Forum Starając się - ogólne 1985 - Klasyczny rocznik :)
Odpowiedz

1985 - Klasyczny rocznik :)

Oceń ten wątek:
  • Nuffeq Autorytet
    Postów: 396 186

    Wysłany: 26 stycznia 2016, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam właśnie tę butelkę i mój nawet z niej pije, ale musi być bardziej głodny i musi to być mleko ( jak była woda to wypluwal).

    Anastazja85 lubi tę wiadomość

    17u9j44jl3novlzi.png
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 00:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mojemu zdarzyło się raz nie jeść przez 10,5h. Dwa razy obudził się, ale wystarczyło dać smoka. I parę razy spał po 7h. Ogólnie dobre dziecko mam, tylko te kolki.
    I jak czytam Wasze wpisy to znowu cieszę się że karmię butelką ;)

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 05:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matleena ogólnie dzieci karmione mm śpią dłużej w nocy. Moja przyjaciółka właśnie tak karmi swojego syna i wstaje raz w nocy dać smoczek. Dziś mały spał od 21 do 5.20. Właśnie go karmię ;)

    agniesja lubi tę wiadomość

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To tylko ja mam dziecko, które tak często się budzi? Kurde :P W sumie odkąd wróciłam do karmienia na leżąco i Mały śpi ze mną, te pobudki stały się znośniejsze :) Wczoraj, jak tylko wróciłam z zabiegu (Anastazja, duży palec u lewej stopy, zabieg przeprowadzał chirurg) dałam Małemu cyca i zaraz usnął. To było przed 17stą. Przespał swoją kąpiel, więc ja po 19stej położyłam się koło niego i tak spaliśmy (oczywiście z przerwami) do rana :) Raz w nocy zrobił taką długą, godzinną pobudkę, już myślałam że nie uśnie :P
    Ja z kolei nie zazdroszczę Tobie Matleena, że nie karmisz piersią, nawet nie wiesz jaka to wygoda no i dziecko otrzymuje to, co najlepsze :) Mój wcale nie chciał wczoraj mm, mówił mąż że skrzywił się jak spróbował :P




    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do diet, ja tam jem (oczywiście z dozwolonych produktów) wszystko :) Nawet ostre rzeczy czy też pizzę z sosem czosnkowym, chociaż rzadko, bo pizzą przejadłam się na początku ciąży i od tamtej pory już mnie do niej tak nie ciągnie :P Jadłam też krewetki kilka razy a przeczytałam ostatnio, że owoce morza są zakazane podczas karmienia, nie wiedziałam kurde :/

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Anastazja85 Autorytet
    Postów: 1379 610

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniesja mój ojciec przez jakieś pół roku leczył wrastającego paznokcia u stopy. Z tym, że zamiast do chirurga zaprowadziłyśmy go do znajomej kosmetyczki podologa. Dzieczynka założyła mu pod paznokciem klamrę, która sprawiła, że rósł on prosto. Jeśli kiedykolwiek byś potrzebowała podobnej interwencji szukaj tego typu specjalisty. Ponoć mniej boli niż przy ściąganiu paznokcia.

    Karmienie piersią jest napewno i dobre dla dziecka i w sumie wygodne dla matki. Ciepłe mleczko zawsze w gotowości :) Z kolei przy mm wiadomo ile dziecko zjadła i łatwiej z domu się wyrwać.

    Jeśli chodzi o jedzenie to jadłam juz nawet pierś z kurczaka w panierce delikatnie smażoną :) Mniam! I na pizzę pewnie też się niebawem skuszę ;) Myślę, że w Walentynki. Wiem mało romantyczne, ale mam to gdzieś :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2016, 12:37

    relg20mm3fi45p46.png

    05.11.2015 Mój mały chłopczyk ❤

    15.07.2014 DWA ANIOŁKI [*] [*] - 11 tc.
    29.10.2014 biochemiczna
    31.12.2014 pusty pęcherzyk

    Jeśli masz zamiar w coś wątpić, to zacznij wątpić w swoje ograniczenia
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas to w ogóle nie jest romantyczne, bo wcale Walentynek nie obchodzimy, jakoś nie przemawia do mnie to "święto" :P

    Ściąganie paznokcia?? Aż się boje co ja tam zobaczę po zdjęciu opatrunku :/ Ale u mnie z kolei najprawdopodobniej został w skórze kawałek paznokcia o trzeba było tam porządnie wyczyścić, ale nawet nie słyszałam wcześniej o czymś takim jak klamra pod paznokcia. Na pewno zapamiętam, ale jednak mam nadzieję, że już nigdy nie przyda mi się żadna z tych metod.

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniesja jaki boski awatar :)
    Jestem totalnie zauroczona :)

    agniesja lubi tę wiadomość

  • Nuffeq Autorytet
    Postów: 396 186

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 21:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jaka słodka biedrona :-) :-*

    agniesja, Martynka30 lubią tę wiadomość

    17u9j44jl3novlzi.png
  • Olka_29 Autorytet
    Postów: 691 377

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cudowny:*♥

    agniesja lubi tę wiadomość

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 27 stycznia 2016, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dziewczyny :* Mam go też na tapecie w tel. :D

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 00:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agniesja wrote:
    To tylko ja mam dziecko, które tak często się budzi? Kurde :P W sumie odkąd wróciłam do karmienia na leżąco i Mały śpi ze mną, te pobudki stały się znośniejsze :) Wczoraj, jak tylko wróciłam z zabiegu (Anastazja, duży palec u lewej stopy, zabieg przeprowadzał chirurg) dałam Małemu cyca i zaraz usnął. To było przed 17stą. Przespał swoją kąpiel, więc ja po 19stej położyłam się koło niego i tak spaliśmy (oczywiście z przerwami) do rana :) Raz w nocy zrobił taką długą, godzinną pobudkę, już myślałam że nie uśnie :P
    Ja z kolei nie zazdroszczę Tobie Matleena, że nie karmisz piersią, nawet nie wiesz jaka to wygoda no i dziecko otrzymuje to, co najlepsze :) Mój wcale nie chciał wczoraj mm, mówił mąż że skrzywił się jak spróbował :P
    Od razu powiem, że nie mówię tego w żadnym złośliwym kontekście. Ale właśnie takie mówienie o tym, że nie daje dziecku tego co najlepsze mnie wkurza. Kiedy zorientowałam się, że mam już tak mało pokarmu, że nie jestem w stanie nakarmić nawet raz dziecka, płakałam pół dnia. W szpitalu płakałam razem z synem, kiedy próbował się najeść z piersi ale było za mało i dopiero dokarmiony mm zasypiał. W domu wreszcie moje dziecko zaczęło się najadac.
    Poza tym kp ma swoje plusy i minusy, tak samo karmienie mm. Dziś np był znajomy ksiądz nas odwiedzić i nie musiałam wychodzić, żeby nakarmić młodego.
    Dlatego uważajcie co mówicie osobom, które karmią dziecko mm, bo można naprawdę wielką przykrość komuś zrobić.
    No a poza tym dla mnie wygodą jest butelka. Nic mi nie cieknie z cycka, mogę się napić winka (choć jeszcze tego nie robiłam), mogę zostawić młodego z tatą albo babcią...

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 07:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matleena, nie stresuj się :) Ja nie miałam na myśli Ciebie, że nie dajesz dziecku tego co najlepsze, tylko siebie że daję i te wszystkie wyrzeczenia na pewno w przyszłości zaowocują :) Mi po prostu nie chciałoby się bawić w te ciągłe mycie, sterylizowanie i podgrzewanie butelek, to wszystko ;) Naprawdę nie mam nic to mam, które karmią mm i nie chciałam Cię urazić :) Co do braku pokarmy w piersiach, ja też na początku miałam mało i Młody nie przybierał na wadze, ale wspomagałam się mm do czasu aż laktacja rozkręciła się na dobre i gdzieś po miesiącu mogłam już tylko kp :) W moim przypadku to pomogło :)

    Słyszałyście o tej ostatniej akcji, że gdzieś na Śląsku wyprawiali dziecku huczne chrzciny. Oboje rodziców piło a dziecko było pod opieką babci, nakarmiła go, odłożyła do łóżeczka i poszła. Udusiło się biedactwo :( Koszmar! Nawet nie chcę myśleć co Ci rodzice teraz przeżywają :(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2016, 06:59

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Martynka30 Autorytet
    Postów: 3967 2839

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 07:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Smutne :( Mi szkoda tylko dziecka, co za matka opiekując się maleństwem bierze się za picie :( ja bym na pewno nie piła, a tym bardziej nie zostawiła dziecka, żeby się napić :(

    agniesja lubi tę wiadomość

    Mama 3 Aniołków- 2.06.14 Zuzia 10tc,12.09.14 Dominiś 10tc, 12.05.15 Kropusia
    f2wl3e5eai92376u.png
    Synek 54cm, 2800- urodz 36/37tydz
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 07:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A tak dla rozluźnienia patrzcie co kupiliśmy Małemu :) Wczoraj pierwszy raz się tak kąpaliśmy. Młody zachwycony, ale następnym razem nalejemy więcej wody :) Nazywa się baby swimmer i można kupić m. in. na allegro.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 lutego 2016, 14:55

    Matleena, Martynka30, Anastazja85, Izoleccc, Olka_29, Nuffeq lubią tę wiadomość

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spoko, ja się nie obrażam. Na szczęście mam wsparcie w mężu i w mamie (cała nasza czwórka wychowała się na mm, mama też nie miała pokarmu). Jedynie chciałam zaznaczyć, że można sprawić przykrość kobiecie, która chciała karmić piersią a nie dała rady.

    Wczoraj mąż zrobił drina i tak bałam się napić że wzięłam tak mały łyk, że nawet alkoholu nie poczułam haha Ciągle mam to uczucie z ciąży, że nie wolno.

    Z mm ja mam cały system. Mamy 3 butelki. Do każdej wlewamy przegotowaną wodę, w specjalnym pojemniku mamy 4 porcje proszku, wodę wstawiamy do podgrzewacza i jak młody się budzi to wsypujemy proszek, mieszamy i mleko gotowe.
    Butelki sterylizowałam raz. Nie jestem fanem wyparzania rzeczy przed każdym użyciem. Myję je normalnie, tylko używam plynu do butelek.

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A koło strasznie śmieszne. Zabawnie to wygląda ;)

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 08:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehe, to ja już więcej razy sterylizowałam, a na pewno mniej używałam :P Mi też byłoby przykro, jakbym nie mogła kp, bo bardzo tego chciałam. Nie wiedziałam tylko, że Ty też chciałaś, bo z Twoich relacji ze szpitala wywnioskowałam, że wcale Ci na tym nie zależało i może stąd też nie zważał na to w jaki sposób piszę, wybacz :) Mi się zdaża wypić lampkę wina jak Młody już śpi, ale też na początku miałam te obawy, pozostałość po ciąży :D

    A co do koła, to fakt, wygląda śmiesznie, ale frajda dla dziecka ogromna, naprawdę polecam :)

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • Madziuuuula Autorytet
    Postów: 1199 675

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzień dobry! Piękne macie dziewczyny te swoje dzieciaczki:)
    I każda z Was jest wspaniałą Mamuśką:)
    ja nie potrafię się w swojej ciązy rozgościć. Męczy mnie lęk, tak spory, że w ogóle się nie cieszę.
    To smutne, ale silniejsze od wszystkiego.
    Wyszło mi niezbyt piekne Tsh - 4,08 przy i tak zwiększonej dawce od dwóch tygodni. Mięsiąc temu miałam 2,32. Teraz oczywiście dawka leku znowu w górę, ale lekarz nakazał mi zwiększać stopniowo, więc docelowo mam brać jeszcze więcej.
    I porobiłam się dwa dni temu ze strachu, bo przeciwciała przeciwróżyczkowe wyszły mi bardzo wysokie : 463,30 IU/ml i zaczełam drążyć w necie i wyczytałam, że to może oznaczac, ze mialam niedawno rózyczkę albo, ze mam teraz - zły, zły, niedobry internet.
    Oczywiście na drugi dzień poleciałam badac krew, czy czasem, nie mam rozyczki i oczywiscie nie mam!!!!Chcociaz kazdy mi mowil, że nie mam rozyczki, nawet Pani w laboratorium przed pobraniem krwi, to ja i tak swoje dopoki nie zobaczyłam wyniku! O taka jestem roztrzęsiona. Wmawiam sobie. Juz nawet jak przyszłam do labu po wynik to Pani do mnie od razu, ze nie mam rozyczki i ze mam przestac się stresować. Juz nawet ona sie na mnie poznała.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2016, 10:14

    201609111661.png
    Filipek, 62 cm i 3660 g radości:)
  • Matleena Autorytet
    Postów: 5466 5390

    Wysłany: 28 stycznia 2016, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I Pani ma rację! Jesteś pod opieką lekarzy i będziesz miała zdrowe dzieciątko. Don't panic!

    tt1ce913.aspx?&fake.png

    mpf_6a30716f026cf4d4d8712df59b64ed2b.png

    24-12-2015 62cm 4640g sn
‹‹ 244 245 246 247 248 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego