Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)

Oceń ten wątek:
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 28 listopada 2018, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Co do antybiotyku to wątpię że ma na erekcje wpływ bo musiałby obniżać testosteron. Ale na pewno osłabia organizm więc libido może spaść. Swoje efekty uboczne ma na bank. Sela Ty to jesteś hardkor, ja pewnie akupunktury bym się bała hehe
    No podobno daje to fajny efekt, brawo za odwagę ;)
    Aku to małe miki ;) btw polecam, mega relaks jak dla mnie i odprężenie tuż po :) To już moje ostatnie podrygi odwagi przed ivf w przyszłym roku :P Nic więcej nie wymyślę co by nam mogło pomóc. Jak nie uda się w kilka najbliższych miesięcy, to wybierzemy wyjście ostateczne

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2018, 21:34

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 28 listopada 2018, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Aku to małe miki ;) btw polecam, mega relaks jak dla mnie i odprężenie tuż po :) To już moje ostatnie podrygi odwagi przed ivf w przyszłym roku :P Nic więcej nie wymyślę co by nam mogło pomóc. Jak nie uda się w kilka najbliższych miesięcy, to wybierzemy wyjście ostateczne
    Kiedyś jako dzieciak miałam aku ale słabo pamiętam jak to było. W brzuch...
    Oby się udało bez tej ostateczności ale co nam przeznaczone tak będzie.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 29 listopada 2018, 00:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Kiedyś jako dzieciak miałam aku ale słabo pamiętam jak to było. W brzuch...
    Oby się udało bez tej ostateczności ale co nam przeznaczone tak będzie.
    Ja nic praktycznie nie czułam, może zależy kto to wykonuje. Delikatne ukłucie na początku i później już super. Miałam na stopach, k.pepka, na nadgarstkach i na czole. Leżałam też raz na takim pasie z igiełkami, który był podłożony pod lędźwie hehe śmieszne to było.
    Ale właśnie, co ma być to będzie ;)

    Aishha lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 29 listopada 2018, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mogę stanowczo powiedzieć, że ten czas jaki mam teraz to najgorszy etap w naszych dotychczasowych, ponad dwuletnich staraniach. Życie że mnie uszło, mam tylko tryb włącz i wyłącz, leki mnie wykańczają. Czasem porpostu to lykam i płacze z bezsilności, bo już mam odruch wymiotny, ciągle w ustach czuję smak lekarstwa. Nie chcę wiedzieć co ptezehodza osoby chore na boreliozę czy inne ciężkie poważne choroby. W takich chwilach człowiek Bogu dziękuje za to, że i tak nie ma gorzej z choć chwilę później się wściekam na to co ja mam. Matko, niech się skończy już ten rok.
    Sory, musiałam się wyżalić

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1508 934

    Wysłany: 29 listopada 2018, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli nawet nie wiem co Ci napisać żeby podnieść Cię na duchu... ja mam rożne dni raz jest super i jestem optymistycznie nastawiona a taz jest masakra... powiem Ci ze praca z dziećmi nie ułatwia... chociaż dzis byłam na zastępstwie w młodszej grupie bo koleżanka chora i powiem Wam ze jest tam jeden chłopczyk... jest dość specyficzny ale to dłuższy temat... całe 3 h puszczał takie śmierdzące i głośne baki ze pierwszy raz myślałam ze zwymiotuje No ja jakaś super wrażliwa nie jestem ale to co on dzis odstawiał to masakra do tego biegał i krzyczał: pierdze sobie pierdze - pierdy musza śmierdzieć bo są zdrowe, pierdze sobie pierdze! No i wtedy sobie myśle, miej takiego w domu... :D

    Sasanka5 lubi tę wiadomość

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 29 listopada 2018, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropka! Zrobiłaś mi wieczór, leżę i wyje ze śmiechu ;) chociaż wiem że to nie było dla Ciebie zabawne ale znam dzieci z różnymi dysfunkcjami i wiem co potrafią.
    No zdrowe bączki sobie puszczał!

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 29 listopada 2018, 23:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Seli nawet nie wiem co Ci napisać żeby podnieść Cię na duchu... ja mam rożne dni raz jest super i jestem optymistycznie nastawiona a taz jest masakra... powiem Ci ze praca z dziećmi nie ułatwia... chociaż dzis byłam na zastępstwie w młodszej grupie bo koleżanka chora i powiem Wam ze jest tam jeden chłopczyk... jest dość specyficzny ale to dłuższy temat... całe 3 h puszczał takie śmierdzące i głośne baki ze pierwszy raz myślałam ze zwymiotuje No ja jakaś super wrażliwa nie jestem ale to co on dzis odstawiał to masakra do tego biegał i krzyczał: pierdze sobie pierdze - pierdy musza śmierdzieć bo są zdrowe, pierdze sobie pierdze! No i wtedy sobie myśle, miej takiego w domu... :D
    <3 boska historia
    Btw ciekawe co on takiego je, ze sadzi takie bączury

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1508 934

    Wysłany: 30 listopada 2018, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boska, boska - ale tylko historia w rzeczywistością wesoło nie było :DD
    Chociaż teraz juz pośmiać sie mogę :)...
    Sama sie zastanawiam co Ci rodzice mu daja do jedzenia... masakra...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 30 listopada 2018, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Boska, boska - ale tylko historia w rzeczywistością wesoło nie było :DD
    Chociaż teraz juz pośmiać sie mogę :)...
    Sama sie zastanawiam co Ci rodzice mu daja do jedzenia... masakra...
    jak to mój mąż mówi - on gnije od środka :) pewnie wcina duzo słodyczy i mięsa i tak to się kończy.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1508 934

    Wysłany: 30 listopada 2018, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez tak myśle. Teraz rodzice wpychają taki syf w dzieci - chociaż tez jestem zdania ze od jednego cukierka nikt nie zachoruje... bo znam i przypadki gdzie rodzice zabraniają wszystkiego... a wtedy jest tragedia jak np. Dzieci przyniosą cukierki na urodziny i jedno jeść ich nie może bo mama zabroniła...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 30 listopada 2018, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Tez tak myśle. Teraz rodzice wpychają taki syf w dzieci - chociaż tez jestem zdania ze od jednego cukierka nikt nie zachoruje... bo znam i przypadki gdzie rodzice zabraniają wszystkiego... a wtedy jest tragedia jak np. Dzieci przyniosą cukierki na urodziny i jedno jeść ich nie może bo mama zabroniła...
    no to juz jest przesada bo jesli dziecko nie ma alergii czy nietolerancji to nie mozna mu zabronic jednego cuksa kiedy inne dzieci jedzą.Niestety w głowie to zostaje. Ale z drugiej strony mam znajomą, ktora po zapisaniu dzieci do przedszkola zapytała co podają dzieciom do jedzenia i sie przeraziła. na śniadanie jakies kanapki z nutellą lub dzemerem - cukier, na obiad zazwyczaj ziemniaki z jakims sosem no ok, dzieci troche miesa muszą, do tego zupa wiadomo że z kostkami, wegetami itp, podwieczorek budyn, kisiel lub slodki jogurt. Przeraziła sie i sie nie dziwie bo o ile sama kiedys tak jadłam to teraz wiem, że nie dość że to wszystko jest niezdrowe to nie ma zadnych wartości odzywczych, jedynie ten chleb i kawałek mięsa...Dlaczego nie mogą podać kanapki z wędliną i pomidorem, ziemniakow z jakimis kotletami jajecznymi albo po prostu z sosem bez zaprawiania i owoc na podwieczorek? Od najmłodszych lat wyrabiamy w dzieciach nawyki i przyzwyczajenia smakowe, sama byłam pulpecikiem w dziecinstwie i deser po zupie i drugim daniu był wskazany bo przeciez dziecko sie cieszy smakami.
    I tak to jest, że ta niepłodność do czegos się przydała, mnie osobiście nauczyła zdrowiej jeść, przede wszystkim mniej i bez syfu w postaci glutaminianu sodu i cukru. Mój mąż sam czyta etykiety i wybiera z półek jedzenie świadomie. Ostatnio byłam mega zaskoczona jak wysłałam go do biedry po passate bo tam ma dobry skład i cene i zadzwonił że nie ma, pojdzie do lidla. Wrócił do domu i mówi że nie wziął bo był w składzie cukier. Jestem z niego dumna hehe :)

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem już po pijawkach :P Powiem Wam, że spoko sprawa. Nie boli, tylko troche szczypie. Żal mi ich było strasznie pozniej, bo idą do utylizacji :( no ale wiadomo, bezpieczenstwo. Czuje sie naprawde dobrze, mam giga opatrunek z podpasek na brzuchu :P Za tydzien kolejna sesja a za chwilę idziemy do kina na 'Miłość jest wszystkim', oby chociaz było smiesznie. A Wy jakie macie plany na weekend?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 grudnia 2018, 18:50

    Koniec starań
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1508 934

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brawo Seli! Podziwiam :)

    My w domu siedzimy niedawno wróciliśmy z miasta - byliśmy na obiedzie w greckiej knajpce i oczywiscie jak co roku na oświetleniu choinki na rynku :) maz nie odpuszcza i co roku musimy to zaliczyć :)
    W zeszłym tygodniu tez byliśmy w kinie ale na ,,7 uczuć” średnio polecam...

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 23:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Brawo Seli! Podziwiam :)

    My w domu siedzimy niedawno wróciliśmy z miasta - byliśmy na obiedzie w greckiej knajpce i oczywiscie jak co roku na oświetleniu choinki na rynku :) maz nie odpuszcza i co roku musimy to zaliczyć :)
    W zeszłym tygodniu tez byliśmy w kinie ale na ,,7 uczuć” średnio polecam...
    Ooo nawet nie wiedziałam, że choinkę oświetlają dzisiaj :) Fajnie było? Muszę się przejść ja zobaczyć :)
    Powiem szczerze, że dzisiejszy film du*py nie urywa, ale można się było zaśmiać ;) jednak ten hollywoodzki klimacik do polskich czasów jest tak komiczny, że echh...szkoda gadać. Takie Listy do M tylko jeszcze bardziej hamerykańskie ;) No, miło się obejrzało tak czy siak. Dobrze, że Unlimited mamy, bo inaczej bym zlowala, że dałam prawie 30zl za bilet.
    Oczywiście kuźwa musiała być kwestia szczęśliwej rodzinki, gdzie babka w wigilię dowiaduje się, że jest w ciąży :/ grr wszędzie to samo

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 11:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Jestem już po pijawkach :P Powiem Wam, że spoko sprawa. Nie boli, tylko troche szczypie. Żal mi ich było strasznie pozniej, bo idą do utylizacji :( no ale wiadomo, bezpieczenstwo. Czuje sie naprawde dobrze, mam giga opatrunek z podpasek na brzuchu :P Za tydzien kolejna sesja a za chwilę idziemy do kina na 'Miłość jest wszystkim', oby chociaz było smiesznie. A Wy jakie macie plany na weekend?
    Szacun za pijawki ;)
    My mieliśmy wczoraj ostatki z rodzina, super było.
    Zaniepokoil mnie tylko wczorajszy progesteron, 21dc i tylko 7.8 ng/ml czyli mogła być owu ale slabiutka. Śluz przedwczoraj się skończył.

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 22:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha mnie zawsze mówiono, że prog od 10 w górę świadczy o owu. A badałaś estradiol tuz przed owu? Czy nie wiedziałaś kiedy będzie?
    Wracając jeszcze do kwestii probiotyków. Byłam ostatnio u rodzinnego, bo gin dał mi 1 opakowanie antybiotyku za mało i pytałam ja o to co zażywać jak mam tę nietolerancje. Stwierdziła, że pewnie dr kazał brać SanProbi, bo jako jeden z niewielu działa w drogach rodnych, poleciła też Enteromax, bo w Enterolu znowuż są drożdże, których też nie mogę... Tak więc zostały mi te dwa

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 06:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Aishha mnie zawsze mówiono, że prog od 10 w górę świadczy o owu. A badałaś estradiol tuz przed owu? Czy nie wiedziałaś kiedy będzie?
    Wracając jeszcze do kwestii probiotyków. Byłam ostatnio u rodzinnego, bo gin dał mi 1 opakowanie antybiotyku za mało i pytałam ja o to co zażywać jak mam tę nietolerancje. Stwierdziła, że pewnie dr kazał brać SanProbi, bo jako jeden z niewielu działa w drogach rodnych, poleciła też Enteromax, bo w Enterolu znowuż są drożdże, których też nie mogę... Tak więc zostały mi te dwa
    Nie badalam estradiolu, mówiłam że ten cykl miałam rozjechany. Wynik mieści się w widelkach fazy lutealnej więc wszystko jest możliwe, pare cykli temu z takim progiem w 15dc pecherzyk był pęknięty. Ale teraz bez usg nic nie wiem. Trudno, już mam dość tego wszystkiego. Jajnik mnie boli, ciągle coś nie tak..

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Nie badalam estradiolu, mówiłam że ten cykl miałam rozjechany. Wynik mieści się w widelkach fazy lutealnej więc wszystko jest możliwe, pare cykli temu z takim progiem w 15dc pecherzyk był pęknięty. Ale teraz bez usg nic nie wiem. Trudno, już mam dość tego wszystkiego. Jajnik mnie boli, ciągle coś nie tak..
    Skoro jajnik boli , to moze faktycznie po owu jest, ja tak miewam w 2fc.
    Masz zaplanowaną jakąś wizytę u lekarza na monit? Spokojnie, Twoje objawy wcale nie są złe :) Moze to dobrze, ze masz inaczej niz zwykle a prog taki juz był i było po owu :) pewnie tylko trzeba by go posuplementować po owulacji dla podtrzymania

    Ja dziś do nowej gin idę, którą mi ten obecny polecił. Napisze popoludniu jak było i jaki plan dalszy

    Aishha lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Skoro jajnik boli , to moze faktycznie po owu jest, ja tak miewam w 2fc.
    Masz zaplanowaną jakąś wizytę u lekarza na monit? Spokojnie, Twoje objawy wcale nie są złe :) Moze to dobrze, ze masz inaczej niz zwykle a prog taki juz był i było po owu :) pewnie tylko trzeba by go posuplementować po owulacji dla podtrzymania

    Ja dziś do nowej gin idę, którą mi ten obecny polecił. Napisze popoludniu jak było i jaki plan dalszy

    lekarza mamy dopiero 30 stycznia, nie wiem czy w ogole isc do tych konowałów z okolic czy czekać cierpliwie. progesteron zaczełam brać teraz skoro sluz plodny sie skonczył. W sobote chrzesniak tak sie przytulał, że bioderkiem wcisnął mi się własnie w ten potorbielowy jajnik...myslałam że padnę. Tak jakby cos tam pękło, w głowie jakos słabo było ale przeszło. A wieczorem z tego roztargnienia wziełam 2 tabletki progesteronu zamiast jednej, czyli zapodałam 400 mg...siedze z gośćmi a mi ludzie w oczach sie rozjeżdżają, jakbym była nawalona totalnie a wypiłam pół kieliszka wina. Nic niekomu nie mówiłam czekając co się wydarzy aż przeszło. Dopiero jak sie kładłam to oprzytomniałam co zrobiłam. No mówie, dośc mam już siebie nawet.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8928 3421

    Wysłany: 3 grudnia 2018, 23:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurczę to też masz przejścia :/ A termin tak odległy, bo tyle ma pacjentów czy tak poprosu kazał Wam wtedy przyjść? W sumie wydawać kasę na konowałów też nie ma co... echh zawsze jest coś

    Ja dziś zbadałam estradiol (13dc) u tej gin nowej co byłam, bo mi kazała i mam już wynik: 301, ona mowila, ze jak bedzie k.300, to dobrze. No kurde jak w pysk strzelił.
    Opiszę Wam wizytę poniżej:
    Taka trochę zdezorientowana jestem, ale nie dlatego, że coś było nie tak, tylko nie potrzebnie sobie wyobrazam zawsze jak wizyta przebiegnie ;) Myslalam, ze sie nie staramy w tym cyklu, bo antybiotyki braliśmy. A tu na wizycie dr mowi, ze ładny pecherzyk, podgonimy do gonapeptylem i mam w domu zapodac sobie Ovi (co juz zrobiłam) i się starac do czwartku. Szok. Od soboty mam dupka i czekamy. Ekmh nie sadze by sie udalo, ale tak mnie z tym zaskoczyła, od razu pod wyjsciu z gabinetu pielegniarka zrobila mi ten zastrzyk a kolejny juz sama w domu sobie dałam, że nie wiele myślałam wtedy. Ogolnie był mega poslizg z wizyta i troche mialam wrazenie, ze dr sie spieszyła, aczkolwiek moze ma taki tryb pracy.
    Stwierdziła, ze jak leczenie miało pomoc, to pomogło i starac sie mozemy. Co do nastepnych działan, to ogolnie daje nam małe szanse na naturalne poczęcie. Z wynikow naszych badan, wieku itd. wpisanych w jakis kalkulator pokazała mi, ze mamy obecnie 16% na naturalne zajscie a wszystko ponizej 30% (jak jest u zdrowej pary do roku czasu w staraniach), to juz jest słabo. Ratuje nas moje dobre amh i moj wiek, u meza bardzo nie podoba jej sie ruchliwosc. Druga sprawa, ze nie sadzi by bakteria u meza (o ile w ogole kiedykolwiek była) miała byc przyczyna tych wynikow. Najprawdopodobniej to jego tryb pracy sie z tym wiaze.
    I teraz, albo podchodzimy do IUI w styczniu i mam juz recepte na gonadotropiny, albo robie w styczniu kolejna biopsje endo, zeby sprawdzic czy wszystko ok. Jakos na to nie naciskała, ale ze to jest w gestii innego lekarza który mnie do niej skierował i tamten zabieg robił, to tak jakby chyba nie chciała podwazac tego co juz zlecił. Jak dla mnie potraktowała to tak, jakby nie była to wielka przeszkoda u nas i raczej jej juz nie ma, jednak jesli chce miec 100% pewnosci czarno na białym, to moge to badanie zrobic. Tylko tak... wtedy przepadną mi badania, ktore do stycznia mam wazne (posiewy) i na luty musialabym robic nowe. W sumie troche nie wiem co robic, niektorzy twierdza, ze ciagle ruszanie endo nie jest dobre, bo w koncuprzestanie prawdiłowo rosnac. Ja juz mialam scratching w maju, w pazdzierniku histero z biopsją i teraz w styczniu znow mialaby byc biopsja. Musimy sie chyba zastanowic.
    Tak czy inaczej dr sugeruje 1-2max IUI i ivf. Liczy, ze od stycznia moze władze wprowadzą na nowo dofinansowania, ja tam nie sądzę

    Koniec starań
‹‹ 887 888 889 890 891 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego