Forum Starając się - ogólne FASOLKOWE PORADY
Odpowiedz

FASOLKOWE PORADY

Oceń ten wątek:
  • plemniczka Autorytet
    Postów: 3730 7596

    Wysłany: 17 maja 2013, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziekuje dziewczyny. Dora endo kazala spowrotem zaczac brac po 1 tabletce Euthyroxu 25 i za 2 tygodnie powtorzyc koniecznie badania ft3 i ft4, by zobaczyc jak sie zmienia

    Dora lubi tę wiadomość

    2nn3skjo0mk8tm7j.png

    0ep1dkp.png
  • kopciuszek126 Autorytet
    Postów: 984 2409

    Wysłany: 17 maja 2013, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Doruś ja Ci powiem, że ze mną na sali już po porodzie leżała dziewczyna, która urodziła dziecko w ciągu godziny od czasu kiedy jej ciotka zadzwoniła po pogotowie. W sumie w szpitalu moze z pół godziny, albo z 15 minut jej to zajęło!!!I uwaga-to było jej pierwsze dziecko i urodzone równy miesiac przed terminem!!!!
    Plemnisiu nie przejmuj się -bo ja mam tak samo ;). I nawet pisałam o tym problemie na forum, ze przestały boleć mnie piersi. ogólnie to mnie lekko pobolewają, ale wtedy jak je dotykam i sutki też mam wrażliwe jak je dotykam. Mnie swędzi skóra na piersiach-to jest okropne. Jak karmiłam syncia to też tak miałam z tą skórą-myślałam, że się zadrapię :(. Nie przejmuj się piersiami ;)

    1usasg1812jvvfe2.png

    bhywanlihyvyaglb.png
  • kopciuszek126 Autorytet
    Postów: 984 2409

    Wysłany: 17 maja 2013, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a co do jazdy samochodem po porodzie-to dla mnie bylo to coś okropnego!!!!!!!!!!!!!!!Wracałam leżąc z tyłu na siedzeniu. I ja wyszłam w 6-tej dobie po porodzie. Zaraz po porodzie i na drugi dzień było super-nawet po turecku na łózku siedziałam a potem......miałam okropny ból.Ech.... jak sobie to przypominam :(. I bolało mnie ponad 2 tygodnie po porodzie!!!!

    1usasg1812jvvfe2.png

    bhywanlihyvyaglb.png
  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 17 maja 2013, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Słuchałam ostatnio wypowiedzi prof. CMKP R. Dębskiego, który mówił że takie szybkie porody zdarzają się nader rzadko. Wiec trzeba mieć sporego pecha rzeby urodzić w przysłowiowej taxi. To, że dziewczyna urodziła w godzinę od telefonu , może świadczyćo tym, że nie przyjechała do szpitala za szybko- jak większość spabikowanych kobiet;-)Raczej się tego nie obawiam. Z resztą jak się zdecyduję jechać, to sobie wyznaczę jakieś szpitale awaryjne po drodze:-)


    Jutro będe w tym szpitalu przejazdem to obadam wsztstko:-) ale mam dziś jakiś" zakuty łeb".Normalnie nie mogę się spakować;-) Co ta ciąża robi z koncentracją.

    ps: a widziałyście te poduszki z dziurą na bolące krocze?;-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2013, 18:46

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2013, 18:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wróciłam jakiś czas temu od Ginki, ale dopiero teraz mam chwilę...Mały (kolejny raz siusiak się pokazał) ma ok 300g i w sumie za dużo się nie dowiedziałam...dochodze do wniosku,że my wieloródki mamy mniej objasniane itd itp...przy Kubie jakoś więcej informacji otrzymywałam na każdej wizycie..a w ogóle to miałam mega nerwy dziś na wizycie, bo po 1 Stary z Młodym pojechali ze mną i Starego kolega (jadący autem) dojrzał i musiał zajechać na parking, więc Ten już nie zajmował mi się dzieckiem a ja siedziałam i zastanawiałam się co zrobię jak moja kolej nadejdzie...wreszcie wyszłam na parking i bez ostrzeżenia ryknęłam na Niego,że mógłby się zająć dzieckiem, bo może ja zaraz będę wchodziła...no i zaraz rzeczywiście wchodziłam...Stary przeoczył ten fakt i za chwilę (o zgrozo) dołączył do mnie w gabinecie...podziwiam Was Babki,że wchodzicie do Gina z Mężem...u nas to był pierwszy raz (przy Kubie był ze mną raz u mojej Ginki i poproszony przez Nią był na samo USG i raz był na USG genetycznym , podobnie teraz - był tylko na genetycznym)..nic nie spytałam lekarki,bo byłam jakoś spięta..jeszcze jakby tego było mało Ginka nie mogła znaleźć bicia serca...myślałam,że padnę z nerwów! Aż wreszcie usłyszeliśmy ten cudowny dźwięk i dopiero się uspokoiłam...a Ona wytłumaczyła,że widocznie głęboko leżał i od innej strony i to dlatego... Potem było USG , na którym prawie nic nie widzieliśmy (tak dziś się fatalnie Młody ułożył)...moja Ginka też była jakaś spięta nieco (zwykle jest luźniej u Niej na wizycie)...poza tym powiedziałam Jej,że zaaplikowałam sobie aspargin no i Ona powiedziała mi,że nie powinnam jeszcze czuć skurczy i choć szyjka jest długa i zamknięta to jednak profilaktycznie przepisała mi luteine,bo podobno to lepiej zadziała niż magnez...no i kazała więcej odpoczywać..A i dała mi dwa opakowania luteiny, bo miała z darów :)
    I tyle chyba ode mnie.

    Dora, ja nie miałam problemów z kroczem po porodzie, mimo,że byłam rozcinana i szyta, ale ładnie się goiło..ale moja siostra (po urodzeniu dużego Syna) miała mega problemy z siedzeniem i siedziała na takim malutkim kole ratunkowym :)

    Rucia, mauysia lubią tę wiadomość

  • she Autorytet
    Postów: 1380 2002

    Wysłany: 17 maja 2013, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Plemniczko - mnie chyba w ogóle piersi nie bolały, ale mnie one nawet przed okresem nie bolały więc może jestem jakaś dziwna ;)

    plemniczka lubi tę wiadomość

    201306215365.png
  • she Autorytet
    Postów: 1380 2002

    Wysłany: 17 maja 2013, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorcia - a te szpitale, które chcesz odwiedzić to Kliniczna i ?
    O Klinicznej pisałaś kiedyś, a ten drugi? Zaspa?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2013, 19:43

    201306215365.png
  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 17 maja 2013, 20:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o szpitale w trójmieście, to zwiedzę Kliniczną, Wojewódzki i Zaspę. Mam trochę pytań i chcę swoje dotychczasowe wiadomości zweryfikować u źródła.

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 17 maja 2013, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A skoro masz 1,5 godz to gdzie mieszkasz? Bo ja się zastanawiam nad Wejherowem i Kartuzami :)

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 17 maja 2013, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Shagga najważniejsze że z małym ok. I gratuluje synka :)

    Shagga_80 lubi tę wiadomość

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 17 maja 2013, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kleopatra ja mieszkam w Gdyni, ale najbardziej przypadły mi do gustu szpitale poza trójmiastem, dlatego pytałam jak meleństwo zniesie podróż. Chcę rodzić po ludzku, w szpitalu który dba o kobietę i dziecko. Nie martwię się aż tak bardzo o mój ból podczas drogi powrotnej. W razir czego coś wymyślę.

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 17 maja 2013, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A gdzie chcesz rodzic? Myślałam że na Klinicznej. Ja pierwsze dziecko rodziłam właśnie w Wejherowie.

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • Mała Autorytet
    Postów: 403 287

    Wysłany: 18 maja 2013, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dora wrote:
    Mam pytanko do tych z Was, które już rodziły.
    Zastanawiam się na porodem w szpitalu, z którego powrót zajmie 1,5h? Chodzi mi jedynie o to, jak taką podroż zniesie maleństwo?

    Jak dobry szpital bym się podjęła, ale jak bym była pewna...Droga spoko, my wracaliśmy godzinę...malutka przespała, było ok, a była zima okropna.
    Ja teraz zostawiam sprawę u mnie w mieście, mamy małą, za bardzo nie mamy z kim jej zostawić, poza tym ten szpital gdzie byłam niestety...:-(...a tak się porwałam. Uważam też, że jeżeli ma być dobrze te wszędzie będzie dobrze, a u nas porodówka jest teraz ponoć na dość dobrym poziomie, i taką mam naprawdę nadzieję. Choć b. dużo zależy od lekarza prowadzącego, i szczerze jeżeli jest zaangażowany to jest połowa sukcesu, ja w tamtym szpitalu zostałam sama, i nikomu tego nie życzę...ale wiesz Doruś jak ze mną było pisałam Ci. Po prostu ja po moich doświadczeniach jestem bardzo ostrożna, ale jadąc gdzieś daleko musisz mieć świadomość, że trzeba się zabezpieczyć bo w obcym szpitalu są obcy ludzie, niestety....no chyba, że znajomy szpital dla Ciebie to całkiem inna sprawa też :-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2013, 20:35

  • Mała Autorytet
    Postów: 403 287

    Wysłany: 18 maja 2013, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BellaRosa wrote:
    Dora no to w takiej sytuacji jak masz rodzić w rzeźniach vs przemęczyć sie 1,5h w samochodzie to lepiej ródź w tym lepszym szpitalu. Ewentualnie jakby wypadła Ci nieplanowana cc i by Cie bolało to zawsze możesz zostać jeszcze jedną dobę w szpitalu- a po cc jest tak, że każda doba to jest krok milowy jeśli idzie o dojście do siebie ;)

    Nooo zgadzam się w 200 % , mimo tego co miałam jestem uświadomiona, że teraz też cc, i już jestem nieco wystraszona, ale też ciut spokojna, bo teraz moja nowa prowadząca no nie zapeszając angażuje się, i już pytała o moje problemy po 1 cc itd, i uspokaja, że będzie dobrze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2013, 20:41

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 maja 2013, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie cały poród "odwaliła" Położna...ginkę widziałam dopiero przy samej akcji porodowej (jakieś 15 minut na koniec) i wiem,że to była Ginka a nie położna tylko dlatego,że pamiętam Jaka mnie szyła :) A że Położną miałam super Babkę (swoją drogą liczyłam,że będzie jakaś "Znajoma" ze Szkoły Rodzenia a tak nie było) to uważam,że to Położne odwalają czarną robotę i od Nich zależy najwięcej...z kolei moja Ginka pracuje w Szpitalu tutejszym i od wielu dziewczyn słyszałam,że Ona przy porodzie jest nieoceniona (co dla mnie nie abstrakcją, bo jak wspominałam ja nie pamiętam udziału w moim porodzie Ginki), za to tu (w miejscowym Szpitalu) podobno Położne są MASAKRA i jeszcze podobno krzywo patrzą na udział Męża! I co z tego,że w obu Szpitalach mam nowe Porodówki (tam gdzie rodziłam był remont przed moim porodem i ostatnio wyremontowali też oddział, na który trafia się po porodzie) a tu u nas jest w ogóle nowy Szpital...tyle,że ja uważam,że to nie mury są ważne a ludzie, podejście do ciężarnej itd...dla mnie nie do wyobrażenia jest,żeby lekarz odbierający poród krzyczał na rodzącą "i co się drzesz" jak podobno jeden z tutejszych lekarzy traktuje rodzące (swoją drogą niechby spróbował urodzić, zobaczyłby jaki to ból!).
    Tak czy inaczej u mnie temat wciąż otwarty i decyzja wciąż nie podjęta...mnie w ogóle nie przeraża wizja "wycieczki" 40km.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 maja 2013, 21:07

  • Dora Autorytet
    Postów: 1783 1387

    Wysłany: 19 maja 2013, 06:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej piszędo Was z rana, przed śniadankiem, bo muszę się opowiedzieć o wczorajszym zwiedzaniu szpitala!
    Jesteśmy z mężem pod ogromnym wrażrniem. Położna(starsza), która nas porowadzała, to świetna babka. Od razu poglaskała brzusia i bardzo ciepło nas przyjęła. Powiedziała, że oni nigy nie odsyłają rodzących pacjentek w inne miejsca. Wytłumaczyła nam jak to jest z zzo. Powiedziała, że nawet znaleźliby zawsze jakis pokoj dla meża, gdyby te standardowe były zajęte. Powiedziała nam również, że ekspresowe porody zdarzają się b. rzadko. Raczej nie mamy się czego obawiać. Ogólnie była ona i druga położna b. dobrze nastawiona do naszego pomysłu. No i nie jesteśmy pierwsi- mieli już rodzącą, ktòra przyjechała do nich specjalnie z Ggañska.

    To chyba tyle, oczywiście sale porodowe jednoosobowe, poporodowe 2osobowe. Można rodzić w różnych pozycjach.

    No zdałam relację, mogę uciekać na śniadanko i do Palmiarni:-)
    Milego weekendu

    ps: wczoraj moj m. pierwszy raz wyczół ruchy małej przez brzusia:-).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 maja 2013, 07:00

    Rucia, mauysia, Shagga_80 lubią tę wiadomość

    Witamy Cie Córeczko:* 09.09.13 ♥
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 19 maja 2013, 08:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dora ale w jakim szpitalu byliście?
    Ja miałam tragiczny poród, położna była świetna ale rodziłam 10 godzin i ona od początku mówiła że nie powinnam rodzić naturalnie tak dużego dziecka. Pod koniec praktycznie byłam nieprzytomna, chcieli dziecko wyciągać próżnociągiem, nie zgodziłam się, Lekarz mi wypchnął dziecko, sine, 6 w skali Apgar i stwierdził, że jeszcze 5 min i Wiktor by się udusił. Mam straszną traumę, nie boję się bólu, ale tego że nie będę mogła urodzić i dziecko się udusi :(

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 19 maja 2013, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dora wrote:
    Hej piszędo Was z rana, przed śniadankiem, bo muszę się opowiedzieć o wczorajszym zwiedzaniu szpitala!
    Jesteśmy z mężem pod ogromnym wrażrniem. Położna(starsza), która nas porowadzała, to świetna babka. Od razu poglaskała brzusia i bardzo ciepło nas przyjęła. Powiedziała, że oni nigy nie odsyłają rodzących pacjentek w inne miejsca. Wytłumaczyła nam jak to jest z zzo. Powiedziała, że nawet znaleźliby zawsze jakis pokoj dla meża, gdyby te standardowe były zajęte. Powiedziała nam również, że ekspresowe porody zdarzają się b. rzadko. Raczej nie mamy się czego obawiać. Ogólnie była ona i druga położna b. dobrze nastawiona do naszego pomysłu. No i nie jesteśmy pierwsi- mieli już rodzącą, ktòra przyjechała do nich specjalnie z Ggañska.

    To chyba tyle, oczywiście sale porodowe jednoosobowe, poporodowe 2osobowe. Można rodzić w różnych pozycjach.

    No zdałam relację, mogę uciekać na śniadanko i do Palmiarni:-)
    Milego weekendu

    ps: wczoraj moj m. pierwszy raz wyczół ruchy małej przez brzusia:-).

    Jak tam Dori podobała się palmiarnia :D ? Do zobaczonka jutro :)

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • she Autorytet
    Postów: 1380 2002

    Wysłany: 20 maja 2013, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mauyus, Dora - dajcie znać jak spotkanko :) i liczę na jakąś fotkę!
    Ściskam!

    Dora lubi tę wiadomość

    201306215365.png
  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 21 maja 2013, 06:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nożesz właśnie, Dora - zapomniałyśmy o słit fotce! Następnym razem naprawimy błąd ;)
    Fajnie, że udało nam się spotkać! I mam nadzieję, że dotarliście do domu o w miarę przyzwoitej porze.

    Shagga_80, anna_w lubią tę wiadomość

    1kk082c3vuoqvmjs.png
‹‹ 59 60 61 62 63 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie kalendarza owulacji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego