Forum Starając się - ogólne LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)
Odpowiedz

LUBELSKIE - ŁĄCZMY SIĘ :)

Oceń ten wątek:
  • Madzia_ Przyjaciółka
    Postów: 183 40

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 14:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tylko u tej Pani dr miałam 7 cykli, łącznie kilkanaście, nie chcę liczyć :( Badania miałam już chyba wszystkie możliwe, laparo. U mnie w kalendarzu możesz zobaczyć co biorę ;)
    Estradiol brałam na początku teraz mam w normie. Ja mam problemy teraz z mocnymi krwawieniami w trakcie/po przytulaniu :/ nieznana przyczyna, troszkę mnie to martwi, bo w ostatnim cyklu miałam taki krwotok, że nie nadążałam łapać i nie wiedziałam co robić, poszłam na usg i wszystko ok...
    Mam pytanie z innej beczki czy orientujecie się jakie ryzyko jest wystąpienie nowotworu po stymulacji? Nie wiem czy w ogóle któraś się zastanawia nad tym, wiadomo teraz najważniejsze jest dla nas żeby się udało ale ciekawe jakie konsekwencje przyniesie to później. Ostatnio właśnie natknęłam się na jakąś konferencję online w której właśnie była mowa o tym, że stymulacja podnosi ryzyko zachorowalności... Zainteresowała mnie ta kwestia, ponieważ akurat jestem pacjentką COZL z powodu immunologii, węzłów chłonnych, szpiku..

    uwo93e3kvculwunu.png

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS, problemy z immunologią
    Cykl starań.... wolę nie liczyć :/
    7 cykli CLO + pregnyl
    2 cykle CLO + Gonal + pregnyl
    -> Gonal + pregnyl
    styczeń-luty hiperstymulacja
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzia_ wrote:
    Tylko u tej Pani dr miałam 7 cykli, łącznie kilkanaście, nie chcę liczyć :( Badania miałam już chyba wszystkie możliwe, laparo. U mnie w kalendarzu możesz zobaczyć co biorę ;)
    Estradiol brałam na początku teraz mam w normie. Ja mam problemy teraz z mocnymi krwawieniami w trakcie/po przytulaniu :/ nieznana przyczyna, troszkę mnie to martwi, bo w ostatnim cyklu miałam taki krwotok, że nie nadążałam łapać i nie wiedziałam co robić, poszłam na usg i wszystko ok...
    Mam pytanie z innej beczki czy orientujecie się jakie ryzyko jest wystąpienie nowotworu po stymulacji? Nie wiem czy w ogóle któraś się zastanawia nad tym, wiadomo teraz najważniejsze jest dla nas żeby się udało ale ciekawe jakie konsekwencje przyniesie to później. Ostatnio właśnie natknęłam się na jakąś konferencję online w której właśnie była mowa o tym, że stymulacja podnosi ryzyko zachorowalności... Zainteresowała mnie ta kwestia, ponieważ akurat jestem pacjentką COZL z powodu immunologii, węzłów chłonnych, szpiku..

    Madzia przyjmij zaproszenie. Mam kilka pytań .

    Madzia_ lubi tę wiadomość

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 18 grudnia 2016, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nigdy si nad tym nie zastanawiałam...

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja zawsze myślałam, że max 6, żeby nie przestymulować a nad poważniejszymi konsekwencjami jakoś się nigdy nie zastanawiałam.

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 17:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady_pink u kogo się leczysz?
    Hipisiątko, Lena82 co u was?

  • lena82 Przyjaciółka
    Postów: 141 37

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 22:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej
    Ja tez wlasnie wrocilam z dluzszego weekendu. Postanowilam troszke odpuscic i zrelaksowac sie. Narazie nic nie chodze po zadnych lekarzach i nie droże tematu. Po nowym roku pojde na wizyte podpytac sie czy cos musze brac czy jednak jest wszystko ok z ta prolaktyna. Zrobie tez kilka monitoringow owulacji bo nigdy nie robilam tego bo nikt mi tego nie zlecil ani zasugerowal i zobaczymy jak wyglada owulacja. Narazie zadnych stymulacji nie bede robic. Moze to i glupie myslenie, ale uwazam ze powinny byc jakies podstawy zeby to zastosowac a nie od tak o sobie nalykac sie tego.
    Narazie mam taki plan... zobaczymy na jak dlugo...



  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 19 grudnia 2016, 23:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Melduje się ;) jestem całą i zdrowa. Wróciła z urlopu u rodziców. Juz wiem ze w tym roku nie będę mieć tego selektywne go hsg. Musze termin przełożyć. Dziś 24 dc i mnóstwo białego śluzu.

    No to całe szczęście, że cała i zdrowa :) Tego roku już niedużo zostało :) Hipisiątko ten śluz to dobry znak :)

    Lena masz racje najpierw trzeba sprawdzić czy jest owulacja i jak rosną pecherzyki a nie na ślepo się faszerować.

    Fajnie wam odpoczęłyście i odstresowałyście się :) teraz możecie pełne nowych sił ruszać do świątecznej gorączki :)
    My się może po świętach wybierzemy w góry bo nigdzie w tym roku nie byliśmy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 grudnia 2016, 23:37

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 20 grudnia 2016, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I właśnie to mnie przeraża, że niby leczę się 10 miesięcy a jestem na samym początku po kilku eksperymentach z clo i nic więcej nawet badań

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 grudnia 2016, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hipisiątko wrote:
    Dziewczyny co tam u Was ???? :)

    Ja musialam przełożyć termin selektywnego hsg bo mój okres spóźnił się tydzień. I z poprzedniego 24 dniowego cyklu zrobił się 32 dniowy. Wiec mam nadzieje, że wszystko wróci do normy ☺

    Hello :)
    Ja od dzisiaj biorę CLO. @ po laparo przyszła w terminie i działam z CLO. A poza tym to nudyyyy. Hipisiatko a na kiedy przelozylas? Wierze ze pomoże Ci to selektywne hsg , bardzo Ci tego życzę :).

    hipisiątko lubi tę wiadomość

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :)
    Co u was? Ja troszke sobie odpoczęłam, może nie fizycznie bo byliśmy tydzień na nartach i wszystko mnie boli ale psychicznie napewno :)
    Niestety wstrętna @ o mnie nie zapomniała i zaczęłam nowy cykl tym razem już bez żadnych wspomagaczy, odpuszczam ten cykl a później Tkaczuk i zobaczymy co będzie.

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Halooo dziewczyny co u was? Zagląda tu jeszcze ktoś?

  • Evelevel Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć

    Tak sobie znalazłam to forum i czytam Wasze przypadłości
    Ja obecnie leczę się u dr. Piotra Szkodziaka i jestem bardzo zadowolona.
    Wcześniej chodziłam do luxmedu, trafiłam po 1-szym poronieniu a że mam tam pakiet, postanowiłam sie wybrać.
    Lekarz zrobił podstawowe badania, zapisał clo i duphaston i bez monitoringu tak sobie go brałam wg zaleceń i przez 1,5 roku nic sie nie zadziało.
    Postanowiłam zmienić lekarza, co prawda prywatnie, ale czego się nie robi.
    Wszystkie badania przedstawiłam obecnemu ginowi, pierwsze pytanie mi zadał, czy robiliśmy badanie nasienia plus u mnie test PC( czyli na wrogość śluzu)
    Dostaliśmy z M skierowania i okazało się, że M ok, wszystko w normie nawet ponad u mnie wyszedł test na wrogość śluzu pozytywnie.Skierowanie na inseminację.
    Za dwa dni mam 3 podejście, przy drugim było bardzo bliziutko, do zapłodnienia doszło ale jajeczko się nie zagnieździło.
    Popytajcie swoich lekarzy, bo znam jeszcze dwie osoby ze swojego otoczenia, które mają ten sam problem i po zasugerowaniu z mojej strony popytały lekarza i także mają zalecenia do iui.

  • madiaaa Koleżanka
    Postów: 88 14

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, Szkodziak uratował mojego siostrzeńca więc wiem, że jeśli chodzi o trudne ciąże radzi sobie bardzo dobrze natomiast nie wiem jak jest u niego z trudnościami w zajściu. Evelevel brałaś clo przez 1,5 roku bez przerwy????

  • Evelevel Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 17 stycznia 2017, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    He, nie no co Ty. 4 miesiące brałam, bez monitoringu tylko na naturalnych staraniach, jak wspomniał mi o pregnylu zaczęłam czytać, szukać a siostra skierowała mnie do Szkodziaka.
    Z tego co widzę po wizytach ma masę kobiet z trudnościami, dzisiaj podchodzę do 3 iui a wczoraj były u niego 2 pacjentki na to samo, więc wydaje mi się, że jest jednym z lepszych lekarzy. Także jeden z rezydentów w 2015 r na izbie na jaczewskiego mi jego polecił, ale wtedy się nie posłuchałam, a szkoda bo może już bym miała malucha :)

  • dziewczynazlipca Koleżanka
    Postów: 36 9

    Wysłany: 27 stycznia 2017, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej ;*
    czy słyszałyście odr Barczentewiczu? chodziła do niego któraś z Was?

  • arturowa Autorytet
    Postów: 1506 595

    Wysłany: 27 stycznia 2017, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja kiedyś chodziłam, jakich informacji potrzebujesz ?

    5 lat starań, IO, pcos, niedoczynność tarczycy, hashimoto, hiperprolaktynemia + ALLOmlr 48%(z20), kir AA + oligosperma/azoospermia męża = cztery ciąże biochem.

    Starania od czerwca 2014.
  • dziewczynazlipca Koleżanka
    Postów: 36 9

    Wysłany: 28 stycznia 2017, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jakie masz odczucia? byłaś zadowolona?
    myślę o zmianie lekarza i znajoma mi go poleciła, pomógł jej zafasolkować.

  • arturowa Autorytet
    Postów: 1506 595

    Wysłany: 28 stycznia 2017, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jesteś zdiagnozowana? Bo w tym to akurat może pomóc. Zależy ile znajoma się starała i co było przyczyną braku ciąży. Żeby się nie okazało że jak u Kożuchowskiej, która wszystkim wciska że napro jej pomogła w dwa cykle bo to bzdura. Mogę go polecić do diagnozy ale średnio do np usg. Zobacz czy na grupie METODA NAPROTECHNOLOGII jest jakaś dziewczyna od niego. Ja chyba jednak zbyt go nie lubię prywatnie żeby napisać obiektywną opinię. Powodzenia :))

    5 lat starań, IO, pcos, niedoczynność tarczycy, hashimoto, hiperprolaktynemia + ALLOmlr 48%(z20), kir AA + oligosperma/azoospermia męża = cztery ciąże biochem.

    Starania od czerwca 2014.
  • dżona Autorytet
    Postów: 899 1243

    Wysłany: 29 stycznia 2017, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, dziewczyny byłam w czwartek w Lublinie w SPSK 4 na udrażnianiu jajowodów, na selektywnym HSG (SHSG), wykonywanym przez Zakład Radiologi Zabiegowej i Neuroradiologi.
    W październiku 2016 na ostatniej laparoskopii (a miałam ich w sumie dwie i histeroskopię) stwierdzono u mnie niedrożność obu jajowodów od strony macicy w tzw odcinku proksymalnym, a w takim przypadku laparoskopia jest niestety bezradna.
    W Lublinie udało się prawy jajowód udrożnić w 100%, a lewy jajowód udało się udrożnić na 2/3 długości. Jajowód dystalnie, ( tzn od strony jajnika ) najprawdopodobniej w zrostach, leniwie przepuszcza środek cieniujący (może nie być kontaktu z jajnikiem).
    Sam zabieg wspominam bardzo dobrze. Lekarz przygotował mnie do niego bardzo starannie, opiekował się mną od samego początku do końca, dbał o moje bezpieczeństwo, samopoczucie i komfort podczas zabiegu.
    Ból był dość mocny, ale do przeżycia, dzięki współpracy i wsparciu całego zespołu, dało się panować nad bólem i udrożnić mi jajowody, a potem w bardzo miłej atmosferze pokazać wszystkie zdjęcia, krótkie filmiki i skrupulatnie wytłumaczyć krok po kroku cały zabieg, za co jestem im ogromnie wdzięczna :)
    Teraz mamy odczekać do następnego cyklu i działać :)

    Chętnie udzielę informacji jakby któraś z Was chciała się coś więcej dowiedzieć.

    Pozdrawiam :)

    100 cykl STOP - 09.2020 🛑 😔
    46 po SHSG, 90zOvuFdiend.pl
    PCOS(2011), niedoczynność tarczycy(2014), hiperinsulinemia(2015), hiperprolaktynemia cz(2015), wysokie LH, znikomy śluz, niedrożne jajowody 😐
    *od 10.2017-6.2019 depresja
    *1,5 roku z Naprotechnologią
    *kilkanaście cykli z Letrozolem
    * mąż 2% morfologia, 86 ml/ml koncentracja
    *01.2017 - SHSG Lublin - PJ udrożniono, LJ udrożniono na 2/3 długości
    *10.2016- laparoskopia -NIEDROŻNOŚĆ OBUSTRONNA 😔PCOS-kauteryzacja jajników
    *06.2014-03.2015- 8 cykli z Clostilbergyt
    *07.2014- histeroskopia-lewe ujście jajowodu niedrożne, prawe drożne, macica i szyjka ok
    *10.2013- laparoskopia- niedrożność PJ, kauteryzacja jajników
    *Aniołek [*] 13.01.2014 ♥ 6+3t 😔
    *Starania o pierwszą ciąże od 09.2012
    "Każdego dnia, dostajemy od życia kamienie, ale to od nas zależy czy zbudujemy z nich mur, czy most."

    j36regz2ei8e5moa.png
  • ja...) Nowa
    Postów: 5 0

    Wysłany: 2 lutego 2017, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witajcie
    mam problem i chciałabym z kims pogadac...jest ktos?

    iwona
‹‹ 376 377 378 379 380 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zaburzenia hormonalne - 8 najczęstszych objawów

Zaburzenia hormonalne - jakie są ich najczęstsze objawy? Które objawy powinny Cię skłonić do wizyty u lekarza i diagnostyki w kierunku zaburzeń hormonalnych? Jakie są najczęstsze przyczyny braku równowagi hormonalnej i jak wygląda leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego