"Kobiety przyjmujące co najmniej 40mg żelaza dziennie, mają większą szanse na zajście w ciążę. Żelazo jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania komórki jajowej i chroni przed niepłodnością owulacyjną. Zadbaj zatem o odpowiedni jego poziom w organizmie. Wybieraj warzywa i owoce bogate w żelazo (buraki, szpinak, pestki dyni, suszone morele, botwinkę, rośliny strączkowe). Żelazo zawarte w mięsie, choć bardzo dobrze przyswajalne, zawiera inny rodzaj żelaza, nie wpływający na płodność. "

Mega zaganiany wczoraj dzień był. Wigilia pierwszy raz wspólna, moim zdaniem udana
I tak co roku. :p
Dzisiaj o godz 9 się obudziłam, tempka poszła lekko w górę chociaż wiem że godz 9 nie jest najlepszą godziną na mierzenie. Pół dnia potem wstawałam, wszystko mnie bolało. Czuję się dzisiaj bardzo zmęczona...
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bc3b352028ab.jpg
O takie cuda się w wigilię dzieją
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 grudnia 2014, 21:40
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bc3b352028ab.jpg
O takie cuda się w wigilię dzieją
10 dc. Cykl naturalny.
Endometrium: 7,5 mm
Pęcherzyk dominujący po stronie prawej: 13mm
Kolejny podgląd jajka w czwartek 9.00.
IUI piątek/sobota.
Niestety płyn świadczący o endometriozie nadal jest widoczny.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2021, 15:14
Termin operacji 9 lutego. Chyba że cudownie zaciążę do tego czasu. Nie powiem sympatycznie by było:)
Przez te Święta, to człowiek tylko marudny chodzi bo zbyt przejodzony :p Każdy tylko zjedz to zjedz tamto i jeszcze tego troszke a i posmakowł byś jeszcze tamtego. Jeny żołądek to nie beczka bez dna :p Ilościowo jedzenia dużo, żem nie pochłonęła , ale mój żołądek odzwyczaił się od pewnych produktów np. smażonego i nawet malusi kawałek jest dla niego zabójstwem
A jak ja się przed tymi świętami rozchorowałam to masakra. W sobote po południu tak mnie rozłożyło 40 stopni gorączki dreszcze i ból wszystkiego. W poniedziałek do lekrza bo bylam tak wykończona, aż myślałam , że zamiast choinki będzie trumna a zamiast świat stypa :p Na szczęscie dostałam leki za całe 20 dychy :p i po godzinie byłam jak młoda bogini :p Noi najważniejsze że tej całej choroby dostałam w okresie owulacyjnym noi staranek nie było raz, że miałam dreszcze takie że tańczyłam po łóżku to dwa majac 40 stopni to tam mialam chyba z 50 i jakby mi ten mój tam wsadził to chyba by mu się rozpuścił :p hahaha
Także w tym cyklu znow grzecznie i pokornie czekam na @. A w styczniu to chyba będziemy się bzykać jak koty w marcu. Nie odpuszcze :p:
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 grudnia 2014, 20:51
Zaczynam się załamywać temperatura znowu idzie w dół...o co chodzi. Wiedziałam że może być trudno ale nie aż tak. Dodatkowo ciągle chce mi się płakać nawet na jakiś głupich wiadomościach- mój T. zaczyna się ze mnie śmiać. Dobrze, ze tu mogę sobie popisać, bo mnie nikt nie rozumie. Jakoś wszystkie koleżanki które zaczęły się starać po nas albo już urodziły albo są w ciąży a my nic...U nas co miesiąc pięknie się zapowiada a później przychodzi @ i po sprawie. Znowu zbieramy siły na następny cykl...Teraz jeszcze się tli nadzieja bo do @ przynajmniej tydzień tylko mój optymizm uleciał...
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 stycznia 2015, 09:14
Przemuś jest boski! W wigilię i dziś był wspaniały. Uśmiechy non stop, gaworzenie
Jejku, nikt nie mógł uwierzyć, że to to samo dziecko! Coś pięknego! Jestem kompletnie oszołomiona ze szczęśćia, że tak pięknie nam się zaczyna układać. I może nawet macierzyństwo pokocham 
P.S. Cytaty z mojej teściowej:
"Macocha okropna! W co ona Cię ubiera!"
do mojej mamy, która trzymała na rękach płaczącego Przemusia i niosła go do mnie "Nie oddawaj jej go, niech popłacze!"
"Cipciuś! Och, och, och! Nie wyrywaj się babci!"
"On na pewno szuka piersi! A co ty tam wiesz lepiej! Może i go znasz, ale ja Ci mówię! Podaj mu natychmiast!" (przy stole wigilijnym w obecności ponad 10 osób, wiedząc że już nie karmię piersią...)
Zabić? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 grudnia 2014, 22:57
Wczorajsza noc była okropna.
Mały kręcił się w lewo i prawo nie pająk tylko kładł rączki do buzi. Stwierdziłam że może to ząbki. Rano wstałam zajrzałam do buzi i podniebienie białe i lewą strona dziąseł. Zadzwoniłam do ciotki stwierdziła pleśniawki. Więc do apteki i coś na pleśniawki kupiliśmy.
Jutro zapewne lekarz. Wysmarowalam małego po jeddzonku zasnął. Czy to jest pewnie to.
Ciotka powiedziała że najlepszy sposób to zebrać trochę jego moczu i wydostawać te naloty i szybciej zejdzie niż leki.
Więc nie pozostanie mi nic innego niż spróbować.
Te miesiączki po poronieniu są męczące... Ból to jedno, ale te wydłużone dni krwawienia na prawdę męczą. Wcześniej 3 dzień krwawienia był blisko końca, a tu końca nie widać. Do tego te bóle w dole brzucha i krzyża...
Przede mną jeszcze 6 dni fizjoterapii i rehabilitacji więc mam nadzieję, że przez weekend ta małpa odpuści. Na ten miesiąc za dużo się zwaliło, ale nie odpuszczam. Od środy spacery po 6,7 km ale w weekend chyba odpuszczę, czuję duże zmęczenie i przez to niechęć do jakiejkolwiek aktywności 😒
POSTANOWIENIA/RZECZY DO ZROBIENIA NA NOWY ROK:
1.Zajść w ciążę
2.Założyć firmę
3.Nie ścinać włosów i nie zmieniać koloru!
4.Zrobić prawo jazdy
5.Pod koniec roku zacząć myśleć o kredycie na dom
6.Zrzucić 7-10kg
7.Zrobić porządek z męża zębami=dentysta
8.Nie zapożyczać się
9.Pojechać do: Malbork,Karpacz, a nad morze z Mamą
10.Być dalej szczęśliwą bez względu na wszystko:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 stycznia 2015, 15:59
Wczoraj w trakcie rozmowy z rodzinką okazało się, że jestem o rok młodsza niż myślałam:) Fantastyczny prezent i kolejny przykład na to, jak bardzo jestem nieogarnięta.
Wpisuje te temperatury na wykresie, atmosfera lekkiego oczekiwania. A skoro już teraz tak jest, to co dopiero później w razie ewentualnego sukcesu. Tyle jeszcze może się nie udać. Jak nie zwariować w oczekiwaniu na dziecko?
Temperatura spada na łeb na szyję, więc to nie ten cykl
Szkoda, człowiek jakoś się tak nastawił tym "świątecznym" klimatem. No cóż, trzeba walczyć dalej. Na szczęście na rozmyślanie wielu czasu nie ma, więc i jakoś łatwiej przejść przez ten zawód. Bo jednak nadzieja była ogromna.
Swieta, swieta i po swietach... prawie
Prezenty rozdane, imprezy odbebnione, autko sprzedane - czyli plan minimum wykonany 
Moj S usilowal mnie jeszcze przekonac do pojscia do Urzedu Stanu Cywilnego po papiery na nasz slub. Kocham go bardzo, ale jednak chcialabym poczekac az bedziemy miec dziecko. (no bo bedziemy? bedziemy?!) 
Tymczasem czekam sobie na herbatke i zalogowalam sie tutaj. Zastanawia mnie dzisiejsza temperaturka - mierzylam ja zaraz po przebudzeniu o godzinie 10. Odkad jestem w Polsce - pozno chodze spac i wstaje rownie pozno. Zastanawiam sie, czy ta moja temperaturka jest wiarygodna.
Tymczasem bez zadnych niespodzianek, sluz zaczyna sie robic zolty i glutowaty jak co miesiac w fazie lutealnej.
Szczesliwego Nowego Roku! 
Wlasnie sie dowiedzialam z facebooka, ze znajoma, ktorej - mowiac delikatnie - nie lubie, po 7 mesiacach od urodzenia coreczki zaszla w 2 ciaze.
U mnie znow sluzu brak. Objawy jak w zeszlym miesiacu, czyli nijak. Jestem nieplodna. Od 3 lat.
...
Jak to jest, ze takie pierwsze lepsze lafiryndy nigdy nie maja zadnych problemow z ciaza? No jak?
Cisnienie mi az podskoczylo... Chyba czas na usuniecie konta na facebooku 
Dobra passa trwa
Mam w domu śmieszka 
Jedyne co mu doskwiera to gazy. Pojawiają się nad ranem i męczą do samego rana. Ostatnie kilka nocy jadł też bardzo często, ale pozwalał to odespać do 11. Dziś znowu wrócił do trybu który jakiś czas temu załapał czyli pobudka o 3 na jedzenie, potem o 8 i o 11 zaczyna dzień. Bardzo mi pasuje taki tryb 
Generalnie zasypia sam bez większego problemu. Dostał od wujka Szumisia pod choinkę i od raz go pokochał. Kładę go na boczku, włączam szmisia, smok w buzię, pogłaszczę i śpi. No chyba, że coś doskwiera czyli albo się znowu cofa jedzonko, albo gazy albo nie dojadł a matka wariatka uznała, że na pewno już najedzony
Ostatnio zjadł 150ml wieczorem i nawet mi przez myśl nie przeszło że marudzi bo chce więcej. Mąż po prostu zrobił mu jedzenie, nakarmił i powiedział, że on nie czyta etykiet, forów, "reguł" dotyczących dzieci tylko go obserwuje. I miał rację
Niestety co do męża to nie jest kolorowo- to bardzo ale to bardzo samolubny typ. Zawsze na pierwszym miejscu "ja". Dziś mieliśmy pojechać na spacer do lasu. No ale on musi pospać, zjeść, pójść do garażu, znowu zjeść. I nie ważne, że zaraz będzie ciemno, że gdybym wiedziała to zabrałbym małego do rodziców i spędziłabym z nim miły dzień... Tacy są jedynacy... I mój syn też będzie jedynakiem, a moja w tym rola by nie był samolubem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 grudnia 2014, 13:50
Nie pisałam bo święta i tyle się działo:) I co najważniejsze stał się Wigilijny cud!!!W Wigilię rano poszłam na USG, wcześniej z nerwów nie mogłam spać całą noc. Kiedy poszłam do lekarza, położyłam się na kozetce, pani doktor zaczęła robić USG, ja nerwowo przyglądałam się jej twarzy z nadzieją na dobre wieści.I w końcu wykrzyknęła : "są dobre wiadomości!"
Jest dzidziuś i serduszko bijące 140 uderzeń na minutę! :)Najlepszy prezent pod choinkę jaki mogłam sobie wymarzyć!!! :)Dziś zaczynamy 9 tydzień 
Przepraszam ze nie pisze i do was nie zaglądam :*
Olalam ovu w tym miesiącu. Nie mierze temperatury, nie sprawdzam sluzu. Tym razem podchodzę do tego na luzie totalnie. Jeśli teraz się nie uda to kolejny cykl będzie dokładnie notowany.
A wam w te kończące się święta życzę tego czego najbardziej pragniecię: cudu macierzyństwa. Siły i spokoju oraz mnostwa milości!!!
No to teraz trochę więcej czasu to napisze kilka słów
Jestem prze szczęśliwa! Dlaczego mały inżynier
bo tak mąż na mnie cały czas mówi, a nasze maleństwo to będzie jeszcze mniejszy mały inżynier no i dostał ode mnie stosowny prezent
ręcznie wykonany! Do podejrzenia w pamiętniku ze starań 
Zrobiliśmy też trochę badań jeszcze przed testem, i wyszły średnio:
Białko C 95,9 %
norma 70 - 140
Białko S 51,8 %
norma 58 - 128
No i te 2 poniżej normy
więc trochę się przestraszyłam. Pisałam nawet do gin czy mam się zgłosić wcześniej, bo wizyte mam dopiero 5go, ale odpisała że nie, że nawet ten 5ty to trochę wcześnie. Więc chyba nie jest aż tak strasznie. Muszę być dobrej myśli 
Beta z 24go pięknaaaaa! 45! Co jest mega dużo na 11dpo. W drugiej ciąży miałam 25 w okolicy 12dpo, więc na pewno przyrasta super
Tym razem będzie wszystko dobrze
urodzę i będzie super!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.