Forum Starając się - ogólne LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)
Odpowiedz

LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lipca 2016, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    viowieczka przykro mi z powodu 1 ciąży :( super, że możesz się cieszyć serduszkiem taka mała tarczyca a tyle komplikacji narobi:/ fajnie że reagowałaś na clo ja niestety nie:/ i dochodzi kolejny problem organizm jest tak rozchwiany do tego ciągły brak miesiączki oj jeszcze trochę czasu minie zanim zrobi się porządek o ile będzie prawidłowe leczenie…..oby w końcu się udało

    hewa81 nie martw się musi być dobrze:):):):)

    byłam na wizycie u dr S na nfz w Łęcznej i nigdy więcej nie wróce!!! Wiem, że ma same pozytywne opinie ale po wizycie zastanawiałam się kto je pisał, chyba, że co jest zapewne oczywiste prywatnie nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie pacjentki. A na nfz siedzi jak za kare…..

    lena82 duphaston jest na receptę, nie radziłabym brać takich leków na własną rękę ponieważ możesz rozregulować sobie cykl. Ja gdy brałam duphaston w celu regulowania okresu (okres występował po jego odstawieniu) miałam go wyznaczonego w dniach 16-25 dzień cyklu 2x1 przy cyklach 28 dniowych. Podobno po hsg łatwiej zajść w ciąże w ciągu 3 mcy, mi się niestety nie udało. Może zamiast testu zrób sobie hcg z krwi będziesz wiedziała trochę wcześniej czy się udało i wtedy szybko polecisz po leki podtrzymujące ciąże:) Zapewne od razu nie dostałam CLO na stymulację jajeczkowania bo niestety endometrium jest cieńsze:/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lipca 2016, 15:27

  • lena82 Przyjaciółka
    Postów: 141 37

    Wysłany: 11 lipca 2016, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatek_1 wrote:
    viowieczka przykro mi z powodu 1 ciąży :( super, że możesz się cieszyć serduszkiem taka mała tarczyca a tyle komplikacji narobi:/ fajnie że reagowałaś na clo ja niestety nie:/ i dochodzi kolejny problem organizm jest tak rozchwiany do tego ciągły brak miesiączki oj jeszcze trochę czasu minie zanim zrobi się porządek o ile będzie prawidłowe leczenie…..oby w końcu się udało

    hewa81 nie martw się musi być dobrze:):):):)

    byłam na wizycie u dr S na nfz w Łęcznej i nigdy więcej nie wróce!!! Wiem, że ma same pozytywne opinie ale po wizycie zastanawiałam się kto je pisał, chyba, że co jest zapewne oczywiste prywatnie nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie pacjentki. A na nfz siedzi jak za kare…..

    lena82 duphaston jest na receptę, nie radziłabym brać takich leków na własną rękę ponieważ możesz rozregulować sobie cykl. Ja gdy brałam duphaston w celu regulowania okresu (okres występował po jego odstawieniu) miałam go wyznaczonego w dniach 16-25 dzień cyklu 2x1 przy cyklach 28 dniowych. Podobno po hsg łatwiej zajść w ciąże w ciągu 3 mcy, mi się niestety nie udało. Może zamiast testu zrób sobie hcg z krwi będziesz wiedziała trochę wcześniej czy się udało i wtedy szybko polecisz po leki podtrzymujące ciąże:) Zapewne od razu nie dostałam CLO na stymulację jajeczkowania bo niestety endometrium jest cieńsze:/


    Kwiatek Dzięki za podpowiedz, tak będzie najrozsądniej! Duphaston mam sprzed roku jak miałam ciążę biochemiczną. To chyba nie ma co brać na własną rękę. Mam na jutro wyznaczoną wizytę u T-W i dlatego zastanawiałam się czy jechać specjalnie czy sobie odpuścić bo ona ponoć idzie na długi urlop i do połowy sierpnia będzie nie uchwytna. Najwyżej jak będzie beta wskazująca na ciążę będę kontaktować się z inną panią prof.



  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 11 lipca 2016, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a ja mam takie pytanie jelsi na poczatku ciąży- 35 dc moj progesteron wynosil 10 (czyli ta dolna granica) a potem za kilka dni zamiast wzrosnąc o spadł do 7...ale dostałam duphaston i jakos tak sie uspokoiło (no ale zakonczylo sie tak a nie inaczej) to czy z tym progesteronem moze byc cos nie tak czy po prostu organizm sam wiedzial ze dziecko nie ma szans i wszystko było od początku przesądzone...? Jak robiłam progesteron przed zajsciem w ciąze to 22 dc był cos ponad 15 (ale chyba progesteron najlepiej robic kiedy ma się monitorowany cykl bo wtedy wiadomo kiedy byla owulacja i mozna robic ten progester. 7dni po owu, a tak to roznie bywa. Chyba znów zaczynam za bardzo "główkować"..

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 12 lipca 2016, 07:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim.

    Monia u mnie jest 5kg na plusie;) ale to moja wina bo jak przez 3 tygodnie miałam mdłości to pomagały na nie głównie węglowodany, np. Biała bułka, drożdżówka, pączki. Dopiero teraz zaczynam jeść bardziej wartościowe rzeczy chociaż nadal odrzuca mnie od zielonych warzyw:(, sera żółtego i mięsa zwłaszcza z kurczaka.

    Lena82 lepiej na własną rękę nie brać duphastonu. Mi profesor tak powiedział że jak będę co miesiąc brała dupka a przez rok jeszcze nie zajde to ile tego zeżrę. Dopiero po cyklu w kwietniu jak dał mi zastrzyk z ovitrelle kazał brać, może obstawił że jest spora szansa na powodzenie.


    Mikka ja z progesteronem to nie pomogę bo jestem noga stołowa, też badałam wiele razy ale zwykle tak trochę w ciemno bo bez monitoringu ciężko trafić w ten 7 dzień po owu. Nieraz miałam poziom 10, czasami 5 a później przychodziła @. Myślę że jak ciąża zechce się rozwijać to poradzi sobie z produkcją progesteronu. Chyba że mówimy tu o wyjątkach z niedomogą lutealną ale to lekarz musi zbadać.

    mikka lubi tę wiadomość

    f08af289ff.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lipca 2016, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lena82 jeśli to Cię uspokoi to możesz pójść do Pani dr TW nie wiem w którym dniu cyklu jesteś przy okazji możesz podejrzecć usg jesli blisko owullacji (przed czy jest pęcherzyk dominujący lub po owulacji czy doszło do owulacji i uwolniła się komórka jajowa czy pęcherzyk się nie wchłania chyba, że jajeczkowanie masz ok ?:) Wiem, że się martwisz i chcesz na wszelki wypadek zadziałać ale w takiej sytuacji najlepszy jest chyba spokój chociaż tak cieżko się nie denerwować. Może faktycznie najrozsądniej będzie pójść do dr TW i poprosić o receptę na leki potrzymujące i wspomagająace. Kwestią duphastonu jest również jego wchłanialność. Jak miałam 3 inseminacje zeby zwiększyć szanse i pomóc organizmowi dostałam max dawke progesteronu : prolutex przez 14 dni w zastrzykach, 3x1 luteina 100 dop. i luttagen plus encorton, acard, metformax, inofem ( 2 ostatnie stale przyjmowałam) i jak widać też nie pomogło, inseminacja i zapobieganie,mimo wystymulowanej owulacji, co ma być to będzie, jeśli zarodek będzie prawidłowo się rozwijał to da sobie rade do czasu potwierdzenia jego obecności:)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2016, 07:59

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lipca 2016, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mikka może masz niedomoge lutealną?w przypadku uwolnienienia komórki jajowej pęcherzyk przekształca się w ciałko zółte, które podukuje progesteron aby ewentualnemu zarodkowi umożliwić jak najlepsze warunki w endometrium do zagnieżdzenia się, może nie było w stanie zapewnić tyle progesteronu a może zarodek nie był na tyle silny aby pozostać,podobno organizm nie wiem jak ale zarodki genetycznie wadliwe sam usówa, myśle, że warto byłoby sie przyjrzeć temu progesteronowi albo zapobiegawczo go stosować od pozytywnej bety aby nie zdążył się wahać w dół:)

    Dotek dobrze, że przybywa to znaczy, że dzieciątko zdrowo rośnie a kg się nie przejmuj szybko zgubisz:)
    Co do zastrzyku ovitrelle myśle, że przypisał bo łatwiej jest wskazać kiedy brać duphaston bo wiemy kiedy pęknie pęcherzyk a jeśli nie byłoby owulacji to możemy duphastonem ją przyblokować
    jak brałam Luteine 2x1 i luttagen 1x1 mimo to też miałam skróconą 2 faze może też to kwestia wchłaniania progesteronu dlatego później brałam dodatkowo zastrzyki z naturalnym progesteronem także leki tez nie gwarantują nam w 100 % :/

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2016, 08:21

    mikka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lipca 2016, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oj przepraszam, źle się wyraziłam tak oczywiście ze płód dzięki Monia za poprawkę:) nio progesteron odpowiada za prawidłowy rozwój dlatego jest tak ważny.

    Inseminacje miałam w ovum

  • AnnaQ Przyjaciółka
    Postów: 64 26

    Wysłany: 12 lipca 2016, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi przy cyklach naturalnych dr TW nie dawala progesteronu. Dopiero przy pierwszej stymulacji spytala czy chce duphaston czy luteine.
    Chyba niestety nic nie bedzie z tej stymulacji bo juz mnie wszystko boli jak na okres:(

    AnnaQ
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lipca 2016, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może chciała dać szanse naturze i nie faszerowac od razu prochami:)

  • jatoszka Autorytet
    Postów: 1001 534

    Wysłany: 12 lipca 2016, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatek_1 wrote:
    oj przepraszam, źle się wyraziłam tak oczywiście ze płód dzięki Monia za poprawkę:) nio progesteron odpowiada za prawidłowy rozwój dlatego jest tak ważny.

    Inseminacje miałam w ovum
    a u kogo te inseminacje ? do kogo chodzisz w ovum?

    w5wqrl68v17z1bgh.png
    km5stv73corlpm49.png
    Nasze Aniołki 31.08.2009 [*][*] 30.08.2016 [*]
  • AnnaQ Przyjaciółka
    Postów: 64 26

    Wysłany: 12 lipca 2016, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kwiatek_1 wrote:
    Może chciała dać szanse naturze i nie faszerowac od razu prochami:)
    Pewnie tak, bo tych prochów róźnych to i tak sie bierze baaardzo dużo. A czy luteina dziala w ten sposób że dopóki ją biorę okres nie wystąpi tylko dopiero po odstawieniu?

    AnnaQ
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lipca 2016, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okres występuje po odstawieniu luteiny, gdy obniża się poziom progesteronu co daje sygnał organizmowi, że nie doszło do zagnieżdzenia i może dojść do krwiawienia.

    Inseminacje robiłam u dr Wdowiaka, teraz chodze do ab ovo

    AnnaQ lubi tę wiadomość

  • AnnaQ Przyjaciółka
    Postów: 64 26

    Wysłany: 12 lipca 2016, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok,dzieki dziewczyny, czyli jak to Monia mowi zalezy od organizmu

    AnnaQ
  • Monna Autorytet
    Postów: 320 195

    Wysłany: 12 lipca 2016, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do jakiego lekarza w Lublinie warto pójść w przypadku braku ciąży od roku stara? Polecicie kochane kogoś? :)

    Dotek lubi tę wiadomość

    Monna
    Szczęśliwa mama :)

    kp1y6bv.png
  • AnnaQ Przyjaciółka
    Postów: 64 26

    Wysłany: 12 lipca 2016, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monna wrote:
    Do jakiego lekarza w Lublinie warto pójść w przypadku braku ciąży od roku stara? Polecicie kochane kogoś? :)
    Dr Tkaczuk-Wlach, jeśli nie mialaś żadnych badań jeszcze to Ona zrobi Ci diagnostyke w szpitalu i będziesz wiedziała w czym problem.

    Monia85 lubi tę wiadomość

    AnnaQ
  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 12 lipca 2016, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej hej
    Wróciałam z zakupów- oczywiście materiały budowlane... Niedługo w Lerloy Merlin bedą nas znać na pamięć :P
    Byłam u dr i mam na to zapalenie globulki dowcipne :)
    Zapomnialam zapytac o ten progesteron, ale zapytam jak dostaniemy zielone światlo na starania - bo mam nadzieję, że w koncu bedziemy mogli :)

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 lipca 2016, 07:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Potwierdzam:) na 1 wizycie dostałam skierowanie do szpitala na diagnostykę, dr TW przeprowadziła szczegółowy wywiad i zapoznała się wnikliwie z kartą choroby.

    Dotek, Monia85 lubią tę wiadomość

  • Dotek Autorytet
    Postów: 1206 695

    Wysłany: 13 lipca 2016, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monna wrote:
    Do jakiego lekarza w Lublinie warto pójść w przypadku braku ciąży od roku stara? Polecicie kochane kogoś? :)

    Tak jak dziewczyny piszą, najlepiej iść do dr TW, porobi szczegółowe badania i jak będzie miała na Ciebie pomysł to się trzymać. A jak nie to szukać specjalisty w danym problemie:)

    No i warto trochę naciągnąć temat tego roku starań, nie od roku, od dwóch;)

    Kamilka lubi tę wiadomość

    f08af289ff.png
  • Monna Autorytet
    Postów: 320 195

    Wysłany: 13 lipca 2016, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki wielkie za taką informację- bardzo cenna! :)

    @Dotek rozumiem, że lepiej powiedzieć że od dwóch lat są starania czy może w ogóle lepiej pójśc do niej jak na prawdę do 2 lat nic się nie uda?

    Monna
    Szczęśliwa mama :)

    kp1y6bv.png
  • AnnaQ Przyjaciółka
    Postów: 64 26

    Wysłany: 13 lipca 2016, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Idź już,może coś blokuje zajście w ciąże np.prolaktyna albo tarczyca i po co się męczyć kolejny rok i stresować. No chyba że masz jeszcze sporo czasu i podchodzisz do tego na luzie. Koniecznie zbadaj też męża, bo to też czesty problem. Ja poszłam po może pół roku starań, powiedziałam że staramy sie prawie rok. Dr powiedziała że to może trochę na wyrost ale po badaniach wyszło że jest sporo problemów.

    hewa81, Dotek lubią tę wiadomość

    AnnaQ
‹‹ 348 349 350 351 352 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie.

Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności  – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie!       

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego