Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • antonna Autorytet
    Postów: 3321 1860

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 marca 2017, 09:50

    Polawola lubi tę wiadomość

    thgf3e3kppdyb8js.png

    age.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zobaczymy jak będzie, mam nadzieję, że tak będzie jak piszesz. Niestety, same wiemy, że nie jest to łatwe i cuda tkaie się zdarzają ale zdecydowanie rzadko.

    Póki co muszę się ogarnąć bo strasznie ciężko mi jest się z tym pogodzić.

  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,

    Problem dotknął i nas. Po 12 mcach starań mąż zrobił badania nasienia i wyszedł dramat. Zaawansowana oligospermia 4mln/1ml i teratospermia- prawidłowe plemniki 0%....wszsytkie maja wady glowki:/ lekarz nie dał nam szans na dziecko naturalnie poczęte ani na inseminacje. Trwa dalsza diagnostyka, na razie wiemy, ze mąż ma znacznie podwyższona prolaktyne (3 razy ponad normę) i podwyższone LH. Testosteron i FSH o dziwo w normie.

    Mamy po 32 lata i trochę nam się już spieszy, zastanawiam się czy od razu robić mężowi badania genetyczne przy takiej morfologii, czy na razie skupić się na suplementacji i lekach, powtórzyć badania za 3 mce i dopiero wtedy genetyczne, jeśli nic się nie zmieni. Nie wiem, czy to podwyższona prolaktyna tak psuje te plemniki czy to raczej objaw głębszego problemu. Wizyta u urologa dopiero za 3tyg:/

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Lucek475 Przyjaciółka
    Postów: 308 45

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    Witam,

    Problem dotknął i nas. Po 12 mcach starań mąż zrobił badania nasienia i wyszedł dramat. Zaawansowana oligospermia 4mln/1ml i teratospermia- prawidłowe plemniki 0%....wszsytkie maja wady glowki:/ lekarz nie dał nam szans na dziecko naturalnie poczęte ani na inseminacje. Trwa dalsza diagnostyka, na razie wiemy, ze mąż ma znacznie podwyższona prolaktyne (3 razy ponad normę) i podwyższone LH. Testosteron i FSH o dziwo w normie.

    Mamy po 32 lata i trochę nam się już spieszy, zastanawiam się czy od razu robić mężowi badania genetyczne przy takiej morfologii, czy na razie skupić się na suplementacji i lekach, powtórzyć badania za 3 mce i dopiero wtedy genetyczne, jeśli nic się nie zmieni. Nie wiem, czy to podwyższona prolaktyna tak psuje te plemniki czy to raczej objaw głębszego problemu. Wizyta u urologa dopiero za 3tyg:/[/QUOTE

    Saja mój mąż też miał wysoką prolaktyne i slaba morfologie
    Musicie iść do endokrynologa mąż dostanie bromergon przy okazji możesz mu podawać suplementy i po 3 miesiacach powtórzyć badania.
    Jeden wynik niczego nie przesądza niech was lekarz niestraszy tak od razu trzeba zobaczyć jak organizm reaguje A nóż się polepszy.
    Powodzenia...

    Polawola lubi tę wiadomość

    Starania od 06.2015
    ON: 12.2015 - Wysoka prolaktyna 01.2016 - Morfologia 1% 07.2016 - Morfologia 3% 12.2016 - Morfologia 0% / Prolaktyna poniżej normy
    ONA: Niski progesteron 02.2017 - Częściowe zarośnięcie jamy macicy, niedrożne jajowody 07.2017 - Laparoskopia (Lewy drożny) AMH 0,33 02.2018 ICSI :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym jeden wynik o niczym nie przesądza bo wyniki lubią się zmieniać.

  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję. Jak Twój mąż tolerował bromergon? Czytałam, że wywołuje kiepskie samopoczucie. A robili mu badanie mózgu w poszukiwaniu guza przysadki?

    Wiem, że wyniki mogą się zmienić, ale jakoś mam złe przeczucia. Może jeszcze się nie oswoiłam z sytuacją. Nie mogę znaleźć w Internecie klarownej informacji co właściwie powoduje zwiększona prolaktyna u mężczyzny, tzn. w jaki sposób miałaby uszkadzać plemniki. Tym bardziej, że u mojego LH pdwyższone, a FSH w normie, to też jest dziwaczna kombinacja:/

    Monini lubi tę wiadomość

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    Dziękuję. Jak Twój mąż tolerował bromergon? Czytałam, że wywołuje kiepskie samopoczucie. A robili mu badanie mózgu w poszukiwaniu guza przysadki?

    Wiem, że wyniki mogą się zmienić, ale jakoś mam złe przeczucia. Może jeszcze się nie oswoiłam z sytuacją. Nie mogę znaleźć w Internecie klarownej informacji co właściwie powoduje zwiększona prolaktyna u mężczyzny, tzn. w jaki sposób miałaby uszkadzać plemniki. Tym bardziej, że u mojego LH pdwyższone, a FSH w normie, to też jest dziwaczna kombinacja:/

    Tak jak u nas, bardzo mała koncentracja i 0%, u nas wczesniej było 3% i spora ilość. Tak jak piszą dziewczyny, trzeba powtórzyć badania za ok 3 mies. Ponoć te parametry się zmieniaja. My też powtózymy w lutym a poki co nam lekarz kazął brać profertil. I podobnie jeśli nic się nie poprawi to tylko invitro

  • Guniaczek Autorytet
    Postów: 1065 844

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja...ja po 4 latach starań stwierdzam, że trzeba badać wszystko od razu, bo takie odwlekanie w czasie "a poczekamy 3 miesiące i zrobimy badania" u nas skończyło się odwlekaniem 4 lata ;)

    Zależy też jaką macie sytuację finansową, ale genetykę ja bym zrobiła, posiew z nasienia i usg pod kątem żylaków powrózka.

    Ze słabą morfologią kłopot jest taki, że cholernie trudno się to dziadostwo diagnozuje.

    Są przypadki ze operacja na żylaki pomaga, a są że pogarsza. Czasem kuracja hormonalna pomaga, u nas zdaje się że przycyzniła się do pogorszenia (zdaje się bo połączyło się to z wykryciem żylaków).

    Generalnie z morfologią to jak z rosyjską ruletką, jedni znajdują drogę do poprawy inni nie, więc przemyślcie czy nie szkoda wam czasu na liczenie, że za 3 miesiące będzie poprawa.

    Trudno jest pewnie przyjąć do wiadomości to co piszę, ale niestety mam już bardzo chłodne spojrzenie na sprawę (sama wściekałam się gdy lekarze mówili, że nic nei da się zrobić i walczyliśmy żeby sprawdzić cyz mają rację ;) czy mieli okaże się za 3 miesiące jak sprawdzimy wyniki po usunięciu żylaków, więcej pomysłów nam brak).

    A i powtórzyłabym badanie w innym laboratorium :)

    Im szybciej zadziałacie tym mniej wam czasu ucieknie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 grudnia 2016, 16:36

    domiszka lubi tę wiadomość

    starania od 2013 r.
    czynnik męski, morfologia 1-2%, 2 operacje ŻPN, hormony,suple, dieta, sport
    Genetyka ok
    2015 nieudane IVF, jeden zarodek
    -24.07.2020 nieudany transfer
    - 15.10 transfer 4AA
    mamy jeszcze ❄️❄️❄️
  • Lucek475 Przyjaciółka
    Postów: 308 45

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mąż miał wysoka prolaktyne niski testosteron.
    na prolaktyne dostał bromergon i zrobiony miał rezonans mózgu.
    był tez na badaniach u urologa i wyszło ok

    po kilku miesiacach z 1% na 3% sokczyła morfologia liczba plemników też wzrosła lecz lepkość wzrosła ++ natomiast hormony zaczeły sie stabilizować i lekarz zaczał mu obniżać dawki bromergonu odstawiliśmy suplementy i po kolejnych miesiacach ponowne badanie nasienia wykazało morfologia 0% liczba plemników przez pół...

    także widzisz morfologia skacze jak chce...
    w styczniu idziemy do ginekologa ustalic co robimy
    wrócimy chyba do suplementacji tylko juz konkretnej i zobczymy chciałabym podejsc do inseminacji ale przy aktualnych wynikach to niema szan...

    Starania od 06.2015
    ON: 12.2015 - Wysoka prolaktyna 01.2016 - Morfologia 1% 07.2016 - Morfologia 3% 12.2016 - Morfologia 0% / Prolaktyna poniżej normy
    ONA: Niski progesteron 02.2017 - Częściowe zarośnięcie jamy macicy, niedrożne jajowody 07.2017 - Laparoskopia (Lewy drożny) AMH 0,33 02.2018 ICSI :(
  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Guniaczek, a jaka była Wasza historia leczenia? mozna ją gdzieś znaleźć na forum? Myślę, że pójdziemy na genetykę po wizycie o urologa i sprawdzeniu czy jest ok. Badania genetyczne sobie też robiłaś? Wyszło Wam coś?

    Jesteśmy w stanie sfinansować sobie te badania od razu, ale zastanawiam się, czy nie podchodzę do tematu zbyt histerycznie, poza tym 2-3tys mimo wszystko piechotą nie chodzi. Ale jeśli i tak trzeba je zrobić, to wolałabym od razu.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1479 588

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja w tym momencie możecie sami włączyć suplementy (jest ich mnóstwo, my bierzemy fertilman plus). Poza tym warto udać się do urologa i sprawdzić czy nie ma żylaków. Mój mąż na początku dostał bromergon i clo (po pół tab) po dwóch miesiącach koncentracja zmieniła się z 1,5 na 2,7 mln/ml ale okazało się że morfo 2% więc mąż dostał zwiększone dawki leków i pregnyl raz na tydzień i po miesiącu znowu kontrola (nie wiem dlaczego po miesiącu?) Niestety koncentracja już nie drgnęła ale pogorszył nam się ruch. Teraz mąż ma ten sam zestaw ale bez pregnylu po jednej tabletce i w styczniu powtarzamy wyniki, jeśli dalej nic nie drgnie to zostało nam in-vitro. Jeśli chodzi o bromka to mój mąż brał 0,5 tab na noc i czuł się na nim fatalnie, rano miał mroczki przed oczami i tak do ok 12 w południe chodził jakby nie spał całą noc, cały czas był senny więc zmieniliśmy na norprolac (różnica w cenie kolosalna :/) ale jest lepiej - nie ma tego otępienia i mroczków. Teraz budzi się codziennie o 4:30 i nie może spać ale za tą sytuację obwiniam stres i przepracowanie... Ja bym sprawdziła czy nie macie żylaków i powtórzyła badania, spróbowała wprowadzić leki, wydaje mi się że zawsze warto walczyć.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Guniaczek Autorytet
    Postów: 1065 844

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja...generalnie to jakieś 4 lata temu mąż zrobił badania (przesiewowe w diagnostyce) wyszło, że wszystko ma w normie, morfologia 19%.

    U mnie też wszystko w normie, ale miałam jakieś złe przeczucia, więc po ok. pół roku bezowocnych starań poszliśmy do kliniki, tam zrobili nam znów wszystkie badania podstawowe. Okazało się, że morfologia jest 2%, ale cała reszta w normie. Wtedy nam powiedzieli, że to sinusoida i warto poczekać 3 miesiące brać androvit i próbować.

    Więc te trochę ponad 3 lata temu po androvicie zrobiliśmy znó badania, morfologia 0%, reszta w normie.Mąż się podłamał, więc zawiesiliśmy chwilowo starania żeby odpocząć.

    Jakoś w marcu 2014 znów zrobił badania i były 2%, reszta w normie, poszliśmy do lekarza, który wtedy nam powiedział, że morfologia jest neizmienialna i przed nami tylko in vitro. Po takiej diagnozie znów nam się wszystko odwlekało, bo IVF nas zbiło z tropu mocno i info, że nic się nei da zrobić. Zaczeliśmy szukać lekarzy czytać itp. Oczywiście na wizytę trzeba poczekać, byliśmy u 3 lekarzy i żaden nie zalecił w zasadzie żadnych badań poza podstawowymi hormonami. Każdy głos - morfologii się nie zmieni.

    Dopiero na początku 2015 wzięliśmy się z kopyta, pojechaliśmy do Invicty i poprosiliśmy o przebadanie nas na prawo i lewo, wtedy zrobiliśmy fragmentację DNA, kariotypy, detekcję mutacji w genie MTHFR i mutacji Leiden. Wszystkow yszło ok, znów usłyszeliśmy IVF. Więc w 2015 podeszliśmy do IVF, miałam tylko 7 komórek z czego 4 zaczęły się zapładniać, a tylko jeden zarodek dotrwał do 3 doby. Nie udało się. W klinice wszystko szło jak w fabryce i bardzo nam się to nei podobało. Zaczęliśmy więc szperać już wszędzie i znaleźliśmy, że nikt nie zbadał nas bakteriologicznie. Okazało się, że mąż ma bakterię, więc myśleliśmy że mamy trop. Wyleczył bakterię, odczekaliśmy kilka miesięcy i znów wyniki 2%. Więc szukamy dalej, trafiliśmy do androloga, który dał męzowi clostilbegyt, brał to świństwo 3 miesiące i i efekt był taki ze morfologia 0% i cała reszta poniżej normy. Wtedy pomyśleliśmy o żylakach powrózka nasiennego, okazało się, że są i w grudniu były usuwane. Teraz czekamy na to czy będzie poprawa czy nie.
    Jak nie będzie do znów niestety IFV.
    Nasz błąd, że od razu nei wyszperaliśmy wszystkeigo w necie, bo niestety żaden z lekarzy nie pokierował nami jak należy, właściwie wszystkei sugestie wychodziły od nas, lekarze generalnie mówili, że morfologii się nie zmieni i skzoda naszego czasu....kto wie czy nie mieli jednak racji :/ ale walczyć warto ma się przynajmniej poczucie, że zrobiło się tyle ile mogło się zrobić.

    starania od 2013 r.
    czynnik męski, morfologia 1-2%, 2 operacje ŻPN, hormony,suple, dieta, sport
    Genetyka ok
    2015 nieudane IVF, jeden zarodek
    -24.07.2020 nieudany transfer
    - 15.10 transfer 4AA
    mamy jeszcze ❄️❄️❄️
  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 00:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę, ale kijowo trafialiście z tymi lekarzami. My byliśmy w Invimedzie dopiero na pierwszej wizycie już z wynikami nasienia, ale wyszliśmy z zaleceniem badań hormonalnych (u mnie i u męża) i ze skierowaniem do urologa na usg, a ja mam się zgłosić na monitoring cyklu, żeby podejrzeć, czy u mnie wszystko działa ok. Skierował mnie też na badanie homocysteiny i wit d3, która wyszła za niska. Lekarz powiedział, że z takimi wynikami jak nasze obecne, to tylko in vitro, ale że morfologię można poprawić, o ile znajdzie się przyczynę złych wyników i ta przyczyna jest odwracalna (np. te żylaki). Mówił właśnie, że wyniki potrafią ładnie podskoczyć po operacji żylaków (aczkolwiek nie zawsze). Jeśli przyczyna złych wyników nie jest odwracalna lub nie da się jej zidentyfikować, to wiadomo. Ale o posiewie nie mówił nic i o badaniach genetycznych też na razie nie. Jeszcze jestem na świeżo i w szoku, nie mam ochoty nawet myśleć o ivf, ale wiem, że prawdopodobnie na tym się skończy i strasznie się tego boję:/ No nic, zaczniemy od zrobienia posiewu na własną rękę.

    Szczerze mówiąc, to straszna porażka, że przed zabiegiem nie skierowali Was ani na usg, ani na ten posiew:/ skasować i się nie przejmować....

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 00:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkowa, Lucek, Misia dzięki za szczegółowy opis. Mąż już sobie wybrał profertil, więc włączymy do diety po świętach. I orzeszki brazylijskie:)

    Miśkowa lubi tę wiadomość

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1666

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mojemu też kupiła orzeszki brazylijskie i myślałam ze je juz zjadł miałam jechać po kolejne opakowanie wczoraj patrze a one ukryte w szafce i prawie nie ruszone .... wrrrr ale miałam nerwa na niego
    Kurcze juz tak sie cieszyłam ze sam pamieta o witaminach ze jakos sie wziął za to ale widze ze znowu zapomina jak mu przypomną a najlepiej przyniosę to łyka a do tego mnie sciemnia ze przecież bierze .... Mąż teraz łyka fertil man + to są 4 tabletki dziennie to opakowanie na 1 miesiąc powinno starczyć a u nas juz jest od miesiąca i nadal 1/2 opakowania czasami mam dosyć :(

    7b0f9c1e19.png
  • antonna Autorytet
    Postów: 3321 1860

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 marca 2017, 09:50

    thgf3e3kppdyb8js.png

    age.png
  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny tak czytam Was i szczerze mowiac nigdy nie orientowalam sie w sprawach in vitro, inseminacjach itp... nie zaglebialam sie, nie czytalam, nic. Bylam chyba pewna ze sie po prostu uda naturalnie, ale teraz zaczynam sie nad tym zastanawiac. Moze mi ktoras jakos w skrocie wyjasnic jak to wyglada? Ide do kliniki nieplodnosci i mowie ze chce in vitro? Czy jak? Jakos diagnozuja? Weszlam w internet ale tam jest np ze ponizej 35 roku ro in vitro trzeba miec 24 miesiace staran bezskutecznych, ale liczy sie od przyjscia do kliniki czy ogolnie? Nie rozumiem tego wszystkiego, przeraza mnie to..

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • antonna Autorytet
    Postów: 3321 1860

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 marca 2017, 09:50

    thgf3e3kppdyb8js.png

    age.png
  • Saja Autorytet
    Postów: 990 253

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To my jesteśmy pod tym kątem niestandardowi, bo nie mamy żadnej historii leczenia i do kliniki poszliśmy z pustymi rękoma. Staraliśmy się 11mcy i jak 11 mc przeleciał, to natrafiłam na promocję w Invimedzie - pakiet: badania nasienia, badanie amh i pierwsza wizyta za 300zł. Wcześniej nie byliśmy u żadnego lekarza, nie leczyliśmy się na nic, ja tylko robiłam w ciągu roku cytologię i badania przedciążowe na hiv, toksoplazmozę itp. A czas leciał. Najpierw zrobiliśmy w Invimedzie badania, potem poszliśmy na tę wizytę z pakietu i lekarz jak zobaczył wyniki męża, to zrobił "ooooooooooooo". Nie sądziłam, że już na pierwszej wizycie się czegoś konkretnego dowiemy, a tu proszę, od razu cios poniżej pasa. Myślę, że w naszym przypadku, jeśli porobimy wszystkie konieczne badania, jeśli nie zostanie wykryta przyczyna słabych wyników i one same się nie poprawią w ciągu 3-6 mcy, to nikt nie będzie nam kazał czekać jeszcze 12mcy, bo jesteśmy na to za starzy. Przynajmniej ja się czuję za stara, żeby czekać.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • Guniaczek Autorytet
    Postów: 1065 844

    Wysłany: 21 grudnia 2016, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja bardzo dobrze, że poszliście od razu do kliniki (chociaż nam to neiwiele dało, bo i tak o połowie rzeczy nie powiedzieli). Zdecydowanie rozumiem Twój pośpiech, ja mam 31 lat i też czuję, że to najwyższa pora. Jeśli zrobicie wszystkie badania i za pół roku nie będzie poprawy to nie ma co czekać zdecydowanie, zreszta nikt wam kazać nie bedzie bo program się skończył.

    Jedno co bym od siebie poleciła :) to jak będziecie mieć jakieś badanie z wynikiem powyżej 0% to rozważcie mrożenie....mój przed IVF jakieś 3 miesiące miał 2% i dużą ilość, a jak przyszło do IFV to 1% i mało i jak to lekarz powiedział "nie było z czego wybierać". Teraz uznaliśmy, że jak tylko cokolwiek się poprawi to mrozimy na przyszłośc.

    starania od 2013 r.
    czynnik męski, morfologia 1-2%, 2 operacje ŻPN, hormony,suple, dieta, sport
    Genetyka ok
    2015 nieudane IVF, jeden zarodek
    -24.07.2020 nieudany transfer
    - 15.10 transfer 4AA
    mamy jeszcze ❄️❄️❄️
‹‹ 110 111 112 113 114 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego