pochwe a do tego zrobiło mi się piekielne zapalenie.... 😐
Czekam na @.... I już mam plan jak przygotować się do lipcowego IUI 😊 oczywiście zero słodyczy musi być (no poza zdrowszymi słodkościami, które sama przygotuje 😊) no i myślę nad jakimiś suplementami oprócz kwasu foliowego... Tylko jakie....

believer Trudna walka o dziecko z KD 11 czerwca 2021, 22:17

Bylam w srode na konsultacji u prof. Wozniaka w sprawie akupunktury. Powiedzial ze najlepiej by bylo podejsc do 10 zabiegow. A ja transfer mam jeszcze w tym miesiacu 😂 powiedzial ze jako alternatywe moze mi zaproponować niemiecki wynalazek i wbic jednorazowo igle w ucho, ktora dziala do 2 tyg i po tym czasie mniej wiecej wypada. No i skorzystalam. Moze to cos da. Dzisiaj z kolei wizyta u gin na ocene endo w 11 dc. Endo piekne jak zawsze. Transfer w przyszla sobote. Zostala blastka 4aa z 6 dnia i mam zaczac brac proga 5,5 doby przed transferem. Nie mialam tak jeszcze. Moze to sie okaze skuteczny sposob na mnie? W tym tygodniu 2 znajome urodzily. Tłumaczę sobie ze zwalniają brzuszki dla mnie ;) Moge miec nawet blizniaki klony, nie obraze sie ;)

Od 3 tygodni jestem na estrofemie- samopoczucie okropne, na początku mdłości, od jakiegoś czasu wahania nastroju, czasem mam ochotę rzucić dosłownie wszystko, wpadłam w jakiś głęboki dół i chciałabym się z niego wydostać... W środę byłam na biopsji endo, w piątek próbka dotarła do Hiszpanii. Robimy test ERA, EMMA i ALICE- zdecydowałam się gdyż klinika nalegała. W niedziele odstawiam leki i czekam na miesiączkę, w kolejnym cyklu transfer, w tym czasie powinny przyjść wyniki. Jestem bardzo ciekawa czy coś wyjdzie. Pewnie nie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2021, 12:04

Krew na badania oddana. Dolna, prawa piątka wyleczona. Teraz czekamy na wyniki. Mąż idzie na badania krwi w poniedziałek rano. Dowiedziałam się dzisiaj w alabie, że na niektóre wyniki będę czekała aż tydzień 😬 także do mojego endokrynologa będę starała się dostać dopiero na początku przyszłego tygodnia 😮‍💨
Zaczynamy dzisiaj stymulację, dzisiaj 3dc.
A z nowości, to szukam pracy. Moja firma outsourcingowa nie ma dla mnie projektu i dostałam rezygnacje za porozumieniem stron. Także tyle by było z mojej umowy o pracę na czas nieokreślony 😐
Od poniedziałku zaczynam rekrutacje do różnych projektów, także jestem dobrej myśli. Do końca listopada mam jeszcze dużo czasu na szczęście. Muszę znaleźć coś koniecznie na UOP, bo z naszego kredytu na budowę będzie klops 😐 Póki co, będziemy się starać jak najwiecej wybudować z odłożonych pieniędzy.
Z lepszych wiadomości jutro dostaniemy wycenę budowy naszego domu od wykonawcy, ponieważ przyjedzie na naszą działkę zobaczyć co i jak.
Oficjalnie startujemy w kwietniu 2022 💜

10dc...
Po HSG, pozs lekkim krwawieniem jest ok... ale i tak warto było, żeby usłyszeć "oba jajowody drożne ".
Jutro monit...

Dostałam okres w zeszłym tygodniu. W sam raz i w ostatniej chwili bo czekałam już na kolposkopię. Ale udało się wszystko zgrać. Okres to też dobry znak, widziałam, że mój obwód brzucha się zmniejszył i liczyłam na to, że torbiele zniknęły. Tak się też stało.
Już przed kolposkopią lekarz robił mi USG i pytałam o torbiele i mówił, że czysto.
Zrobiłam badanie, coś tam się świeci na tej szyjce, coś widać, pobrano próbkę celowaną do histopatu.
Nie panikuje, wiem, że to może być wszystko ale wiem też, że jest sporo możliwości, a tu większość historii ma szczęśliwe zakończenie...

Pomimo całego mojego strachu akcja z HPV nie wstrzymuje mnie w klinice. Także działam.
Protokół długi ciągniemy dalej.
Gonapeptyl
Mensinorm 150
Rekovelle 6j

Małe dawki bo te jajniki ostatnio szalały, a ten wynik estradiolu to już była hiperka. Udało się z tego wyjść ale naprawdę byłam już na granicy hospitalizacji.
Także ostrożnie idę dalej.

Jednak w Toruniu także znajdą się fajni lekarze, którzy choć mówią, że sami pomóc bie potrafią to pomogą chociaż zlecając skierowania. Bardzo się martwiłam, że za badanie anty xa będę musiała co miesiąc wydawać prawie 300zł, a to plus co 2 tygodnie wyjazdy do Warszawy, leki, zastrzyki i w skali miesiąca robi się niezła sumka, ale.... wczoraj byłam na kontroli u kardiologa taka fajna babka zapytałam jej jaki lekarz mógłby mi wystawić skierowanie na to anty xa, a ona powiedziała, że u mnie kardiologicznie nie ma podstaw to wystawienia, ale wierzy, że tym razem się uda i skierowanie wystawiła i mam przychodzić co miesiąc:) powiedziała, że takie skierowanie wystawia w ogóle pierwszy raz :p bo głównie w hospitalizacjach się to badanie robi. Podziękowałam jej baaardzo:) to samo miałam z moją diabetolog... po accofilu muszę robić morfologię, pewnego razu morfo wypadła mi w sobotę i co? I pojawił się problem, bo żadne labo nie chciało mi wydać krwi abym zawiozła do szpitala bo wynik potrzebowałam tego samego dnia... na wizycie byłam w piątek zapytałam diabetolog czy nie zna labolatorium w którym wynik morfo będzie w sobotę bo w przychodni w której u niej byłam wynik byłby w poniedziałek, a krwi mi wydać nie chcą nawet jak zapłacę... zadzwoniła bezpośrednio do kierowniczki labolatorium i problemu nie było, wystawiła nawet skierowanie na pilne:) miło jest wiedzieć, że choć otwarcie mówią, że jestem baaardzo ciężkim przypadkiem i nie potrafią mi pomóc, ale pomogą chociaż w taki sposób :)
Jutrzejszą wizytę prywatną odwołałam. Wierzę, że 21.06 zobaczę pięknie pikające serduszko, więcej nie zwątpię. To dziecko to cud. Matka wzięła się w garść i będzie walczyła choć wiem, że na tym etapie oprócz modlitwy i pozytywnego myślenia nie jestem w stanie nic zrobić.

Jezu, Ty się tym zajmij 🙏

Czerwiec 2021 2 lata i 10 miesięcy starań ☹️
3 cykl że stymulacja zmiana leku na lamette.
11 DC pęcherzyk w lewym jajniku 16 mm 🍀 po dwóch dniach podany ovitrelle.
Owulacja była chyba wczoraj tak czułam specyficznie lewy jajnik i ból brzucha.
Mam dużą nadzieję w tym cyklu.
W 8 dniu cyklu test owulacyjny był pozytywny ale podejrzewam że pęcherzyk się wchłonął po prostu... Widać bez ovitrelle nie ma co liczyć u mnie na owulację... Teraz czekanie 10 dni na rozwój wydarzeń a 18 ostatni monitoring żeby sprawdzić czy pęcherzyk pękł 😇
Liczę już tylko na cud 🍀🙏

1 dc...
Kolejny raz próbowałam sie nie nakręcac i kolejny raz nic nie wyszlo... a mi z każdym miesiącem zostaje tylko większy strach, ze to sie po prostu nie uda...
Ten cykl ma szansę przynieść jakis przełom, od poniedziałku zaczynam brac aromek no i robimy hsg... czyli znowu się nakrecam, ze teraz to juz musi, a potem znowu bedzie wielki dol i tak sie kreci juz prawie rok 😭

I po 3-cich prenatalnych.. szok! Wszystko na szczęście dobrze, łożysko z przodu pokaźnych rozmiarów, ponoć chroni mnie przed kopniakami Synusia, a ten ma już czym kopać. Okazuje się, ze wazy już blisko 2 kg (do terminu porodu mamy 2 miesiące i 7 dni), co daje nam szacunkowa masę 3800g , mam nadzieje, ze jest to przeszacowana waga 😉 także jesteśmy 2 tygodnie do przodu z masa. Pani Doktor mówiła, ze to typowe dziecko po heparynie, mały Koksik 😂 az dziw, ze jeszcze nie wyglądam jak słoń i przytyłam tylko 7 kg. A i Mąż mógł być z nami 😍😍 co za radość! Trochę się zmartwiłam ta waga, czy dam rade urodzić siłami natury, w końcu na początku ciąży, mając świadomość, ze po heparynie może być duży dzidziuś myślałam, ze poród przez cesarskie cięcie będzie najlepsza opcja.. ale spróbujemy..
ogarnelam tez w końcu sesje ciążowa, będę mieć pod koniec czerwca, z Mężem, czy bez, no robie, bo nie wiadomo czy się jeszcze powtórzy ciąża i czy będzie okazja.. Mąż oczywiście marudzi.. ech Ci Faceci.. Na noworodkowej sesji już Mu nie odpuszczę!
Jak usłyszałam o tych 2kg naszego Maluszka to odrazu od dzis czuje się ciężej 😂😂😂 co ta głowa tez potrafi zrobić z człowiekiem. Mam nadzieje, ze jutro mi przejdzie i nadal będę w trybie mocno „na chodzie”.
Byłam tez w sklepie z wózkami 15 minut i mamy to! Nie wiem czy nie za szybko, ale chcemy znaleźć taki używany, bo ceny nowych szkoda w ogóle patrzeć..
Od dzis chyba trzeba jeszcze bardziej ograniczyć tuczące jedzenie, chociaż i tak staram się zdrowo jeść, czas pokaże jaki ten nasz Mały Koksik ostatecznie wyjdzie 😉

Eveee Bezsilna 14 czerwca 2021, 18:29

Właściwie to cały czas byłam pewna, że w końcu w ciążę znajdę. Ja nigdy na zdry nie narzekałam, a wyniki zawsze miałam wzorowe. Słabe nasienie męża nas trochę zdołowało, no ale wierzyliśmy, że suplementami i zmianą diety jakoś damy radę. I właściwie to jak podchodziliśmy do IVF to w sumie było we mnie dużo nadziei. Pierwszy szok, że podczas punkcji uzyskano tylko 3 komoreczka, drugi szok, że przetrwała jedna (to był też szok pozytywny, bo już wtedy byłam na etapie załamania, że się nie uda w ogóle), no a trzeci... Że się nie udało... Z czym nie mogę się pogodzić, bo ja jak już zobaczyłam tę morulę to już się zakochałam...
Zrobiłam teraz badanie na trombofilie. I tu znów szok. Bo byłam pewna, że wszystko będzie w 100% dobrze, a tu jednak nieprawidłowości w zakresie mthfr667c i Pai1 4h... Trochę zajęło mi rozszyfrowanie co to znaczy i niestety wcale mnie to nie uspokoiło, a wręcz przeciwnie- znów jestem przerażona. Nawet nie wiem do jakiego lekarza iść, aby dopytać się o te wyniki... Do mojego ginekologa? Genetyka? Hematologa? Nic o tym nie wiem, bo nigdy nie przypuszczałam, że coś może być nie tak ...
Póki co to co drugi dzień Gonapeptyl. Niebawem zaczynamy od nowa. Ciekawe, czy te dodatkowe wyniki coś zmienia. Ech ..

53 dc

Zamówiłam dziś pakiet na trombofilię, jutro powinien przyjść.
Objawów miesiączkowych brak, jajnik juz nie boli tu akurat plus :) kurcze, nie znam się na śluzie, ale wydaje mi się, że w zaciazonym cyklu miałam podobny po owulacji. Czyżby była owu i przez to przesunęła mi się miesiączka? 🤔🤔
Wczoraj zapaliła mi się iskierka nadziei. Budzę się z bólem macicy jak na okres. Już się ucieszyłam i co, przestało po pół godziny 😩 to chyba był ból z głodu 😂
Jak do czwartku nie przyjdzie to idę do gina niech zajrzy co tam słychać. Już powinien kończyć się 2 cykl po poronieniu a tu końca 1 nie widać 😠 i przez to starania się przesuwają na chwilę obecną na wrzesień 😠

Jak tak dalej pójdzie to stuknie nam rok jak zaczęliśmy się starać o potomka i co.. Czasem w oczy rzuci mi się zdjęcie ciążowego brzuszka i myślę jaki ja dziś mogłabym mieć. Dziś byłby już 24tc, więc już pewnie całkiem wyraźny.. A TAK CO... Siedzę, oglądamy mecz i pije piwo, tyle mi zostało oprócz czekania 😔


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2021, 18:33

AguniWaj94 Z nadzieją przez świat 14 czerwca 2021, 21:37

Tyle czasu minęło...
Jak ta historia sie toczy? Otóż- ciągle.
No cóż, ciąży jak nie było tak nie ma . Gdybania zamieniłam w czyny , przestałam narzekać i trochę mniej jestem sfrustrowana. Może to czas robi swoje.
Mianowicie... odkryłam że niestety panuje we mnie dość zaawansowana insulinoopornosc. Moja zmora ! Glupia ja , rok temu pisząc tu powyżej- łudzilam się ze może się udało. Naiwnie. Nie było na to cienia szans. Owulacja była jedynie w moich wyobraźniach a ciaza chyba nawet dalej . A teraz ? Teraz, urodziła się we mnie nadzieja i wiara, ze może kiedyś i nam się uda ! Owulacja powróciła, cykle się w miarę normują, udało mi się schudnąć prawie 20 kg ! 💪 Jestem dumna ! Pierwszy raz jestem dumna z siebie ! Codziennie walcze by dane nam było zostać rodzicami ! To fajne uczucie 😁

Pomyśleć, że jutro już ostatni dzień lutego. Ależ ten czas szybko przemija...
Nasze Maleństwo miałoby prawie 4 miesiące. Pewnie, by już słodko gaworzyła i przepięknie się uśmiechała. Tak bym chciała móc Ją przytulać, pokazywać świat, kupować zabawki i ciuszki, a nie znicze... :(
Wczoraj byłam na cmentarzu i niestety pojawił się kolejny mały grobek. Ośmiomiesięczny chłopczyk. Dlaczego ten świat jest tak niesprawiedliwy?
Dlaczego ludzie, którzy nie szanują życia, innych ludzi, nie doceniają tego co mają i czynią zło, chodzą po świecie, a umierają niewinne dzieci?!

Anjea Niecierpliwe starania 4 listopada 2021, 17:41

Dziś 7+1
Chwile mnie nie było. Początek tego tygodnia był stresujący. We wtorek byłam u gina na kolejnej wizycie, żeby potwierdzić czy jest serduszko. Nie pamietam kiedy ostatnio byłam tak zestresowana. Serduszko jest ! ❤️ Niezapomniane uczucie zobaczyć tak maleńkie bijące serduszko a jeszcze cudowniejsze było usłyszenie jak mocno bije. Wszystko jest tak jak być powinno. Mały sezamek ma 9 mm. Kolejna wizyta za 3 tygodnie już z badaniami z krwi. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze ❤️ Od dwóch tygodni męczą mnie już mdłości, póki co bez wymiotów ale są na prawdę męczące. Rano ciężko mi cokolwiek przełknąć. Na szczęście bóle podbrzusza już minęły. Od wczoraj jestem już na l4, ze względu na moja prace z pacjentami wolałam nie ryzykować, ze złapie jakieś choróbsko. Z niecierpliwością czekam do kolejnej wizyty. 🍀

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)