SUPLEMENT DIETY

💜 KWAS FOLIOWY POD LUPĄ 💜

Zaczynacie starania o dziecko? Sprawdźcie, kiedy zacząć suplementację folianów i co naprawdę ma znaczenie.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Męskie sprawy › zylaki powrozka nasiennego
Odpowiedz

zylaki powrozka nasiennego

Oceń ten wątek:
  • Uluś87 Koleżanka
    Postów: 48 25

    Wysłany: 25 lutego 2019, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My z tych samych powodów nie zdecydowaliśmy się na zabieg z Mężem. Kilku urologów mówiło o tym , że zabieg może nic nie zmienić a żylaki podobno wracają. ale nam się w końcu udało bez operacji... nie wiem czy gdyby nie było inaczej w końcu Mąż by nie poszedł na zabieg .

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 25 lutego 2019, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uluś87 wrote:
    My z tych samych powodów nie zdecydowaliśmy się na zabieg z Mężem. Kilku urologów mówiło o tym , że zabieg może nic nie zmienić a żylaki podobno wracają. ale nam się w końcu udało bez operacji... nie wiem czy gdyby nie było inaczej w końcu Mąż by nie poszedł na zabieg .

    U nas dziś mija 3 miesiące po 2 zabiegu.. w marcu mój M idzie na wizytę kontrolną i chyba umowie Go do dr. Przybyły, podobno działa cuda. Chociaż sama już nie wiem..

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uluś87 wrote:
    My z tych samych powodów nie zdecydowaliśmy się na zabieg z Mężem. Kilku urologów mówiło o tym , że zabieg może nic nie zmienić a żylaki podobno wracają. ale nam się w końcu udało bez operacji... nie wiem czy gdyby nie było inaczej w końcu Mąż by nie poszedł na zabieg .

    A moge zapytac o wyniki badania nasienia?

    Moj mąż zdecydowal ze jesli leki na podniesienie testosteronu, profertil, odchudzanie (schudl juz 14kg), cwiczenia i ziola nie pomoga to konczymy starania. Ewentualnie jak bedzie bardzo zle to pojdzie w listopadzie.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:04

  • Uluś87 Koleżanka
    Postów: 48 25

    Wysłany: 25 lutego 2019, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miał 2% morfologię zbyt dużą lepkość 11.5 mln i ejakulacie 29 . Musiałabym wyciągnąć stare badania. Ale z tego co pamiętam mało ruchliwe w większości uszkodzone główki generalnie gdy zobaczyłam wyniki to się załamałam bo w sumie staraliśmy się już dwa lata . Miał też bardzo wysoki poziom FSH - 29 przy normie do 19. Albo mieliśmy szczęście albo suplementy pomogły w naszym wypadku . Chociaż teraz udało się bez suplementacji w 8 cyklu ale wyniki badań lepsze bo morfologia 4% . Czasem zastanawiam się czy to po prostu nie była kwestia szczęścia.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:04

  • Uluś87 Koleżanka
    Postów: 48 25

    Wysłany: 25 lutego 2019, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki ! Oby już niedługo pokazały się upragnione 2 kreseczki :)

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja już nawet w szczęście przestaję wierzyć.

  • beast11 Debiutantka
    Postów: 6 3

    Wysłany: 26 lutego 2019, 06:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny czytam ten wątek od dość dawna z sentymentu gdyż kiedyś sami z mężem zastanawialiśmy się czy robic zabieg czy nie. Dziś po ponad roku i kolejnym badaniu nasienia z cała pewnością taki zabieg polecam. Gdy mąż przyniósł ostatnio wynik z labu myślałam że to pomyłka, a to nie jego wyniki. U nas zawsze był problem z ruchliwością Ok 14-20% po 3 miesiącach od laparoskopii było nadal 14% natomiast po roku już 59%! Nadal ma niska morfologię 4% ale ilość zwiększyła się z 60mln na 160 (po 3 miesiącach miał nawet 360 mln). Poprawił się też lepkość i upłynnienie. Z czystym sumieniem polecamy sam zabieg to 30 min rekonwalescencja ( po laparoskopii) to 2 dni, a poprawa ogromna.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    vcob70s.png
    zrz6anli5039jqjr.png
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 26 lutego 2019, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    beast11 wrote:
    Cześć dziewczyny czytam ten wątek od dość dawna z sentymentu gdyż kiedyś sami z mężem zastanawialiśmy się czy robic zabieg czy nie. Dziś po ponad roku i kolejnym badaniu nasienia z cała pewnością taki zabieg polecam. Gdy mąż przyniósł ostatnio wynik z labu myślałam że to pomyłka, a to nie jego wyniki. U nas zawsze był problem z ruchliwością Ok 14-20% po 3 miesiącach od laparoskopii było nadal 14% natomiast po roku już 59%! Nadal ma niska morfologię 4% ale ilość zwiększyła się z 60mln na 160 (po 3 miesiącach miał nawet 360 mln). Poprawił się też lepkość i upłynnienie. Z czystym sumieniem polecamy sam zabieg to 30 min rekonwalescencja ( po laparoskopii) to 2 dni, a poprawa ogromna.

    U nas od pierwszego zabiegu do drugiego minęło 1.5roku i ciazy jak nie bylo tak nie ma.. poza tym teraz zaczęłam się bawić w testy owu wczoraj był pozytywny dziś już negatywny, a ostatnie ❤ było przedwczoraj i dziś skoro test jest negatywny to mamy dziś próbować? Czy nie ma sensu kurde, szkoda że wczoraj nie serduszkowalismy, znowu nic nie będzie ehh..

    Sarita35 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2019, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2019, 22:04

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 26 lutego 2019, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nuch wrote:
    Ja bym dzis serduszkowala. Czytalam tez o tym ze lepiej serduszkowac przed owulacja zeby plemniki juz czekaly na jajeczko niz w tym samym dniu ;)

    No ale skoro test już wychodzi negatywny to wątpię.. no ale w sumie spróbować nie zaszkodzi

  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1529 1059

    Wysłany: 26 lutego 2019, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karmelova23 wrote:
    No ale skoro test już wychodzi negatywny to wątpię.. no ale w sumie spróbować nie zaszkodzi

    Karmelova23, próbuj dla samego pogłębiania więzi między Wami. Sama wiem, jak ciężko dba się o to, żeby współżycie nie przeszło w "mechaniczne", ale właśnie serduszkowanie nawet wtedy, kiedy przypuszczamy, że jest już po sprawie pomaga w tej kwestii.

    Karmelova23 lubi tę wiadomość

    Muszę mieć plan działania.

    1. ICSI - nieudane;
    2. a. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)

    202010244756.png

    b. 08.02.2025 nieudany transfer 5.1.1. tęsknię i kocham
    c. 01.07.2026 transfer 5.2.2.
    11.07.2026 (10 dpt) II
    13.07.2026 (12 dpt) beta HCG 2585,8
    15.07.2026 (14 dpt) beta HCG 6616,50
    21.07.2026 (20 dpt) na USG: pęcherzyk ciążowy, żółtkowy i Zarodek 3 mm
    31.07.2026 (30 dpt) jest SERDUSZKO
    07.09.2026 prenatalne I trymestru - zdrowy Maluch

    Widzimy się niedługo Kropeczko!

    202703197251.png
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 26 lutego 2019, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krąsi wrote:
    Karmelova23, próbuj dla samego pogłębiania więzi między Wami. Sama wiem, jak ciężko dba się o to, żeby współżycie nie przeszło w "mechaniczne", ale właśnie serduszkowanie nawet wtedy, kiedy przypuszczamy, że jest już po sprawie pomaga w tej kwestii.

    Ja piernicze ale to wszystko jest do bani. Czytałam na forum że dziewczyny miały pozytywne testy owu po 2-4 dni a u mnie tylko wczoraj i dziś od samego rana bol jajnika.

  • Krąsi Autorytet
    Postów: 1529 1059

    Wysłany: 26 lutego 2019, 13:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zdarza się, ja w poprzednim cyklu (stymulowanym) miałam z testów 7 dni pod rząd migającą buźkę, stała nie pojawiła się ani razu. Przestałam robić te testy w poprzednim cyklu, stwierdziłam, że tylko je marnuję. Wtedy monitoring mnie uratował (i tak jajeczka były przerośnięte).

    Muszę mieć plan działania.

    1. ICSI - nieudane;
    2. a. PICSI: 24.10.2020 Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka :)

    202010244756.png

    b. 08.02.2025 nieudany transfer 5.1.1. tęsknię i kocham
    c. 01.07.2026 transfer 5.2.2.
    11.07.2026 (10 dpt) II
    13.07.2026 (12 dpt) beta HCG 2585,8
    15.07.2026 (14 dpt) beta HCG 6616,50
    21.07.2026 (20 dpt) na USG: pęcherzyk ciążowy, żółtkowy i Zarodek 3 mm
    31.07.2026 (30 dpt) jest SERDUSZKO
    07.09.2026 prenatalne I trymestru - zdrowy Maluch

    Widzimy się niedługo Kropeczko!

    202703197251.png
  • Uluś87 Koleżanka
    Postów: 48 25

    Wysłany: 26 lutego 2019, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ginekolog twierdzi że powinno się współżyć jeszcze kilka dni po owulacji i wydaje mi się że właśnie po zmajstrowaliśmy młodego :) ja zawsze mam tylko 1 dzień pozytywny test owulacyjny ( jeśli mówimy o mega ciemnej kresce ) i zazwyczaj zgadza się to z monitoringiem .

    Karmelova23, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 26 lutego 2019, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Więc będziemy dziś serduszkowac ale i tak nie mam mega jakiejś wielkiej nadziei

  • Dori1811 Autorytet
    Postów: 418 516

    Wysłany: 27 lutego 2019, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :)
    Chciałam podzielić się z Wami „częścią” naszej krótkiej historii z żylakami. Tydzień temu narzeczony udał się do urologa, ten po badaniu stwierdził, ze żylaki są, są duże i trzeba operować, dostaliśmy skierowanie (bez żadnego usg), jestem ostrożna w podejmowaniu decyzji o jakichkolwiek ingerencjach tego typu, wiec postanowiliśmy skonsultować to jeszcze z innymi lekarzami i tym sposobem spędziliśmy wczoraj 10 godzin w Łodzi jeżdżąc po lekarzach :P zaczęliśmy od usg, wykonywane przez podobno jednego z większych specjalistów w Łodzi w tym zakresie- stwierdził ze żylaki są, jest ich sporo ale są drobne, na ten moment nie polecał nam operacji, stwierdził ze tylko „zmasakrowalibysmy jajka a przecież musza jeszcze się do czegoś przydac” :) stwierdził ze nie ma pewności ze pogorszone wyniki nasienia są zależne od żylaków (morfologia 1%, 13mln plemników/1mln) ogólnie wyniki nasienia stwierdził ze nie są złe i biorąc pod uwagę 57mln plemników w całym nasieniu to nie powinnismy się tym tak bardzo przejmować.
    Następny w kolejce był kolejny Profesor, tym razem androlog/ endrolog, który również zdecydowanie odradził nam operacje, również stwierdził ze wyniki narzeczonego nie są takie straszne jak mi się wydawało, i pierwszy raz ktoś w moich „idealnych” wynikach badań hormonalnych zauważył ze jest coś do poprawy gdyż ilość jednego hormonu dwukrotnie przekracza ilości drugiego a tak nie powinno być (nie pamietam o które hormony chodziło :/).
    Trzeci lekarz do Pani ginekolog/ położnik - nie wypowiadała się na temat żylaków, ponieważ powiedziała ze w pełni ufa zaleceniom lekarza nr.1 :) przebadała mnie ginekologicznie, kazała umówić na 2 usg- pierwsze po okresie żeby wykluczyć polipy, kolejne w owulacje, mam powtórzyć badania hormonalne, prawdopodobnie za jakiś czas będziemy robić drożność jajowodów.
    Strasznie tego dużo, ale pisze to wszystko, żeby namówić Was do konsultowania wyników badań z jak największa ilością osób- fakt zostawiliśmy kupę kasy wczoraj ale jestem spokojniejsza, bałam się ze z tymi wynikami usłyszymy coś o in vitro a tym czasem nie... żylaków tez narazie nie zamierzamy ruszać bo Ci lekarze zdecydowanie bardziej mnie przekonali niż lekarz który wystawia skierowanie na zabieg i usg na tej samej wizycie. Przed nami pewnie jeszcze długa walka ale naprawdę po wczorajszym męczącym dniu, jestem pozytywnie nastawiona :)

    Synek 💙
    img

    Problem męski: morfologia 1%
    2 lata starań,Udany cykl po HSG <3
  • Vip0 Ekspertka
    Postów: 286 67

    Wysłany: 27 lutego 2019, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dori1811 wrote:
    Cześć dziewczyny :)
    Chciałam podzielić się z Wami „częścią” naszej krótkiej historii z żylakami. Tydzień temu narzeczony udał się do urologa, ten po badaniu stwierdził, ze żylaki są, są duże i trzeba operować, dostaliśmy skierowanie (bez żadnego usg), jestem ostrożna w podejmowaniu decyzji o jakichkolwiek ingerencjach tego typu, wiec postanowiliśmy skonsultować to jeszcze z innymi lekarzami i tym sposobem spędziliśmy wczoraj 10 godzin w Łodzi jeżdżąc po lekarzach :P zaczęliśmy od usg, wykonywane przez podobno jednego z większych specjalistów w Łodzi w tym zakresie- stwierdził ze żylaki są, jest ich sporo ale są drobne, na ten moment nie polecał nam operacji, stwierdził ze tylko „zmasakrowalibysmy jajka a przecież musza jeszcze się do czegoś przydac” :) stwierdził ze nie ma pewności ze pogorszone wyniki nasienia są zależne od żylaków (morfologia 1%, 13mln plemników/1mln) ogólnie wyniki nasienia stwierdził ze nie są złe i biorąc pod uwagę 57mln plemników w całym nasieniu to nie powinnismy się tym tak bardzo przejmować.
    Następny w kolejce był kolejny Profesor, tym razem androlog/ endrolog, który również zdecydowanie odradził nam operacje, również stwierdził ze wyniki narzeczonego nie są takie straszne jak mi się wydawało, i pierwszy raz ktoś w moich „idealnych” wynikach badań hormonalnych zauważył ze jest coś do poprawy gdyż ilość jednego hormonu dwukrotnie przekracza ilości drugiego a tak nie powinno być (nie pamietam o które hormony chodziło :/).
    Trzeci lekarz do Pani ginekolog/ położnik - nie wypowiadała się na temat żylaków, ponieważ powiedziała ze w pełni ufa zaleceniom lekarza nr.1 :) przebadała mnie ginekologicznie, kazała umówić na 2 usg- pierwsze po okresie żeby wykluczyć polipy, kolejne w owulacje, mam powtórzyć badania hormonalne, prawdopodobnie za jakiś czas będziemy robić drożność jajowodów.
    Strasznie tego dużo, ale pisze to wszystko, żeby namówić Was do konsultowania wyników badań z jak największa ilością osób- fakt zostawiliśmy kupę kasy wczoraj ale jestem spokojniejsza, bałam się ze z tymi wynikami usłyszymy coś o in vitro a tym czasem nie... żylaków tez narazie nie zamierzamy ruszać bo Ci lekarze zdecydowanie bardziej mnie przekonali niż lekarz który wystawia skierowanie na zabieg i usg na tej samej wizycie. Przed nami pewnie jeszcze długa walka ale naprawdę po wczorajszym męczącym dniu, jestem pozytywnie nastawiona :)


    Dori1811 tak masz rację warto konsultowac się z wieloma specjalistami lecz powiem Ci z naszego doświadczenia że zwlekaliśmy prawie 2 lata z zabiegiem początkowo żylaki były małe bo 2.2 mm z dodatnią proba valsalwy po prawie dwóch latach żylaki miały 4.3 mm i bolały.

    Drożnośc prawidłowa, owulacja bez stymulacji, badania w normie
    On : badanie nasienia w normie ,
    HBA 91%

    1 IUI :( ( pęcherzyk dominujący 23mm)
    2 IUI :( ( pęcherzyk dominujący 30 mm)
    3 IUI odwołana ( zmiana lekarza prowadzącego zlecenie przez Dr.badania DNA plemników i HBA)

    Punkcja 8.04.2019 ( pobrano 16 kumulusow , 8 dojrzałych , 7 się zapłodniła , pozostało 5 blastek)
    Transfer 1 blastki 13.04.2019

    5dpt beta - 22.7
    10dpt beta 309
    13dpt beta 1060
    16dpt beta 2637
  • Karmelova23 Ekspertka
    Postów: 239 80

    Wysłany: 27 lutego 2019, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vip0 wrote:
    Dori1811 tak masz rację warto konsultowac się z wieloma specjalistami lecz powiem Ci z naszego doświadczenia że zwlekaliśmy prawie 2 lata z zabiegiem początkowo żylaki były małe bo 2.2 mm z dodatnią proba valsalwy po prawie dwóch latach żylaki miały 4.3 mm i bolały.

    Dokładnie my też zwlekalismy A teraz to już chyba nic się nie da zrobić, też były małe nie bolały A potem mój M nie mógł wytrzymać bo cały czas go denerwowaly. Co więcej przed zabiegiem rok się staraliśmy i też nic wiem po zabiegu myśleliśmy że będzie ok ale też nic nie wychodzi.. nie wiem od czego to wszystko zależy.

‹‹ ‹ 87 88 89 90 91 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kiedy ginekolog może zaproponować pessaroterapię i jak przebiega wdrożenie?

Obniżenie macicy, nietrzymanie moczu, ryzyko przedwczesnego porodu – to tylko niektóre z problemów, z którymi zmaga się wiele kobiet. Dla tych, które chcą uniknąć operacji, a jednocześnie poprawić jakość życia, rozwiązaniem może być pessaroterapia. Dowiedz się więcej, czym jest ta metoda i komu jest polecana. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ