Forum Starając się - ogólne Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych
Odpowiedz

Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych

Oceń ten wątek:
  • Laura Autorytet
    Postów: 3396 6616

    Wysłany: 17 lipca 2015, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2015, 19:40

    Synuś mamusi i tatusia :)
    Dominiś 2890, 52cm <3
    89c50790be.png

  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 17 lipca 2015, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i znowu dwóch postów mi nie wyświetliło :/ ehh .. wybaczcie jak coś pominę..

    Dżona super wieści! Trzymam mocno kciuki! <3

    Laura gratuluję Synka :) Ty już też na końcówce :)
    Życzę szczęśliwego rozwiązania :*

    Żabko, mąż w szoku ale ogólnie wszyscy się cieszyli a ja siedziałam i płakałam :D

    Laura, dżona, Z., sara_nar, olka30 lubią tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • Laura Autorytet
    Postów: 3396 6616

    Wysłany: 17 lipca 2015, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Anaaa :)

    Edit. I Anaaa również Gratuluję kolejnej ciąży!
    Doczytałam teraz.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 lipca 2015, 16:41

    Synuś mamusi i tatusia :)
    Dominiś 2890, 52cm <3
    89c50790be.png

  • Rudasek Autorytet
    Postów: 5605 4556

    Wysłany: 17 lipca 2015, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejo :)
    Dziewczynki ja jakos wypadłam z rytmu ovulowego :) ale doszły mnie słuchy ze Anaaaa bedzie znów Mamusia!
    Kochana gratuluje CI bardzo!!!
    Nudnej ciązy zyczymy my :)

    olka30 lubi tę wiadomość

    " Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwyciężcami "
    relg3e5e4usdxs8f.png
    f2w3ugpjxbbrbi8m.png
  • Macierzanka:) Autorytet
    Postów: 2952 4042

    Wysłany: 17 lipca 2015, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skarby moje Kochane :)
    Ja tradycyjnie wpadam raz na miesiąc (jak moja @ :P ) zajrzeć co u Was.

    Zaznaczam, ze wszystkiego nie czytam (póki co), ale "przeleciałam" parę postów wstecz...
    tęsknię za Wami... bardzo!!!

    Nawet nie wiem od czego zacząć.

    Może od tego, że absolutnie się nie zgadzam z tym, że nie ma tu dla kogoś miejsca, ponieważ faktem jest, że my staraczki się teraz nie udzielamy, ale nikt nas nie wyganiał i nie zabraniał się wypowiadać, ani pytać o co chcemy. Wątek jest na temat i Nie na temat. Każda ma prawo pisać o sobie i dzielić się swoimi bolączkami i radościami. Matki również.
    Równie dobrze kogoś może wkurzać rozmowa o obiedzie (tak jako to miało miejsce na starym wątku :P
    Laura, nieprawda! Mnie zawsze dziewczyny wspierały i starały się jak mogły. I ja nie chcę żeby ktoś gdzieś znikał.
    Mnie osobiście nie chodzi o przykrości. Owszem miałam taki etap, że kolejne dzieciątko, czy ciąża powodowało, że pochlipałam w poduszkę, ale to z bezsilności.
    Na Boga, mam się obrazić, bo ktoś inny ma?
    Ja właśnie nie chcę i szczerze nigdy nie lubiłam tekstów typu, że NA PEWNO się uda, albo, że będzie zielono, albo IDŹ sobie małpo...no BEZ JAJ, ile my mamy lat?
    Nie wiemy co będzie 'nigdy', ani 'na pewno'.
    Owszem na temat kupek, kolek i pieluch niewiele się wypowiem, ale jeszcze raz przypomnę to wątek NA TEMAT I NIE NA TEMAT!

    Złota, ja podobnie też się staram i staram... never ending story... ale żeby zmian nie było to nie, u nas są, ale większość na gorsze...
    i żyję, ale jak to mówią, co to za życie :P
    W skrócie, to ja jak pies Pawłowa, wstaję rano, biorę leki, czekam pół godziny, kawa, śniadanie (tak od pewnego czasu jem śniadanie), żyję do południa, w południe leki, obiad, życie do wieczora, kolacja i wtedy już tona leków, bo tych na noc najwięcej.
    Po owulce dochodzi "grzebanko", bo po śniadanku i przed snem leki dopochwowe.
    Odkąd się dobrze diagnozuję, to więcej choruję :)
    ale postęp jest. Nie mam już plamień, faza lutealna równiutka co do dnia.

    Misty Twoje słoneczka powinny Ci rekompensować każdy smutek. Są przesłodcy!
    I z pewnością wyrosną z nich zdrowi chłopcy. Nie martw się za dużo, ale sprawdzić nie zaszkodzi.
    Postami się nie przejmuj, ja gdybym bywała, pisałabym wszystkim i na wszystko, bo wiecie, że byłam maniaczką długich postów zawsze :)

    Ja też tu byłam kiedyś napisać jak mi trudno i dlaczego się nie odzywam i też bez większego echa, a mój post zginął w gąszczu innych kłopotów, ale nie mam pretensji. Nie wchodzę tu po komentarze czy lajki. Lubię z Wami podyskutować, tyle że ostatnio zwyczajnie nie mam czasu. Jest piękna pogoda i ile sie tylko da spędzamy czas poza domem.
    Nie chcę i nie lubię się użalać nad sobą i swoim losem w związku z czym za wiele nie mam Wam teraz do opowiedzenia, ale szukam w życiu pozytywów.
    Muszę się tego nauczyć, bo liczymy się z tym, że możemy rodzicami nie zostać (i błagam nie piszcie mi, że na pewno się uda, bo tego nikt nie wie, nawet mój lekarz.

    Mignęły mi tutaj Melula, Bursztynka i Sara z dzidziuchami swoimi też chyba po dłuższej przerwie.
    Pominąwszy, że mama laska, to chłopcy cudowni :*

    Anuś moja droga - GRATULACJE! A to miłe zaskoczenie <3
    Dzięki za to, że czasem o mnie myślisz <3
    Zaraz Cię tam wpiszę w pamiętniczek :)

    Monia, nie wiem czy Ci już gratulowałam i czy Zetce też, ale na wszelki wypadek GRATULUJĘ Wam, że macie już swoje pocieszy przy sobie, dzielne kobiety!

    Lilla My, trzymam kciuki i za Ciebie!

    Santoocha, szalona! :D A raczej... zazdroszczę. U mnie już nie ma w życiu spontaniczności... ale nie powiem, bo trochę lepiej jest :D

    Dziewuszki, nie zwracam się do wszystkich imiennie, bo jeszcze nie złapałam rytmu, ale myślę o Was i jakby mnie nie było zawsze ślijcie do mnie na priv.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lipca 2016, 00:27

    Z., dżona, LillaMy, Little Frog, olka30 lubią tę wiadomość

    "Niepłodność to nie kara, uzdrowienie to nie czary"
    1237397y6kr97ild4.gif
  • Misty87 Autorytet
    Postów: 2669 4813

    Wysłany: 17 lipca 2015, 21:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laura w tym momencie jestes bezczelna. To ze mam dwojke dzieci znaczy ze nie potrzebuje wsparcia? Masz racje, u Ciebie szukac go nie bede. Tyle ode mnie.

    przedszkolanka:), Z., dżona, LillaMy lubią tę wiadomość

    Chłopcy 1jajowi,1ow i 1kosm, cc 32+5,waga 1880g i 1670g.
    1usahdgeb3da0ojs.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 17 lipca 2015, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzień dobry :)

    to i ja dzisiaj coś skrobnę , nie będę ukrywała powodu- Anaaa GRATULUJĘ!! :) powiem Ci,że bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość no i stawiam,że będziesz lutówką jak niedawno ja :) a na pewno sobie poradzisz ze wszystkim :)

    może ja tu baaaardzo sporadycznie jestem,ale czytam codziennie (wybaczcie!) no mam sentyment i tyle... mam wrażenie,że znam Was lepiej niż niejedną koleżankę :)

    Santoocha, Misty Wy zawsze wzbudzacie moje zainteresowanie, zaciekawienie, bo Wasze posty są takie...prawdziwe! Życiowe.. a bo kłótnia z mężem, a to urwanie głowy z pracą, problem z mamą czy ząbkowanie. Czasem żyję jakby obok i myślę co by tu zrobić,jak pomóc,ale często wolę przemilczeć niż głupotę walnąć :P

    ze względu,że jestem mamą to lubię czytać jak się wymieniacie doświadczeniami, chętnie korzystam z niektórych, lubię opowieści jak jesteście w ciąży - przypomina to swoje czasy, kolejne wizyty i coraz bliższe porody.

    staraczki choć bardzo mało się udzielają i niewiele piszą to myślę,że nie są niezauważalne,ale czasem ciężko jest napisać " będzie dobrze",gdyż tak jak Macierzanka pisze,to bardziej wkurza niż pociesza. Ale lubię poczytać o nowych lekach, czy że lekarz próbuje i szuka przyczyny- za jakiś czas i ja pewnie będę na tym samym miejscu a też zaszłam tylko dzięki clo itp.

    mamy lato i wszystkie zakręcone jesteśmy,ale mam nadzieję,że na jesień znowu odżyjemy tu na różowej stronie z nowymi siłami, dużymi dziećmi i może nowymi ciążami? :) kto wie :)

    Z., dżona, Little Frog, olka30 lubią tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 17 lipca 2015, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misty87 wrote:
    Laura w tym momencie jestes bezczelna. To ze mam dwojke dzieci znaczy ze nie potrzebuje wsparcia? Masz racje, u Ciebie szukac go nie bede. Tyle ode mnie.

    Kochana spokojnie :* dlatego ja w swoim poście nie odniosłam się w ani zdaniu do zbędnych komentarzy :)

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Another Autorytet
    Postów: 2133 2292

    Wysłany: 17 lipca 2015, 23:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja zaznaczę, że jestem :) Także udzielam się mało, ale nie ze względu na tematy ciążowe/dziecięce, bo mi one w zupełności nie przeszkadzają, tylko ze względu na fakt, że nie naciskam już tak na siebie i na zostanie mamą. Zmieniłam priorytety (o czym już Wam niedawno pisałam). Ciągle jestem na diecie, co prawda coraz wolniej waga spada, ale mimo wszystko 23 kg za mną. @ mi się w miarę unormowały, średnio cykl 33-40 dni, co w porównaniu do cykli 70 dniowych jest chyba dobrym wynikiem. Nie potrzebuję luteiny, żeby wywołać @, czasem z ciekawości zmierzę tempkę i często przed @ waha się w okolicy 37 st, więc spore prawdopodobieństwo, że te cykle są nawet owulacyjne, co mnie cieszy niezmiernie. Ale tak jak mówię, starania nie są już całym moim życiem, bo powoli wpadałam w paranoję. Chociaż na pewno moje szanse na zajście w ciążę wzrastają razem ze spadkiem wagi, więc kto wie co czas przyniesie :)

    Anaa gratuluję z całego serducha <3

    LillaMy, Little Frog, olka30, Anaaa:) lubią tę wiadomość

    "Musisz uwierzyć w siebie, bo wiara czyni cuda.."
    bpz77ab.png
  • Another Autorytet
    Postów: 2133 2292

    Wysłany: 17 lipca 2015, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fak, właśnie zauważyłam, że mam ciągle Bożonarodzeniowy avatar k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,016_br_orig.gif

    santoocha, przedszkolanka:), LillaMy, Little Frog, Z., Anaaa:), sara_nar lubią tę wiadomość

    "Musisz uwierzyć w siebie, bo wiara czyni cuda.."
    bpz77ab.png
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3398 6133

    Wysłany: 18 lipca 2015, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to każda powiedziała jakie ma odczucia, myślę że oczyscila nam się atmosfera :)

    Macierzanko, Złota, Another super że jesteście z nami. Może niewidoczne, ale zawsze :)

    My jesteśmy u mojej Ciotki (siostry mojej Mamy, w sumie trochę mi ją zastępuje gdy Mamy już nie ma), świetni są razem z wujkiem. Takie luzaki, strasznie na czasie, można z nimi pogadać naprawdę o wszystkim :)

    Młody dał nam czadu pod koniec jazdy, że nie wiedzieliśmy co robić. Siedział w foteliku, wyciągał ręce do Tomka i przeraźliwie płakał, łzy płynęły wielkie jak grochy. Tak strasznie chciał na ręce, a musiał siedzieć zapiety. Jednak 400km to jest meczarnia dla takiego maluszka....
    :(

    Idę spać, jestem wykończona. Jutro wieczorem coś jeszcze skrobne.

    Miłej nocy Kochane :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lipca 2015, 00:06

    Little Frog lubi tę wiadomość

    WQKxp2.png
    MnW9p2.png

    TBDdp2.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 18 lipca 2015, 07:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Another mistrzu! Ja zrzuciłam na razie w 21 tygodni 4kg.powiedz mi co ćwiczysz i jesz? :) nie ukrywam,że ja chyba przez dietę tak wolno idę no ale też aż tyle do zrzucania nie mam i chyba dlatego ciężko :P

    Miłej soboty ;)

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 18 lipca 2015, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O rety :) Fajnie, że jesteście! :):)

    Anaaaa, ten płacz to chyba normalny to szczęście pomieszane z lękiem. Mam nadzieję, że ten lęk szybko minie i zostanie samo szczęście :):)

    Macierzanko, super że znalazłaś chwilę, żeby wpaść i napisać nie tylko co nieco, ale długaśnego posta :):)

    Misty, oczywiście że Tobie również należy się wsparcie :):) Trochę inny rodzaj, ale jednak :):)

    Przedszkolanko, szpiegu :D:D Hehe, forum uzależnia, nie ma co ukrywać :D A te wszystkie wyjątkowe historie - i te lepsze i te gorsze sprawiają, że ciężko się oprzeć :D

    Another, wiedziałam, wiedziałam że jesteś! :D Kolejny raz gratuluję samozaparcia! :) Kawał dobrej roboty! :)

    Santoocha, zazdroszczę takiej ciotki i wujka :) Mało jest takich osób, z którymi można pogadać na każdy temat. Faktycznie 400 km to kawał drogi...szczególnie dla takiego maluszka.

    Ja dziś spałam jak nastolatka (w sensie nie pamiętam kiedy aż tak bardzo sobie poszalałam ze snem :D ). Mąż był na siłowni i później zbierał się do pracy, tak od 5 chodził i coś do mnie mówił... Ale jak wyszedł przed 7 to zasnęłam jeszcze na chwilkę...do 10:20 :D Zjadłam śniadanko, NADROBIŁAM forum, oglądam TV i zaraz biorę się do dalszych porządków :)

    przedszkolanka:), Another lubią tę wiadomość

  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 18 lipca 2015, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko ja szpieg ale niegroźny ;)
    Ale leniuszku Ci dobrze,godzina 10.20 o matko! Do tej pory to ja posprzątam,poćwiczę,zjem,wykąpię się i Polkę ogarnę dwa razy :P
    Muszę Wam jeszcze coś napisać,może któraś ma bądź będzie miała ten sam problem otóż u nas pod domem są tzw.żyły wodne(cokolwiek to oznacza),charakteryzuje się często problemami ze snem,samopoczuciem a nawet zdrowiem! No i okazało się że ja i siostra oraz mama nie spałysmy jako maluchy i Pola to samo co godzinę się wybudza..no i kolega zaproponował by sól dać pod łóżko i wiecie co? Odpukać spała tylko z jedną 5 minutową pobudką na cyca! Nie wiem na ile to przypadek bo takiej nocy jeszcze nie było ale jestem w szoku! Zobaczymy dzisiaj i się okaże ;)

    LillaMy, Little Frog, sara_nar, olka30 lubią tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 18 lipca 2015, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Łoo matko ile postów do czytania :D
    Nadrobię wszystko jutro, bo dzisiaj padam. Spędziliśmy cały dzień poza domem. Spacer, zoo, zwiedzanie itd. Muszę naładować akumulatory :D

    Dobrej nocy życzę. Rano wpadam z kawusią ;)

    Little Frog lubi tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • XxMoniaXx Autorytet
    Postów: 15445 8425

    Wysłany: 19 lipca 2015, 07:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Wam :)

    no i co ja widzę :D Anaa gratulacje :D

    a u nas dziś .. chrzciny :D i matka stresuje sie bardziej niż przed swoim ślubem :P

    Little Frog, Anaaa:), sara_nar, olka30 lubią tę wiadomość

    f2wl3e5exwv499zn.png
    km5sdf9hllms5iw1.png

    10. 2018r. - c.b
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 19 lipca 2015, 07:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przedszkolanko i jak tam spanie? Ciekawą jestem czy był to zbieg okoliczności, czy faktycznie działa :D

    Anaaa, fajny dzień za Tobą :) mam nadzieję, że naladowalas akumulatory ;)

    Monia, udanej imprezy :) ale malutka kruszyna będzie niesiona do chrztu ;)

    A u mnie dziś i jutro dość intensywnie, bo szykuje się do wyjazdu! :) aaaaa....aż mi się wierzyć nie chce, że to już jutro :D tyle czekania :D

    przedszkolanka:), sara_nar lubią tę wiadomość

  • XxMoniaXx Autorytet
    Postów: 15445 8425

    Wysłany: 19 lipca 2015, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko ta "malutka" kruszyna dobija już do 5 kilogramów :P :D

    Little Frog lubi tę wiadomość

    f2wl3e5exwv499zn.png
    km5sdf9hllms5iw1.png

    10. 2018r. - c.b
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 19 lipca 2015, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Żabko dzisiaj sen od 20.20 do 2.15 i później do rana :O jestem w szoku! no jeszcze dzisiaj przetestuję :P
    a wyjazd już jutro :O a to do Polski i już na stałe czy jak?

    Anaa pierwszy szok minął ? :)

    my dzisiaj mamy teściów :P

    Little Frog lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 19 lipca 2015, 12:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monia, to jednak dobrze, że chrzcicie już teraz :D Później mogłoby już być ciężko z trzymaniem :D Hehe. U nas jest taki ksiądz, że on chce, żeby wszystko pięknie wyglądało i było dopięte na ostatni guzik :) Chce, żeby matka trzymała dziecko na rękach podczas całej mszy, poza tym ustawienie rodziców i chrzestnych się zmienia np w ławce jest inaczej i przed ołtarzem inaczej (przed ołtarzem się zmienia chyba dwa razy) Co za stres! :D Jak byłam chrzestną to myślałam, że tego nie ogarnę :D Pod ławką trzymałam kartkę z rozrysowanym ułożeniem :D

    Przedszkolanko, to zobaczymy czy faktycznie coś w tym jest :D Hehe, niezłe jaja :D
    A ja jadę, ale niestety nie na stałe...chyba prędko nie pojadę na stałe, ale jak same wiecie, to życie pisze nam najróżniejsze scenariusze ;] Strasznie tęsknię, bo ostatni raz byliśmy w lutym....a po tym wyjeździe to już na serio nie wiem kiedy taki będzie... Ale chyba męża naciągnę może w lutym/marcu...zobaczymy jaka będzie zima tego roku i kiedy będzie ;] Poza tym teściowa chce przyjechać wnusię zobaczyć i teścia siostra stwierdziła, że by się z nią zabrała, bo ona jeszcze w życiu samolotem nie leciała... A babska tak nie trawię, że szok.
    Wyobraźcie sobie, że męża babcia kilka dni temu obchodziła 94 urodziny...a ona jeszcze w grudniu jak byliśmy przy jakimś spotkaniu rodzinnym to jej mówi, że co to za ksiądz jej powiedział, że już nie musi do kościoła chodzić. Że ksiądz nie może takiego czegoś powiedzieć, że póki ma się siłę chodzić, to trzeba iść! No i tak jej jechała, jakby męża babcia jakąś grzesznicą była :| A ona biedna po operacji może jeszcze chodzi, ale słabiutka jest i musi sporo odpoczywać.
    Jak zrobiłam test w lutym i powiedzieliśmy męża rodzicom (teściowa - centrum zawiadomień - zaraz wszystkich obdzwoniła <ale to już zupełnie inny temat>) to ta ciotka męża mówi tak "ja wiedziałam, że Ty w ciąży jesteś, już jak na święta byliście, to widziałam brzuszek". No ręce opadają. Nie dało się jej przegadać, że to co ona widziała, to mogło być co najwyżej świąteczne przejedzenie :| Ona wie lepiej i mamy jej nic nie mówić!

    No i tak z mężem kombinujemy co by tu wymyślić, żeby nie przyjeżdżała.... Ja to nie chcę przez jakiś czas żadnych gości. Bo jak teściowie byli, to miałam ręce pełne roboty, a przy dziecku, to ja już kompletnie bym chyba musiała ze snu zrezygnować, żeby ze wszystkim wyrobić :/ Poza tym jak ona ma takie podejście do świata, to już się domyślam, że miałaby dla mnie dwa miliony super rad, bo przecież ona wie lepiej :|

‹‹ 1535 1536 1537 1538 1539 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego