Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung wrote:
    Netka, masz 27 lat, jedną cp i straciłaś nadzieje?? proszę Cię!
    (...)
    Netka, a tarczyca? mthfr? homocysteina? glukoza, insulina? badałaś to wszystko?

    Jeszcze skupiłabym się na mężu: test wiązania, fragmentacja DNA plemników, posiew, hormony.

    Czy Twoja tarczyca jest na pewno ok? Ja miałam 2,52 - czyli w normie. Po dwóch latach starań przepisano mi letrox. W tym samym cyklu brania leków na obniżenie zaszłam. Czy to zasługa leku? Nie wiem.

    Jest jeszcze takie badanie jak np. test po stosunku.

    Zawsze się znajdzie ktoś, kto ma od nas lepiej albo gorzej. Nie ma co patrzeć na innych. Trzeba wypłakać swoje, wziąć się za siebie i walczyć dalej. Sung ma rację. Naprawdę jesteśmy w stanie wiele znieść. A gdy jeszcze ma się u boku kochającego, wspierającego faceta jest naprawdę łatwiej.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung a Ty ile masz lat jak zakonczyla sie Twoja ciaza ostatnia mialas laparo czy podali methotraxe. Masz juz jakies dziecko?

  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czara wrote:
    Jeszcze skupiłabym się na mężu: test wiązania, fragmentacja DNA plemników, posiew, hormony.

    Czy Twoja tarczyca jest na pewno ok? Ja miałam 2,52 - czyli w normie. Po dwóch latach starań przepisano mi letrox. W tym samym cyklu brania leków na obniżenie zaszłam. Czy to zasługa leku? Nie wiem.

    Jest jeszcze takie badanie jak np. test po stosunku.

    Zawsze się znajdzie ktoś, kto ma od nas lepiej albo gorzej. Nie ma co patrzeć na innych. Trzeba wypłakać swoje, wziąć się za siebie i walczyć dalej. Sung ma rację. Naprawdę jesteśmy w stanie wiele znieść. A gdy jeszcze ma się u boku kochającego, wspierającego faceta jest naprawdę łatwiej.

    Tarczycę mam w porządku, badałam w lutym TSH 1,080, FT3 i FT4 też okej.
    Wiem, że są tak szczegółowe badania o których piszesz, ale nie robiłam ich bo lekarze twierdzili że nie ma na razie sensu się tak bardzo zagłębiać. Jutro mam wizytę w klinice leczenia niepłodności, więc wierzę że jeśli będzie taka potrzeba to zlecą mi tam jakieś konkretne badania. Ja podstawowe hormony mam zbadanie, tj estradiol, fsh, lh, amh, testosteron, prolaktyna, DHEAS, tarczyca. Mój mąż podstawowe badanie nasienia też robił, wczoraj powtórzył+ posiew. Niestety wynik będzie w piątek, a wizyta jutro ;/

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • bella88 Autorytet
    Postów: 432 480

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam pytanie. Może któraś była w podobnej sytuacji. W 2013-roku miałam usuwana laparoskopowo ciążę pozamaciczna z prawego jajnika. Jajnik ocalał. W 2015 zaszlam w ciaze i urodziłam zdrowego synka ale owu mialam wowczas z lewego jajnika. Jak to jest w przypadku starań a owu bedzie z prawego jajnika? Jest szansa na normalną ciążę? Nie chcialabym powtorki a czuje że wlasnie teraz mam z prawego.

    25 cs o drugie maleństwo
    29.04 10dpo - ||
    05.05 16dpo Beta 1113 mlU/ml, Prog 35,60 ng/ml
    07.05 18dpo Beta 2307 mlU/ml
    Wizyta 29.06 godz. 18.45 prenatalne
    oar8skjo7l38xs7t.png
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 17:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bella88 wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Może któraś była w podobnej sytuacji. W 2013-roku miałam usuwana laparoskopowo ciążę pozamaciczna z prawego jajnika. Jajnik ocalał. W 2015 zaszlam w ciaze i urodziłam zdrowego synka ale owu mialam wowczas z lewego jajnika. Jak to jest w przypadku starań a owu bedzie z prawego jajnika? Jest szansa na normalną ciążę? Nie chcialabym powtorki a czuje że wlasnie teraz mam z prawego.

    Tak naprawdę to chyba jedna wielka loteria. Nie wiadomo w jakim stanie jest prawy jajowód. Po cp może być uszkodzony, mogły powstać jakieś zrosty po laparo. Chyba nie da się jednoznacznie powiedzieć. Rób tak jak czujesz po prostu.
    Ja nawet nie wiem gdzie znajdowała się moja cp, więc nawet nie mam szans się zastanawiać, kiedy się starać. Po prostu staramy się cały czas i może to lepiej, co ma być to będzie.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • bella88 Autorytet
    Postów: 432 480

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    netka90 wrote:
    Tak naprawdę to chyba jedna wielka loteria. Nie wiadomo w jakim stanie jest prawy jajowód. Po cp może być uszkodzony, mogły powstać jakieś zrosty po laparo. Chyba nie da się jednoznacznie powiedzieć. Rób tak jak czujesz po prostu.
    Ja nawet nie wiem gdzie znajdowała się moja cp, więc nawet nie mam szans się zastanawiać, kiedy się starać. Po prostu staramy się cały czas i może to lepiej, co ma być to będzie.
    Dzieki za odpowiedz. Tak wlasnie myslalam, pewnie musialabym sprawdzić drożność.

    25 cs o drugie maleństwo
    29.04 10dpo - ||
    05.05 16dpo Beta 1113 mlU/ml, Prog 35,60 ng/ml
    07.05 18dpo Beta 2307 mlU/ml
    Wizyta 29.06 godz. 18.45 prenatalne
    oar8skjo7l38xs7t.png
  • czarnaiwi Autorytet
    Postów: 689 305

    Wysłany: 19 kwietnia 2017, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bella88 wrote:
    Dziewczyny mam pytanie. Może któraś była w podobnej sytuacji. W 2013-roku miałam usuwana laparoskopowo ciążę pozamaciczna z prawego jajnika. Jajnik ocalał. W 2015 zaszlam w ciaze i urodziłam zdrowego synka ale owu mialam wowczas z lewego jajnika. Jak to jest w przypadku starań a owu bedzie z prawego jajnika? Jest szansa na normalną ciążę? Nie chcialabym powtorki a czuje że wlasnie teraz mam z prawego.
    z tego co czytałam to czasem że jajeczko z jednego jajnika może być przechwycone przez drugi jajowód więc 100% gwarancji nikt nie da...czytałam wypowiedź dziewczyny, która zaszła w ciąże w cyklu w którym owulacja była po stronie gdzie usunięty był jajowód..
    mi ginekolog tłumaczył, że do w wielu przypadkach nie da się jednoznacznie stwierdzić przyczyny cp .. można mieć drożne jajowody a mieć pecha i cp.. niestety...
    z jednej strony bardzo się nie mogę doczekać zielonego światła do starań a z drugiej bardzo się boję potwórki..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 kwietnia 2017, 17:49

    l22n6iyeodmrpg2f.png
    10.04.2018- laparoskopia diagnostyczna-jajowody drożne
    AMH 7,12 ng/ml
    LH 5,9 mLu/ml
    FSH 5,6 mLu/ml
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zosiak. Miałam laparo, cp. Za pare dni mam badanie drożności. Mam 2 dzieci. Wtedy bez problemu. Teraz mam 40 lat, męża niechetnego kolejnej dziecku i jak się właśnie Okazało problemy finansowe. Ale nie tracę nadziei.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2017, 08:29

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam w Izbie Przyjęć, już z plamieniami. Odesłano mnie to domu, bo beta spada, sama się oczyszczę. Przy tak małej ciaży, niskiej becie nie robią nawet laparaskopii - to grozi uszkodzeniem jajowodu. W poniedziałek mam powtórzyć badanie. Jeśli z jakiegoś powodu beta przestanie spadać - wtedy mam się zgłosić.

    Trafiłam na bardzo miłą panią doktor, która mi wszystko wyjaśniła.

  • Paulina_2603 Autorytet
    Postów: 4363 9339

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czara szczęście w nieszczęściu... Wszystko samo się zakończy, a to dla organizmu najlepsze rozwiązanie... Przykro mi, że Cię to spotkało :(

    Ja dzisiaj znowu zrobiłam betę, bo po poniedziałkowym krwawieniu nic się nie dzieje. Nic nie leci, nic nie boli... Martwi mnie to :( Oby beta nie urosła... Nie chcę zabiegu :(

    17CDp1.png lcZRp1.png
    Adrianna - 23.12.2018, 3340 g, 55 cm
    Starania od 08.2014 - Aniołki - 05.2015 - 7t3d - cp; 04.2017 5t5d; 07.2017 - cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulina, a mocne miałaś krwawienie? Jak na poronienie, to chyba jednak zbyt krótko?
    Wierzę, że Twoja beta ładnie spada. Koniecznie daj znać o ile jest niższa :)

    Ja na razie tylko "czuję" podbrzusze, jeszcze nie boli. Plamienie lekkie.Jeszcze w weekend po 2 razy w nocy wstawałam na siku, teraz w ogóle. Piersi wciąż wielkie (to by mogło zostać na zawsze) i bolące - to jedyny objaw ciąży jaki mi jeszcze został.

    Moje szczęście w nieszczęściu, że ciąża słabo się rozwijała i nie będę musiała mieć zabiegu. Od początku zresztą miałam złe przeczucia, bo beta jak na wiek ciąży była niska. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co Wy czułyście, myśląc że wszystko jest w porządku, z dużym przyrostem bety... Jesteście naprawdę silnymi babkami!

    Cały trud i ból zostaną nam wynagrodzone - musimy w to wierzyć.

  • Paulina_2603 Autorytet
    Postów: 4363 9339

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W poniedziałek miałam krwawienie lekkie i krótkie. Od tego czasu czysto. Muszę być cierpliwa, bo hormony muszą dojść do normy. Cały czas byłam na Dupku, więc progesteron był ładny... Mam nadzieję, że szybko coś się ruszy.

    A przy pozamacicznej miałam bardzo obfite krwawienie i okropny ból i okropne skurcze. Nie chcę Cię straszyć, ale lepiej żebyś była gotowa na to co jeszcze przed Tobą... Jednak każdy lekarz Ci powie, że lepiej tak niż po ingerencji leków czy zabieg. Trzymaj się kochana :* Wszystkie tu jedziemy na jednym wózku.

    17CDp1.png lcZRp1.png
    Adrianna - 23.12.2018, 3340 g, 55 cm
    Starania od 08.2014 - Aniołki - 05.2015 - 7t3d - cp; 04.2017 5t5d; 07.2017 - cb
  • czarnaiwi Autorytet
    Postów: 689 305

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 12:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja się zastanawiam czmeu niektóre ciąże pozamaciczne same obumierają (tak było u mnie,beta sama zaczęła w pewnym momencie spadać) a niektóre nie?
    czy to znaczy, że gdyby ta ciąża gdyby była zagnieżdzona w macicy to też by obumarła??

    l22n6iyeodmrpg2f.png
    10.04.2018- laparoskopia diagnostyczna-jajowody drożne
    AMH 7,12 ng/ml
    LH 5,9 mLu/ml
    FSH 5,6 mLu/ml
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulina, to mnie nastraszyłaś ;)

    Czarnaiwi, ja też się zastanawiam nad tym. Czy moja ciąża obumarła, bo jest w jajowodzie czy przez wadliwy plemnik lub moją mutację. W pierwszej klinice powiedziano nam, że powinniśmy podejść do in vitro z badaniem genetycznym zarodków (koszt 25 tys), właśnie przez nasienie męża i że mogą zdarzać się poronienia, o ile dojdzie do ciąży, bo dawano nam tez 1proc. Wyszliśmy zszokowani, oburzeni, przepłakaliśmy kilka dni, zmieniliśmy klinikę. Co prawda nasienie męża poprawiło się, ale jednak obecna sytuacja skłoniła mnie do zastanowienia się nad słowami tamtej lekarki.

    Ale właśnie przypomniały mi się słowa pani doktor ze szpitala, z którą dzisiaj rozmawiałam. Mówiła, że ciąże pozamaciczne często same szybko obumierają. Może więc tylko niewielka część rozwija się? W porównaniu do wszystkich ciąż, cp rozwijające się to kilka-kilkanaście procent?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2017, 13:28

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sung czy dzieci urodzilas przed cp czy po.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia 2017, 13:50

  • Paulina_2603 Autorytet
    Postów: 4363 9339

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czara nie chciałam Cię nastraszyć, przepraszam! Ja byłam wtedy przerażona tym co się ze mną dzieje, dlatego lepiej żebyś wiedziała co i jak...

    17CDp1.png lcZRp1.png
    Adrianna - 23.12.2018, 3340 g, 55 cm
    Starania od 08.2014 - Aniołki - 05.2015 - 7t3d - cp; 04.2017 5t5d; 07.2017 - cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestescie za braniem duphastonu przed zobaczeniem pecherzyka w macicy czy dopiero jak bedzie widoczny w macicy jakie wasze sa opinie na ten temat??

  • Paulina_2603 Autorytet
    Postów: 4363 9339

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja ginka kazała brak dupka zaraz po pozytywnym teście ciążowym.

    Moja beta na szczęście spada. Trochę się uspokoiłam.

    17CDp1.png lcZRp1.png
    Adrianna - 23.12.2018, 3340 g, 55 cm
    Starania od 08.2014 - Aniołki - 05.2015 - 7t3d - cp; 04.2017 5t5d; 07.2017 - cb
  • netka90 Ekspertka
    Postów: 166 107

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem właśnie po wizycie w klinice leczenia niepłodności. Żałuję że tak późno się tam zgłosiłam. Wcześniej lekarze mnie tylko zbywali i kazali odpuścić, wyluzować, nie ingerować, nie robić HSG. Jak ten lekarz obecny (bardzo konkretny) zobaczył wyniki moje i męża, przeprowadził że mną szczegółowy wywiad, pooglądał moje wykresy, dodatkowo zrobił mi USG- pokazał mi piękny pęcherzyk dominujący to po tym stwierdził, że on nie widzi u nas żadnego problemu oprócz jednego możliwego- moje jajowody. Powiedział że koniecznie trzeba je sprawdzić, bo po pierwsze, skoro byłam w ciąży pozamacicznej to istnieje duże prawdopodobieństwo że coś było wcześniej nie tak z jajowodem/jajowodami, a tym bardziej później, kiedy cp się tam zagnieździła to nie wiemy w jakim jest on stanie obecnie. Samo to jest podejrzane, że minął już rok czasu a mi się nie udało zajść. Pobrał wymazy z pochwy, za 2 tyg mam zadzwonić i zapytać czy nic nie urosło i jeżeli będzie okej, mam się umówić na połowę maja na HSG. Moje przeczucia mnie nie myliły, wiedziałam że jeżeli będzie problem to tylko tutaj.
    Z jednej strony cieszę się, że nie ma innych problemów i pozostaje mieć nadzieję, ze HSG nie wykaże niczego złego,albo że w razie czego uda się przepchać jajowód, a z drugiej bardzo się boję, że jak wyjdą niedrożne bo pozostanie mi tylko laparo, a jak i to nie pomoże to już tylko in vitro ;(
    Trzymajcie kciuki!
    I nie dajcie się zwodzić lekarzom, którzy odradzają HSG. Na moim przykładzie widać ile czasu zmarnowałam bo nie posłuchałam swojej intuicji tylko lekarzy. Teraz mam chociaż promyk nadziei i chcę to zrobić żeby wiedzieć na czym stoję bo zwariuję.

    eikt3e3k8kc2vpya.png
    (*) 01.2016 9 tc- cp
    07.05.2017- II kreski <3
    18.05.2017 fasolka ns USG <3
    01.06.2017 bijące <3
    Matko Boża, miej nas w opiece.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 kwietnia 2017, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Netka zycze Ci zeby Ci przepchali te jajowody i do dziela:)

    netka90 lubi tę wiadomość

‹‹ 67 68 69 70 71 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego