1dc
Wiec tak w południe było pierwsze IUI w południe idealnie 14 dni później przyszedł okres.
Byłam u doktorka, zbadał, powiedział że poprzednie pecherzyki pękły, wszystko było jak należy - oprócz ciąży 😂 pomimo tego, że dziś żałoba nie czuje żałoby w sercu, przed nami kolejne IUI w przyszłym tygodniu. Od 3 do 7dc letrozol w dawce 2 razy po 1 tabletce bez clo już. W przyszłą środę wizyta a jak będzie ok to w czwartek lub piątek zabieg. Oby jajka i plemniczory rosły bo stary się zbuntował i był tak przekonany o powodzeniu pierwszego zabiegu że przestał brać witaminy 😤
Ogólnie o IUI oprócz moich rodziców (i Was 😉) nie wiedział nikt, o kolejnej próbie będziemy wiedzieli tylko my (i Wy ❤️). Tak strasznie boje się zapeszania 🥺 Nie wiem już co mówić w pracy z tym moim ciągłym wchodzeniem w ciągu dnia albo na koniec, te wizyty w klinice są w takich godzinach z dupy. Kiedy będzie zabieg dowiem się w środę i co mam powiedzieć w pracy? oni już chyba myślą ze jestem śmiertelnie chora bo non stop chodzę po lekarzach 🙈
Jest tez plan co jeśli drugie IUI nie wyjdzie ale o tym póki co ciiiii…🤫🤫
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2021, 07:47
Zaczynamy już na poważnie akcję:
📅Plan:
1. Do 18.10 antykoncepcja
2. Od dzis codziennie (5dni) gonapeptyl - potem co drugi dzień
3. 26.10 - anastezjolog
4. 27.10 - wizyta - oficjalnyn start stymulacji odstawiam acard i wracam do heparyny (0,4)
5. 28.10 - genetyk - badac zarodki czy nie badać?
6. 3.11 - wizyta
7. 5.11 - wizyta
8. ?? - punkcja
Ad. 2 wcześniej mogłam nastawić się psychicznie na robienie zastrzyków z heparyną. Dziś przeżyłam szok, że znowu mnie to czeka i jeszcze spanikowałam przed zrobieniem sobie zastrzyku jak mała dziewczynka 😱
Ad. 4 acard odstawiamy na rzecz heparyny, żeby zapobiec niepotrzebnym krwawieniom
Ad. 5 bardzo poważnie rozważamy czy nie przebadać zarodków i być bardziej świadomym co i jak... Ale... Te koszty rozwalają mózg. Skonsultujemy się i wtedy podejmiemy ostateczna decyzję
Jak dobrze pójdzie, to przed świętami będę miała transfer ✊🏻
Najważniejsze, że jest plan! Jest się czego trzymać, o co walczyć.
Jest nowa energia!
1dc...
No i stalo sie, nastał pierwszy dzien cyklu, który może zmienić wszystko... jutro zaczynam 10 dni z zastrzykami - ja, bojaca siw igieł i zbierana z podłogi w labie... nie poddam się, wygram ta walkę... 😱
🙏
Tak bardzo chciałabym uwierzyć, ze na końcu twj cholernej drogi czeka na mnie żywe dziecko...
Koniec roku... Za 7 dni okres. Test o czułości 10 biały jak śnieg. To koniec starań w tym roku. Pełen rok starań za nami.... Powtarzam to w kółko jak mantrę. Aż ciężko uwierzyć... Listopad był ciężkim dla nas miesiącem... Problemy rodzinne przygniotły nas do samej ziemi... Wczoraj pojawiły się w mojej głowie wyrzuty sumienia. Ehh
19dc 5dpt blastka 4bb
Dzis mam lepsze nastawienie, byc moze za sprawa zmniejszajacego sie plamienia. W porownaniu z wczorajszym dniem - dzis jest o wiele mniej. Zobaczymy co bedzie sie dzialo jutro.
Oszczedzam sie, duzo odpoczywam, nie biegam, nie morsuje wszystko dla okruszka.
Okruszku badz tam prosze ♡
Dzis 1sza wizyta z USG po 4 dniach stymulacji. Dupy nie urywa, bo pecherzyki wolno rosna, a moja nadzieja podupada, ale mam miliard planow B i to mnie pociesza
💉💉💉 Dawki lekow dostalam duze, wiec zwiekszyc juz nie mozna, ale moze czary pomoga, a odprawiam je z najwspanialszymi Czarownicami
Dziekuje za wsparcie ❤️
36+1 tc
Dzisiaj trochę nostalgii... dokładnie dwa lata temu powiedzieliśmy sobie "tak" przez ten czas nasz związek przeżył naprawdę dużą próbę. Po ślubie od razu zaczęliśmy starania (byłam wtedy po pierwszym poronieniu i naiwnie myslalam ze uda się od razu). Pierwszy rok małżeństwa był właściwie całkowicie podporzadkowany pod starania o dziecko monitoringi, badania, ciaza biochemiczna a potem kolejne poronienie... było ciężko ale byliśmy w tym razem i daliśmy rade 💪💪 w sylwestra 2021 obiecałyśmy sobie z koleżanką że razem zachodzimy w ciążę i 2022 będzie nasz! Nie wiem czy to przypadek czy zadziałała magia życzenia wypowiedzianego o północy, ale udało się! I nam i im ❤️ teraz obie czekamy na córeczki i odliczamy dni do porodu 😍 patrząc wstecz zastanawiam się jak my to przetrwaliśmy było naprawdę ciężko na szczęście mój mąż był zawsze ze mną za co jestem mu ogromnie wdzięczna.
Kochana staraczko jeśli to czytasz to wiedz że kiedyś to szczęście przyjdzie też do Ciebie, wiem że teraz jest ciężko, wiem bo byłam tam gdzie Ty, ale kiedyś będzie pięknie na końcu tej drogi czeka na Ciebie szczęście ❤️🤰
32 dc 16 dpo
Dziś powinnam mieć miesiączkę, cały dzień biegam do łazienki sprawdzać czy napewno małpy nie ma. Dziś też kolejna beta ostatni wynik 32 mlU/ml dziś 64,9 mlU/ml przyrost 100% ale i tak nie umiem być spokojna cały czas wydaje mi się że te moje wyniki jakieś marne. Wiem że nie powinnam się porównywać do innych bo każda ciaza jest inna, ale nadal nie potrafię w piątek nastepna beta jeśli przyrost będzie w normie to daje spokój z pomiarami. Z objawów pojawiła się lekka tkliwość piersi i od czasu do czasu ból brzucha i pleców jak na @ i to na razie tyle żadnej senności, wzmożonego apetytu czy mdłości. Mam nadzieję że wszystko się jeszcze rozkręci, chciałabym "czuć się w ciazy" czekać na rosnący brzuszek i myśleć kiedy powiemy rodzicom. Na razie to zostaje w sferze marzeń ale liczę, że to marzenie się ziści ❤
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2021, 20:23
Dzis 17 dc. W 13 dc byłam u gina na monitoringu cyklu pięknie jajeczko 24 mm . Tylko ciut za małe endriometrium. Dostałam Estrogen na 3 dni po jednej tabletce by urosło. I nic mi nie zostało jak czekanie czy okres bedzie czy nie.
Ma już dość brania leków pilnowanie jaki dzien cyklu to jaki lek wziaśc.
Seksu mamy az za duzo..bo nawet 3 dni pod rząd i wczoraj tez. Tylko 15 dc nie było..powiem szczerze męczy mnie seks na zawołanie.
Śluz płodny mnie zalewa. Libido ma mega mega wysokie.
Od jutra luteina wchodzi nie cierpie jej bo zaraz będzie sucho..;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 kwietnia 2022, 08:43
Za chwilę wrzesień. Czas mija nieubłagalnie. Dzisiaj staram się doceniać wszystko co mam, choć mam niewiele. Dzisiaj staram się nastrajać swoje myśli pozytywnie choć zazdrość wkradła się w me serce. Tak, zazdrość choć raczej nigdy nikomu niczego nie zazdrościłam. Dzisiaj zazdroszczę widoku pewnej małej dziewczynki,która leżała na oiom z moją P. Zazdroszczę,że ona żyje, a P nie. Dzisiaj zazdroszczę pewnej dziewczynie że się odważyła (pomimo pochówku 2 córek, 1 żywa córka) i ma maleństwo (choć skrajny wcześniak-po 5 miesiącach dopiero wyszła do domu). Wstyd mi za siebie. Bardzo. Dlatego za pomocą pewnej dobrej duszyczki staram się wizualizować sobie swój świat. Szczęśliwy świat,mimo wszystko. Jest ciężko. Bardzo,ale chyba już nic do stracenia nie mam.
34 dc 18 dpo
Dziś 15 października dzień dziecka utraconego myślę o moim aniołku, który miałby już 7 miesięcy... dziś odebrałam też kolejny wynik bety ... pozytywnej bety 😭❤ wynik 150,9 mlU/ml przyrost 130% nadal ciężko mi w to uwierzyć ale powolutku bardzo ostrożnie rozwija się we mnie ta myśl. Rozmawiałam też z moim ginem kazał się oszczędzać, uważać na siebie i "być grzeczną" 😂 urlop spędzę więc chyba w hotelu skoro nie wolno mi się forsować a jade w góry... nieważne jeśli tak trzeba mogę nawet leżeć plackiem te 9 miesięcy. Najtrudniej będzie wytrzymać do pierwszej wizyty 29.10. na szczęście mam teraz 2 tygodnie urlopu więc do samej wizyty będę odpoczywać w domku. Nie mogę się doczekać a jednocześnie bardzo się boję, ale bardzo, bardzo się staram być dobrej myśli 🍀❤
Mąż był 2 tygodnie.Cudowny czas,czułam się jak byśmy dopiero co się poznali:zakochana,zafascynowana.....nie sądziłam że po prawie 14 latach razem takie uczucia w nas drzemią.
Wszystko co dobre szybko się kończy...dwa tygodnie zleciały szybciutko.
Tym razem pojechał na 5 tygodni,narazie nie tęsknie ale wiem że kryzys jeszcze nadejdzie.Staram się organizować sobie czas tak by nie mieć czasu za dużo rozmyślać.
Okresu nadal nie ma a mała za niedługo skończy 4 miesiące,nie żeby mi było tęskno ale lubie wiedzieć co i jak😁
Niewiem czy jeszcze będziemy się starać.Narazie jedna wielka niewiadoma.Zostały jakieś 2-3 lata potem już SKS(Starość Kurwa Starość)🤣🤣🤣. Tzn tylko ja bo mąż młodszy o 4 lata🙈
ŁYŻECZKOWANIE JAMY MACICY OGÓLNIE
1. Inaczej ABRAZJA - słowo popularniejsze w nomenklaturze lekarskiej.
2. Zabieg wykonywany tylko wtedy, kiedy tabletki nie dadzą rady wywołać skurczy macicy optymalnych do samoistnego urodzenia martwego dziecka.
3. Trwa max. 20 min. Należy być na czczo. Jeżeli to będzie Twój pierwszy zabieg w narkozie ogólnej, przygotuj się na stres - ja wpadłam w niesamowitą histerię.
4. Po zabiegu nie wiesz "o co chodzi", nie wiesz gdzie jesteś. Możliwe, że zaczniesz wybudzać się w drodze na salę a jak chcesz mężowi napisać coś OD RAZU to uwierz - on nic z tego nie zrozumie. Mi, dodatkowo, położna wstrzyknęła lek na spanie - nie wiem dlaczego, chyba się bała, że jej nie posłucham i zjem szybciej niż za 2h.
5. Pierwsze wstawanie - ból i zawroty głowy. To drugie utrzymywało się kilka godzin. Dopiero tak 18-19 poczułam, że "kac" minął, bo idąc do WC nie musiałam pilnować ściany. Kiedy spałam, położne chodziły do mnie co 10-20 min aby być ze mną w trakcie wybudzania. Powracanie do "żywych" trwało ok. 30 min., jak już poczułam się silniejsza - z pomocą położnej udałam się do toalety a tam ona pomogła mi się ubrać.
6. Ból to pojęcie względne, każda z nas na pewno ma inaczej. Jednak, gdybym miała porównywać to tylko i wyłącznie do bóli miesiączkowych. Po zabiegu, kiedy leżąc, dochodziłam do siebie czułam, że delikatnie boli mnie całe podbrzusze. Natomiast, kiedy usiadłam, poczułam całą szyjkę macicy... Nie do opisania. Jak zjadłam i położyłam się na spokojnie to poprosiłam położną o przeciwbólowy, bez paracetamolu byłoby ciężko.
7. Każde wyjście do toalety (siku, 💩) wiąże się z bólem. Niestety, trzeba to przetrwać. U mnie większy ból był w trakcie robienia dwójki.
8. Dyskomfort może sprawiać również... Twarde siedzenie. We wtorek, kiedy już siedziałam na krześle, na korytarzu i czekałam na męża, czułam całą szyjkę. Nie należy to do przyjemnych rzeczy. Radzę odpuścić sobie również "powrót do formy", czyli unikanie rowerków treningowych (twardość siodełek x1000).
9. Dogadaj się ze swoim lekarzem odnośnie pierwszej wizyty "po". Jeżeli przed wypisem Cię weźmie i sprawdzi stopień wyczyszczenia - jesteś szczęściarą. Jeżeli przyjedziesz dwa dni później po wypis, lekarz Cię zobaczy i zechce zobaczyć jak krwawisz - na pewno weźmie Cię na USG przy okazji - jesteś szczęściarą. Jeżeli w trakcie Twojego pobytu w szpitalu i po chłop pisze i wydzwania do Ciebie z pytaniami o samopoczucie - jesteś szczęściarą. Jednak powiedzmy sobie szczerze - mało jest takich lekarzy. Dla większości liczy się kasa a nie Twoje zdrowie. DLATEGO PAMIĘTAJ - PRZED WYJŚCIEM ZE SZPITALA TWOIM PRAWEM JEST OSTATNIE USG, KTÓRE ODPOWIE NA TWOJE PYTANIE - "CZY ZOSTAŁAM DOBRZE WYCZYSZCZONA?". Po co masz się później stresować? Wystraczy, że pobyt w szpitalu i samo wywoływanie poronienia było dla Ciebie stresujące.
10. Może być też tak, że zabieg wykonywał inny lekarz niż Twój prowadzący - zapytaj się go/jej o kontrolne USG. Jeśli nie ma ani prowadzącego, ani robiącego zabieg - zapytaj lekarza dyżurnego. Jeżeli mimo Twoich próśb nie zostało zrobione nic - dzwoń do prowadzącego, jeżeli nadal zostałaś pozostawiona sama sobie - kochana, zmieniaj lekarza. SZYBKO.
11. Powikłania - występują bardzo rzadko, jednak sprowadzają się do tego, że nie zostałaś dobrze wyczyszczona i w Twojej macicy rozpoczyna się stan zapalny. Dlatego USG jest tak ważne. 😉
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 grudnia 2021, 06:09
Czy poronienie może być spowodowane zła dieta? Jadłam dużo owoców?
Próba zatrzymania laktacji na tym etapie to jakaś totalna masakra. Cycki wciąż myślą, że dostaną nagrodę przodownika pracy za wyrabianie normy ponad stan. 2 tygodnie picia szałwii, chłodzenia cyckow i ograniczania karmień to był koszmar. Młoda darła ryja cała dobę. Chyba jej nie pasowało, że raz cycek raz butelka. Jadła głównie w nocy ale nie spala i nosiłam je całymi dniami. Na domiar złego pożyczyłam moja chustę więc kręgosłup dostał w kość podwójnie, a stary oczywiście maraton nocek 🤦♀️
W końcu zgłosiłam się do lekarza, dostałam bromergon na 2 tygodnie. O cholera co to jest za szajs?! Pierwszej nocy po wzięciu 1/2 tabletki łeb mi pękał 5 godzin, kolejnej nocy było lepiej, taki mega kac więc pokusiłam się i rano wzięłam znowu 1/2 tabletki (docelowo po 2 dziennie), a tu taka bomba, że na przemian myślałam, że zasnę albo się porzygam aż w końcu wisiałam nad kiblem i miałam rzyganie roku.
3 ginekologów nie chciało mi przepisać dostineksu. Proponowali parloder co jest takim samym gownem jak bromek albo uwaga, wiązanie piersi bandażem elastycznym... Litości.
Dziś idę po dosinex do apteki bo mam zamówiony. To tylko 2 dni brania leku, a nie jak w przypadku bromergonu 2 tygodnie.
W sobotę odpalam wino. Niech te męki zostaną wynagrodzone.
P. S. Iza kończy dziś pół roku 🎂. Właśnie śpi mi na rękach, nie daje się odłożyć, a ja zaraz się zesikam. Jestem tu gdzie powinnam być 💜
CZWARTEK
Pobrano 8 komórek, z czego 7 dojrzałych i mamy 6 zarodków. Rozwijajcie się prawidłowo, zaskoczcie mnie, błagam 🙏🙏🙏
W poniedziałek sądny dzień ✊✊✊🍀🍀🍀
14dc...
Dzień dziecka utraconego... rok temu nawet bym nie pomyślała, ze to będzie dzien mojego dziecka...
11 miesięcy była niedziela, wróciłam do domu' do tego cholernie pustego domu, juz bez Ciebie😭... wtedy wydawało mi sie ze nie przeżyje nawet chwili, bez Ciebie, bez kolejnej ciąży... a dzisiaj? Po 11 miesiącach nawet nir wiem czy kiedykolwiek będzie mi dane byc w ciąży...
Jak na skazanie czekam na potwierdzenie czy któryś z 3 pęcherzyków dal radę pęknąć... Jeżeli nie, to pytanie kiedy mozna zaczac przygotowania do in vitro... dłużej nie dam rady tak zyc... znaczy dam, ale co to za życie? Czuje się, jakbym żyła gdzies obok własnego życia..
W tym wyjątkowym dniu, proszę Cie, pomoz mi dalej zyc... 🙏
3dpt
Czuje się że jestem w ciąży, a za 3sek płacze bo wyszla z tego dupa blada.
Zmienność nastroju jest okropna.
Czuje jakieś choćby rozpieranie między jajnikami czasem coś mnie zaboli az na plecy nad tylek ale nie ma takiego bolu zeby nospe brac. Mam wrażenie, że to inny rodzaj bólu jak na okres.
Śnieżynko zostań z Nami na zawsze 🙏❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 maja 2022, 18:51
Anusiu, Slonce moje, jestes w moich myslach. Lilusia nie jest jedynaczka, ma wspaniala Siostre - swojego aniolka, ktory opiekuje sie nia z gory...
Ciąża rozpoczęta 5 lipca 2020
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.