Forum Męskie sprawy zylaki powrozka nasiennego
Odpowiedz

zylaki powrozka nasiennego

Oceń ten wątek:
  • zwichrowana Autorytet
    Postów: 382 360

    Wysłany: 29 listopada 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magda.g85 wrote:
    dziewczyny czy żylaki mają wpływ na jakieś konkretne parametry nasienia? mąz ma morfologię 6%, ilość całkowutą 470mln, ilość w 1 ml=160mln, ale ma zwiększoną lepkość, liczne agregacje, brak aglutynacji i obniżoną żywotność o 4%. Androlog go zbadał i stwierdził, że jakieś niewielkie żylaki są, ale nic z tym nie trzeba robić bo to nie przeszkadza. już sama nie wiem :/

    Nam lekarz powiedział, że żylaki najbardziej łączą się ze słabą morfologią. 5 grudnia mamy zabieg. Jeden lekarz stwierdził, że raczej nic on nie da; drugi powiedział, że warto zrobić i dla morfologii i dla przyszłego komfortu; a trzeci, że to loteria jeśli chodzi o poprawę plemników.
    Pożyjemy, zobaczymy

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2018, 19:14

    synuś <3
    8p3os65ghnx69rco.png

    28.12 (16dpo):HCG- 244,34 mUl/ml
    31.12 (19dpo):HCG- 1136,46 mUl/ml
    02.01 (21dpo):HCG- 2656,97 mUl/ml
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u moje meza ten sam problem.. tylko mój M miał już jeden zabieg i szczerze ? Jest jeszcze gorzej ! Teraz 2 tyg. Temu miał drugi bo zylaki się odnowiły, może teraz się uda chociaż już sama nie wiem..

    Kabełka lubi tę wiadomość

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 12:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może ktoś z was poleci jakieś witaminy/leki na poprawe nasienia ?

  • zwichrowana Autorytet
    Postów: 382 360

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelova23 wrote:
    Hej, u moje meza ten sam problem.. tylko mój M miał już jeden zabieg i szczerze ? Jest jeszcze gorzej ! Teraz 2 tyg. Temu miał drugi bo zylaki się odnowiły, może teraz się uda chociaż już sama nie wiem..
    Hej, po jakim czasie Wam się odnowiły :(
    My stosujemy fertilman plus, ale jeszcze nie robiliśmy badań porównawczych.

    synuś <3
    8p3os65ghnx69rco.png

    28.12 (16dpo):HCG- 244,34 mUl/ml
    31.12 (19dpo):HCG- 1136,46 mUl/ml
    02.01 (21dpo):HCG- 2656,97 mUl/ml
  • anka1987 Autorytet
    Postów: 734 458

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 21:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u nas fertilman plus nie pomógł :/

    32 lat - starania o pierwsze dziecko <3
    Starania od 11.2016
    Leczenie w Invimed 10.2018
    Ja - AMH -6.06 po roku AMH 3.9
    HSG - drożne dwa jajowody.
    On:
    morfologia 1-2%
    SCD - 33%
    HBA -66%

    2 x IUI - nie udane
    hbIMSI -udane - bliźniaczki <3 <3
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas Fertilman też nie pomógł A stosował przez 6 miesięcy. Dokładnie nie wiem po jakim czasie około 5 miesięcy od zabiegu cały czas były zylaki widoczne.

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 6 grudnia 2018, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwichrowana wrote:
    Nam lekarz powiedział, że żylaki najbardziej łączą się ze słabą morfologią. 5 grudnia mamy zabieg. Jeden lekarz stwierdził, że raczej nic on nie da; drugi powiedział, że warto zrobić i dla morfologii i dla przyszłego komfortu; a trzeci, że to loteria jeśli chodzi o poprawę plemników.
    Pożyjemy, zobaczymy

    A jesteście już po zabiegu ? Jaką metoda miał wykonywana ?

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 22:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miał ktoś usuwane żpn metoda laparoskopową? Jak długo po zabiegu było jeszcze widac te zyly/ zylaki? Ktoś coś wie? Proszę o pomoc!

  • Ewelina85 Autorytet
    Postów: 372 200

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelova23 wrote:
    Miał ktoś usuwane żpn metoda laparoskopową? Jak długo po zabiegu było jeszcze widac te zyly/ zylaki? Ktoś coś wie? Proszę o pomoc!
    Cześć, mój mąż miał właśnie tą metodą usuwane 16.11. Żylaki miał III stopnia, jednak nie były widoczne "gołym okiem". Narzekał za to na dziwne ciągnięcia w pachwinie przed operacją. Operacja przebiegła dość szybko, całość 1 h, miał oczywiście podaną narkozę. Po narkozie musiał leżeć ok. 3 h na sali pooperacyjnej, na którą nie mogłam wejść. Następnie przewieźli go na normalną salę, gdzie do wieczora był na kropłowkach przeciwbólowych. Mówi, że kompletnie nic go nie bolało, to zapewne zaleta kroplówek. Nic nie dostał tego dnia do jedzienia, nie był głodny. Operacja była o 10:00 rano, około 16:00 wstał już sam do toalety. Na drugi dzień wyszedł ze szpitala. Przez 3 następne dni brał ibuprom przeciwbólowo, 2 tabletki dziennie w zupełności wystarczyły.
    Jeśli chodzi o widoczność żylaków to niestety u nas przed operacją nie były widoczne. Jednak lekarz nam powiedział, że na efekt ich wchłonięcia musimy poczekać kilka tygodni, gdyż to nie jest tak, że po operacji od razu znikają. Jednak mój mąż efekt ustąpienia ciągnięcia miał w sumie natychmiast.
    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz.

    Karmelova23 lubi tę wiadomość

    f2wl3e5e9fp5lhzc.png

    09.2018 - 3 lata starań, oligoteratozoospermia, żylaki powrózka nasiennego III stopień, on ureaplasma
    16.11.2018 operacja żylaków
    12.2018 wyleczona ureaplasma
    04.2019 wszystkie parametry nasienia poniżej norm, morfologia 0%
    05.2019 miał być start in vitro, a tu naturalny cud! 05.05 - 261 mlU/ml, 07.05 - 551 mlU/ml
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelina85 wrote:
    Cześć, mój mąż miał właśnie tą metodą usuwane 16.11. Żylaki miał III stopnia, jednak nie były widoczne "gołym okiem". Narzekał za to na dziwne ciągnięcia w pachwinie przed operacją. Operacja przebiegła dość szybko, całość 1 h, miał oczywiście podaną narkozę. Po narkozie musiał leżeć ok. 3 h na sali pooperacyjnej, na którą nie mogłam wejść. Następnie przewieźli go na normalną salę, gdzie do wieczora był na kropłowkach przeciwbólowych. Mówi, że kompletnie nic go nie bolało, to zapewne zaleta kroplówek. Nic nie dostał tego dnia do jedzienia, nie był głodny. Operacja była o 10:00 rano, około 16:00 wstał już sam do toalety. Na drugi dzień wyszedł ze szpitala. Przez 3 następne dni brał ibuprom przeciwbólowo, 2 tabletki dziennie w zupełności wystarczyły.
    Jeśli chodzi o widoczność żylaków to niestety u nas przed operacją nie były widoczne. Jednak lekarz nam powiedział, że na efekt ich wchłonięcia musimy poczekać kilka tygodni, gdyż to nie jest tak, że po operacji od razu znikają. Jednak mój mąż efekt ustąpienia ciągnięcia miał w sumie natychmiast.
    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz.

    Bierze Twój mąż jakieś suplementy ? U mojego też były 3 stopnia ale też były widoczne golym okiem po zabiegu 3tyg, większość zniknęło ale jest jeszcze u samej gory na worku i to mnie troche martwi..

  • Anja89 Autorytet
    Postów: 450 105

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój mąż po miesiącu od zabiegu na żylaki zaczął brać Profertil. Po pół roku od operacji zaszłam w ciążę ( 3 miesiące po tym jak odebraliśmy pierwsze wyniki nasienia w normie).
    Teraz staramy się o drugie dziecko już prawie rok. Żylaków nie ma, inne wyniki oprócz wyników nasienia w normie.
    Jeśli chodzi o poprawę morfologii to polecam orzechy brazylijskie. Mąż miał tylko 1% prawidłowych plemników a po braniu orzechów brazylijskich skoczyło na 8%.

    svchvfxmiau6k2p0.png
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 9 grudnia 2018, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za podpowiedź! Jutro kupie orzechy :)

  • zwichrowana Autorytet
    Postów: 382 360

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelova23 wrote:
    A jesteście już po zabiegu ? Jaką metoda miał wykonywana ?

    Hej, my byliśmy 5 grudnia umówieni na usuwanie metodą laparoskopową.
    Na miejscu okazało się, że laparoskop nie działa (o luuudzie). Strasznie się zdenerwowaliśmy - tak to jest jak się wykonuje na NFZ ;/ . Zabieg mamy w tą środę (12.12.18). I znowu mam stres. Napiszę jak było.

    synuś <3
    8p3os65ghnx69rco.png

    28.12 (16dpo):HCG- 244,34 mUl/ml
    31.12 (19dpo):HCG- 1136,46 mUl/ml
    02.01 (21dpo):HCG- 2656,97 mUl/ml
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O matko! To powodzenia życzę!

    zwichrowana lubi tę wiadomość

  • zwichrowana Autorytet
    Postów: 382 360

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,

    Mój mąż już po operacji. pierwszego dnia ( w środę) miał badania w szpitalu (usg/krew./mocz/cisnienia itp), drugiego dnia zabieg i leżał na pooperacyjnej, gdzie niestety mnie nie wpuścili. Trzeciego dnia przewieźli go do zwykłego pomieszczenia, gdzie mogą odbywać się odwiedziny. Przez weekend kazali mu zostać jeszcze w szpitalu na obserwacji bo miał dren i jak go chcieli wyciągnąć to mu się coś tam sączyło. Dziś jest w poniedziałek i dziś też dostał wypis.
    Po wypisie nie dostał zwolnienia lekarskiego, ani nic i ma już jutro iść do pracy.
    Czy to jest normalne, żeby po takiej operacji kazali iść do pracy ze szwami?
    Proszę o odpowiedź, bo mnie to martwi.

    Pozdrawiam

    synuś <3
    8p3os65ghnx69rco.png

    28.12 (16dpo):HCG- 244,34 mUl/ml
    31.12 (19dpo):HCG- 1136,46 mUl/ml
    02.01 (21dpo):HCG- 2656,97 mUl/ml
  • Ewelina85 Autorytet
    Postów: 372 200

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwichrowana wrote:
    Hej Dziewczyny,

    Mój mąż już po operacji. pierwszego dnia ( w środę) miał badania w szpitalu (usg/krew./mocz/cisnienia itp), drugiego dnia zabieg i leżał na pooperacyjnej, gdzie niestety mnie nie wpuścili. Trzeciego dnia przewieźli go do zwykłego pomieszczenia, gdzie mogą odbywać się odwiedziny. Przez weekend kazali mu zostać jeszcze w szpitalu na obserwacji bo miał dren i jak go chcieli wyciągnąć to mu się coś tam sączyło. Dziś jest w poniedziałek i dziś też dostał wypis.
    Po wypisie nie dostał zwolnienia lekarskiego, ani nic i ma już jutro iść do pracy.
    Czy to jest normalne, żeby po takiej operacji kazali iść do pracy ze szwami?
    Proszę o odpowiedź, bo mnie to martwi.

    Pozdrawiam
    Mój po operacji dostał 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego.

    f2wl3e5e9fp5lhzc.png

    09.2018 - 3 lata starań, oligoteratozoospermia, żylaki powrózka nasiennego III stopień, on ureaplasma
    16.11.2018 operacja żylaków
    12.2018 wyleczona ureaplasma
    04.2019 wszystkie parametry nasienia poniżej norm, morfologia 0%
    05.2019 miał być start in vitro, a tu naturalny cud! 05.05 - 261 mlU/ml, 07.05 - 551 mlU/ml
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwichrowana wrote:
    Hej Dziewczyny,

    Mój mąż już po operacji. pierwszego dnia ( w środę) miał badania w szpitalu (usg/krew./mocz/cisnienia itp), drugiego dnia zabieg i leżał na pooperacyjnej, gdzie niestety mnie nie wpuścili. Trzeciego dnia przewieźli go do zwykłego pomieszczenia, gdzie mogą odbywać się odwiedziny. Przez weekend kazali mu zostać jeszcze w szpitalu na obserwacji bo miał dren i jak go chcieli wyciągnąć to mu się coś tam sączyło. Dziś jest w poniedziałek i dziś też dostał wypis.
    Po wypisie nie dostał zwolnienia lekarskiego, ani nic i ma już jutro iść do pracy.
    Czy to jest normalne, żeby po takiej operacji kazali iść do pracy ze szwami?
    Proszę o odpowiedź, bo mnie to martwi.

    Pozdrawiam
    Moj mąż miał łącznie 1.5 miesiąca zwolnienia. A tez mial usuwane zylaki laparoskopowo. Dziwne ze Twój maz nie dostal. Przeciez ta rana po nacięciu musi się dobrze zrosnąć

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelina85 wrote:
    Cześć, mój mąż miał właśnie tą metodą usuwane 16.11. Żylaki miał III stopnia, jednak nie były widoczne "gołym okiem". Narzekał za to na dziwne ciągnięcia w pachwinie przed operacją. Operacja przebiegła dość szybko, całość 1 h, miał oczywiście podaną narkozę. Po narkozie musiał leżeć ok. 3 h na sali pooperacyjnej, na którą nie mogłam wejść. Następnie przewieźli go na normalną salę, gdzie do wieczora był na kropłowkach przeciwbólowych. Mówi, że kompletnie nic go nie bolało, to zapewne zaleta kroplówek. Nic nie dostał tego dnia do jedzienia, nie był głodny. Operacja była o 10:00 rano, około 16:00 wstał już sam do toalety. Na drugi dzień wyszedł ze szpitala. Przez 3 następne dni brał ibuprom przeciwbólowo, 2 tabletki dziennie w zupełności wystarczyły.
    Jeśli chodzi o widoczność żylaków to niestety u nas przed operacją nie były widoczne. Jednak lekarz nam powiedział, że na efekt ich wchłonięcia musimy poczekać kilka tygodni, gdyż to nie jest tak, że po operacji od razu znikają. Jednak mój mąż efekt ustąpienia ciągnięcia miał w sumie natychmiast.
    Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz.
    Jak sie czuje Twoj mąż?:)
    U Nas 27 grudnia będzie równe 3 miesiące po operacji. A w styczniu ponowne badania. Tak sie boje.

  • Ewelina85 Autorytet
    Postów: 372 200

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tiki92 wrote:
    Jak sie czuje Twoj mąż?:)
    U Nas 27 grudnia będzie równe 3 miesiące po operacji. A w styczniu ponowne badania. Tak sie boje.
    Czuje się zupełnie normalnie, u nas powtórny wynik dopiero pod koniec stycznia. W sumie już po 3 dniach od operacji mówił, że czuje się normalnie. Nie miał nigdy objawów bólowych związanych z zylakami, jedynie jakieś ciągnięcie w pachwinie, które ustąpiło już kilka godzin po operacji.

    f2wl3e5e9fp5lhzc.png

    09.2018 - 3 lata starań, oligoteratozoospermia, żylaki powrózka nasiennego III stopień, on ureaplasma
    16.11.2018 operacja żylaków
    12.2018 wyleczona ureaplasma
    04.2019 wszystkie parametry nasienia poniżej norm, morfologia 0%
    05.2019 miał być start in vitro, a tu naturalny cud! 05.05 - 261 mlU/ml, 07.05 - 551 mlU/ml
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 17 grudnia 2018, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zwichrowana wrote:
    Hej Dziewczyny,

    Mój mąż już po operacji. pierwszego dnia ( w środę) miał badania w szpitalu (usg/krew./mocz/cisnienia itp), drugiego dnia zabieg i leżał na pooperacyjnej, gdzie niestety mnie nie wpuścili. Trzeciego dnia przewieźli go do zwykłego pomieszczenia, gdzie mogą odbywać się odwiedziny. Przez weekend kazali mu zostać jeszcze w szpitalu na obserwacji bo miał dren i jak go chcieli wyciągnąć to mu się coś tam sączyło. Dziś jest w poniedziałek i dziś też dostał wypis.
    Po wypisie nie dostał zwolnienia lekarskiego, ani nic i ma już jutro iść do pracy.
    Czy to jest normalne, żeby po takiej operacji kazali iść do pracy ze szwami?
    Proszę o odpowiedź, bo mnie to martwi.

    Pozdrawiam
    Wyślij meza do lekarza rodzinnego po zwolnienie,niektóre szpitale nie chcą wystawiać L4.

‹‹ 61 62 63 64 65 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego