Pierwszy zastrzyk Gonalu wziety w czwartek drugi i ostatni na ten cykl w sobote kontrola jesli bedzie sie zblizac owulacja to sprawdzimy czy teraz plemniki u mnie przezyja czy ich nadal usmiercam.
Dlaczego ja nie mogę jak normalny człowiek pójść spać przed 24:00? Chociaż Mąż jest dawno w pracy, to ja i tak codziennie siedzę do 2 w nocy. No nie mogę się tego oduczyć, a chyba należałoby...
Byłam wczoraj u lekarza rodzinnego, bo wystraszyłam się, że jednak nie dam sobie rady z tymi moimi domowymi sposobami. Chyba dobrze zrobiłam, że poszłam, bo doktor powiedziała, że jak w ciągu 2 dni nie przejdzie mi, to trzeba będzie dać antybiotyk. O nie! Tylko nie to! Zaleciła mi Stodal, Prenalen, Argentin-T i inhalacje z soli fizjologicznej, także od wczoraj walczę ostro i nadal szprycuję się tą ohydną herbatą z miodem, oby było lepiej. Niestety dziś zaliczyłam też kolejne omdlenie jak byłam w biurowcu u koleżanki po inhalator. Stanie mi nie służy, co zauważyłam już tydzień temu w kościele
Mam nadzieję, że to normalny objaw w ciąży.
Dzidź szaleje dziś trochę mniej, ale daje o sobie co jakiś czas znać, dziś udało mi się nawet złapać go gdy pukał (zawsze gdy puknie, kładę w tym samym miejscu rękę, żeby poczuć kopnięcie dłonią, ale nigdy nie było drugiego razu w tym samym miejscu, a dziś proszę-udało się, złapałam gagatka
), a przed chwilą jak wypiłam kakao tak się rozszalał, że hej
Boże, jakie to piękne uczucie! 
Miałam koszmarną noc...
Wypiłam 2 lampki mojego ulubionego wina przed snem podczas czytania książki...
Oczy już mi się kleiły więc po 23 postanowiłam iść spać.
Jednak gdy tylko głowa dotknęła poduszki tak mnie zemdliło że aż oblała mnie fala gorąca a serce zaczęło łomotać! (nienawidzę wymiotować, mam straszny awers!więc od razu zaczynam się bać). Uspokajałam się w myślach że jest ok, że nie jest mi niedobrze, równo oddychaj, głęboko, przejdzie. Po jakimś czasie ustąpiło i gdy już prawie spałam twardym snem nagle buch! pęcherz!!!! cisnął tak że o 1:18 nie było siły - musiałam wstać!
NIGDY NIE WSTAJE SIKU W NOCY- NIGDY! NAWET JAK WYPIJE MORZE PIWA!!! Tym bardziej że przed snem byłam siku 2 razy! Ale najlepsze było potem!!!!!
Kiedy już wróciłam do łóżka myśląc że tym razem już nic mi nie przeszkodzi! -nic bardziej mylnego !- mdłości powróciły! i ssanie w żołądku!! mdłości pewnie z głodu - ale ja w nocy nigdy ale to przenigdy nic nie zjadłam w swoim życiu!!! ( oprócz oczywiście imprez z których wracałam późno i czasem po drodze zaliczałam kebaba)
Wzbraniałam się przed wstaniem z łóżka naprawdę, ale im bardziej się wzbraniałam tym gorzej było mi i bardziej chciało mi się jeść... no więc wstałam przed 2, zrobiłam kubek ulubionej herbaty, pochłąnełam kanapke z wedliną i świeżym ogórkiem, kawałek obwarzanka z masłem i wtedy zrobiło mi się tak dobrze na żołądku... pomyślałam - ok. teraz jest mi dobrze. idę spać
ale jeszcze przez jakiś czas nie mogłam zasnąć mimo że oczy same mi się zamykały...
Koszmar, dziś chodzę na rzęsach...
(((
CZY KTÓRAŚ Z WAS TAK MIAŁA ?????
20tyg 0dni
Jest! Połowa ciąży! Jestem taka szczęśliwa, że dotarliśmy tu bez problemów
po południu wrócę tu ze zdjęciami maluszka
aaaaaa! Nie moge się doczekać by Cie zobaczyć maluszku!
do daty porodu: 10 dni 
Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej z ktg i...wyszły pierwsze skurcze. Byłam o tyle zdziwiona, o ile nic nie czułam. Ale to przez moje problemy z obolałą nerką. Znów mam zastój moczu, więc kolki, które mnie męczą przesłaniają obraz jakichkolwiek spinań macicy.
Mam taki przedsmak początkowych skurczy:)
Wszyscy w rodzinie twierdzą, że siedzą jak na bombie i czekają, kiedy mnie zbierze. Ja jestem dość opanowana, ale nie ukrywam, że spanikuję, jak już się zacznie. Póki co przerabiam kolejną książkę: "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy".

Polecam! Jedna z ciekawszych lektur, jakie dane mi było pochłonąć na temat dzieci i rodziców. W genialny sposób prezentuje sposoby na każde...KAŻDE płaczące niemowlę. Wyjaśnia przyczyny niespokojności, nadpobudliwości i płaczliwości niemowlaków. Uspokaja, rozwiewa wątpliwości, obala mity.
Czytajcie! Bo naprawdę warto!!!!
Temperatura juz drugi dzien bardzo niska, mam nadzieje, ze bedzie z tego owulka
dzisiaj basen, sauna i 30min silownia
Waze sie dopiero w poniezialek...bede sie wazyc co tydzien i zapisywac wyniki 
Patryk zamowil mi drazek bo mowi ze to lepsze na schudniecie ( miesnie bzucha, ramiona) niz silownia)...mow ze sam tez pocwiczy wiec bedzie mnie asekrowal przy drazku, mam nadzieje ze sie pode mna nie zarwie futryna 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2014, 21:36
Może jestem niepowazna na albo jakaś ten teges.. Ale chyba czuje ze dziś to dziś, bądź dziś to niedługo.
Nastrój dopisuje. Wszystko zaczyna być tak, jak sobie chce. Jak sobie zamierzam.
Nawet kupa luźną była.
Krwawienie ustalo. Nawet już nie brudzę. Śluz rozciagliwy, czysty jak łza.
Czy to się powiedzie..
Wczoraj ustaliliśmy rozbudowę poddasza na dużą 18 metrową sypialnię . Pięknie.
Lubię patrzeć w przyszłość, a tym bardziej w dobrą przyszłość .
No i dalej okresu nie ma... Mój nastrój do du*y... nic mi się nie chce... strasznie mi zimno i ten głupi żołądek... No i jakby tego było mało nie umiem się wyspać... Wczoraj o 21:30 już spałam, dziś o 6 pobudka a ja... nieprzytomna 
Żabciu, zgadzam się w zupełności - cierpliwość powinni sprzedawać w sklepach, aptekach i gdzie się tylko da.
Samopoczucie na dziś już opisałam, więc nie będę się powtarzać... Po prostu beznadziejne... tak patrze na ten mój przeklęty wykres i... po prostu się załamuje... zgadzam się z komentarzami pod nim - wygląda jak ciążowy, ale... ja nie mam prawa być w ciąży... to nierealne, więc czemu... czemu ten cholerny wykres nie chce opaść? Czemu mnie tak prześladuje?
Najchętniej bym przestała mierzyć temperaturę, ale... nie mogę. Endokrynolog kazał mi zapisywać poranną i popołudniową (około 17) temperaturę...
Niech mnie ktoś zastrzeli...
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2014, 14:43
Po wczorajszej wizycie wszystko dobrze,cukrzycy nie ma ,od poczatku ciazy przytylam tylko 4 kg,wyniki ok,szyjka zyskala kilka mm teraz ma 27mm,usg-wszystkie parametry,pomiary standardowe,mala wazy ponad kilogram jak dobrze pamietam 1.200 albo 1.400,szyjka zamknieta wiec na razie jestem spokojna oby tak zostalo 
Jest źle! Prawie 2kg na plusie, a 1 trymestr jeszcze się nie skończył! Nie odpowiada mi takie tempo tycia! Coś robię źle, może zła dieta, może za mało ruchu. W kazdym razie wprowadzam modyfikacje, bo upaść się to nie sztuka, ale wrócić do figury może być bardzo ciężko. Matka to nie znaczy sflaczały spasiony babiszon! W poniedziałek mam wizytę, zobaczę dzidzię, może dostanę jakieś śliczne zdjęcie z USG. W piątek za tydzień natomiast USG z przeziernością karkową i wtedy być może uda się określić płeć
Przeglądam ciągle ciuszki i rzeczy chłopięce. Czuję, że to chłopak
Moja cera jest okropna, a więc jeśli wierzyć w babcine przekonania, to może być jednak dziewczyna. Nie mogę się doczekać, kiedy poznam płeć
Pogadam też w poniedziałek z lekarką o diecie i wadze. Trzeba to tempo tycia spowolnić.
To mój brzuch dzisiaj:


A to przed ciążą, ten który akceptuję i lubię najbardziej, zanim się spasłam:



Lecę na pocztę odebrać mój album na zdjęcia USG i inne pamiątki. Przeglądałam moją garść pozytywnych testów ciążowych, które robiłam jak opętana. Wszystkie opisane datą i godziną. Wróciły tamte piękne emocje
Muszę to wszystko poukładać ładnie i zachować na pamiątkę. Dziś czas także na zakup nowego stanika ciążowego i wizyta u fryzjera. Jutro kosmetyczka
A w sobotę jadę na rajdową szkołę jazdy
Prezent od męża
Motocykl odpada ze względu na zbyt wysokie ryzyko upadku, ale samochód jak najbardziej może być
Na koniec kwietnia kolejne motoryzacyjne przyjemności- rajd klasyków
Potem może majówka w górach i trasa Historycznego Rajdu Polski. W maju... ALBANIA
Trzeba kupic krótkie spodenki "ze skarpetką". Czy kostium kąpielowy może być 2 częściowy? Wiadomo, że nie będę się w tym stanie opalać, ale czy jakoś dodatkowo mam chronić brzuch zakrywając go kostiumem?
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2014, 10:53
Chyba zbliża się owulacja, brzuch nieprzyjemnie boli
Zaczynam pisać a obok płacze dziecko i serce boli jak słyszę, że nikt do niego nie podchodzi
Pogoda się dziś popsuła, a mi noc tak dała w kość że zasypiam:(
strasznie się czuję, myślałam nawet już wczoraj że jakieś choróbsko mnie bierze ale nie!!
nie mam gorączki, tylko wahania temp ciała (mierzona pod pachą) np. wczoraj popołudniu miałam 36,9 a w nocy jak miałam napady tych duszności 36,22 .... Progesteron szaleje!!!
Oh żeby to się już wyjaśniło... każdy kolejny dzień przybliża do @ lub do...
A dziś przez to niewyspanie ciągle mi zimno... mogłabym w tej chwili zamknąć oczy pod ciepłą kołderką i spędzić w nim pół dnia...
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2014, 11:02
Odebrałam wyniki hsg
Prawidłowo drożne na całym swoim przebiegu. Jama macicy przesunięta w lewą stronę. Czy to przesunięcie ma wpływ? Dowiem się u lekarza.
Wizyta 20.05
trudno czekam
ale kolejna przygoda 
pojechałam najpierw do budynku gdzie miałam odebrać opis (dostałam kopię) a potem poszłam do szpitala na przeciwko gdzie robili mi rtg po płytę ze zdjęciem
już na terenie szpitala się zgubiłam 20 budynków hahaha i nie mogłam trafić jakaś babka się zlitowała i mnie zaprowadziła ale od dupy strony.. trafiłam..
podchodzę do okienka i nie uwierzycie.. płyt nie ma, bo zepsuła się nagrywarka
ale jest opis czyli oryginał.. to po kiego grzyba dymałam do tamtego szpitala? tyle drogi bez sensu..
pytam się to co mam jeszcze raz przyjeżdzać? no bez sensu jak oni wydają w godz 10-14..kuźwa ludzie też pracują!
babka pomyślała i dzwoni gdzieś tam do lekarza co z płytami a on właśnie nagrywa ale nie ma jeszcze dla wszystkich pacjentek.. myślę sobie no tak pewnie i mnie a tu niespodzianka... stażysta poleciał i mi przyniósł.. no ale nerw już mnie chycił.. ja to mam szczęście
no ale najważniejsze, że wszystko jest prawidłowe 
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 kwietnia 2014, 12:14
Ciąża rozpoczęta 11 lutego 2014
Ale jestem dzisiaj wkurzona, od jakiegoś czasu mam bole podbrzusza,więc dzisiaj w końcu dostałam się na wyczekiwaną wizytę do lekarza GP. I co... nic, do 12 tygodnia ciązy żadnych badań typu USG nie wykonujemy i skierowania do lekarza ginekologa również nie otrzymam, gdyż są oni zbyt zajęci. Póżniej otrzymałam informację, że badania krwii i moczu ok i że Pan dr wyśle list do szpitala, aby zaprosili mnie na wizyte z położną i pierwszy skan (za jakieś 4, 5 tygodni). Aha no i tak, oczywiście jeżeli bede krwawić bardzo, albo ból będzie nie do zniesienia to mam pojechać do szpitala, a takie pobolewania jak mam teraz to normalne w ciąży nie są i może być różnie, ale natura wie lepiej, więc pozostaje nam tylko czekać. Dokładnie tak usłyszałam. Dziewczyny ręce mi opadły... Nie potrafie zrozumieć takiego nastawienia. Jestem bardzo wystraszona i sama już nie wiem, czy nie wsiąde w pierwszy samolot do Polski na badania.
No i zmiana terminu laparoskopii na 15 maja. A już myślałam ze będę mieć to za sobą
Ojejku jejku... sąsiadka w ciazy. Czyli rozdają juz na mojej ulicy. .. ojejku jejku 
Kochane, mam wyniki załamałam się
3 % prawidłowych plemników w ejakulacie,
powyżej 96 % nieprawidłowych
Rozpoznanie: Teratozoospermia
ZAŁAMAŁAM SIĘ!!!!
((((( CHCE MI SIE RYCZEC !!!!
Kochane, mam wyniki załamałam się
3 % prawidłowych plemników w ejakulacie,
powyżej 96 % nieprawidłowych
Rozpoznanie: Teratozoospermia
ZAŁAMAŁAM SIĘ!!!!
((((( CHCE MI SIE RYCZEC !!!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.