Forum Starając się - ogólne Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych
Odpowiedz

Na Temat i NIE na temat, dla staraczek i dla zafasokowanych

Oceń ten wątek:
  • Driada0102 Autorytet
    Postów: 915 853

    Wysłany: 14 sierpnia 2015, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    santoocha wrote:


    Jezusienku, jak ciężko położyć spać dziecko, które właśnie odkrylo, że potrafi stać. No masakra - śpiący wspina się, staje, chwieje, zaryje czołem w barierki, płacze.... I znów wstaje itd.... :(

    Driada Bebilon Pepti jest refundowany i jest bardzo tani! Puszka 450g kosztuje 10,30 :) Jedynka była droższa o 7zl. Tylko trzeba się pofatygowac po receptę raz w miesiącu.

    Tak, ale ja nie jestem ubezpieczona w pl więc recepta mi się nie należy.
    Oj mój mały właśnie też odkrył, że może wstawać itp i też wali w szczebelki, a ja przez to nie śpię w nocy ;/

    f2wli09kvv5ashuy.png
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3398 6133

    Wysłany: 15 sierpnia 2015, 06:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kochane!

    Przedwczoraj mieliśmy rocznicę bycia razem i zaręczyn, o której mój mąż zapomniał....

    Ależ mi było przykro :( zawsze to ja ppamiętałam, organizowałam wyjście na kolację itp. A on zapomniał. I jeszcze wrócił z pracy, i jak zapytałam czy tak ciężko było kupić mi jakiegoś kwiatka, on mowi- mogłaś mi przypomnieć. No super! W kalendarzu zapisane jak byk, na dodatek mógł sobie przypomnienie w tel ustawić. Ale nie, lepiej piwiedziec- Bo mi nie przypomnialas! :(

    Foch był ogromny, poszłam spać wcześnie.

    Wczoraj byłam w pracy, wyskoczyłam w międzyczasie do banku, wracam, a tam w operacyjnej wielki bukiet róż z bilecikiem- od kochającego męża.
    :)
    Zamówił przez pocztę kwiatowa.
    Wieczorem jak Młody usnął pojechaliśmy na kolację. A gdy wracaliśmy wywiozl mnie do lasu i kochalismy się w samochodzie! W końcu! Mieliśmy go chrzcić jak majstrowalismy Szymka. Lepiej późno niż wcale ;)
    Udało nam się zobaczyć jeszcze kilka spadających gwiazd.
    Udało mu się nadrobić :)

    Dziś gdzieś musimy wyjechać, bo zwariujemy w domu z zabkujacym dzieckiem.... Im dalej tym gorzej, biedny gryzie wszystko i płacze z bólu. Znów nurofen w użyciu.

    Rudasku Strachu też już chyba z tego co widzę ma ząbki?? Bardzo szybko! :)

    Misty Ty to masz kurcze ciężko, nie dość że mąż wyjechany, to musisz myśleć nie tylko o dzieciach, ale też o turystach.... Dobrze ze masz rodziców obok :)

    Żabko, a jak reakcja rodziny i znajomych na Twój ciążowy brzuszek?

    Lecę robić kawę, Młody nie śpi od 6:15, a my poszliśmy spać po 1:00, jestę zombię!!!

    olka30 lubi tę wiadomość

    WQKxp2.png
    MnW9p2.png

    TBDdp2.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 15 sierpnia 2015, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry! :):)

    Santoocha, dużo miłości z okazji rocznicy!! :):) Szalonego seksu i posłusznego męża :D Dobrze, że mąż się jakoś zrekompensował. W sumie ja sama się zastanawiam czy mojemu nie przypomnieć o naszej rocznicy, żeby się później nie denerwować... Tak to z tymi facetami jest! Tylko nieliczne przypadki pamiętają o ważnych datach.
    Ja sama myślę co by tu wykombinować na naszą rocznicę ślubu. Ogólnie nigdzie nie pójdziemy, ale myślę żeby coś ugotować... Chociaż....właśnie tak sobie myślę, że mój mąż pewnie pójdzie dokończyć fuchę w poniedziałek i tyle z chłopa będę miała....no może jutro coś przygotuję z tej okazji.

    Co do reakcji znajomych i rodziny na mój brzuszek, to wydaje mi się, że spodziewali się mnie w wersji wielorybiej, do tego sapiącej i zdychającej na tych upałach :) Ale nie dałam im tej satysfakcji :D

    Wczoraj zabraliśmy się za wydzielanie kącika dla dziecka. Jak mężowi powiedziałam, że póki co i tak tam łóżeczko nie będzie stało, tylko u nas w sypialni, to się mnie pytał po co w takim razie tak szybko to robiliśmy. Wytłumaczyłam mu, że lepiej mieć gotowe wcześniej i nie kombinować, niż później z dzieckiem, wiertarką i innymi hałaśliwymi sprzętami. Chyba zrozumiał.

    Przyjemnego weekendu! :)

  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 15 sierpnia 2015, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przedszkolanko cieszę się, że z bioderkami wszystko dobrze :)
    Jak tam Wam piątek minął na grillowaniu? :)

    Marta, czas szybko leci. Dopiero co nam pisałaś, że się udało, a tu już kilogramowe szczęście pod serduchem :)

    Pomarańczko trzymam kciuki!

    Rudasku, fajnie, że jesteś :)
    Staś cudowny! <3 i ząbki już są :D

    Santoocha, mój też nie pamięta o ważnych datach. Jak większość chłopów chyba.
    Najważniejsze, że Twój mężuś nadrobił :D z tego co piszesz to musiało być mega ;)
    No a tak w ogóle to wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, dużo miłości, wytrwałości, pociechy z Szymka i samych radosnych chwil :*

    Żabko a Wy kiedy macie rocznicę? Ja wczoraj mężowi przypominałam :D Też nie mam żadnego pomysłu co by tu zorganizować.
    Mówisz, że znajomi wyobrażali sobie Ciebie w innej wersji? :D heh ależ było ich zdziwienie :D
    Swoją drogą pochwaliłabyś się apartamentem ;)
    Co do kącika dla dziecka to popieram Cię w 100%. U nas było tak samo.


    Dzień dobry wszystkim! Dopiero dzisiaj znalazłam chwilę, żeby napisać.
    Byłam wczoraj na wizycie. Z dzidzią wszystko dobrze, serduszko bije jak dzwon, mierzy 3,3 cm.
    Moje wyniki są złe. Mam niedobory wit.D, żelaza, magnezu i prawdopodobnie wrócimy do l-thyroxinu bo teraz mi badali tsh.
    Czekam na wynik. Wiem, że skutki niedoboru wit.D w ciąży są bardzo szkodliwe dla płodu. Jestem przerażona. Mam nadzieję, że do następnej wizyty coś podskoczy. Za 2 tygodnie mamy badania genetyczne. Z wczorajszego usg 10t2d. Termin porodu 8 marca :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 sierpnia 2015, 11:16

    olka30, Z. lubią tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11966

    Wysłany: 15 sierpnia 2015, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobry wieczór :)

    Santoocha to mąż się uratował :P niespodzianka była ;) wszystkiego dobrego na kolejne rocznice!! :)
    Żabko dobrze,że nikomu satysfakcji nie dałaś ;) no i dobrze mężnemu powiedziałaś,lepiej już miec gotowe :)
    Anaa grill dzisiaj był i prócz gradu który nas złapał to było spokojnie :)
    Cieszę się że wizyta udana,wyniki na pewno się poprawią :* już się nie mogę doczekać czy Hubert teraz siostrzyczkę będzie miał czy braciszka :)

    My po grillu a jutro znowu rodzinnie na wycieczkę jedziemy na gofry :)

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 16 sierpnia 2015, 13:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć wszystkim.

    Poczytuję was często, ale jakoś nie ma czasu napisać...

    Dziś w końcu deszcz.. Pierwszy raz od jakichś 2 tygodni.. I temp. trochę zelżała.. Da się oddychać. Te upały mnie wykańczały zdrowo. Nienawidzę duchoty. Przez to nie pojechaliśmy nigdzie z mężem na urlop, bo planowaliśmy odwiedzić mój ukochany Dolny Śląsk, ale nie mamy w aucie klimy, a w takiej temp. to po prostu ugotowalibyśmy dziecko :( Jutro mąż wraca do pracy :( Może na jesieni się uda gdzieś wybrać..

    Malutki rośnie jak na drożdżach, ale mamy trochę problemów, bo mu naderwali mięśnia przy porodzie i teraz musimy go rehabilitować (okropieństwo, ale daje efekty) - miał non stop przekrzywioną główkę na jedną stronę i już mu się zaczął kręgosłup szyjny się krzywić. Już jest lepiej, tzn. główkę trzyma prosto, ale trochę innych rzeczy musimy poprawić. Mam tylko żal, że żaden lekarz mnie o niczym nie poinformował wcześniej, bo rehabilitacja od początku na pewno byłaby inna :( Teraz mały jest taki silny, że ciężko sobie z nim poradzić, a rehabilitacja tylko go jeszcze wzmacnia. Obstawiam że w tym mies. jeszcze zacznie raczkować, bo pełza już zdrowo. W ogóle to jest jakiś miesiąc do przodu w stos. do tego co powinien, ale to podobno jest częste u dzieci przenoszonych, a przecież w ogóle duży się urodził. W ogóle jest słodki i życia sobie już bez niego nie wyobrażam. Dziś zaliczyliśmy pierwszy deserek i nawet spoko nam to poszło jak na to, że herbatek nie chce pić w ogóle :)

    Santocha sexik w aucie :) Musiało być gorąco. Mi się marzy i jakiś gorący sexik, ale na razie jest tragedia, po porodzie tak mnie boli w trakcie w środku, że w sumie tracę ochotę na cokolwiek :( Mam nadzieję, że to przejdzie, albo będę musiała się udać do lekarza, bo nie wiem o co chodzi :(

    Anaa nadal zazdroszczę :) Już nie mogę się doczekać momentu kiedy znów zacznę się starać, ale na razie się powstrzymuję, bo przez rehabilitację małego na pewno nie wrócę teraz do pracy, a w przyszłym roku chcemy się zacząć budować, a kończy mi się umowa o pracę :/ Więc przydało by się wrócić choć na chwilkę zanim znów zajdę w ciążę.. Chociaż nie przejmuję się tym aż tak bardzo.. Dziecko zmieniło troszkę moje myślenie :)

    Z., Anaaa:), zizia_a lubią tę wiadomość

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)

    Dziś mamy rocznicę, ale świętowaliśmy ją wczoraj :):)

    Chociaż ogólnie prawie cały weekend spędziliśmy na sprzątaniu. Mój perfekcyjny pan domu kiedyś mnie zajedzie :D No bo wiecie...mi tak trochę głupio, że on tyle robi i staram się w miarę możliwości pomóc. A wczoraj jak wpadł w wir sprzątania, to normalnie miałam dość. Tak licząc od ok 2 miesięcy mieliśmy 3 generalne porządki - no wiecie, takie co się przed świętami robi - z przesuwaniem mebli i takimi. Jedno przed przyjazdem teściów, drugie przed naszym wyjazdem do Polski i wczoraj trzecie.
    W sobotę przegrodziliśmy salon i mamy już wydzielony pokoik, w którym póki co leżą wszystkie rzeczy, ale wciąć popakowane. Myślę, że mamy jeszcze trochę czasu, żeby się za to zabrać.

    Anaaa, to niezły termin :) Ciekawe kto tam sobie wynajmuje lokum w Twoim brzuszku :):) Uzupełniaj te braki. Trzymam kciuki za szybką poprawę wyników :)

    Przedszkoalnko, jak tak można?! Ależ mi smaka na gofry zrobiłaś! Mniam :)

    Olka, lubię czytać Twoje posty :) Fajnie czytać, że dziecko tak wiele zmienia i priorytety też są inne. A jak Twój mąż? U niego też dostrzegasz taką zmianę? :)Pytam, bo mój póki co jest zaangażowany, ale z takim lekkim dystansem. Planuję mu powoli wdrażać informacje o pielęgnacji i takich innych :) Znalazłam filmiki na you tube i myślę, żeby za jakiś czas mu pokazać co i jak :)

    Ahhh....wczoraj dzwoniła teściowa. No i ona ma w zwyczaju wciskanie komuś telefonu jak dzwoni do nas, żebyśmy sobie pogadali... No i tak mi się wczoraj upiekło, bo jak poszłam pod prysznic, to prawie zadzwoniła i później przekazała słuchawkę bratowej męża :D w sumie ja wyszłam już spod prysznica, ale powiedziałam mężowi, że muszę jeszcze włosy wysuszyć i tapetę narzucić, bo wychodziliśmy ;] A z tego co się później dowiedziałam to mówiła mężowi, że w razie jakichkolwiek pytań mamy dzwonić i się nic nie przejmować, że ona odpowie i tłumaczyła mężowi, że ja to już ćwiczyć muszę i ona zeskanuje i podeśle te ćwiczenia i jeszcze dużo dużo więcej. Szwagierka później do nas dzwoniła i nie mogła ze śmiechu wytrzymać :D Bo była przy tej całej rozmowie i mówiła, że ona tego nie mogła już słuchać, a co dopiero mój mąż musiał przeżywać :D Ogólnie to mogła tylko powiedzieć, że jakbyśmy mieli jakieś pytania to możemy dzwonić i w miarę możliwości postara się pomóc, a tu cały wykład walnęła mężowi. Ohhhh..jak ja się cieszę, że jestem daleko od tego wszystkiego. Bo pewnie jeszcze by się ktoś znalazł, kto by mi chciał asystować przy pierwszej kąpieli, a mi by pewnie przez tę kontrolę to łapki się trzęsły jak nie wiem...

    Noc miałam kiepską. Gorąco i wietrznie. Jak okna były otwarte,to nimi trochę szarpało i przez hałas nie dało się spać, a jak zamknięte, to też źle. Idę wykombinować jakieś śniadanko i zabrać się do życia.

    Miłego dnia! :):)

    Z., olka30, Maniuś lubią tę wiadomość

  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :) u nas też w końcu popadało a nawet przeszła burza. Człowiek może normalnie funkcjonować. Jest czym oddychać.

    Olka, nie dziwię się, że masz żal do lekarzy. Gdybyście wiedzieli wcześniej to na pewno szybsza interwencja, dałaby szybsze efekty i pewnie dzisiaj byłoby o niebo lepiej. Mimo to cieszę się, że rehabilitacja postępuje. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że Robert wróci do zdrowia :*
    Co do sexu, nawet boję się pomyśleć jak to jest po porodzie sn. Mnie bolało mimo, że rodziłam przez cc. To nie jest zły pomysł, żebyś udała się do gina. Warto skontrolować czy wszystko jest w porządku.
    No a jeśli chodzi o starania, to jak to mi kiedyś mówili, nigdy nie ma odpowiedniego czasu na dziecko, bo jak nie praca, to pieniądze, to coś innego itd. Ja ostatnio doszłam do wniosku, że dobrze, że jestem w ciąży, bo odchowam dwoje tak jak chciałam, w krótkim odstępie czasu i na spokojnie będziemy mogli się przeprowadzić a ja będę mogła podjąć pracę. Gdybyśmy planowali tak jak chcieliśmy, to pewnie zrezygnowalibyśmy ze starań o drugie dziecko, bo jakbym zaczęła pracę, to głupio by było zaraz zaciążyć i iść na zwolnienie. Powrotu bym pewnie już nie miała, a tak to wszystko się jakoś ułoży :) no i jestem szczęśliwa, że jestem pod opieką swojego świetnego ginekologa.


    Żabko my też mamy dzisiaj rocznicę ;P ale nie świętujemy. Ciężki miesiąc, więc zrobię tylko jakąś kolację, obejrzymy film i może <3 :D
    Generalne porządki to my też robimy raz na ruski rok :D ale fakt przydało by mi się w końcu okna pomyć i też meble poodsuwać, bo później będzie coraz ciężej.
    Co do tej rozmowy telefonicznej, to współczuję mężowi :D hehe śmieszne to musiało być :D


    Miłego dnia Kochane!

    olka30, Maniuś, Little Frog lubią tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • santoocha Autorytet
    Postów: 3398 6133

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 21:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,
    czy Pomarańczka nie miała mieć dzis cc??

    U nas wydaje mi się że przebiły się dwie dolne dwójki. Pewna nie jestem, bo nie daje sobie zajrzeć, lukam tylko jak się śmieje.

    Porządki... hmm, my zabraliśmy się dziś ok 19, ale zaraz była pora kąpieli i znów tylko z wierzchu przeleciane.

    W sobotę mamy osiemnastkę Tomka bratanicy, impreza w lokalu, JAK JA MAM SIĘ UBRAĆ? sukienek milion pięćset, ale NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ! Jak żyć? :P

    Idę rozpić Mogena <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 sierpnia 2015, 21:53

    olka30, Maniuś, Little Frog, Z., Anaaa:) lubią tę wiadomość

    WQKxp2.png
    MnW9p2.png

    TBDdp2.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 17 sierpnia 2015, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pomarańczka miała mieć dziś cc..
    Santocha ja nigdy nie mam co na siebie włożyć ku uciesze mojego M, bo ciuchy już się w szafie nie mieszczą (no co, liczę że kiedyś się skurczę i wejdę w ciuchy sprzed ciąży - już mi to wychodzi, gdyby nie bebech i te cycki ).

    Żabko ty już zmierzasz ku mecie, masakra jak ten czas leci :) Jeszcze tylko parę tygodni.. Masz już lekkiego stresa?? Czy luzik?? Mój mąż przechodzi moje wyobrażania o ideale :) No może ideałem nie jest, ale dorósł do roli ojca w 100 %. Czasem mam wrażenie, że się bardziej poświęca niż ja, a już na pewno robi wszytko, żebym miała jak najwięcej wolnego czasu. Ostatnio chciał mnie wysłać na 3 dni w góry z moimi znajomymi. Ale doszłam do wniosku, że chyba by mi psychika siadła z tęsknoty za Bobusiem. Trochę na to za wczas.. A poza tym mój M robi wszystko przy dziecku, nie brzydzi się przewijaniem, wstaje w nocy, kąpie, chodzi na spacerki (jeszcze bierze na nie dziecko siostry), jeszcze mi nigdy nie powiedział, że nie ma czasu zostać z małym jak chciałam wyjść. Oczywiście ja go też puszczam gdzieś czasem wieczorkami, ale jak mi to akurat nie leży to zawsze zostaje w domu. Chodzący ideał, tfu tfu (no prawie - te cholerne skarpetki). Ale w sumie już wcześniej wiedziałam, że na niego w tej kwestii będzie można liczyć. I choć pieniądze się go w ogóle nie trzymają, to od ciąży oszczędza i nawet z pozytywnym skutkiem :)

    Anaa ja mam przykład znajomych, którzy postawili na dzieci, a byli goli i weseli i choć może się u nich nie przelewa to na chleb im nie brakuje, a jakoś tak samo życie przed nimi stawia różne fajne okazje zarobków. Człowiek jest głupi, że się przejmuje wszystkim tylko nie tym co tak naprawdę jest w życiu ważne. Napracować się będziemy jeszcze mieli okazję do 67 :)

    Maniuś, zizia_a, Little Frog, Anaaa:), Z. lubią tę wiadomość

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3657 5256

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anaaaa, to zarówno Tobie jak i sobie życzę dużo, dużo miłości :D:D
    A co do drugiego dziecka, to masz rację. Często ciężko jest się zdecydować na kolejne, bo cały czas coś staje na drodze, ale jak napisała Olka to trzeba pomyśleć co w życiu jest dla nas najważniejsze :) Różne są priorytety i charaktery :)

    Santoocha, jak dobrze Cię rozumiem....ale teraz to ja na serio nie mam się w co ubrać. To jest dopiero problem! ;) A szkoda coś kupować tak jednorazowo.

    Olka, super postawa męża :):) Miło czytać o takim zaangażowaniu mężczyzn :) No i przyznam, że odważnie skora był gotów zostać sam na sam z dzieckiem aż przez 3 dni! :D A u mnie faktycznie coraz bliżej. Miałam wrażenie, że jak któraś z Was przekraczała 30 tydzień, to już poród był na dniach, a w moim przypadku wydaje mi się, że w sumie 9 tygodni to niewiele, ale już 2 miesiące to sporo ;] Czasami najdą mnie takie myśli, że jestem zupełnie sama, w obcym kraju i do tego jeszcze jakaś bariera językowa... Ale jestem dobrej myśli :) Póki co całkiem spokojnie podchodzę do tematu :)

    Maniuś, a jak tam u Ciebie? Jak się czujesz? :)

    Z, podglądaczu napisz kilka słów co u Ciebie :):)

    Maniuś, Anaaa:), Z., olka30 lubią tę wiadomość

  • Maniuś Autorytet
    Postów: 2050 6272

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzien dobry :)

    Zabko ja juz siedze jak bombie :) bylam tydz temu w szpitalu na kontroli to lekarz mi powiedzial ze juz czuje glowke i do nastepnej wizyty juz nie dotrwam...nastepna wizyta w czwartek a my nadal w dwupaku tak ze zaczynam watpic w te slowa...z tym ze jesli nic sie nie wydarzy to juz mnie zostawia i beda wywolywac!!! Tak tego nie chcialam :/ wczesniej ze wzgledu na cukrzyce...tak ze tyle u mnie :)

    Co u reszty dziewczyn???

    Pomaranczko tulisz juz syneczka???

    Milego dnia zycze ;) <3 ;)

    olka30, Little Frog lubią tę wiadomość

    zrz69vvjbeicd46f.png
    Synek 19.08.2015 ❤️
    Synek 05.05.2017 ❤️
  • Rudasek Autorytet
    Postów: 5605 4556

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobry doby :)
    Santo no to mialas rocznice :) ierwsza z fochem ale druga z pompą :)
    Sie zabawiliście:) hihihih
    Stachulec ma zeby na dole dwa a na górze trzy :) szybko..ale jego tatuś miał 3 mce jak mu zeby wyszły :d wiec to pewnie po tatusiu :) w ogole to duzy chlop, zakladam mu juz ciuszki na 80, ciezki jak byk, ma 10 kg :) mnie nawalaja lecy, rece i kolana....tym bardziej ze nie jem mleka i nabialu wiec jest troche ciezko..poza tym jest oki, Maluch rosnie, jest zdrowy, szczesliwy...coś zaczyna gadac sam do siebie :) coraz czesciej myśle o drugim..choć wczoraj Stachu dał popalić przez te zęby u góry i mialam chwile zwątpienia w moj plan na koniec roku :)
    Poza tym wszystko po staremu :):)

    Z., olka30, Little Frog lubią tę wiadomość

    " Potrafimy kochać i marzyć, dlatego wszyscy jesteśmy zwyciężcami "
    relg3e5e4usdxs8f.png
    f2w3ugpjxbbrbi8m.png
  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Santoocha to jest odwieczny problem każdej kobiety :D

    Olka spokojnie dojdziesz do upragnionej wagi :)
    Twój Mąż to faktycznie ideał :) super, że jest tak zaangażowany we wszystko.
    A jakie jest jego zdanie na powiększenie rodziny? Mam nadzieję, że wszystkie sprawy Wam się ułożą, z pracą, budową <3 i oczywiście trzymam kciuki.
    No i podpisuję się rękami i nogami pod Twoim postem :D

    Żabciu Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze :*
    Kochana poradzisz sobie! Ja też praktycznie sama w obcym mieście i w szpitalu trzeba było sobie radzić.
    Dasz radę się dogadać, a kto będzie chciał to Cię zrozumie. Nie martw się ;)

    Maniuś czekamy i życzymy szybkiego, szczęśliwego rozwiązania <3

    Rudasku, rzeczywiście kawał chłopa :D
    Mój też waży już jakieś 10-11kg, ciuszki ma na 80-86 :) rosną te dzieci jak na drożdżach!
    A chwile zwątpienia zawsze są w takich sytuacjach ;)

    Pomarańczko czekamy na wieści!
    Pewnie już tulisz Synka? Dużo zdrówka dla Was :*


    Moje dziecię przez ostatnie 3 dni to się tak rozgadało, że jestem w szoku :D
    Jak nic nie gaworzył tak teraz pięknie sylabizuje. Mówi już "mama", "tete", "e-ti", coś w stylu "daj", "nie", "tak" itp :D tak się śmiejemy, że szok :D
    Pięknie raczkuje, sam wstaje na nóżki przy meblach.
    Tyle z nowości. Poza tym pogoda dalej deszczowa. Mi to odpowiada, chociaż ciężko wyjść na spacer.

    Maniuś, olka30, Z., Little Frog lubią tę wiadomość

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • Złota Autorytet
    Postów: 3150 2406

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie! Wróciłam z urlopu. Niestety my wciąż we dwójkę.

    dfe327de15eec3b7764af72f3785c2ef.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maniuś trzymam kciuki za szybki poród :)
    Pomarańczka pewnie już po skoro się nie odzywa.

    Mój M jest jak najbardziej za powiększeniem rodziny, mógłby już, to ja jestem głosem rozsądku w tym związku :)

    Miłego dnia wszystkim.

    Maniuś, Anaaa:), Z., zizia_a, Little Frog lubią tę wiadomość

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4741 3544

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak się udał urlop Złota??

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Anaaa:) Autorytet
    Postów: 709 1306

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Złota tulę <3
    Opowiadaj jak tam po urlopie :* wypoczęta?

    zrz6j44jhnppf5gr.png
    1usa9vvj2jvtgwts.png
    relg6iyeuekhqu9b.png
    0d1y3e3k5pu39jw1.png
  • Pomarańczka Autorytet
    Postów: 596 214

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fa7cf76016e4.jpg


    Tadam !!! Dzień dobry ciocie, nazywam się Arkadiusz urodziłem się dwa dni wcześniej tj. 15.08.2015 r. o 7:46 , ponieważ mamusia dostała regularnych skurczy. Z wagą 3320 kg oraz wzrostem 55 cm :)


    Dziewczyny czujemy się dobrze :) i ja i maluszek, wszystko pięknie się potoczyło. Napiszę więcej jak już się w domku ogarniemy, i odnajdziemy w tym wszystkim.. Buziaczki przesyłamy :)

    Maniuś, Z., przedszkolanka:), Little Frog, Anaaa:), olka30, Macierzanka:) lubią tę wiadomość

    3jvzp07w7jmagt8p.png
  • XxMoniaXx Autorytet
    Postów: 15445 8425

    Wysłany: 18 sierpnia 2015, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :). My po szczepieniu, mama ryczala razem z dzieckiem. Mala ma juz 6 kg ;D ogolnie u nas ok, sa lepsze i gorsze dni ale byle do przodu ;)

    Pozdrawiamy wszysykie mamuski i Zlota trzymam kciuki !

    olka30 lubi tę wiadomość

    f2wl3e5exwv499zn.png
    km5sdf9hllms5iw1.png

    10. 2018r. - c.b
‹‹ 1544 1545 1546 1547 1548 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego