Forum Starając się - ogólne FASOLKOWE PORADY
Odpowiedz

FASOLKOWE PORADY

Oceń ten wątek:
  • Amicizia Autorytet
    Postów: 2578 2367

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a do jakiej torby pakujecue sue do szpitala? Bo ja sobie uswiadomilam ze te co mam to troche w kiepskim stanie do szpitala. Mam aka walizke na kolkach sztywna co do samolotu sie nadajw tylko nie wiem cz bedzie wygodna i praktyczna. Przydaloby sie kupic jakas fajna torbe podrozna taka srednia. Ale ceny i wszystkie nasze wydatki mnie przerazaja...

    tpb9ue9.png
    20110521580820.png
  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej

    Jesteśmy po wizycie. Ginka zrobiła mi wymaz z pochwy, wynik będzie za 3-4 dni. Poza tym stwierdziła,że mam jednak za dużo bakterii w moczu, wiec dostałam jednorazową dawkę antybiotyku do wypicia. Dodatkowo szyjka mi się skróciła do 1,93 więc do końca 37tc zostaję na luteinie, potem odstawiam.
    Żadnych więcej badań mi nie zlecała, bo twierdzi że nic już nie potrzeba.
    Kolejne wizyty już 04.09, 16.09 i (25.09).

    ps: za 2 tyg. ma byc dokładne mierzenie małej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 sierpnia 2013, 11:50

    Shagga_80, mauysia lubią tę wiadomość

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dora Ty już prawie na finiszu :) Dopiero co robiłaś test. Jeszcze chwila i Shaggi z Mayusią zaczną rodzić. Niesamowite. :)

    Shaggi kochana mam prośbę do Ciebie. Udostępniłabyś mi swoją listę zakupową dla młodego, jako ściąge? Jesteś dla mnie wzorem pod tym zwględem, chyba niczego w niej nie zabraknie.

    Jeżeli to nie problem, to czy mogłabyś wysłać mi ją w wiadomości na fejsie?

    Shagga_80, mauysia lubią tę wiadomość

  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ami, ja się akurat pakuje w średnią torbę(dla mnie) i plecak (dla małej). Mam to szczęście,że nie muszę ładować tych wielkogabarytowych rzeczy typu; pieluchy, podkłady. Dowiedziałam się też, że w razie potrzeby mają laktator(gdyby trzeba było rozbudzać laktację, np. po cc). Dla małej biorę więc tylko trochę ciuszków i rożek, a dla siebie rzeczy osobiste.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 sierpnia 2013, 13:11

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My akurat toreb to w domu mamy od groma..jakoś ciągle skądś coś dostajemy i tak do porodu biorę mniejszą - w niej koszula dla mnie (albo i dwie)kapcie, podkłady poporodowe (i majtki), wodę niegazowaną,(pamiętam,że czytałam wtedy ,te 3 lata temu,że powinno się wziąć skarpetki bo niby na porodówce można zmarznąć :) ale ja nie wykorzystałam),ręcznik dla mnie (choć w tym nowym szpitalu nie wiem,czy mają też wannę z hydromasażem jak w tym, w którym rodziłam), a oprócz tego ubranka dla Młodego (nie wiem jeszcze czy w tym nowym szpitalu wymagają becik dla dziecka, w poprzednim szpitalu nie musiałam mieć własnego), pieluszki tetrowe, kilka pieluch pampersów, czapeczkę, niedrapki i skarpetki :) I chyba tyle.

    Druga torba (albo i walizka bo jeszcze nie wiem, w którą się spakuję) będzie zawierała ubranka dla Młodego, pampersy, podkłady moje i koszule) i ta będzie czekała w aucie ...Mąż po Nią pójdzie jak będę już z Maleństwem w pokoju na oddziale neonatologicznym :)
    Ostatecznie nie zamierzam za dużo rzeczy brać do Szpitala (przy Kubie) zabrałam za dużo i jak wychodziłam i pielęgniarki kazały mi w domu poprać wszystko,co używałam i co nie,to myślałam,że szlag mnie trafi,że tyle prania sobie zrobiłam :/ Zresztą mieszkamy obok Szpitala, więc jak czegoś braknie to Chłopaki mi donosić będą :)

    Ja uważam,że lepsze do szpitala są torby,bo po powrocie do domu powinno się wszystko co miało się w Szpitalu wyprać,coby nie zabierać zarazków ze Szpitala a więc i torbę :/



    Rucia, ależ mi miło :) Chętnie prześlę Ci to co mam...z tym,że musisz pamiętać,że nie uwzględniam tam rzeczy,które posiadam po Kubusiu...chociaż tak naprawdę tych rzeczy nie ma za dużo,bo wiele z rzeczy,które mam to i tak chcę dokupić świeże...jak ubranka,czy pościel :) Niby mam,ale i tak kupuję :)

  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewuszki, i tu oficjalnie się przywitam :) Wczoraj w nocy wrócilismy z urlopu. Idę nadrabiać zaległości na tym wątku od dnia mojego wyjazdu, bo nie zaglądałam tu w ogóle :(

    Dora - 36 tydzień! Ale to brzmi!!!

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 22:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ufff dotarłam do końca!

    Na parę tematów się wypowiem, choć są one już stare jak świat ;)

    1) Ja też rozglądam się teraz na stanikami do karmienia i wiem jedno na pewno kupię taki, w którym szew miseczki nie przechodzi przez środek sutka. Przy Leosiu miałam straszne problemy z sutkami przy karmieniu (3 miesiące masakrycznego bólu) i ten szew tylko pogarszał sprawę. Teraz cała miseczka będzie musiała być z "litego" materiału, bez szwów.

    2) Amicizia - racja, że dziecko może się rozleniwić pijąc z butli, ale nie sądzę, żeby gadżety typu smoczek w kształcie sutka miałyby pomóc. Prawda jest taka, że nawet ze smoczka w kształcie sutka (który i tak jest nieporównywalnie twardszy od miękkiego prawdziwego sutka) mleko leci samo (wystarczy przechylić butelkę i mleko wypływa samo, dziecko nie musi ssać), więc jakby co to ja bym polecała taką butlę jak np. Calma firmy Medela (dziecko musi ssać, żeby mleko leciało). W ogóle polecam produkty firmy Medela, sama wypróbowałam niemal wszystkie :)

    3) ja bym też nie zdzierżyła mojej mamy po porodzie - już widzę ten mentorski ton i wypominanie mi czego to ja źle nie robię. Chyba bym wykitowała z nerwów. Mama - okej, ale doraźnie i zdalnie :)

    4) Octenisept - też używaliśmy przy Leosiu i też bodajże na Szkole Rodzenia polecali, ale potem poczytalam w necie - i położna środowiskowa po drodze mi powiedziała - że to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo niedostatecznie wysusza kikut. W ranie przez cały czas jest wilgoć, rana się "ziarnuje" czy cośtam, i może się wolniej i gorzej goić.

    Jeśli chodzi o moje przygotowania - na razie leżą i kwiczą. Szacun dla Was, że jesteście juz tak zaawansowane :)

    Na razie mam kupione łóżeczko turystyczne i (zakup z dzisiaj :) ) rożek usztywniany i zapas mokrych chusteczek Huggies natural care (http://www.srokao.pl/2013/01/analiza-chusteczki-nawilzane.html = kierowałam sie opiniami kobitki-chemiczki). Poza tym przywiozłam teraz od siostry męża dwie chusty do noszenia Niutka i troszkę ubranek najmniejszych rozmiarów.
    W żółwim tempie sporządzam listę zakupów i spraw do załatwienia. Na dobre zacznę pewnie dopiero od września, jak Leo zostanie wyekspediowany do przedszkola a ja będę miała więcej wolnego czasu.

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A my wczoraj bylismy na SR i polozna właśnie zachwalania octenisept do kikuta. Tylko zalecala go dobrze wietrzyć.
    Prawda jest taka, że teorii na kazdy temat są tysiące. A najlepiej obserwować swoje dziecko ono samo nam pokaże co jest dla niego dobre.
    Zauważylam, że mlodym matkom szybko włącza się syndrom "nauczycielki" dlatego unikam ich od pewnego czasu i ciąża zrobila się spokojniejsze a przygotowania przyjemniejsze:) polecam wszytkim ciężarnym:)

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • kopciuszek126 Autorytet
    Postów: 984 2409

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki co powiecie na moje wyniki po obciążeniu glukozą 75g ?

    Glukoza na czczo - 103 (norma 60-100) - w czerwcu miałam 95
    Po godzinie -112 (norma taka sama 60-100)-a wydawało mi sie,ze powinny być wyzsze normy

    Po dwóch godz. 115 (norma 60-100) - normalnie masakra :(.

    znalazłam w necie po obciażeniu 75 g takie wyniki: Że cukrzycę rozpoznaję sie po przekroczeniu takich norm:

    na czczo 105
    po godzinie -140
    po dwóch - 180

    I wyczytałam,że taki wynik jak ja mam to nietolerancja glukozy a nie cukrzyca!!!!

    Ciekawe czy moja ginka jest na tyle madra,ze powie mi cos mądrego na ten temat? Bo np. na moje tsh 2,61 stwierdziła,ze jest ok zanim zaszłam w ciążę,a endokrynolog stwierdziła,ze nie jest ok. bo jest za wysokie jak na starajacą. pewnie diabetolog mnie czeka :(

    1usasg1812jvvfe2.png

    bhywanlihyvyaglb.png
  • Amicizia Autorytet
    Postów: 2578 2367

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie umiem pomoc, ja mialam badane przed i po 2 godzinach tylko, wiec nie mialam tego srodkowego pomiaru.

    wiem, ze co laboratorium to inne normy w innych jednostkach itd. wiec nie sugeruj sie tymi z neta, tylko tymi, ktore masz podane na karcie z wynikami.

    co do kwesti czy to nietolerancja glukozy czy cukrzyca ciążowa nie pomogę.

    tpb9ue9.png
    20110521580820.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pisałam już na Staraczce, że lekarka zaleciła mi 1h po i 2h po a zrobiłam tylko 2h po, więc nie wiem czy mi zaliczy to badanie. Aczkolwiek nie zamierzam powtarzać.

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mauysia świetna ta strona sroka co wkleiłaś link :) Czytałam opis porodu i się można uśmiać :) Najbardziej podoba mi się fragment o podstępnym urodzeniu :) hehe

    "Położna proponuje, że może się prześpimy, a w zasadzie ja, a Dumny Ojciec może pojechać do domu i wrócić koło siódmej. Chłop nie chce nigdzie jechać, ponoć nie da rady usnąć no i boi się, że jak tylko zamkną się za nim drzwi to ja podstępnie urodzę."

    A dokładnie to jest tutaj,

    http://www.srokao.pl/2011/11/dawno-dawno-temu-moze-cakiem-nie-dawno.html#more

    jakby któraś chciała poczytać, warto :)

    A ja się wczoraj dowiedziałam, że prawdopodobnie będzie u nas synuś :)

    mauysia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginko gratulacje :D Dopiero teraz potomek raczył pokazać co ma między nogami? :P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale się uśmiałam z tej historii :D Uwielbiam ludzi z takim poczuciem humoru :)

  • Meginka Autorytet
    Postów: 1250 1183

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no fajna historyjka :)
    no dopiero teraz raczył i to bardzo niechętnie :) za to dupsko pokazał nam dokładnie :) śmiałyśmy się że chyba ma gdzieś to badanie, skoro się pupą odwrócił. No ale ewidentnie coś mu tam odstawało :)
    Chociaż ginka mówi żebym się na razie tak bardzo nie przyzwyczajała, że to mężczyzna, bo może nam wywinąć numerek i okazać się panienką :)
    Podobna po 28 tyg można dokładnie stwierdzić, a najdokładniej to jak się urodzi :)
    No i muszę przyznać, że mają bardzo słaby ten sprzęt do USG, zdjęcie też dostałam bardzo niewyraźne, i w ogóle rozważam zmianę ginki... Tylko myślę sobie że już ponad połowa ciąży za mną i czy jest sens teraz zmieniać...
    Ta moja gin to trochę starodawna...
    dziewczyny tu piszą po każdej wizycie, że dowiadują się czegoś nowego, ile dzieciuch waży ile mierzy itd, a ja się nie dowiaduję prawie nic. Tylko tyle, że wszystko w porządku, no ale nie zadowala mnie to...

  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginko, fajnie, że już znacie płeć :)

    A tak a propos, wczoraj byłam u gina na wizycie, potem jeszcze zahaczyłam o pielęgniarkę żeby zmierzyła mi ciśnienie. No i ona zaczyna gadkę-szmatkę - pyta czy znamy płeć. Ja mówię że tak, będzie chłopiec, drugi do kompletu. Ona przybrała współczującą minę i wyszeptała mi: "ja mam dwie córki, ale nie jest źle..." - chciała mnie pocieszyć w niedoli, że urodzi mi sie dziecko tej samej płci co pierwsze O.o HELOU?
    Ja jej na to że to dla mnie żadna ujma, więc nie musi mnie pocieszać.
    Ale ludzie prawie zawsze tak reagują - współczują mi że drugi chłopak i pocieszają tekstami w stylu "spokojnie, trzecia będzie dziewczynka" :/ Kosmos dla mnie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia 2013, 22:59

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 20:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się dziś zapisałam do tej darmowej szkoły rodzenia, byłam złozyć tę deklarację położnej środowiskowej. Ciekawe na jakiej zasadzie to działa... Przecież nic nie może być za darmo. Może np. na położna na wizytach będzie reklamować jakieś określone produkty (coś a la przedstawiciel handlowy?) bo jakoś nie wierzę w dobroduszność założycieli tego typu szkół...

    Rucia lubi tę wiadomość

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • Amicizia Autorytet
    Postów: 2578 2367

    Wysłany: 22 sierpnia 2013, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pochwale sie ze dzis przed praca skoczylismy do lidla kupuc termometr dla dzidziusia taki do czola i uszka na podczerwien. Wyglada ok. Zmierzylismy sobie tempke na czole raczej dziala dobrze. I koszt to 50 zl a nie 100 i wiecej jak widzialam. Jak ktoras jeszcze nie ma to od dzisiaj sa w lidlu. Mam juz kilka sprzetow tego typu z lidla i sa ok. A po co przeplacac. I tak kolejny drozszy wydatek z listy za nami.
    i co wazne gwarancja 3 lata.

    mauysia lubi tę wiadomość

    tpb9ue9.png
    20110521580820.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 sierpnia 2013, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej przyszłe Mamuśki :)
    Wczoraj miałam mega intensywny dzień - wizyta z Młodym u endokrynologa, potem bieganie po innych poradniach , aż wreszcie wizyta w zoo i zakupy :D Kilka nowych nabytków zasiliło nasz dobytek, a jednocześnie uszczupliło portfel...najgorzej,że po powrocie do domu okazało się,że beznadziejna rozmiarówka jest ubranek,które kupiłam...i efekt taki,że wciąż mam do kupienia kilka sztuk śpioszków :/

    W wolnej chwili muszę poczytać co tam za linka wstawiłyście, zapowiada się interesująco :)

    Dora, czy ja dobrze rozumiem,że mówiąc :
    Dora wrote:
    Zauważylam, że mlodym matkom szybko włącza się syndrom "nauczycielki" dlatego unikam ich od pewnego czasu i ciąża zrobila się spokojniejsze a przygotowania przyjemniejsze:) polecam wszytkim ciężarnym:)
    masz na myśli np mnie i to co ja piszę? Jeśli tak,to przyznam,że nie rozumiem czegoś...bo wydawało mi się,że założeniem tego topiku była wymiana doświadczeń, rad itd? Pozostałe Babeczki, powiedzcie tak to jest,czy ja coś pokręciłam?

    Mauysia, kurcze myślałam,że my jako wieloródki nie byłybyśmy mile widziane na Sz.R....ale wiesz,natchnęłaś mnie, chyba też zapiszę się,zawsze też poznam zwyczaje szpitala w którym rodzić będę :)

    Ami,ja jak Kuba miał ok 0,5 roku kupiłam termometr w aptece (też do uszka i czoła) bo zmęczyło mnie wciąż rozbieranie Go do mierzenia temperatury w pupie...pod paszką nie dało rady, a w pupie było mega męczące dla chorego Kubusia...u nas tak średnio się sprawdza,mimo,że wydałam ponad 100zł więc nigdy mu nie ufałam :( ...teraz planuję kupić na zimę nowy,choć dla Kuby już spisuje się ...obawiam się,że przyda się...mam kilka typów już upatrzonych...a Tobie życzę przede wszystkim,byś nie musiała korzystać z tego :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 sierpnia 2013, 13:36

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 sierpnia 2013, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ami mój M. też ma go zamiar dzisiaj kupić. :)

    Amicizia lubi tę wiadomość

‹‹ 116 117 118 119 120 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego