Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 581 287

    Wysłany: 17 lutego 2018, 23:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Komuś w końcu się udało, jak dobrze, jak miło

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Helenka_mała Autorytet
    Postów: 312 146

    Wysłany: 18 lutego 2018, 20:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    heraika wrote:
    Hej, Dziewczyny! Czytam Wasze komentarze (historie) i robi mi się przykro, ze tyle nas tutaj zmagać się musi z problemem braku ciąży. Ale! Trzymam za nas kciuki :) Chciałabym podzielić się z Wami naszym przypadkiem, a ze jestem tu pierwszy raz i jeszcze nie ogarniam ;P to po prostu napiszę: jesteśmy z Poznania, starania o fasolę zaczęły się radośnie +- 1,5 roku temu, bez spiny, presji, czy innych czynników. Po 0,5 roku teściowie, szwagierki i cała ekipa rodzinna zaczęła się życzliwie dopytywać, kiedy pępkowe. Posyłaliśmy ich na drzewo, zrozumieli, ze nie warto pytać ;) jednak lekki niepokój się pojawił i zaczęłam pogawędki z ginekologiem i endokrynologiem, bo zrobiłam badanie TSH (4,1 wtedy). Spadło po miesiącu do 2,6 (Letrox 50 i 75 na zmianę - diagnoza: zapalenie tarczycy). Koleżanka z pracy miała tez problem z tarczycą i poleciła mi dr Maciejewską-Jeske, położyła ją i mnie (2 tyg temu) na badania na Polnej (ze mną wszystko ok - niby). W międzyczasie koleżanka zaszła w ciążę (to jest w ogóle tez niezła hist(e)oria ;) starali się długo, świrowali, aż się znudzili tym wszystkim, od niechcenia się puknęli ... i bęc! Dzidzia!), a mój Mąż zbadał białko ... i wyszły 2% (teratozoospermia). Hasło przyjemne (jakieś zoo! Zwierzęta!?), ale nic nie mówiące, nasze głowy jak dzwony puste i głuche ... mhm ... całe 30 sekund ;) szybko ogarnęliśmy tę niewiedzę Google, fora itp ... i NIC! Lekarka, gdy spojrzała na te 2% od razu powiedziała: in vitro. Yyyy... a inseminacja? „Już w to nie wierzę” „ok, a dlaczego?”, „nie wiem, z czego to wynika, ale moje pacjentki już 6-8 inseminacje przechodzą i nic. Nie wiem, może kwestia kwalifikacji, laboratorium, sprzętu ... Ale jedna pojechała do Czech i się udało”. No to może, Kobitki, faktycznie jakiś zonk na poziomie „brudnej fiolki”? W każdym razie: pod koniec lutego kolejny zrzut białka i zobaczymy, czy androvit + odstawienie roweru + laptop zawsze na biurku (nie na kolankach!) dadzą więcej niż 2% :) Aaa! I żylaków ponoć nie ma (urolog na kontroli tak powiedział), ale jeszcze wizyta u androloga nas czeka :) I jeszcze jedno: była świnka w wieku 8 lat ... Tyle ode mnie. Jak są pytania/sugestie to chętnie pogadam :) Pozdro!
    Heraika, czemu odstawiliscie rower? tzn wiem, że przegrzanie jąder itd. mój tez sporo jeździ. I nie wyobraza sobie nie jezdzic.. nie wiem co mam z nim zrobić. Suplemetacje zaczynami silną..

    rocznik '85. AMH 1,3. Starania od 06.2017.Czynnik męski. Asthenozoospermia. Morfologia 3%, FDNA 8%. Invicta Gdańsk. Pierwsze ivf: 10.11.2018 - transfer blastki 4AB; 16.11 - bHCG - 46.28; 20.11 - bHCG - 285.81; ❄❄ w zapasie
    30.07.2019 - termin porodu, dziewczynka <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lutego 2018, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Siodełko (nawet najlepsze na świecie) może uciskać naczynia i niedotleniać jajeczek. Poprosiłam, żeby odstawił na 3 miechy i łykał androvit. Niedługo kolejne badania nasienia, zobaczymy, czy to coś dało. Oczywiście same wątpliwości to jedno, ale lekarz tez zalecił ograniczyć (laptopa i komórkę z dała od klejnotów również) - jeśli nie poprawi się wynik to ... in vitro lub damy sobie spokój :) nie ma co świrować :))

    Helenka_mała lubi tę wiadomość

  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1089 141

    Wysłany: 19 lutego 2018, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem przewrazluwiona na widok komórki w kieszeni meza. Laptop juz raczej ma miejsce na stoliku. Nam lekarz kazał nosić luźną bieliznę i wietrzyc jadra... Mimo siedzącej pracy zeby przejść sie gdzieś chwilkę... Leki jakie stosujemy to fertilman plus u spedra 1/4 tabletki na noc zeby podkręcić szybkość plemników.
    W sobote jedziemy skonsultować kolejne wyniki i zrobic usg. Wykryto bakterie wiec pewnie bedzie antybiotyk.
    Cieszy mnie kiedy czytam, ze komuś się udało, szczególnie z podobnymi problemami jak moje. Gorąco gratuluje! Rosnijcie zdrowo i spokojnie. :)
    Wiecie ostatnio sie dowiedziałam o trzeciej ciąży takiej dziewczyny nie zbyt rozwaznej... Taka patologia. Dzieci zadbane sa ale każde z innym. Teraz z takim starym dziadem. 0 dobrego przykłady. Pierwsza ciąża jak miała z 15 czy 16 lat górą 17. Miało sie urodzić chore dziecko i proponowano aborcje ale sie nie zgodzili (chwała im za te decyzje) dziecko zdrowe sie urodziło.
    Ale trochę przykro, ze my mamy warunki dla malucha duzo lepsze niż ona. Mamy pełną rodzine, kochamy sie nad życie i musimy walczyć by kiedyś w końcu sie udało a oni lekko pyk i jest....

    Marcelina85 lubi tę wiadomość

    Patt1002
  • Helenka_mała Autorytet
    Postów: 312 146

    Wysłany: 19 lutego 2018, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heraika daj koniecznie znać. My dopiero zaczynamy terapię suplementami, więc ponownie przebadam męża za 3 miesiące. Roweru nie odstawi jeszcze, tak się umówiliśmy :( Kupię mu może takie plastry chłodzące na mosznę, znacie? fajna sprawa, ale trochę droga: https://www.aptekagemini.pl/fertilmate-plastry-chlodzace-moszne-32-sztuki.html

    rocznik '85. AMH 1,3. Starania od 06.2017.Czynnik męski. Asthenozoospermia. Morfologia 3%, FDNA 8%. Invicta Gdańsk. Pierwsze ivf: 10.11.2018 - transfer blastki 4AB; 16.11 - bHCG - 46.28; 20.11 - bHCG - 285.81; ❄❄ w zapasie
    30.07.2019 - termin porodu, dziewczynka <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe ... uparciuszek ;) Trochę rozumiem tych naszych Facetów. Myśli pewnie gonią przez ich głowy w związku z kiepskimi wynikami, obserwują innych (tak jak mówisz, Patt, mój mąż tez warczy i nie dowierza, ze jak to jest „element” się szerzy, piją, palą a dzieciaki się rodzą, no i tzw.”wpadki”, ze raz się pukną i już ;)). Kochane Dziewczyny, wspierajmy naszych Brzydali, bo jak jeszcze my zaczniemy dokładać to w ogóle będzie klops :) Jedni będą się modlić, drudzy suplementowac, inni jeszcze coś tam innego wymyślą, i życzę każdemu by ich sposób okazał się pomocny :))) Ale nie wariujmy :D! Myślę sobie tak, ze jak będziemy świrować przed ciąża i w trakcie, to biedne te nasze upragnione dzieci ! LOL! Jeśli mogę Wam jeszcze coś podsunąć to ... zaplanujcie sobie długi weekend majowy, albo jakieś inne 2 tyg z owulacja w tle :) Ja tak właśnie planuję. PS.: wczoraj przyjęłam na klatę kolejną miesiączkę i przez sekundę byłam zła/smutna/zdziwiona jednocześnie. Aaaa i ponoć selen (dla pań i panów) robi dobrze na tarczcę i męska płodność. I jeszcze olej z wiesiołka ma ponoć Pro-kobiece właściwości (są tez kapsułki Oeparol). Pozdro!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2018, 10:31

    Helenka_mała lubi tę wiadomość

  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 664 551

    Wysłany: 19 lutego 2018, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt1002, dziękuję Ci bardzo za miłe słowa :* dzisiaj byłam na HCG i z bijącym sercem czekam na wynik... oby wzrosło prawidłowo. heraika, ja właśnie tak teraz świruję. Ale kiedy się tego tak bardzo pragnie i długo czeka, a po drodze tyle przeciwności, wtedy naprawdę się to docenia. Myślałam ,że wcześniej wariowałam, ale teraz to dopiero jestem niespokojna, tak się boję, że się nie utrzyma... Dziewczyny, trzymam za Was mocno kciuki, nie poddawajcie się i próbujcie wszystkich możliwych sposobów, wierzę że i Wam się uda :*

    Nasz Cud jest już z nami 😍

    myifkbc.png

    34 lata, starania przez 2,5 roku
    Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    On: Teratozoospermia (morfologia 1%)
    7t1d (*)
  • Helenka_mała Autorytet
    Postów: 312 146

    Wysłany: 19 lutego 2018, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcelina85 wrote:
    Patt1002, dziękuję Ci bardzo za miłe słowa :* dzisiaj byłam na HCG i z bijącym sercem czekam na wynik... oby wzrosło prawidłowo. heraika, ja właśnie tak teraz świruję. Ale kiedy się tego tak bardzo pragnie i długo czeka, a po drodze tyle przeciwności, wtedy naprawdę się to docenia. Myślałam ,że wcześniej wariowałam, ale teraz to dopiero jestem niespokojna, tak się boję, że się nie utrzyma... Dziewczyny, trzymam za Was mocno kciuki, nie poddawajcie się i próbujcie wszystkich możliwych sposobów, wierzę że i Wam się uda :*
    Marcelina, serdeczne gratulacje. Każda taka wiadomość cieszy, bo wierzymy, że każdej z nas się uda :) co za zioła, jakie inne wspomagacze stosowaliście?
    zdrówka!

    rocznik '85. AMH 1,3. Starania od 06.2017.Czynnik męski. Asthenozoospermia. Morfologia 3%, FDNA 8%. Invicta Gdańsk. Pierwsze ivf: 10.11.2018 - transfer blastki 4AB; 16.11 - bHCG - 46.28; 20.11 - bHCG - 285.81; ❄❄ w zapasie
    30.07.2019 - termin porodu, dziewczynka <3
  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 664 551

    Wysłany: 19 lutego 2018, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehhh chyba za mały ten przyrost - dziś tylko 321 mIU/ml, z tego co liczyłam, powinno wzrosnąć do co najmniej 750 mIU/ml:( Chyba nic z tego nie będzie... jestem przerażona

    Helenka_mała, my się łapaliśmy każdej nadziei i stosowaliśmy terapię szokową, czyli wszystko, co się tylko dało na raz:

    Mąż: od roku Profertil 2 x dz., do niedawna zioła ajuwerdyjskie, czyli Addyzoa Charak (3 mies. po 2 x dz.) + Speman (2 x 2 dziennie, a potem 1 tab. x 2 dziennie) + Kapikacchu x 1/dz. + Ashwagandha x 1/dz. Do tego od dawna ograniczył alkohol i pił jedynie czerwone wino. Od 3 miesięcy regularnie piliśmy soki owocowo-warzywne z sokowirówki i jedliśmy orzechy brazyliskie i migdały. A tuż przed tym szczęśliwym cyklem androlog jeszcze odkrył, że ma niski testosteron i przepisał mu Tamoxifen - myślę, że to głównie jego zasługa, chociaż nie wiem, czy aż tak szybko przynosi efekty. To jego ostatnie wyniki, zanim zaczął go brać:
    koncentracja 25 mln/ml
    objętość 5,1 ml
    l. całkowita 127,5 mln/ejakulat
    ruch postępowy 55%
    ruch całkowity 66%
    brak ruchu 34%
    żywotność 82%
    morfologia 1% prawidłowych plemników
    prawidłowa bud. 1,3 mln/ejakulat
    Uwagi: główki plemników o nieprawidłowym kształcie

    Ja: B complex, maca, ashwagandha, siemię lniane, w 1-14 d.c. wiesiołek (3 kaps./dz.), do tego akurat w tym szczęśliwym cyklu po 3-miesięcznej przerwie znów zaczęłam pić ziola ojca Sroki i piłam codziennie przez dni płodne syrop Guajazyl na rozrzedzenie śluzu. Od 3 cykli w 6-13 d.c. wieczorne 20-minutowe okłady na brzuch z borowiny (dostępna w aptece w postaci plastrów lub pasty) - smarowałam pastą folię aluminiową, a na wierzch kładłam grzejącą poduszkę elektryczną. No i od 5 lat biorę Euthyrox na niedoczynność tarczycy, a od 1,5 roku jeszcze do połowy tego cyklu brałam Dostinex na podwyższoną prolaktynę. Moje wyniki z początku tego cyklu:
    TSH 0,59 uIU/ml
    prolaktyna 19,4 ng/ml

    Staraliśmy się na pewno w 9, 10, 11, 12, 15 dniu (dalej już nie zapisywałam w apce) mojego 28-dniowego cyklu, z pomocą żelu Conceive Plus w aplikatorach.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2018, 18:25

    Nasz Cud jest już z nami 😍

    myifkbc.png

    34 lata, starania przez 2,5 roku
    Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    On: Teratozoospermia (morfologia 1%)
    7t1d (*)
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 19 lutego 2018, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcelina a robiłaś w tym samym labie?

    Trzymam mocno kciuki żeby beta ruszyła!

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Nelcia Przyjaciółka
    Postów: 376 33

    Wysłany: 19 lutego 2018, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka, ja w tym cyklu mam tak wywalone, przechodze obok malych dzieci i nic, jestem zdziwiona swoim zachowaniem... moze licze na cud po zabiegu ha ha

    Jeszcze mam nadzieję
  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 664 551

    Wysłany: 19 lutego 2018, 19:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, w tym samym. Zapisałam się na jutro do ginki, raczej nic nie zobaczy przy tak niskim HCG, ale chcę wiedzieć, czy jest jeszcze cień szansy, czy mam się nie nastawiać. To czekanie jest straszne:(

    Nasz Cud jest już z nami 😍

    myifkbc.png

    34 lata, starania przez 2,5 roku
    Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    On: Teratozoospermia (morfologia 1%)
    7t1d (*)
  • melba Autorytet
    Postów: 533 127

    Wysłany: 19 lutego 2018, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcelina, zamiast do gin poszlabym na betę (i może przy okazji zbadała progesteron). Nie martw się na zapas. Czekanie jest trudne. Cierpliwości i trzymam kciuki.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 581 287

    Wysłany: 19 lutego 2018, 20:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już nie wierzę, że się uda. Nawet gdy czytam, że komuś w podobnej sytuacji się udało to nie wierzę, że taki cud trafi na mnie. Pod koniec marca mój mąż robi ponowne badanie. Pod koniec roku spróbujemy in vitro. Nie wierzę, że się uda, ale nie chcę kiedyś żałować, że nie zrobiłam wszystkiego by mieć dzieci. Muszę jakoś zacząć układać świad ze świadomością, że będziemy sami

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1089 141

    Wysłany: 19 lutego 2018, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcelina85 wrote:
    Tak, w tym samym. Zapisałam się na jutro do ginki, raczej nic nie zobaczy przy tak niskim HCG, ale chcę wiedzieć, czy jest jeszcze cień szansy, czy mam się nie nastawiać. To czekanie jest straszne:(
    Będzie dobrze... Powodzenia. Obiecuję Zdrowaśkę za Was.



    Z tymi plastrami na jądra to może być fajny pomysł... ciekawe... Czy to takie zdrowe i pomocne... Narazie się wstrzymam, bo wydaje mi się że za wiele nie pomoże przy naszej bakterii... W sobotę się dowiemy więcej... Musimy jeszcze zrobić na beztlenowe posiew... Ale nie wiemy gdzie... Invimed nie robi a invikta tylko do 13 od pn do pi... jak nic innego nie znajdziemy to będzie trzeba poświęcić dzień z pracy i pojechać. Albo się naszykujemy na sobote też i może się uda zrobić od razu w ten dzień co mamy androloga... Może tam robią... nie mam pojecia..


    Jakieś macie rady co możemy stosować. Ogólnie my staramy się zdrowo jeść, z małymi grzeszkami czasem. Nie pijemy alkoholu, jak już to lampka wina, albo piwo ale naprawdę raz na ruski rok... jak na miesiąc czy półtorej to huk... (raz na wyjeździe sobie pozwoliliśmy, żeby trochę też wyluzować i napić się z przyjaciółmi, ale też to nie były duże ilości). Problem mamy z tym wietrzeniem jąder... Wiecie jak to jest, każdy pracuje, a przecież w luźnym dresie do biura mąż nie pójdzie xD
    Chciał trochę na rower iść jak będzie ciepło, ale tu czytam was dzisiaj, że nie wolno za bardzo bo jądra uciska.
    Zanim się dostaliśmy do androloga, kupiłam mace i salfazin. No ale teraz już mamy fertilman, maz bierze go 2 razy dziennie po 2 tabletki, tak zalecają na opakowaniu. Wyniki jednak nie dużo nie różnią, a w najważniejszym nie ma wcale różnicy, bo wciąż 0% o prawidłowej budowie. Mamy wadę główki i wstawki, ale też nie we wszystkich tak samo.

    Patt1002
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1089 141

    Wysłany: 19 lutego 2018, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka6 wrote:
    Ja już nie wierzę, że się uda. Nawet gdy czytam, że komuś w podobnej sytuacji się udało to nie wierzę, że taki cud trafi na mnie. Pod koniec marca mój mąż robi ponowne badanie. Pod koniec roku spróbujemy in vitro. Nie wierzę, że się uda, ale nie chcę kiedyś żałować, że nie zrobiłam wszystkiego by mieć dzieci. Muszę jakoś zacząć układać świad ze świadomością, że będziemy sami
    Ile czasu się staracie?

    Patt1002
  • Poziomka6 Autorytet
    Postów: 581 287

    Wysłany: 19 lutego 2018, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt1002 to już ponad dwa lata

    Starania od 2015.
    Morfologia 07.2017 - 0,9%
    Morfologia 03.2018 - 4%
    Morfologia 04.2019 - 5%
    Laparaskopowe usunięcie mięśniaka 07.2018
    Hsg -ok
    IUI 24.04.2019
    Histeroskopia 11.2019
    Kariotypy - ok
    IVF start 03.2020
    ICSI - beta w 7 dpt 34
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt1002 wrote:
    A mozna je jakoś w ogóle wyleczyć?

    Niestety nie. To są takie mikro zrosty:(

    Marcelina, trzymam kciuki! Walcz i daj nam nadzieję:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lutego 2018, 22:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka, słuchaj, a jakie jeszcze badania wykonaliście? Mam na myśli takie jak np. drożność jajowodów albo test śluzu (penetrację śluzu, chyba fachowo)? A w ogóle kiedy robi się badanie „przyjaznego śluzu”? To badanie ma nazwę? Wiecie, może okazać się, ze np kobieta ma płyny żrące jak domestos ...? Marcelinko, wierzę Ci :) choć wolę wesprzeć Cię słowem, że świrować będziesz dopiero stojąc przed półeczką z mikro skarpetkami z Bobasem w nosidełku, ok ;))? Dobranoc, Drogie Panie :)

  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1089 141

    Wysłany: 19 lutego 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poziomka... Uszy do góry i walcz po dwóch latach starań czesto zachodza dopiero zdrowe pary gdzie nie znajduje sie żadnych schorzeń. My musimy uzbroić sie w cierpliwość. Nie wiem ile masz lat, ale myślę ze mozesz jeszcze powalczyć naturalnie. W końcu sie uda. Zobaczysz. Wiara czyni cuda. Ja wiem, ze każda porazka paraliżuje i boli ale nie mamy wyjścia jak stanąć do walki. Nie poddawać sie. Moze odpuście trochę, badania i leczenie spokojnie kontynuujcie, ale same starania weźcie na luz... Bez zastanawiania sie nad dniami plodnymi itd. Macie jakiś procent plemników o prawidłowej budowie? Moze warto zrobic wiecej badan. Tak jak tu dziewczyna pisze. Hsg to podstawa przy dlugiej niepłodności. Nie dawno mialam. Moje jajowody drożne.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lutego 2018, 08:35

    Patt1002
‹‹ 204 205 206 207 208 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego