Forum Starając się - ogólne LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)
Odpowiedz

LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)

Oceń ten wątek:
  • jolaaa89 Ekspertka
    Postów: 420 56

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 dzięki :) Chyba zdecyduję się na dr Polaka :) Właśnie potrzebuję takiego, który od razu zaproponuje mi coś konkretnego, bo badania już mam zrobione tylko u mnie problem jest z tym, że jak owulacja występuje to po stronie bez jajowodu więc chciałabym stymulację tak żeby może obydwa jajniki ruszyły, bo dotąd było" czekamy aż może prawy zacznie pracować" Tylko od przeszło roku tak się nie stało :( Zawsze tylko jeden pęcherzyk na lewym albo żadnego.

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    A hcg już spadło?
    Robilam tydzien temu przed usg i wtedy bylo jeszcze 160, jutro jade sprawdzic czy spada...a potem mam zrobic dopiero po @

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny wracam powoli do Was. Już się w miarę ogarnęłam z urządzaniem. Kocham moje nowe mieszkanko:). Tsh mi spadło na!1,5 także jestem zadowolona.
    A w tym msc hsg, które mnie przeraża jakoś.
    muszę Was nadrobić co u kogo słychać.

    Wedmoczka, Marleni, hewa81, Kamilka, lady_pink lubią tę wiadomość

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 18:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mam pytanie, wy bardziej się orientujecie TSH 1,99 dla staraczki to dobre czy niebardzo?

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • Kamilka Autorytet
    Postów: 885 323

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lady_pink wrote:
    Cześć :) niestety nie udało się ale walczę dalej i jakoś za tydzień przystępuje do drugiej inseminacji :) mam duszę wojownika i nie spocznę dopóki nie będę mieć dzidzi :)

    Przykro mi bardzo. Myślałam że może czekasz na testowanie, bo miałaś długą fazę fl.
    Brawo!! za wolę walki! Cóż nam pozostało?

    Ja tez dzisiaj jakoś pozytywnie nastawiona. Udało mi się zapisać do tego polecanego reumatologa (prywatnie ale zawsze dobre i to) i na badanie kapilaroskopii na nfz. tylko w piątek po skierowanie do rodzinnej (będzie kręcić nosem ale trudno).
    A w czwartek mam usg tarczycy a w przyszły poniedziałek wizytę u endo. po drodze jeszcze zrobię tsh i ft4 (i trzy badania do reumatologa) i będzie komplet. niezła jazda co?
    troche tego jest jak na jednego człowieka?
    ja to nazwyam "ruch w interesie"...

    hewa81 lubi tę wiadomość

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.

    Monam, Mikka bardzo mi przykro z powodu Waszych strat. Wierzę że się uda jeszcze. Co do zrostów po zabiegach to pewnie jakiś % ryzyka jest. Ja miałam zabieg i później hsg. I zrostów brak.
    Również jestem pacjentką prof. Leszczyńskiej. Jest to specjalistka od poronień, na początku mnie ochrzaniła że się za mnie nie bierze bo za dużo waże ale później pochyliła się nad moim problemem z insuliną i tarczycą, skierowała mnie do specjalisty od moich problemów i dała swój nr z zaleceniami co do ewentualnej kolejnej ciąży.

    f08af289ff.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i nie dostałam badań. Spodziewałam się tego. No nic.
    Powiedział że zrobimy usg i jak będzie ok mogę zacząć się starać. Ale jednak poczekam te 3 cykle.

  • Wedmoczka Autorytet
    Postów: 1051 411

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lady_pink wrote:
    Mnie też czeka usg tarczycy ale jakoś nie mogę się zebrać żeby zapisać się - może polecacie kogoś z luxmedu?


    lekarz Mańkowska-Ćwik Dorota jest ok

    lady_pink lubi tę wiadomość

    Ps. Zanim coś powiesz - posłuchaj. Zanim skrytykujesz - poczekaj. Zanim się pomodlisz - wybacz. Zanim coś napiszesz - pomyśl. Zanim zrezygnujesz - spróbuj.

    Laparoskopia 19.07.2016 - macica jednorożna, jajowód prawy drożny

    1 IUI 4.04....:(
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lady_pink wrote:
    Dla staraczek tsh powinno być ok 1.5
    Ja mam różne - raz mam nieco ponad 1, raz mam trochę ponad 2 ale gin nic z tym nie robi bo mówi że jak wychodzi mi czasem tak niskie to leki na tarczyce mogą mi za bardzo obniżyć i wtedy też źle.
    Ja robilam tarczyce przed staraniami i bylo 1,99, FT4 17,7, FT3 5,2 i endokrynolog powiedziala ze w porzadku i spokojnie moge sie starac i tak się zastanawiam czy to moglo wplynac na poronienie...Aj za duzo się zastanawiam..ale co mam zrobic jak ciagle analizuję, szukam, mysle...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia 2016, 20:02

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tsh 1,99 jest ok i nie jest to przyczyna poronienia.

    Monia a historię o 2 poronieniach słyszałaś? Bo będzie miał problemy itp.
    Nie to moje 1 poronienie.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia85 wrote:
    Bas wróciłaś już?
    Monia wróciłam dopiero siadlam padam każdy lekarz na swój sposób by leczył hm ten odradza laparo kazał odstawić leki i zrobić imunologiczne badanie na przeciwciała plemnikowe i Igm igG Tg i TPO jeszcze nie czytałam o tych badaniach chce zrobić 3 insem i invitro bo mam niskie Amh nie wniósł jakiś nadzieji nie wiem czy go słuchać czy zostać przy Stetnerze i iść na laparo nie mam pomysłu i mój mąż też.zglupial i jesteśmy w rozerwaniu co robić byłam na podgladzie u mojego doktorka i insem nie będzie nie rosną pęcherzyki po clo i on nie wie co dalej w.czwartek znowu podgląd czy wszystko dobrze i ma podjąć decyzję co dalej już głupia jestem kogo słuchać....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hewa81 wrote:
    BAS,
    Nie poddawaj się Dziewczyno, trzymam kciuki, żeby wszystko urosło: i pęcherzyk i endo :)
    Ja laparoskopii nie miałam więc ciężko jest mi się wypowiadać, ale jak widać po opiniach dziewczyn - nie jest źle, więc nie bój się, staw czoła przeciwnościom i myśl pozytywnie. Głowa do góry!!!
    Hewa nie rosną :-( dziękuję za pocieszenie jesteś kochana :-*

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 22:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No bo miałam ciążę biochemiczna. Ale tego nikt pod uwagę nie bierze bo nie mam udokumentowane badaniami. Nie zdążyłam bo to tylko 4 dni trwało.

  • Kamilka Autorytet
    Postów: 885 323

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze Bas słabo to wygląda.... ale może ruszą jeszcze z kopyta?
    A z wyborem lekarza to trudno stwierdzić.
    Wg mnie to trochę jak z nauczycielem jednego się lubi innego nie, jeden do nas trafił inny wcale. I z lekarzami podobnie.
    Wiedza niektórych ograniczona jest do podstaw i to im wystarcza.a innym - ambitnym już nie.
    Tak myślę.
    Moja pierwsza gin jak nie mogłam zajść w ciążę dała mi clo w ciemno bez wskazania że potrzebny jest monitoring. Nie pamiętam już ile tabletek. Chyba nie chodzi o leczenie w ciemno, a mam wrażenie że czasem lekarze właśnie tak leczą.
    A może coraz bardziej skomplikowane przypadki napotykają i już nie wiadomo co mają z nami robić? Sama nie wiem.....

    hewa81, Marleni lubią tę wiadomość

    04.2008 [10t]
    12.2009 zdrowa córcia
    09.2014 [8t]
    11.2015 [7t]
    10.2019 zdrowy synek
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lady_pink wrote:
    TSH nie wpływa na poronienie. A normy masz dla tych FT3 i FT4? Bo nie poziom a nasycenie jest istotne :)

    TSH - 1,99 (norma 0,2-4,20)
    FT4 - 17,7 (norma 12,0-22,0)
    ft3 - 5,2 (NORMA 3,1-6,8 )

    ja po prostu juz wszystko sprawdzam...a moze tak po prostu się stało..moze dlatego ze kochalismy się wlasciwie od poczatku cyklu codzienie i plemniki w dniu owulacji nie byly juz takie extra mocne...oj nie wiem..za duzo o tym mysle.. a moze to dlatego ze jakis tydzien po owulacji dostałam jelitówki.. tak naprawde chyba tylko Bóg wie..

    PS. jakby co ponawiam ogłoszenie: Szukam dobrego gin.(oprócz prof. Leszczyńskiej bo o niej juz wiem) który nie machnie ręką ze jedno poronienie to nic wielkiego i ze zdrarza się, tylko troche mnie przebada, no i nie ze Staszica, bo na Staszica to ja mam swoją dotychczasową gin.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia 2016, 22:34

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamilka wrote:
    Kurcze Bas słabo to wygląda.... ale może ruszą jeszcze z kopyta?
    A z wyborem lekarza to trudno stwierdzić.
    Wg mnie to trochę jak z nauczycielem jednego się lubi innego nie, jeden do nas trafił inny wcale. I z lekarzami podobnie.
    Wiedza niektórych ograniczona jest do podstaw i to im wystarcza.a innym - ambitnym już nie.
    Tak myślę.
    Moja pierwsza gin jak nie mogłam zajść w ciążę dała mi clo w ciemno bez wskazania że potrzebny jest monitoring. Nie pamiętam już ile tabletek. Chyba nie chodzi o leczenie w ciemno, a mam wrażenie że czasem lekarze właśnie tak leczą.
    A może coraz bardziej skomplikowane przypadki napotykają i już nie wiadomo co mają z nami robić? Sama nie wiem.....
    Dziękuję Kamilka :-* już nie mam z kim o tym pogadać bo nie chce w kółko tego samego opowiadać a sama sobie nie radzę... No mój doktorek ma całkiem inne podejście a dr Polak inne który ma rację nie wiem...

    Kamilka lubi tę wiadomość

  • hewa81 Autorytet
    Postów: 1509 1244

    Wysłany: 4 stycznia 2016, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikka,
    Pisałaś ze miałaś krwiaka, dobrze pamiętam. Może tu jest przyczyna. Pogadaj z jakims doktorkiem na ten temat.
    Mi przed poronieniem odkleiła sie kosmowka i tez miałam stwierdzonego krwiaka. Wtedy moja dr prowadząca nie dała mi zwolnienia tylko mowila żeby się miarę możliwości oszczędzać. No i po 4 tygodniach ciaza sie skonczyla. U mnie tez nie było do konca jasne co było przyczyną bo badanie hist-pat nic nie wniosło. Dlatego ja upatruje przyczynę w tym odklejeniu się kosmówki i krwiaku, bo w takiej sytuacji może dojść do niedotlenienia płodu i obumarcia. U mnie rozwój zakończył się na 9-10 t, a zabieg miałam w 12. Może błędnie to interpretuje, ale...

    Im bardziej w życiu ma się pod górkę.... tym piękniejsze będą później widoki
    n59yk6nlzydvnhbr.png
    ........................................................................
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hewa81 wrote:
    Mikka,
    Pisałaś ze miałaś krwiaka, dobrze pamiętam. Może tu jest przyczyna. Pogadaj z jakims doktorkiem na ten temat.
    Mi przed poronieniem odkleiła sie kosmowka i tez miałam stwierdzonego krwiaka. Wtedy moja dr prowadząca nie dała mi zwolnienia tylko mowila żeby się miarę możliwości oszczędzać. No i po 4 tygodniach ciaza sie skonczyla. U mnie tez nie było do konca jasne co było przyczyną bo badanie hist-pat nic nie wniosło. Dlatego ja upatruje przyczynę w tym odklejeniu się kosmówki i krwiaku, bo w takiej sytuacji może dojść do niedotlenienia płodu i obumarcia. U mnie rozwój zakończył się na 9-10 t, a zabieg miałam w 12. Może błędnie to interpretuje, ale...

    Krawiak to byla pierwsza przyczyna którą wzięłam pod uwagę, ale myslalam tez o innych i dlatego tak dywaguję... Ja po wyjsciu ze szpitala z tym krwiakiem przez 2 tygodnie tylko lezalam i moglam wstawac do wc...a i tak skonczylo sie tak jak się skonczylo... widocznie tak musialo byc...ale i tak mi strasznie przykro..dzis u lekarza rodzinnego jak zaczelam mówić, ze jestem po poronieniu, nie moglam wykrztusic z siebie slowa, zaczelam plakac i nie moglam wytlumaczyc po co przyszlam...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Ja jak poszłam wczoraj do ginekologa to też zapomniałam po tym jak słyszałam jak dziecku pacjentki w gabinecie pięknie serce biło. Głupio mi było się rozplakac.

    Mikka chyba nie ma co za dużo o tym myśleć. Widocznie tak miało być. Nic nie mogłyśmy zrobić. Ja myślę że jakby ciąża była zdrowa to by się utrzymała. Widocznie natura wiedziała lepiej.

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 5 stycznia 2016, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mona_M wrote:
    Mikka chyba nie ma co za dużo o tym myśleć. Widocznie tak miało być. Nic nie mogłyśmy zrobić. Ja myślę że jakby ciąża była zdrowa to by się utrzymała. Widocznie natura wiedziała lepiej.

    Też tak sobie myślę, patrzylam w kosciele na chorego chlopczyka i pomyslalam wtedy sobie ze moze tak jest lepiej, ze widocznie cos bylo nie tak z ciążą...ale to i tak nie zmienia faktu ze tak bardzo mi przykro, czuję się jakbym byla chora- wszystko mnie boli i nie mam sily na nic...i jeszcze po upadku ciagle boli mnie kręgosłup szyjny...

    Ja szukam gin. najlepiej od razu gin-polożnika, który powie mi zebym zrobila np. hormony i ewentualnie jeszcze cos...nie musi to byc jakis extra specjalista od poronien, bo wierzę, że to był po prostu przypadek, że nic mi nie jest i mogę donosic i urodzic zdrowe dziecko (skoro jedno zdrowe juz mam). Słyszalam dobre opinie o dr. Tomaszewskim z Jaczewskiego i dr Taczała na Krasnickich- tylko czy szpital na Karsnickich jest dobry tzn ginekologia-połoznictwo?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2016, 10:18

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
‹‹ 260 261 262 263 264 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego