Pomagamy,wspieramy i czekamy na dzidziusia
-
WIADOMOŚĆ
-
A u mnie brudne naczynia leża w zlewie, umyte w zmywarce - nie ma kto rozpakowac i zapakowac od nowa
Dzisiaj musze pożegnać lenia i zabrać sie do roboty bo brudem zarosnę 
Jeszcze troche i znowu teściowa przyjedzie hi hi a za dwa tygodnie mezuś
Aguś spanie to może być byle te mdłości już nie wracały tzn dalej sa ale tragedii nie ma, da się żyć



-
rety co ja napisałam przytyłam 5 kg, (bo przed ciaza mialam 60, a teraz 65 jak ostatno bylam u mamy) a myślę o 6 hahahprzedszkolanka:) wrote:Mizy to malutko, ja 5,5 na razie

Lena ja wiem,ale już odpoczywajcie i czekajcie na tatusia
może dziś jak wskoczę na wagę to bd 6 kg
przedszkolanka:) lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnymon!ta^ wrote:ja tobie powiem, że to tak nie powinno wyglądać. Co on sobie myśli, że jesteś kurą domową i tylko do rodzenia dzieci to nie jest karaj arabski gdzie wszystko wykonuje kobieta a mężczyzna sobie siedzi jakby nic. Powinny byc kompromisy i pomagać tobie bo co to za związek. To jakaś kpina. Porozmawiaj z nim co Ci przeszkadza itd bo później będzie jeszcze gorzej
On to z domu wyniósł, teść nic nie robił a jego mama pracowała zawodowo i 3 dzieci praktycznie sama wychowała
to myśli, że tak jest ok i tak powinno być
-
nick nieaktualny
-
Sury wyniósł to z domu ale Ty mogłabys go nastawić na odpowiednie tory. Nie robisz tego tylko przymykasz oko to z czasem będziesz miała coraz gorzej bo utwierdzasz bo w przekonaniu, że tak jest dobrze.
Ja dzisiaj zjadłam kanapke z żółtym serem i ogóra kiszonego, w ogóle ogórki kiszone do wszystkiego jem teraz



-
Rudasku mnie też bolą biodra i w krzyżu łupie.. ale to chyba od kręcenia się w nocy czy co.. czuje sie jak stara baba :<
Groszku! ten szpital to jedna wielka paranoja...
ciekawe czy nie lepiej byłoby gdzieś indziej śmignąć żeby ci pomogli.
Lepiej niech wytrzyma chociaż te 2 tyg...
nie dziwię ci się ze walczysz kurde.. a oni olewka.
no kurna jak u mnie w starym szpitalu, co pielęgniarka to inna teoria
jeszcze leków musialam pilnować bo by mi podwójnie dały.
rzadko kto jest konkretny i na temat.
aż mi cię szkoda że tam się kisisz i wkurzasz..
paranoja no paranoja.. -
nick nieaktualnylivia30 wrote:Sury wyniósł to z domu ale Ty mogłabys go nastawić na odpowiednie tory. Nie robisz tego tylko przymykasz oko to z czasem będziesz miała coraz gorzej bo utwierdzasz bo w przekonaniu, że tak jest dobrze.
Ja dzisiaj zjadłam kanapke z żółtym serem i ogóra kiszonego, w ogóle ogórki kiszone do wszystkiego jem teraz
Livia próbowałam nie raz, ale to nic nie daje, jedynie kłótnie i mój stres, więc jaki sens jest próbować poraz milion pięćset pięćdziesiąty go "nastawiać na odpowiednie tory"? Mieszkam z nim 2,5 roku i cały ten czas próbuję go "naprawić" -
mój maruda też ... a to za mało robię a to na pewno sie lepiej czuje tylko tak udaje..
i dopiero jak farba z nosa mi poszła, pobełtałam kilka razy to zrozumiał że coś jest nie tak.. że ciąża to jednak wysiłek.. strasznie się dziwił że sapie.. ciężko oddycham.. kurna w koncu utrzymujemy organizm w sobie, nie dosc ze swoj to i dziecka które ma bijące serce ponad 130 uderzen na minute...
objętość krwi tez sie zmienia.. naciska na narządy..
no ale faceci zrozumieją?
olewałam i robiłam swoje.. jak nie mialam siły sprzatnąć to po prostu tego nie zrobiłam, nie dałam sobie wleźć na głowę.
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH















