Forum Starając się - ogólne Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)
Odpowiedz

Dziewczyny z rocznika '86 starające się o pierwsze dziecko :)

Oceń ten wątek:
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Dziekuje dziewczyny. Stresuje sie troche ta gastro nie ukrywam :/ boje sie najbardziej ze odruch wymiotny bede miec caly czas a do tego mam ogromne migały i mały przeswit, wiec nie wiem czy lekarz sobie poradzi :(
    Dzis juz troche lepiej, nadal pobolewa, ale chyba juz mniej. Ide jednak do pracy dopiero w poniedziałek no i wtedy sie zacznie... A czemu Cie tydzien nie bylo? a co sie stało? az tak chora byłas?
    Wiecie, dziewczyny zwykle chore chodzą do pracy lub wracaja nie w pełni zdrowe. Ja mam to gdzies, nie bede sie meczyc, bo jak siedze i sie pochylam to tym bardziej wlasnie mnie zoladek boli a niestety w pracy siedzę.


    Aishha ojj biedaku teraz Ciebie cos dopadło :( obys sie szybko wykurowała przed wyjazdem! Moze powiedz lekarzowi, ze jestes w trakcie staran i moze nie bedzie potrzeby antybiotyku?
    byłam wlasnie u dktorka, szefowa mnie na chwile wypusciła. To jest moj mega zaufany lekarz, zna nasz temat staran, laparoskopii itd
    Standardowo zapytałam czy obędzie sie bez antybiotyku a on mówi "Przeciez znam temat" damy cos dobrego i bedzie ok. Twierdzi ze to wirusówka nie bakteryje zapalenie ale wiem ze on mi dla spokoju mógł tak powiedziec. Migdały w sumie czyste, tylko głosu brak. Dał jakies specyfiki i mam nadzieje ze przez weekend przejdzie.

    Wiem, że ludzie chodza chorzy do pracy bo chciazby mnie nie ma kto zastapic ;/ takie zycie.

    Selina lubi tę wiadomość

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha to oby to był faktycznie wirus i migiem przeszedł :)
    Wiesz jak ktos jeszcze nie ma kogo zastapic ok, ale powiedzmy sobie szczerze ze swiat sie nie zawali jak nas nie bedzie pare dni w pracy. Mowie bardziej o sobie i dziewczynach, bo to sa takie uslugi, gdzie wizyty mozna przelozyc, czasem jednak mam wrazenie, ze dla niektorych to sprawa zycia i smierci :/

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Aishha to oby to był faktycznie wirus i migiem przeszedł :)
    Wiesz jak ktos jeszcze nie ma kogo zastapic ok, ale powiedzmy sobie szczerze ze swiat sie nie zawali jak nas nie bedzie pare dni w pracy. Mowie bardziej o sobie i dziewczynach, bo to sa takie uslugi, gdzie wizyty mozna przelozyc, czasem jednak mam wrazenie, ze dla niektorych to sprawa zycia i smierci :/
    masz racje, nikt nie jest niezastąpiony i zawsze mozna cos wykombinować. Akurat w tym tyg szefowa byla chora tak samo jak ja ale ona nie dala rady wstac z lozka a ja sie ogolnie dobrze czulam po jednym dniu takiej padaki z temperaturą. I myslalam ze to koncówka a dzis straciłam glos ale niz poza tym mi nie jest.
    Jeszcze tydzien i odpoczne, nie ma co marudzić.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po...
    Powiem tak: nigdy więcej gastroskopii bez narkozy!! :O to było coś strasznego :( w życiu nie miałam tak okropnego badania.
    Dr znieczulił mi sprayem powiedzmy gardło a później już była rzeźnia aż się popłakałam. Dr mówi żebym miała otwarte oczy a dla mnie to było gorzej, musiałam zamknąć. Uspokoiłam się dopiero jak zaczęłam myśleć o czymś przyjemnym czyli o moim mężu hehe Nie wiem, myśl o nim mnie zawszd uspakaja w sytuacjach stresowych, może dlatego że on on jest oazą spokoju. Myślałam o naszych wakacjach itd.i jak usłyszałam, że będzie dr pobierał wycinek to znów panika.
    Trwało to z 10min, jak dla mnie wieczność. No i mam nadzerki w dwunastnicy, możliwe że przez Acard, bo dr pytał później czy nie zazywalam dlugotrwale aspiryny.
    Ogólnie nie rozgadywal się bo to było badanie a nie wizyta.
    Teraz nie wiem co gorsze w sumie badanie czy chwilę po badaniu, bo umieram z bólu jelit :( Powiedział, że to może być przez powietrze i nerwy. Matko i córko jakbym połknęła milion gwoździ :( Pozwolił mi wziąć nospe, wracam właśnie taxa do domu i brzuch chce mi rozsadzić. W naszym aucie bym się nie krępowała, ale tu Panu bąków puszczać nie będę ;]

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2019, 17:33

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O kurczę to aż tak źle było? Mój tata miał wczoraj gastro w szpitalu i twierdzi że było ok i nic go nie bolało.
    Wygląda na to że niby acardem się wspomagamy a na co innego szkodzi. A idziesz gdzieś z wynikiem na konsultacje?
    Oby te zle samopoczucie szybko Ci przeszło.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1515 936

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 20:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana to Ty na kolonoskopię jedz swoim autem bo po tym to jest dopiero bombardowanie :)

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 25 stycznia 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kropeczka1986 wrote:
    Kochana to Ty na kolonoskopię jedz swoim autem bo po tym to jest dopiero bombardowanie :)
    Na kolono ide z mezem, bo bede miała narkozę. Ja nie prowadzę ;)


    Aishha pojde na konsultacje do gastrologa z tym. Poki co biore te leki ktore mam no i dieta. Musze jesc male ilosci i powoli rzuć

  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 26 stycznia 2019, 10:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam do Was jeszcze pytanie. Nie mógł mi dr zrobić testu na helicobacter podczas gastro, bo biorę te leki na żołądek to. W necie wyczytałam, że trzeba je odstawić na 2tyg.zeby zrobić ten test oddechowy no a muszę je teraz brać. Myślicie że badanie z krwi będzie wiarygodne?
    W zeszłym roku je robiłam i było ujemne, ale nie wiem na ile ono pokazuje faktyczny stan zakażenia. Macie doświadczenie z tym?

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 26 stycznia 2019, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zupełnie nie jestem w temacie.

    Dziś miałam piękny sen, bardzo jak na jawie. Zrobiłam test i wyszły 3 kreseczki:D chociaż mnie to zdziwiło to jaka ja byłam szczęśliwa! Wszystkim znajomym wysylalam zdjęcie testu ale było tak rozmazane że chyba nikt nie uwierzył...

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 26 stycznia 2019, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha u mnie testy we śnie zawsze porażkę zwiastowały :/ za to w zeszłym miesiącu 2dni przed testem pozytywnym miałam sen erotyczny i to mega sprośny ;) heh
    Ale 3 kreseczki to niezły wynik hehe :D

    Aishha lubi tę wiadomość

  • Kropeczka1986 Autorytet
    Postów: 1515 936

    Wysłany: 26 stycznia 2019, 12:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Seli co do helicobacter to niestety najpewniejszy jest przy gastroskopii co do badania z krwii to bym tez sie wstrzymała te dwa tygodnie... ja nigdy nie badałam... moja mama badała przy gastro właśnie...
    3 kreski :) oby oby :) może to jakieś bliźniaki zwiastuje :)

    Aishha, Selina lubią tę wiadomość

    Nasz mały cudzie trwaj...<3

    mhsvpx9ik2z006il.png

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 26 stycznia 2019, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Taa bliźniaki ;) u mnie też zawsze sny odwrotne.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 27 stycznia 2019, 14:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyczytałam że z krwi można robić podczas leczenia (biorę tylko leki z pantoprazolem i czymś tam jeszcze, jakieś mleczko osłaniające żołądek i dwunastnicę), bo ono wyłapuje p.ciala z krwi przeciwko tej bakterii. No więc jestem sobie w Diagnostyce dziś przyszpitalnej i słyszę że są 3 klasy: na świeże zakażenie, na to czy się kiedykolwiek chorowało i na to czy jest ta bakteria w śluzówce żołądka, wszystko z krwi. No to mówię, że wezmę na to świeże zakażenie (IgA), ale myślę sobie że ta ostatnią pewnie też warto zbadać. Kurde 130zl zapłaciłam :/ i jeszcze wynik do 8dni dopiero echh. Myślałam że wcześniej pójdę z nim do gastrologa.
    Może chociaż będzie do środy, to chociaż ginka coś zaleci

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 27 stycznia 2019, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sela czasem te wyniki niby do ilus tam dni są o dziwo bardzo szybko. No to trochę to kosztowało...a jak z bólem, jest nadal?

    Selina lubi tę wiadomość

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 09:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Sela czasem te wyniki niby do ilus tam dni są o dziwo bardzo szybko. No to trochę to kosztowało...a jak z bólem, jest nadal?
    Jest i nie wiem dlaczego :( do 2 w nocy wiercilam się w łóżku, brzuch bolał i spać nie mogłam. Bolał żołądek i jelita, już nie wiem czemu. Wczoraj miałam nawet ni to biegunkę ni nie biegunkę nie wiem do końca. Teraz jeszcze nie wstałam i też mnie wszystko boli. Mam iść do pracy a czuję się fatalnie.
    Może ból stąd że wieczorem zjadłam kilka słodyczy (tych z gatunku zdrowych) czyli krówki roślinne (kojarzysz może te z Rosmana "Wiem co jem" z mleka kokosowego?), zero sztucznych składników, cukier z kokosa no ale cholera wie może nie mogę kurrrrr nic takiego jeść :( mam dość

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak znam je bo to jedyne krowki jakie moze jesc moj sistrzeniec ba diecie bezmlecznei i bezglutenowej. Ja mysle ze nie powinnas jesc nic ciezkiego, jakis ryz, biale pieczywo, zupy warzywne czyli cos lekkostrawnego. Tak mi sie przypomina ze moja siostra dlugo sie meczyla z jezdzeniem po jelitach, bolami to w brzucho to w zoładku plus jakies bóle stawowe, to ramie, to plecy, biodro...u niej okazalo sie ze ma chlamydie a myslala ze to nerwobóle. Mysle ze i u Ciebie to nic innego jak jakas bakteria.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Tak znam je bo to jedyne krowki jakie moze jesc moj sistrzeniec ba diecie bezmlecznei i bezglutenowej. Ja mysle ze nie powinnas jesc nic ciezkiego, jakis ryz, biale pieczywo, zupy warzywne czyli cos lekkostrawnego. Tak mi sie przypomina ze moja siostra dlugo sie meczyla z jezdzeniem po jelitach, bolami to w brzucho to w zoładku plus jakies bóle stawowe, to ramie, to plecy, biodro...u niej okazalo sie ze ma chlamydie a myslala ze to nerwobóle. Mysle ze i u Ciebie to nic innego jak jakas bakteria.
    Ale ja wlasnie tylko takie rzeczy jem, nic ciezkiego. Zupe na drobnej kaszy zrobiłam wczoraj bez tłuszczu, bez pieprzu itd., starłam marchewke, selera i pietruszke i gotowałam. Na sniadanie wafle ryzowe z wędliną z piersi indyka (bez dodatków sztucznych), moge jesc cytrusy dojrzałe, wiec była mandarynka i pomarańcza i trochę ryżu z koktajlem bananowym (banan+mleko ryzowo kokosowe, banany wyczytałam ze tez mogę) no i te krówki, więc nie wiem, chyba po tym :( Wypiłam też pyłek z pierzgą i w sumie po tym się dopiero zaczęło. Ale rano wczoraj piłam i było ok, więc nie wiem. W sumie parę dni temu tez mnie bolal zoladek jak piłam pyłek, niby ma goić tam wszystko , ale kurde juz nie wiem czy moze mi jednak szkodzi

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm moze po prostu trafil Ci sie jakis trefny pyłek ;/
    to tym bardziej nie pij go skoro czuje po nim róznice.
    Matko jedyno co to sie dzieje, kazdemu cos dolega. Ja jeszcze dochodze do siebie aczkolwiek dopiero dzis odzyskalam glos a moj mąż nie przespał calej nocy i rano 39 stopni gorączki...ja nie wiem czy nam sie uda zdrowo pojechac na ten urlop.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8941 3428

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyłek mam od pszczelarzy, ten sam co na początku kuracji kupiłam. Nic mi wtedy nie dolegało.
    Osz kurczę czyli przygód ciąg dalszy u Was :/ to kiepsko :( Może się jakoś mąż ogarnie do końca tygodnia, to jeszcze sporo czasu

  • Aishha Autorytet
    Postów: 2178 717

    Wysłany: 28 stycznia 2019, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Pyłek mam od pszczelarzy, ten sam co na początku kuracji kupiłam. Nic mi wtedy nie dolegało.
    Osz kurczę czyli przygód ciąg dalszy u Was :/ to kiepsko :( Może się jakoś mąż ogarnie do końca tygodnia, to jeszcze sporo czasu
    no nie bardzo z tym koncem tygodnia bo w srode mamy wizyte w Bialymstoku, nie wyobrazam sobie zebym ja miala po tym wielkim miescie jechac za kierownicą ;/ mam nadzieje ze wydobrzeje, idzie dzis po poludniu do lekarza.

    m3sx3e3krfnotded.png

    f2wl3e5e9cqikmzp.png
‹‹ 904 905 906 907 908 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ