Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)

Oceń ten wątek:
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Kurczę to też masz przejścia :/ A termin tak odległy, bo tyle ma pacjentów czy tak poprosu kazał Wam wtedy przyjść? W sumie wydawać kasę na konowałów też nie ma co... echh zawsze jest coś

    Ja dziś zbadałam estradiol (13dc) u tej gin nowej co byłam, bo mi kazała i mam już wynik: 301, ona mowila, ze jak bedzie k.300, to dobrze. No kurde jak w pysk strzelił.
    Opiszę Wam wizytę poniżej:
    Taka trochę zdezorientowana jestem, ale nie dlatego, że coś było nie tak, tylko nie potrzebnie sobie wyobrazam zawsze jak wizyta przebiegnie ;) Myslalam, ze sie nie staramy w tym cyklu, bo antybiotyki braliśmy. A tu na wizycie dr mowi, ze ładny pecherzyk, podgonimy do gonapeptylem i mam w domu zapodac sobie Ovi (co juz zrobiłam) i się starac do czwartku. Szok. Od soboty mam dupka i czekamy. Ekmh nie sadze by sie udalo, ale tak mnie z tym zaskoczyła, od razu pod wyjsciu z gabinetu pielegniarka zrobila mi ten zastrzyk a kolejny juz sama w domu sobie dałam, że nie wiele myślałam wtedy. Ogolnie był mega poslizg z wizyta i troche mialam wrazenie, ze dr sie spieszyła, aczkolwiek moze ma taki tryb pracy.
    Stwierdziła, ze jak leczenie miało pomoc, to pomogło i starac sie mozemy. Co do nastepnych działan, to ogolnie daje nam małe szanse na naturalne poczęcie. Z wynikow naszych badan, wieku itd. wpisanych w jakis kalkulator pokazała mi, ze mamy obecnie 16% na naturalne zajscie a wszystko ponizej 30% (jak jest u zdrowej pary do roku czasu w staraniach), to juz jest słabo. Ratuje nas moje dobre amh i moj wiek, u meza bardzo nie podoba jej sie ruchliwosc. Druga sprawa, ze nie sadzi by bakteria u meza (o ile w ogole kiedykolwiek była) miała byc przyczyna tych wynikow. Najprawdopodobniej to jego tryb pracy sie z tym wiaze.
    I teraz, albo podchodzimy do IUI w styczniu i mam juz recepte na gonadotropiny, albo robie w styczniu kolejna biopsje endo, zeby sprawdzic czy wszystko ok. Jakos na to nie naciskała, ale ze to jest w gestii innego lekarza który mnie do niej skierował i tamten zabieg robił, to tak jakby chyba nie chciała podwazac tego co juz zlecił. Jak dla mnie potraktowała to tak, jakby nie była to wielka przeszkoda u nas i raczej jej juz nie ma, jednak jesli chce miec 100% pewnosci czarno na białym, to moge to badanie zrobic. Tylko tak... wtedy przepadną mi badania, ktore do stycznia mam wazne (posiewy) i na luty musialabym robic nowe. W sumie troche nie wiem co robic, niektorzy twierdza, ze ciagle ruszanie endo nie jest dobre, bo w koncuprzestanie prawdiłowo rosnac. Ja juz mialam scratching w maju, w pazdzierniku histero z biopsją i teraz w styczniu znow mialaby byc biopsja. Musimy sie chyba zastanowic.
    Tak czy inaczej dr sugeruje 1-2max IUI i ivf. Liczy, ze od stycznia moze władze wprowadzą na nowo dofinansowania, ja tam nie sądzę
    hmmm a od ktorego dnia cyklu brałas antybiotyk i przez ile czasu?
    Nie musisz robic posiewu z endo, wystarczy z szyjki zeby stwierdzic czy jest nadal bakteria. A odnosnie ewentualnej bakterii u meżą to sorry ale glupoty opowiada, nam androlog mówił, że bakteria moze siedziec wiele lat bez jakichkolwiek objawów ale swoje robi no i nie w każdym posiewie wychodzi, dlatego my jedziemy na posiew w konkretne miejsce. U meżczyzn one się bardziej lokalizują w niepotrzebnych miejscach obniżająć parametry nasienia. No ale być może tak nie jest.

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    hmmm a od ktorego dnia cyklu brałas antybiotyk i przez ile czasu?
    Nie musisz robic posiewu z endo, wystarczy z szyjki zeby stwierdzic czy jest nadal bakteria. A odnosnie ewentualnej bakterii u meżą to sorry ale glupoty opowiada, nam androlog mówił, że bakteria moze siedziec wiele lat bez jakichkolwiek objawów ale swoje robi no i nie w każdym posiewie wychodzi, dlatego my jedziemy na posiew w konkretne miejsce. U meżczyzn one się bardziej lokalizują w niepotrzebnych miejscach obniżająć parametry nasienia. No ale być może tak nie jest.
    Ona stwierdziła, że juz nie chodzi o objawy, tylko przy tej bakterii mąż miałby leukocytemie (czy coś tam) w nasieniu a nigdy tego nie mial hmm, wezmę to przez pół. A na jaki specjalny posiew jedziecie? Poza tym mówi, że przy IUI (do którego mamy podejść w styczniu) nasienie jest odsiewanie i obrabiane, więc nie ma szans by podali mi jakieś bakterie mod męża.
    Antybiotyki brałam od końcówki poprzedniego cyklu czyli jakoś od 30dc aż do dzisiaj czyli 14dc, dziś już ostatnie dawki.
    Nie spytałam, jak myślisz, jeśli coś było na rzeczy u męża z ta bakteria to kiedy nasienie się poprawi? Dopiero po 3mies.? Czy to byłby natychmiastowy efekt?
    To może zrobię posiew z szyjki macicy taki głębszy? Czytałam gdzieś że można tak i robią tak w wielu laboratoriach. Muszę jednak i tak odczekać do przyszłego cyklu ok.10dc, bo teraz w 2fc lepiej chyba tam nie grzebać, tym bardziej jak kazała nam się starać. Mojemu się oczy zaraz zaświeciły po tym jak mu to powiedziałam i nie musiałam drugi raz powtarzać, bo już prawie gacie przez głowę ściągał z radości ;]
    Ja muszę znów suple włączyć, bo nie brałam praktycznie nic. Jakoś tak dobrze było mi bez tego wszystkiego ;)

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Ona stwierdziła, że juz nie chodzi o objawy, tylko przy tej bakterii mąż miałby leukocytemie (czy coś tam) w nasieniu a nigdy tego nie mial hmm, wezmę to przez pół. A na jaki specjalny posiew jedziecie? Poza tym mówi, że przy IUI (do którego mamy podejść w styczniu) nasienie jest odsiewanie i obrabiane, więc nie ma szans by podali mi jakieś bakterie mod męża.
    Antybiotyki brałam od końcówki poprzedniego cyklu czyli jakoś od 30dc aż do dzisiaj czyli 14dc, dziś już ostatnie dawki.
    Nie spytałam, jak myślisz, jeśli coś było na rzeczy u męża z ta bakteria to kiedy nasienie się poprawi? Dopiero po 3mies.? Czy to byłby natychmiastowy efekt?
    To może zrobię posiew z szyjki macicy taki głębszy? Czytałam gdzieś że można tak i robią tak w wielu laboratoriach. Muszę jednak i tak odczekać do przyszłego cyklu ok.10dc, bo teraz w 2fc lepiej chyba tam nie grzebać, tym bardziej jak kazała nam się starać. Mojemu się oczy zaraz zaświeciły po tym jak mu to powiedziałam i nie musiałam drugi raz powtarzać, bo już prawie gacie przez głowę ściągał z radości ;]
    Ja muszę znów suple włączyć, bo nie brałam praktycznie nic. Jakoś tak dobrze było mi bez tego wszystkiego ;)
    hehe gacie przez glowe sciągał, dobre :D mój tak nie ma :P
    Nasz lekarz mówił, że w czasie brania antybiotyku starac sie nie wolno i juz dwa razy brałam od 3dc jeden przez 10 dni - i tu moglismy po zakończeniu działać a przy Metronidazolu jakos dlugo bralismy dlatego był zakaz. Jeśli u męża była bakteria i ją wybiliście to mozna działać i z nasieniem jest wszystko ok, nie wiem jak wpływa tylko na jego parametry...ale u nich chyba gorsza jest gorączka niż antybiotyk na bakterie. Zapytam mojego lekarza przy okazji. Twoj posiew mozna zrobic własnie z szyjki, wkładają taki cienki patyczek - ja miałam raz taki posiew jak trafilismy do Napro. Ten ostatni tylko z szyjki z zewnątrz.
    Nie wiem jak się nazwyła taki posiew u mężczyzn ale jak androlog spojrzał na ten, który robiliśmy w poprzedniej "klinice" to powiedział że lepiej jakbysmy go wcale nie zrobili...nie wiem po czym to stwierdził, byc moze tam na dole było napisane jaką metodą był robiony. Cos mówił gdzie mozna w warszawie zrobic ale możemy tez u niego oddać i mamy z głowy. Powiedział, że jeśli ma bakterie to juz taką wieloletnią bo już z 10 lat temu jak maż robiła badanie to miał słabe te nasienie.
    Wracając do poprzedniego postu to tak sie umawialismy z lekarzem, że widzimy sie w styczniu, nie ma sensu jezdzic tak daleko częściej bo i tak nowych leków mi nie da. Do tej pory chcemy zrobić ten posiew i badanie nasienia żeby miec z głowy i pojechac z konkretami.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 4 grudnia 2018, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podczas antybiotykoterapii się nie staraliśmy tzn.maz nawet specjalnie po gumki poleciał i raz tak właśnie było. Dopiero wczoraj spróbowaliśmy bez jak gin dała zielone światło no i te zastrzyki były. Mam nadzieję, że nie narobiliśmy sobie gorzej. Dziś ostatni dzień leków z więc <3 było już na tej końcówce.
    Śmiać mi się chciało wczoraj, bo chwilę później mąż grzebał w kalendarzu, bo w ulotce było napisane, że alko można 48h po zakończeniu leczenia i stwierdził, że w czwartek się umawia na piwo z kumplem :P bo już dawno planował a ciągle nie mógł. Biedny on w sumie też, tyle leków wziął od października... Gin w sumie aż się za głowę złapała i kazała narazie dać mu spokój z badaniami a wzięła się za mnie. Mam powtórzyć tarczycę całą, Ana2 i antykoagulant tocznia mam zrobić, nigdy nie robiłam. Narazie się jednak wstrzymuję, czekam na styczeń, teraz będzie sporo świątecznych wydatków.

    No fakt, nie ma co jeździć szmat drogi za często, to jak nie masz pod ręką zaufanego dr, to poczekaj :)

    Aishha lubi tę wiadomość

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak tam dziewczynki u Was? u mnie znowu spadł śnieg ale jest straszna plucha. Choinka w pracy ubrana, Mikołaja wczoraj nie było - widać grzeczna nie byłam :)
    Dobrze że już piątek, jutro planuje się wyspać i wziąć za świątezne sprzątanie żeby miec z glowy.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Jak tam dziewczynki u Was? u mnie znowu spadł śnieg ale jest straszna plucha. Choinka w pracy ubrana, Mikołaja wczoraj nie było - widać grzeczna nie byłam :)
    Dobrze że już piątek, jutro planuje się wyspać i wziąć za świątezne sprzątanie żeby miec z glowy.
    U nas sucho, nic narazie nie pada ;) W pracy też choineczka i stroiki już są, czekam jeszcze na las w słoiku, który robi moja szwagierka :) w środku będą też szyszki i lampeczki, więc taki świąteczny las ;) strasznie mi się takie kompozycje podobają :)
    U mnie taki mały mikołajek był wczoraj hehe, czekoladki dostałyśmy w pracy od właścicielki. Z mężem nigdy sobie prezentów nie robimy na Mikołaja tylko już takie konkretne pod choinkę. Zamówiłam mu Kindla i znajomy ze Stanów mi go przywiezie, bo na Black Friday kupił, tam to się opłaca. Już się nie mogę doczekać aż mu dam
    Ja też muszet sprzątać, jutro gości mamy i za cholerę mi się nie chce nikogo gościć... Nie wiem co przygotować, jeszcze po pracy będę wyrypana echh

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    U nas sucho, nic narazie nie pada ;) W pracy też choineczka i stroiki już są, czekam jeszcze na las w słoiku, który robi moja szwagierka :) w środku będą też szyszki i lampeczki, więc taki świąteczny las ;) strasznie mi się takie kompozycje podobają :)
    U mnie taki mały mikołajek był wczoraj hehe, czekoladki dostałyśmy w pracy od właścicielki. Z mężem nigdy sobie prezentów nie robimy na Mikołaja tylko już takie konkretne pod choinkę. Zamówiłam mu Kindla i znajomy ze Stanów mi go przywiezie, bo na Black Friday kupił, tam to się opłaca. Już się nie mogę doczekać aż mu dam
    Ja też muszet sprzątać, jutro gości mamy i za cholerę mi się nie chce nikogo gościć... Nie wiem co przygotować, jeszcze po pracy będę wyrypana echh
    ooo to współczuje, my na ostatki mieliśmy przygotowanie a teraz już czas sie wziąc za robotę. Pierwszy prezent dla męża tez juz zamówiony, rok gadał o porządnych słuchawkach no to będzie miał :)
    nie mam pomysłu co mamie i siostrze kupic, jeszcze z szefową zazwyczaj sobie cos dajemy i mam jak zwykle problem co. W zeszłym roku przygotowałam sie jakos symbolicznie, kupiłam choinke z piernika i dobrą herbate a ona dała mi perfumy Versace...było mi głupio normalnie.

    Do poniedziałku planowo mam jeszcze brac progesteron a juz mnie boli podbrzusze delikatnie jak na @, ciekawe jak ten cykl do konca bedzie wyglądał...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2018, 12:35

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha pobolewania podbrzusza są akurat normalne podczas brania dupka. Może świadczyć i o zbliżającej się @ i o ciąży :) oby jednak to drugie
    Mnie brzucho też pobolewa, ale to raczej po tych antybiotykach jeszcze no i pofolgowalam sobie wczoraj i dziś i z czekoladkami :/ to tera będę zdychać.
    Co do szefowej też byłoby mi mega głupio. Ja też tak miałam niedawno, bo mimo że mam swoją działalność, to wynajmuję od kogoś pomieszczenie no i jestem w budynku z paroma osobami i można powiedzieć współpracujemy niejako. No i kiedy też dostałam jakieś super kosmetyki do włosów aż zdębiałam a ja miałam tylko czekoladki... A teraz zapraszają mnie kolejny raz na wigilię firmową, jest mi głupio, bo trochę ludzi będzie z ich firmy a ja zatrudniona nie jestem i z jakiej paki to zaproszenie. Powiedziałam teraz ,że chciałabym zapłacić za siebie, ale nie chcą o tym słyszeć i mam się nie wygłupiać. No ok, nie będę się z tym czuła najlepiej, ale cyrków z nie przychodzeniem też nie chcę odstawiać

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Aishha pobolewania podbrzusza są akurat normalne podczas brania dupka. Może świadczyć i o zbliżającej się @ i o ciąży :) oby jednak to drugie
    Mnie brzucho też pobolewa, ale to raczej po tych antybiotykach jeszcze no i pofolgowalam sobie wczoraj i dziś i z czekoladkami :/ to tera będę zdychać.
    Co do szefowej też byłoby mi mega głupio. Ja też tak miałam niedawno, bo mimo że mam swoją działalność, to wynajmuję od kogoś pomieszczenie no i jestem w budynku z paroma osobami i można powiedzieć współpracujemy niejako. No i kiedy też dostałam jakieś super kosmetyki do włosów aż zdębiałam a ja miałam tylko czekoladki... A teraz zapraszają mnie kolejny raz na wigilię firmową, jest mi głupio, bo trochę ludzi będzie z ich firmy a ja zatrudniona nie jestem i z jakiej paki to zaproszenie. Powiedziałam teraz ,że chciałabym zapłacić za siebie, ale nie chcą o tym słyszeć i mam się nie wygłupiać. No ok, nie będę się z tym czuła najlepiej, ale cyrków z nie przychodzeniem też nie chcę odstawiać
    no wlasnie i mi było glupio z racji tak drogiego prezentu w dodatku tydzien przed swietami dostalismy wszyscy premie swiąteczną w postaci kasy. No ale my tez mamy takie kumpelskie relacje, jestesmy w tym samym wieku i sie bardzo lubimy. jednak jakis dystans powinien byc. Wigilii na szczescie noe robimy :)

    Co do progesteronu to wlasnie nigdy mnie nic nie boli podczas brania, dopiero po odstawieniu przed @. Bolą mnie zbyt często plecy w krzyzu, myslę, że to ta bakteria daje znac o sobie.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    no wlasnie i mi było glupio z racji tak drogiego prezentu w dodatku tydzien przed swietami dostalismy wszyscy premie swiąteczną w postaci kasy. No ale my tez mamy takie kumpelskie relacje, jestesmy w tym samym wieku i sie bardzo lubimy. jednak jakis dystans powinien byc. Wigilii na szczescie noe robimy :)

    Co do progesteronu to wlasnie nigdy mnie nic nie boli podczas brania, dopiero po odstawieniu przed @. Bolą mnie zbyt często plecy w krzyzu, myslę, że to ta bakteria daje znac o sobie.
    Ocho, plecy w krzyżu bolą, mnie to pachnie ciążą jednak ;) a nie żadna bakterią.

    Ja niecierpie takich wigilii. Ja rozumiem, jak szefostwo złoży grupowo życzenia wszystkim i ok, siedzimy i jemy. Ale ostatnio jak była pierwsza taka wigilia, to kurde trzeba się było.lamav opłatkiem z 30 osobami chyba!! Gdzie ja większości ludzi nie znałam i wielu pierwszy raz na oczy widziałam (bo to były 2 firmy tych właścicieli połączone) i kurde z burakiem podchodzić do każdego, przedstawiać się najpierw i Zdrowia, szczęścia, pomyślności... No litości, to było mega krępujące :/ Teraz będzie to samo, aż mnie w żołądku skręca na samą myśl

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Ocho, plecy w krzyżu bolą, mnie to pachnie ciążą jednak ;) a nie żadna bakterią.

    Ja niecierpie takich wigilii. Ja rozumiem, jak szefostwo złoży grupowo życzenia wszystkim i ok, siedzimy i jemy. Ale ostatnio jak była pierwsza taka wigilia, to kurde trzeba się było.lamav opłatkiem z 30 osobami chyba!! Gdzie ja większości ludzi nie znałam i wielu pierwszy raz na oczy widziałam (bo to były 2 firmy tych właścicieli połączone) i kurde z burakiem podchodzić do każdego, przedstawiać się najpierw i Zdrowia, szczęścia, pomyślności... No litości, to było mega krępujące :/ Teraz będzie to samo, aż mnie w żołądku skręca na samą myśl
    Łot? Z każdym łamać się opłatkiem? Byłam na niejednej firmowej wigilii i zawsze kierownictwo składa wszystkim życzenia, ewentualnie talerzyk z opłatkiem obiega koło i szama ;) to nie dziwię się że nie chcesz iść. Współczuje.
    Niestety ten ból był też w czasie i [email protected] później przeszło trochę i teraz znów wróciło. Sama widzisz że prog był niski bo owu niepewna więc nie nastawiam się żeby nie ryczec w wigilię przy oplatku tak jak w zeszłym roku.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Łot? Z każdym łamać się opłatkiem? Byłam na niejednej firmowej wigilii i zawsze kierownictwo składa wszystkim życzenia, ewentualnie talerzyk z opłatkiem obiega koło i szama ;) to nie dziwię się że nie chcesz iść. Współczuje.
    Niestety ten ból był też w czasie i [email protected] później przeszło trochę i teraz znów wróciło. Sama widzisz że prog był niski bo owu niepewna więc nie nastawiam się żeby nie ryczec w wigilię przy oplatku tak jak w zeszłym roku.
    Taaak, każdy z każdym opłatkiem... Zenua :/
    Achhh no tak, niski prog. No nic, to czekamy dalej. Który DC masz dziś?

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    27 dc ale w poniedziałek zakończę branie proga więc to będzie dużo dłuższy cykl niż moje standardowe 28 dni. Od dni plodnycch bawię się znów w mierzenie tempki, niby wzrosła ale pewnie sztucznie.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wracam właśnie z pracy, głodna jak wilk to mało powiedziane... Jestem o zupie i czekoladkach, wstyd :/
    Ale mężu zakupy zrobił, to się będę brała za rybę i uwaga frytki z surówką :P Chyba od razu do tego zaparze sobie rumianku czy mięty :D

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Wracam właśnie z pracy, głodna jak wilk to mało powiedziane... Jestem o zupie i czekoladkach, wstyd :/
    Ale mężu zakupy zrobił, to się będę brała za rybę i uwaga frytki z surówką :P Chyba od razu do tego zaparze sobie rumianku czy mięty :D
    Ty grzesznico! :D smacznego!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2018, 19:51

    Selina lubi tę wiadomość

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 00:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Ty grzesznico! :D smacznego!
    Noo życie na krawędzi :P

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj zrobiłam test, oczywiście negatywny, biel wizira jak to mówi Sela. Wieczorem nie wziełam juz progesteronu bo wypiłam sobie lampke wina i stwierdziłam, że bez sensu brac skoro negatyw. Dzis rano wzielam jeszcze 100 mg zeby zakonczyc te 10 dni brania. Cycki bolą niesamowicie ale nie non stop, sa takie fazy. Jajniki od wczoraj tez już czuję wiec pewnie idzie małpiszon. Cykl spisany na straty, chociaż temperatura rośnie, ciekawa jestem czy jesli jest cykl bezowulacyjny to temperatura przy suplementacji progesteronem ma prawo rosnąć?

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Selina Autorytet
    Postów: 8932 3422

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Wczoraj zrobiłam test, oczywiście negatywny, biel wizira jak to mówi Sela. Wieczorem nie wziełam juz progesteronu bo wypiłam sobie lampke wina i stwierdziłam, że bez sensu brac skoro negatyw. Dzis rano wzielam jeszcze 100 mg zeby zakonczyc te 10 dni brania. Cycki bolą niesamowicie ale nie non stop, sa takie fazy. Jajniki od wczoraj tez już czuję wiec pewnie idzie małpiszon. Cykl spisany na straty, chociaż temperatura rośnie, ciekawa jestem czy jesli jest cykl bezowulacyjny to temperatura przy suplementacji progesteronem ma prawo rosnąć?
    Ale bierzesz dupka czy lutke?

    Koniec starań
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Ale bierzesz dupka czy lutke?
    Doustny nowy progesteron Besins, mój pierwszy cykl. działa jak lutka bo nie mam plamień.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2129 699

    Wysłany: 10 grudnia 2018, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poprzeglądałam sobie na ovu wykresy w cyklach bezowulacyjnych przy braniu progesteronu to jednak widze ze temperatura wcale nie rosnie tylko jest zmienna ale niska. Może i w sumie była...a że zbadałam prog dzien po ostatnium dniu sluzu płodnego to może po prostu był niski jeszcze. Nie wiem sama bo pierwszy raz miałam taką sytuacje że tak długo był sluz płodny. udostępniłam wykres :)

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
‹‹ 888 889 890 891 892 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników – objawy PCOS, leczenie podczas starania o dziecko

Zespół Policystycznych Jajników również znane jako PCOS lub Policystyczne Jajniki, to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Jakie są objawy PCOS? Jak wygląda proces diagnozy i leczenia? I najważniejsze jak PCOS wpływa na płodność i starania o dziecko. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego