My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
o matko coz to cie tak wzieloMalenq wrote:Asha no wiszę wiszę....dzisiaj jakieś apogeum chyba....bo nawet wody nie przyjmuję, a pić muszę....więc tak w kółko piję, zwracam, jem, zwracam...
ech
wiem, że nie powinnam marudzić, wiem, wiem....ale jestem dzisiaj taka mega zmęczona, do tego ta głowa i krew z nosa....
maruda mi się włączył....
ale nadal pod ścianą siedzę, miska w pobliżu heheheh ręcznik na głowie....
jutro mam zaplanowane do mamci jechać, coby jej dać posłuchać serducha maleństwa...ale to plany....zobaczymy jak w realu to będzie....
-
no to działamKropka_1 wrote:Zgadzam się i POTWIERDZAM
Znajoma, która zajmuje się sprawami personalnymi dokładnie to poradziła dziewczynie, która była na wypowiedzeniu i jak się okazało była w ciąży
Musiała być przywrócona do pracy. Poszła sobie oczywiście na L4, ale ma normalnie kasę i świadczenia, które przysługują jak psu buda! Mało kto o tym wie, ale trzeba walczyć o swoje!!!
Tak więc działaj Kochana
kurde kolejna motywacja by w tym cyklu się musiało udać, tylko małżowi nie będę mówić bo się biedak zatnie z wszechogarniającej go presji
Ania_84 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyTamka maleństwo się rozpycha...

Twoja macica z malutkiego ziarenka, zamienia się w tydzień w śliwkę, potem w kiwi, potem w pomarańcz itp, itp. będzie bolało skarbie....
ja do tej pory cierpię...ale nauczyłam się już rozpoznawać rozciąganie od innych bóli....poza tym czasem maleństwo tak się przekręci (jeszcze nie czuję ruchów) że mnie krzyż napierdziela równo, i wiem że to przez maleństwo, bo uciska jakiś nerw...
także spokojnie, jak boli to wiesz, że ROŚNIECIE:)
tak Asha, tak ja dostałam ciążę z całym pakietem:) nie tylko z tym dobrym, ale wszelkie dolegliwości mnie nie omijają....
a potem po nastu latach usłyszę "nie chcesz mi tego kupić, nie chcesz mojego dobra, nie kochasz mnie - i trzaśnięcie drzwiami".....tak tak na to też jestem przygotowana....i biorę to na "klatę".....
jak modliłam się o ciążę to już nie raz i nie dwa, występowały słowa "Boże i wezmę z całą odpowiedzialnością, z całą bolączką i z całymi tymi kłopotami.....itp. itp."
więc mam co chciałam....
dzisiaj sobie pomarudzę, pochlipię....
a jak jutro będę się czuła ok:) to znowu światu będę ogłaszać, że WARTO:)
Tamka, CzaryMary, Wonderwall lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
widac malenstwo stwierdzilo z emusi dac o sobie znak co by mamusia sie nie przyzwyczajala ;PMalenq wrote:Aniu "pochwaliłam za szybko II trymestr", że taki bezobjawowy jest:)
Malenq lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyano ano dziewczyny "mały terrorysta" już rządzi....
a propo podoba mi się ta fryzurka u tej blondynki....ale musiałabym włosy na blond farbować ale fryz fajny, teraz mam do ramion...a zawsze podobały mi się krótkie włoski....
Ania_84, Tamka lubią tę wiadomość
-
heheh no to tym lepiej .matko moj to kocha moje cyce chyba najbardziejArienna wrote:
u mnie wyglądało by to inaczej, Miley przy mnie jest płaska jak stół 

jak zacelam chudnac to ten do mnie z tekstem..co ty robisz nie dlugo ni ebede miala za co zlapac ;P
Arienna lubi tę wiadomość
-
Ania-84 a może ty wiesz jaki wpływ może mieć Mniejszona amplituda bocznych ruchów główki w badaniu nasienia? Podejrzewam że obeznana jestes dokladnie z tym wszystkim
Ania_84 lubi tę wiadomość

******************************GANG18+***************************** -
nick nieaktualnyArienna wrote:
u mnie wyglądało by to inaczej, Miley przy mnie jest płaska jak stół 
no fakt cyc to Ona nie ma....to ja przed ciążą miałam większe...zaraz to stóp swoich przez nie nie zobaczę hehehehe"
ale Aniu to mój A. ma podobnie...wiesz jaki zły był, że jak schudłam (co mu się bardzo podobało) ale schudłam też z biustu - to On do mnie: "inaczej się nie dało?" hehehehe faceci....
Tamka lubi tę wiadomość
-
dziękuję kochana za uspokojenie, to jest takie właśnie uczucie rośnięcia i rozpierania, najwidoczniej domek fasolki rośnieMalenq wrote:Tamka maleństwo się rozpycha...

Twoja macica z malutkiego ziarenka, zamienia się w tydzień w śliwkę, potem w kiwi, potem w pomarańcz itp, itp. będzie bolało skarbie....
ja do tej pory cierpię...ale nauczyłam się już rozpoznawać rozciąganie od innych bóli....poza tym czasem maleństwo tak się przekręci (jeszcze nie czuję ruchów) że mnie krzyż napierdziela równo, i wiem że to przez maleństwo, bo uciska jakiś nerw...
także spokojnie, jak boli to wiesz, że ROŚNIECIE:)
zdecydowałam, że zostaję, zadzwoniłam do małża, było mu tak przykro, że aż się poryczałam, tak bardzo chciałam z nim być, to takie dla niego ważne... ale bez wątpienia rozsądniej będzie jeśli zostanę w domu i zalegnę.. -
nick nieaktualnyTamka wrote:dziękuję kochana za uspokojenie, to jest takie właśnie uczucie rośnięcia i rozpierania, najwidoczniej domek fasolki rośnie
zdecydowałam, że zostaję, zadzwoniłam do małża, było mu tak przykro, że aż się poryczałam, tak bardzo chciałam z nim być, to takie dla niego ważne... ale bez wątpienia rozsądniej będzie jeśli zostanę w domu i zalegnę..
rozumiem, że Twoja obecność jest MU ważna, ale ON wie kochanie, że ważniejsze jest maleństwo....hierarchia się zmienia.....pomyślcie sobie, że za 1,5roczku już z maleństwem będziesz mu kibicować....:)teraz KTOSIEK w brzuszku rządzi, wszystkim i wszystkimi, dniem i nocą, 24/24
DOMEK fasolki rośnie i to w takim tempie, że ho ho....
Tamka lubi tę wiadomość
-
smarta wrote:Ania-84 a może ty wiesz jaki wpływ może mieć Mniejszona amplituda bocznych ruchów główki w badaniu nasienia? Podejrzewam że obeznana jestes dokladnie z tym wszystkim

zmniejszona amplituda moze ale nie musi wplywac na samo zapolodnienie jednak wiadomo im plemnik "gorszy " tym ma mniejse szanse na zaplodnienie jelsi morfologia plemnikow, ich ruchliwosc i ilosc jest ok to nie masz sie czym martwiac
jakby ich bylo malo i o malej ruchliowsci to moze trzebaby bylo to jakos konsultowac..niestety nie wsyztskie plemniki sa super
a co do tego to taki news
wśród pacjentów o małej intensywności współżycia płciowego, podobnie jak w wyżej opisanym przypadku zachowanie zbyt długiego okresu wstrzemięźliwości płciowej przed badaniem nasienia może prowadzić do zwiększenia liczby plemników kosztem ich jakości (zaburzeń ruchu lub/i budowy). -
cymcia wrote:Huj, dupa, kamieni kupa
Faktycznie @ przylazła. Dr nawet na wykres nie chciała spojrzeć, cos popytala, dała luteine i koniec. Próbowałam z niej cos wycisnąć i NIC!!!! Powiedziała, ze badania mi da dopiero jak chłopa przebada
. Ze mam wyluzować, i cytuje: bzykac dla przyjemności. No kuuufaaaaa!!!!
Jedno co- macica prawidłowej budowy a reszta niebadalna. Kufa- głupie NFZ i ubezpieczenie PZU.... Chromole taka wizytę.... Ale do prywatnego to znowu kupa forsy- ostatnio mnie skasował 200zl.... Esh...
Ide teraz do ogólnej po skierowanie. Może ta bedzie laskawsza i da skierowanie na hormony. A najwyżej resztę zrobię prywatnie.
Zdecydowanie zmieniła bym lekarza. -
Malenq, ryczę.... masakra, to chyba mam objaw - hormony walą mi w czerepMalenq wrote:rozumiem, że Twoja obecność jest MU ważna, ale ON wie kochanie, że ważniejsze jest maleństwo....hierarchia się zmienia.....pomyślcie sobie, że za 1,5roczku już z maleństwem będziesz mu kibicować....:)teraz KTOSIEK w brzuszku rządzi, wszystkim i wszystkimi, dniem i nocą, 24/24
DOMEK fasolki rośnie i to w takim tempie, że ho ho.... -
nick nieaktualny






chociaz mnie tez moze tak pozamiatac 





