My ... tuż przed i tuż po 30'tce ...
-
WIADOMOŚĆ
-
Hej kochane mnie dzis prawie nie bylo .. w biegu ciagle
Malenq az kupilam wszytskoe skladniki i jutro robie te ciasteczka
dzis jesczze zrobie salateczke i pozniej odpoczynek jaki mi sie nalezyjutro badania i pracaaaa.. bo trzeba nadrbic
Baronowa gratuluje
Daven - maz juz termin bukuje
co do agrotusrystyki .. jak dla mnie jest to oplacalne.. mam sporo znajomych ktorzy zaczynali od zera noo mieli wlasne dzialkii fakt pierwszy rok byl ciezki bo trzeba klientow pozyskac.. ale pozniej polecenia dzialaja
Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 września 2015, 17:40
-
nick nieaktualny
-
Brałam od konca okres bo tak go dostalam;) do 2 kresek.
W cyklu wcześnie miałam prolaktyne 1000 przy normie do 511. W tym 15 przy normie do 20 ileś
Takze dlugo go sobie nie pobrałamWiadomość wyedytowana przez autora: 4 września 2015, 19:00
-
Nooo sałatka zrobiona moge zasiasc do lekrtury
choc tez nie na dlugo bo mezu zrobil mi niespodzianke i wreczył dwa bilety do kinaDaven, Blondik lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
O tempora o mores!
My chyba żyłyśmy w czasach, kiedy dinozaury człapały... Jak się łaziło "po koleżankach" to się razem siedziało i bawiło - a nie truło d**ę rodzicom koleżanek i siadało przed TV (u mnie kompem, bo TV nie mam) domagając się bajek - przynajmniej tak to pamiętam...
A tak mnie naszło, bo do mojej córy przyszła starsza koleżanka, córka znajomych, która jakby...wykazywała większe zainteresowanie towarzystwem moim i Małża, niż naszej córki. Ja rozumiem różnicę wieku między dziewuszkami i tym, że mój Zbój to jeszcze nie za bardzo towarzystwo do zabawy, ale w takim razie po co się owo starsze dziewczę wprasza (zaczęło się od wspólnej zabawy na placu zabaw a później impreza przeniosła się do naszego domu)? Żeby mi pozaglądać przez ramię jak poszukuję działek budowlanych? Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko koleżankom córki - tak długo, jak nie próbują być moimi koleżankami, gdzie mam je zabawiać, poświęcać swoją uwagę i skakać koło nich na jednej nodze, a moja córka bawi się sama w tym czasie
.
Nie wiem, może ze mną coś nie teges a może mi pamięć szwankuje, ale kurczę, jakoś inaczej było za dzieciaka. Tym bardziej, że rodzice owej dziewczynki poświęcają jej sporo uwagi, to nie to że jest dzieckiem zaniedbanym emocjonalnie. Nie wiem, ale czuję się po tej wizycie jakbym się mydła najadła.
Mamy starszych dzieci - jak wyglądają w Waszych domach wizyty kolegów i koleżanek Waszych pociech?
Pluj - 2012
Truj - 2013
Zbój - 2015 -
nick nieaktualnyMy póki co nie mamy tu znajomych, ale wizyt kolegów mojego syna z przedszkola wolę nie wspominać. Moje ściany i plamy na nich jednak mi o tym przypominają. Najlepsze było odbijanie się nogami od ściany na wysokości 1 metra oraz skakanie z za pleców z oparcia kanapy. I te Teksty do mnie w stylu " co robisz?"
Daven lubi tę wiadomość
-
Co do "dzisiejszych" dzieci nie wiem jak w polsce ale tutaj juz praktycznie mowia do doroslych na "ty", do nauczycieli tez. Ja jak bylam mala i bym sprobowala do nauczyciela na "ty" ....hihihi...nie wyobrazam sobie tego
manabu, Daven lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Dziewuszka, nazwijmy ją dla uproszczenia Hanią, ma 7 lat, Zbój niebawem 4.
Hania jest córką naszych znajomych, bywała u nas niejednokrotnie - i w mniejszym i w większym gronie (max ilość dzieci w moim domu jak do tej pory to 8 jednocześnie, ale wszystkie młodsze od Hani), także wiedziała czego się spodziewać. Poza tym na placu zabaw ze Zbójem się dogadywała i stąd (rzekomo) jej zapytanie czy może iść do nas bawić się dalej. Małż się zgodził, zapytał jej mamę i Hania poszła do nas pierwszy raz bez rodziców - zazwyczaj to im truje
. Gdyby chciała pooglądać bajki to pewnie od tego by zaczęła (tak sądzę, przynajmniej) a zaczęła od zawracania mi gitary
.
No i Hania należy do tych dzieci, które do wszystkich walą per "Ty" a rodzice życzą sobie, żeby dzieci ich znajomych również im "tykały".
Wniosek taki, że albo ja nie lubię dzieci, albo antyki mi nerwa ruszają
.
Nowatorka - też to sobie średnio wyobrażam "za naszych czasów", ale wychodzi na to, że wtedy się kontynenty dzieliły.
Manabu - piszesz, że Twój Staś jest dzieckiem specyficznym, czy to wynika z jakichś zaburzeń czy "ten typ tak ma"?Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 września 2015, 21:59
Ania_84 lubi tę wiadomość
Pluj - 2012
Truj - 2013
Zbój - 2015 -
nick nieaktualny
-
a u mnie słoneczko, pierwszy raz od wielu dni się wyspalam. mam mase energii
wysprzatałam juz połowę mieszkania, teraz wietrzę podłogi po użyciu mopa parowegozaraz wezmę psinę na spacer
dzieic sa coraz gorsze niestety...jakbyscie usłyszały jak przedszkolaki potrafią mowić, jak z wyższością traktowac innych, dogryzać, pyskować i przeklinać...uszy więdną -
Dzień dobry wita sie z kawa my po badaniach teraz odswiezam str co 5 min
ehhh niestety kiedys wg mnie dzieci byly bardziej kolezenskie, wiecej przebywaly z innymi dziecmi.. ja 90% wolnego czasu spedzalam na podworku grajac w pilke, chowanego itp itdteraz to wszytsko przejmuje komputer , TV..
-
dzieci teraz niesttey mogą wszystko, mają więcej praw niż obowiązków, rodzice są coraz bardziej leniwi i niekonsekwentni i stąd to wszystko.
niestety pani w przedszkolu ani w szkole nie "naprawi" tego, co rodzic zaniedbał na poczatku
najlepszy tekst 4 latki: upomniana, że jest czsa na sprzątanie i ma odłożyć na miejsce zabawki, którymi się bawiła " tatuś powiedział, że pani w przedszkolu jest od sprzatania"
jak rozmawiac z takim dzieckiem? podważyć autorytet rodzica trzeba troszkę... no bo z rodzicem to raczej rozmowa nie ma sensu, choć przyznam, że tatusiowi zakomunikowałam i poprosiłam żeby zwracał uwagę, aby dziewczynka sprzatała po sobie...zrobił się lekko czerwony i się wyparł... eh. takich sytuacji jest mnóstwo.
wymagania do wszystkich wokoło tylko nie wobec dzieci.
6 latki, które nie potrafią jeśc tylko nadstawiają dziobki jak ptaszki, nie potrafią się ubrać, podetrzeć pupy
3,4 latki ze smoczkami i w pieluchach
biedne dzieciWiadomość wyedytowana przez autora: 5 września 2015, 11:36